Dorota Ponińska

Informacje Personalne:

  • Narodowość: Polska
  • Język: Polski
  • Obywatelstwo: Polskie
  • Twórczość:

    "Emilia"

    "Lilianna"

    "Maria"

Biografia:

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dyplom uzyskała w Katedrze Kultury Polskiej na Wydziale Polonistyki UW. Ukończyła także amerykanistykę i public relations. Przez kilkanaście lat pracowała w branży PR, zarówno w agencji, jak i w międzynarodowych korporacjach. Była członkiem zespołu ds. uzyskania przez Warszawę tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. Po tych doświadczeniach zawodowych postanowiła poświęcić czas nowym pasjom: kulturze Orientu i pisaniu. Została słuchaczką Podyplomowego Studium Stosunków Międzykulturowych na Wydziale Orientalistycznym UW. Różnorodność cywilizacji, kultur i obyczajów uważa za największe bogactwo świata, a szczególnie ciekawy wydaje jej się szeroko pojęty Wschód. Najbardziej inspirują ją dalekie podróże i ciekawe spotkania.

Źródło opisu: nk.com.pl/

Wywiad:

„Lubię turecką herbatę!"

Nazywasz się Dorota Ponińska. Czy masz drugie imię?

Tak, Maria.

Jakim jesteś znakiem Zodiaku?

Jestem Panną, z końca sierpnia.

Czy wierzysz w Znaki Zodiaku?

Oczywiście. Astrologia jest starożytną wiedzą wielu cywilizacji, uważam, że warto z tej wiedzy korzystać.

Jakie jest Twoje wykształcenie?

Jestem polonistką, amerykanistką i specjalistą ds. public relations.

Kim jesteś z zawodu?

Przez kilkanaście lat wykonywałam zawód PR-owca i rzecznika prasowego. Teraz zajmuję się pisaniem książek.

Gdzie żyjesz? Czy całe życie tu mieszkałaś?

Mieszkam w Konstancinie, w domu pod lasem i bardzo jestem z tego zadowolona. Przeniosłam się tu kilkanaście lat temu z warszawskiego Żoliborza, na którym się urodziłam i wychowałam. Nadal bardzo lubię Warszawę i Żoliborz, ale co las to las!

Warsztatu literackiego uczyłaś sie na warsztatach literackich. Co sądzisz o tego typu szkoleniach?

Uważam, że w każdym zawodzie trzeba i warto się doskonalić. Także w zawodzie pisarza. Niektórzy powtarzają, że talentu nie można nauczyć. Być może, ale sprawnego warsztatu z pewnością można. Mam silne przekonanie, że dużo zawdzięczam moim nauczycielom pisania i dziesiątkom praktycznych ćwiczeń, które zadawali.

Wymień książki Twoje autorstwa: tytuł rok wydania, wydawca

"Podróż po miłość t.1 Emilia", 2013, Nasza Księgarnia
"Podróż po miłość t.2 Maria", 2014, Nasza Księgarnia
"Podróż po miłość t.3 Lilianna", 2015, Nasza Księgarnia

Jak to się stało, że zainteresował Cię orient?

Zaczęło się od mojego znużenia pracą w zachodnich korporacjach. Miałam dość świata kręcącego się wokół pomnażania zysku. Potrzebowałam innej przestrzeni, gdzie ludzie nie myślą tylko o biznesie i pieniądzach. Taką przestrzenią stał się dla mnie Orient - baśniowy, mistyczny, pełen egzotyki. Najpierw były wakacyjne podróże do krajów Orientu i fascynacja ich kulturą: życzliwością ludzi, pięknem meczetów i rzemiosła, mistyczną aurą. Potem lektury. I wreszcie Podyplomowe Studium Stosunków Międzykulturowych na Wydziale Orientalistyki UW. Zdecydowałam się na nie, bo lubię rozumieć rzeczywistość wokół. Podobnie zrobiłam dwadzieścia lat temu: kiedy pojechałam pierwszy raz do Stanów, ich odmienność kulturowa tak mnie zafascynowała, że zapisałam się na równoległe studia amerykanistyczne.

W Adampolu nad Bosforem poznałaś polską emigrację, ludzi, którzy do tej pory mówią literacką polszczyzną. Jak odbierasz ich polski patriotyzm?

Adampol to jedno z najbardziej wzruszających miejsc, w których byłam. Tam naprawdę panuje atmosfera jak z Pana Tadeusza: staropolska gościnność, głęboki patriotyzm mieszkańców, szacunek dla tradycji. Miałam wrażenie że ci ludzie kochają i cenią Polskę znacznie bardziej niż wielu z nas, którzy tu mieszkamy na co dzień.

Właśnie to przeczuwałam, stąd było moje pytanie (śmiech). Czy zasmakowała Ci turecka herbata, podawana w malutkich filiżankach?

Uwielbiam turecką herbatę! Cudowne jest to, że dostaje się ją dosłownie wszędzie: w sklepie, na targu, na promie, nawet na stacji benzynowej. Na każdą próbę zapłaty Turcy odpowiadają z uśmiechem, że to turecka gościnność. I jak ich nie lubić? Ostatnio w księgarni w Stambule zobaczyłam książkę amerykańskiej pisarki zafascynowanej Turcją, której tytuł brzmiał: "Yes, I would love another glass of tea!"

Jak mogłabyś scharakteryzować swoją twórczość? Kto jest jej odbiorcą?

Moje książki są określane jako literatura kobieca, bo tytuł "Podróż po miłość" sugeruje, że mamy do czynienia z romansem. Rzeczywiście, bohaterkami są u mnie kobiety i ich emocje, ale nie tylko. Do każdej książki starannie się przygotowuję i osadzam perypetie bohaterów w szerokim tle kulturowym, historycznym, politycznym, artystycznym. Nie ma tam encyklopedycznych faktów, ale jest wyraźny kontekst epoki. Dlatego uważam, że moje książki to powieści historyczne, zwłaszcza drugi tom, Maria, gdzie fabuła zbudowana jest wokół wydarzeń wojny krymskiej. Są adresowane do ludzi zainteresowanych kulturą, historią, którzy lubią barwne powieści na wzór filmów kostiumowych, niosące dawkę optymizmu i dobrych emocji.

Kto jest pierwszym czytelnikiem Twoich tekstów?

Kiedyś mąż i moje piszące koleżanki, teraz pani redaktor w moim wydawnictwie.

Pod koniec sierpnia tego roku wybierasz się na imprezę LITERA TURA II. Skąd dowiedziałaś się o tej akcji?

Z zaproszenia na facebook-u.

Wymień ulubionego wykonawcę muzyki (piosenkarza).

Leonard Cohen

Wybierz taki fragmencik jej (jego) piosenki, by te słowa te mogłyby być puenta naszej rozmowy.

Looked through the paper.
Makes you want to cry.
Nobody cares if the people
Live or die.
And the dealer wants you thinking
That it's either black or white.
Thank G-d it's not that simple
In My Secret Life.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadziła Maria Zofia Tomaszewska

Współpracujemy z: