Okładka wydania

Milaczek

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Magdalena Witkiewicz
  • Tytuł Oryginału: Milaczek
  • Seria: Monika Szwaja Poleca
  • Gatunek: ObyczajowePowieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 256
  • Rok Wydania: 2008
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 9788392587958
  • Wydawca: Sol
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Duży Dół
  • Ocena:

    4/6

    -


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Milaczek | Autor: Magdalena Witkiewicz

Wybierz opinię:

Silł

Znacie Milaczka? Nie? Niemożliwe. Na tym stwierdzeniu w zasadzie mogłabym zakończyć moją wypowiedź. Dlaczego? Bo prawda jest brutalna. W każdym z nas (nieważne, czy jesteś kobietą czy mężczyzną) siedzi odrobina Milaczka.

 

Jakiś czas temu miałam okazję zaprezentować Wam książkę Magdaleny Witkiewicz „Panny roztropne". Poniewczasie zorientowałam się (to znaczy w trakcie lektury zauważyłam), iż czytam drugą część pewnej opowieści. Poprzysięgłam sobie wówczas, że gdy przyjdzie odpowiedni moment, sięgnę po pierwszą część tej historii. Odpowiednia chwila nadeszła. Machina ruszyła. „Milaczek" został przeczytany. Poniżej coś więcej na „jego" temat.

 

Milaczek to Milena, dwudziestosześcioletnia analityczka w jednej z trójmiejskich firm. Mila posiada szafę pełną ciuchów. Szafę, w której dobrze zaopatrzyłaby się niejedna kobieta. Szafę w rozmiarze od 38 do 46. Milenka codziennie rano staje na wadze. Nie raz. Podejść ma kilka. Najpierw staje na niej ze wsparciem. Stawia jedną nogę, później drugą. Rękoma chwyta się szafy i ściany. Zerka na wagę, wynik nie do końca zadawalający, ale nie załamujący. Podejście numer dwa (bez podpierania się) niesie za sobą już nieco większą dawkę rozczarowania. W zależności od nastroju, wyniku ważenia, ilości czasu itp. następują kolejne wariacje wcześniej zaprezentowanej czynności. I tak codziennie. Pewnego dnia Milena słyszy na podwórku potworny huk. Wygląda przez okno i nie może wyjść szoku. Jej samochodzik, jej mała Biedroneczka – stoi w płomieniach. Wielkie bum, które zmusiło ją do wyjrzenia przez okno, pochodziło od niej. Ale dlaczego? Jak do tego doszło? Co spowodowało ten niezupełnie niespodziewany wybuch? Tego dowiecie się podczas lektury Milaczka. Albo przynajmniej... tego powinniście się dowiedzieć.

 

Milaczek łączy w sobie cechy setek osób – kobiet i mężczyzn. Dlatego jest taka wyjątkowa. Bo jest każdym z nas. I chyba każdy człowiek może się z nią w pewien sposób utożsamić. Być przez chwilę nią. A że Milena przeżywa niesamowite przygody, poznaje niezwykłych ludzi i ma nieziemskie podejście do życia, to takie wcielenie się w jej postać będzie na pewno bardzo ciekawe.

 

Muszę przyznać, że mnie książka się spodobała, choć nie rzuciła mnie na kolana. Opowieść jest bardzo wesoła, humor użyty przez autorkę przypadnie do gustu większości czytelników. Na szczególną uwagę zasługuje postać Bachora i Parysa Antonia. Wszystkie „sceny" z tą dwójką w roli głównej kładły mnie na łopatki. Pozostała część opowieści była dobra, utrzymana na równym poziomie, zabawna, ale nie powalająca. To nie zmienia jednak faktu, iż książkę warto przeczytać. Jest idealną lekturą na smutny wieczór, na chwilę, w której nic nam się nie chce, gdy brakuje nam rezerwy do świata i do własnych problemów. Ta powieść może czytelnika rozruszać, poprawić mu humor, dać mu odrobinę wytchnienia. Jednym słowem polecam, jeśli tylko chce się zobaczyć drobinę słońca w pochmurny dzień.

