List, Który Przyszedł Za Późno

Autor: Aneta Modelska

Okładka wydania

List, Który Przyszedł Za Późno


Dodatkowe informacje

  • Autor: Aneta Modelska
  • Tytuł Oryginału: List, Który Przyszedł Za Późno
  • Gatunek: KryminałPowieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 416
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135 x 210 mm
  • ISBN: 978-83-7183-879-8
  • Wydawca: Videograf II
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Chorzów
  • Ocena:

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

LadyBoleyn

Nieraz mogliśmy zauważyć, że przypadek rządzi losem człowieka. Momentalna zmiana biegu wydarzeń czy też życiowe wariacje, które pojawiają się w wyniku ingerencji naszych przyjaciół, potrafią niekiedy spowodować przemianę naszych planów, co powoduje prawdziwą rewolucję, ale też i wprowadzenie nowości, cenionych przez tych, którzy nie lubią spokoju. Główny bohater książki „List, który przyszedł za późno", która wyszła spod pióra Anety Modelskiej, mógłby powiedzieć, że został dotknięty przez przypadek, zmieniający całkowicie jego życie. Jednak jak można zauważyć, niektóre przypadki mogą być przemyślaną intrygą.

 

Tomasz Dybruk to dziennikarz, który lubi przygodę i nie przepada za stabilizacją. Wiedzie dostanie życie w Warszawie, będąc po rozwodzie z Francuską, z którą utrzymuje dobre kontakty, odwiedzając ją dosyć często. Właśnie podczas powrotu z Paryża, na warszawskim lotnisku przez pomyłkę zamienia z kimś walizki. W tłumie odnajduje człowieka, który otrzymał jego bagaż, jednak nie daje rady go dogonić, co sprawia, że zabiera cudzą torbę do swojego domu. W mieszkaniu otwiera ją i przeszukuje, chcąc znaleźć kontakt z właścicielem ekwipunku. Nie natrafia na adres, lecz w kieszeni marynarki znajduje jednak list, który zaczyna go intrygować, bowiem jak się okazuje - wiadomość napisana została piętnaście lat temu i jest wyznaniem miłości dziewczyny do niejakiego Janusza Zalipskiego. Tomek postanawia skontaktować się z nadawcą listu, lecz na początku udaje się do adresata. Na miejscu dowiaduje się, że mężczyzna nie żyje od dawna, a jego rodzice są bardzo zdziwieni pomyłką jaka zaszła z udziałem głównego bohatera. Dziennikarz jednak nie poddaje się, czego efektem jest fakt, iż odnajduje kobietę, która dawniej darzyła Zalipskiego gorącym uczuciem. Po ich spotkaniu, życie Tomasza całkowicie się zmienia, a on sam zostaje wplątany w grę, w której przeszłość ma decydując wpływ na teraźniejszość. Do rozwiązania zagadki powołuje bliskie mu osoby, których egzystencja staje się coraz bardziej niebezpieczna. Jednak wszyscy uporczywie dążą do tego, aby poznać prawdę na temat wydarzeń z ostatnich paru lat – jakakolwiek mogłaby ona być.

 

W literaturze możemy odnaleźć książki, które dzielą się na takie, które wnoszą pewne wartości do naszego życia. Sprawiają, że z przyjemnością i lekką obawą śledzimy poczynania bohaterów, nie mogąc opuścić ani jednego wydarzenia, budzą pozytywne wspomnienia. Istnieją również i takie, które cechują się tym, że ciężko je określić. Z jednej strony czyta się je przyjemnie i lekko, fabuła wydaje się być interesująca, wydarzenia potrafią zaciekawić, lecz całości brakuje takiego elementu, który nadałby powieści niezbędnego dynamizmu i tchnął w dany utwór życie, powodując, że nie można byłoby oderwać się od wariackiej akcji. „List, który przyszedł za późno" jest właśnie lekturą, która należy do poprawnych, lecz niestety nie do końca wciągających. Sam pomysł przedstawienia zdarzeń, mających miejsce zarówno w czasach obecnych, jak i kilka dekad temu, był bardzo dobry i od samego początku intrygował, sprawiając, że czytelnik nieświadomie z własnej inicjatywy zaczął zastanawiać się nad rozwiązaniem zagadki. Niestety, niekiedy odnosiłam wrażenie, że opis działań bohaterów był prezentowany w sztucznym i dosyć ciężkim stylu, tak jakby autorka na siłę próbowała ukazać kolejne kroki wykreowanych przez siebie postaci. Kolejność wydarzeń oraz powiązania, jakie wystąpiły pomiędzy poszczególnymi miejscami i osobami, wydają się być realne i przyznam, że cała sprawa, w jaką uwikłał się Tomasz, mogłaby zostać uznana za taką, która powstała na podstawie faktów czy też rzeczywistości. Szaleństwo przedstawione w tej powieści, co prawda budzi zróżnicowane uczucia, lecz również pozwala pomyśleć, że być może są ludzie, których przeszłość powoli pochłania od środka.

 

Aneta Modelska miała ciekawą ideę na napisanie powieści, ponieważ przedstawione wydarzenia, intrygi, kolejne tajemnice wciągają czytelnika do brutalnego świata, gdzie zanim bohaterowie poznają ostateczną prawdę muszą poświęcić własną krew i praktycznie wszystko, co stanie na ich drodze. Książka posiada interesującą fabułę i ciężko się nudzić, czytając o poczynaniach postaci, lecz wykonanie nieco odstaje od kapitalności pomysłu. W piórze tejże pisarki można odnaleźć wiele lekkości i przyjemnie czyta się jej kolejne słowa. Autorka wspaniale przedstawiła wewnętrzne rozterki opisanych osób oraz pokazała ich tok myślenia i działania. Dialogi również należą do wyjątkowych i nie można o nich powiedzieć żadnego złego zdania. Styl pani Modelskiej jest bardzo dobry, ale brakuje w nim dynamizmu, bowiem czytając tę książkę – uchodzącą za kryminał – nie ma praktycznie żadnego napięcia. Czytelnik śledzi losy bohaterów, do końca nie ma pojęcia, jakie rozwiązania zagadki wpadną im do głowy, ale nie utożsamia się z nimi i całkowicie nie pochłaniają do sprawy polsko-francuskie. Istnieją w książce momenty, które powinny powodować, że odbiorca z zapartem tchem pochłania kolejne słowa, nie mogąc choć na chwilę odsunąć od siebie tej lektury. Niestety, zostały one opisane jednolito, bez żadnych głębszych emocji. I właśnie to czyni „List, który przyszedł za późno" lekturą, która może szybko odejść w zapomnienie.

 

Powieść Anety Modelskiej niewątpliwie jest kryminałem, w którym góruje ciekawy pomysł na akcję. Zachowanie bohaterów poznajemy stopniowo, obserwując każdą ich rozterkę lub wątpliwość. Żałuję jednak, że autorka bardziej nie postarała się, tworząc postaci, bowiem żadna z nich nie należy do takich, o których można byłoby pisać wiele i która wyróżniałaby się spośród tłumu. „List, który przyszedł za późno" to poprawna powieść, w której, pomimo tego, iż dzieje się wiele, nadal brakuje życia i elementów, budzących zainteresowanie czytelnika.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!