 

Jezyna22

Magdalena Witkiewicz - pisarka, marketer z wykształcenia . Zadebiutowała powieścią „Milaczek" i dzięki której, szybko zdobyła grono miłośników. Pisze zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Do tej pory ukazały się między innymi tytuły - „Panny roztropne", „Ballada o ciotce Matyldzie", „Szkoła żon",„Pensjonat marzeń".

 

Po książki sięgamy z wielu powodów. Często chcemy odpocząć, znaleźć się w innym miejscu, pooddychać nie swoimi kłopotami. „Milaczek" to zdecydowanie powieść na poprawę humoru. Milenka, stale odchudzająca się singielka, wreszcie z pomocą swojej zwariowanej cioci Zofii, poznaje czarującego dentystę, który szybko staje się jej potencjalnym kandydatem do ręki. Posiada on jednak zdecydowaną wadę, a nawet dwie – siostrę pasożyta, o wdzięcznym imieniu Viola i osobisty charakter mocno kalkulacyjny. I jedno i drugie będzie skutecznie przeszkadzać w rozwijaniu się uczuć obojga. Ciąg wydarzeń będzie naprawdę mocno zwariowany, a wyraz „zaiste" nietypowo połączy pokolenia. Galeria charakterystycznych bohaterów bije jednak na głowę wszystko. Najciekawsze jest to, że barwniejsze dla mnie są postacie troszkę drugoplanowe niż główni bohaterowie. Prym tu zdecydowanie wiedzie mała sąsiadka Milenki- Zuza zwana Bachorem, jak i też wspomniana już ciocia Zosieńka. To głównie one są motorem zaskakujących zdarzeń i one pełnią funkcję łączącą poszczególne postacie. Również ogromnie kolorowi są współpracownicy Milenki z biura, tworzą mieszankę, do której brakuje tylko lontu aby wybuchnąć szczerym śmiechem. Jednym z ważnych tematów w powieści są śluby. Począwszy od przygotowań do nich, poprzez całą gamę emocji panien młodych i tradycje, które niestety w różnych rodzinach są inne i można się na nich mocno potknąć. Jedno jest pewne, pragnienia panien młodych z reguły mocno się różnią od wstępujących w związek małżeński panów. Ciąg przygotowań dla jednych jest motorem do działania , innych jednak stanowi pasmo lęku i udręki.

 

Pod przykryciem komedii omyłek, autorka przemyca również i poważniejsze treści. Jak bardzo zależy nam na akceptacji otoczenia i jaką ono na nas często wywołuje presję, jak bardzo nieraz to od czego uciekamy, tak naprawdę stanowi dla nas ogromne znaczenie. Oj, oszukujemy się często do momentu, kiedy nadchodzi jakaś katastrofa i okazuje się, że chcemy akurat nie tego co nam się tak naprawdę wydaje, a to co pragniemy, mamy na wyciągnięcie ręki. Widzimy również jak ważny wpływ na nasze postrzeganie świata ma rodzina i jak wiele poglądów nie raz bezwiednie utrwalamy w sobie, nie zwracając uwagi na to co nam naprawdę w duszy gra. Mentalność bywa różna i nie da się ukryć, że często ukrywamy się pod płaszczykiem cudzej.

 

Muszę się przyznać, że czytając w nocy i skutecznie się chichrając obudziłam własne dziecko, które się zaczęło domagać również zapoznania go z treścią. Przytaczając mu nocne poczynania Bachora , gdy przygotowywał miłosny eliksir i to, co się z nim dalej stało, ukręciłam bicz na samą siebie i tajemnicą poliszynela zostanie, że w rezultacie obydwoje poszliśmy spać już zdecydowanie ranną porą.

 

„Milaczek" według mnie jest lekturą lekką, przyjemną, lecz nie pozbawioną głębszej treści. Uważam, że jako debiut to rewelacyjna powieść. Jako lektura na upalne dni sprawdza się znakomicie. Ogromnie miło spędziłam przy niej czas i zdecydowanie teraz poszukam innych tytułów pani Witkiewicz. Zdecydowanie polecam

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial