Okładka wydania

Porzuceni

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Porzuceni | Autor: Meg Cabot

Wybierz opinię:

Książkowo

Siedemnastoletnia Pierce przeprowadza się razem z matką na Isla Huesos, miejsce, gdzie jej matka spędziła dzieciństwo. Ma to być powrót do raju, spokojnego życia, beztroski. A od czego uciekają i dlaczego potrzebują spokoju?

 

Pierce powróciła z zaświatów. Dosłownie. Uderzyła się w głowę, wpadła do basenu i tylko niskiej temperaturze wody zawdzięcza przeżycie. Od momentu przebudzenia wróciła inna, wszyscy widzą w niej nieobliczalną wariatkę, traci przyjaciół, zostaje wyrzucona ze szkoły, rodzice się rozwodzą.

 

Ale Pierce ma mocne powody do tego, by czuć i zachowywać się dziwnie. Wyobraźcie sobie, że mimo świadomości, że utonęliście trafiacie nagle na jakąś dziwną przystań, pełną ludzi oraz strażników. Gdzie nikt nie wie, o co chodzi, panuje zła atmosfera, następuje podział na dwie kolejki. I nagle zjawia się ON, mężczyzna, który ożywił ptaszka, gdy Pierce była mała. Okazuje się, że wylądowała w zaświatach i tu ma pozostać. Udaje się jej jednak uciec, wraca do życia, ale życie nie jest już takie, jak dawniej...

 

Meg Cabot połączyła życie bogatej amerykańskiej nastolatki z mitem o Persefonie. Wyszło jej to całkiem zgrabnie. Mamy opisy zaświatów, mamy strażników zmarłych, pomagających im dotrzeć przez wody do miejsca przeznaczenia (w zależności od zasług), Furie, diament Persefony, a jednocześnie imprezy i kliki licealne.

 

Pierce jest zagubioną nastolatką, z kilku powodów – to, co wydarzyło się w zaświatach wpływa na całość jej życia. Do tego dochodzi rozwód rodziców, przeprowadzka do zupełnie innej miejscowości (a wręcz na wyspę!), odrzucenie przez przyjaciół, wyrzucenie ze szkoły, nowa szkoła, część rodziny, której wcześniej nie znała, no i ON pojawiający się zawsze wtedy, kiedy zagraża jej niebezpieczeństwo. Ale kim ON jest i o co mu chodzi? Dlaczego ścigają ją Furie? Kim jest tajemniczy opiekun cmentarza? Czemu diament Persefony zmienia kolory?

 

„Porzuceni" to prosta w przekazie, nieskomplikowana książka, która jednak całkiem zgrabnie łączy mitologię z teraźniejszością. Jest to także pierwszy tom trylogii, więc historia będzie się dalej rozwijać. Trochę dezorientujące są krótkie rozdziały, które praktycznie za każdym razem dotyczą innych wydarzeń, miejsc i czasów, trzeba się skupiać w trakcie czytania, by połączyć wszystkie wątki. Jest to typowa książka rozrywkowa, do czytania dla relaksu, odstresowania się, w trakcie wakacji czy podróży. Zdecydowanie główną grupą docelową będą nastolatki płci żeńskiej, ale generalnie jest ona dla każdej osoby ciekawej nowoczesnej wersji mitu o Persefonie.

 

Muszę pochwalić ładne wydanie. Nie wyłapałam błędów czy literówek. Strony są ładnie ozdobione grafikami, a rozdziały zaczynają cytaty z „Piekła" Dantego.

 

„Porzuconych" polecam przede wszystkim fanom Meg Cabot, potem głównie nastolatkom, a jako trzeci rodzaj grupy docelowej widzę tych, zainteresowanych nowymi wersjami mitów. Miłego czytania!

Klara203

Czytałam wiele książek Mag'e Cabot, ale żadna mnie tak nie zadziwiła, jak ,,Porzuceni". Myślałam, że ,,Pamiętnik księżniczki" to najlepsze dzieło tejże pisarki. Niestety pomyliłam się, gdyż zadziwiło mnie najnowsza jej książka. Stworzyła swoją własną historię w oparciu o mit, w którym Persefona zostaje porwana przez Hadesa.

 

Będąc mała kochałam, gdy mi opowiadano o mitach greckich. Potem jak przerabiałam je w szkole było mi o wiele łatwiej, bo wiele zapamiętałam z dzieciństwa. Nigdy bym nie pomyślała, że ktoś na zasadzie tych opowieści napisze książkę, w której bohaterką jest współczesna dziewczyna.

 

Każdy widzi świat pozaziemski całkiem inaczej, ale nikt do końca nie wie jak tam jest. Nie wiadomo co się stanie, gdy nasze życie dobiegnie do końca. Czy zobaczymy niebo, łodzie, otchłań, czy coś innego. Jedno jest tylko pewne, że śmierć na każdego czeka i nikt od niej się nie wywinie.

 

,,Porzuceni" to historia siedemnastoletniej Pierce, która odwiedziła świat, do którego każdy zmierza. Stało się to przez przypadek, gdy chciała pomóc ptakowi. Wpadła do basenu i przeżyła śmierć kliniczną. Powracając do świata żywych jej świat stał się inni a każdy uważa, że to wina wypadku, ale nikt do końca nie wie co się stało. Będąc w tamtym świecie popełniła jeden błąd, który spowodował, że już nigdy nie uwolni się od NIEGO. To właśnie ON powoduje, że ludzie zaczynają uważać nastolatkę za chorą. Pierce chce pomagać innym, ale gdzie już jest dobrze, ten mężczyzna wszystko psuje. Śmierć przyjaciółki, historia z nauczycielem i rozwód rodziców, to wszystko powoduje wielki ból. Dlatego matka postanawia zacząć nowe życie i zabiera córkę do rodzinnej miejscowości, gdzie ma niby być lepiej. Dziewczyna zawiera znajomości, ale spotyka znów GO. Postanawia mu oddać prezent, który jej dał i zamierza trzymać się z dala od niego. Diament, który otrzymała od niego przysparza jej kolejnych problemów a jej życiu grozi niebezpieczeństwo.

 

Uważam, że pisarka przedstawiła mit w swojej książce całkiem podobnie. Pierce jako Persefona a John jako Hades, który cały czas ją obserwuje. Niestety w książce występują też inne istoty, które są niebezpieczne dla tych dwoje, ale to dodaje urokowi dziełu Cabot.

 

Okładka za bardzo mnie nie zadziwiła, ale jak zobaczyłam co się znajduje wewnątrz to byłam ogromnie zadowolona. Wszystkie strony ozdobione na rogach wzorkiem: kwiatki i liście, i jeszcze pieśni z ,,Piekła" Dantego. W sam raz wszystko pasuje do tej książki co mnie szokuje. Tyle pracy a taki wspaniały efekt.

 

Książkę polecam wszystkim czytelnikom Mag'e Cabot, wszystkim tym którzy są ciekawi pozaświatów oraz nastolatką, ponieważ to dla nich to dzieło powstało.

Kala

Po raz pierwszy John pojawił się w jej życiu, kiedy miała siedem lat. Tajemniczy, ubrany w czerń mężczyzna, który wbrew wszelkim prawom logiki ożywił martwego ptaka, wydaje się Pierce jedynie wytworem jej wyobraźni. Ale kiedy dziewczyna umiera, spotykają się po raz kolejny w mrocznych, niebezpiecznych zaświatach. John oferuje Pierce pomoc, nie wspomina jednak o wiążących się z nią konsekwencjami. Przerażona dziewczyna ucieka, powracając tym samym do świata żywych. Nic w jej życiu nie jest już jednak takie same.

 

Ludzie nie wierzą Pierce, usilnie starają się jej wmówić, że wszystko co przeżyła było tylko zwykłymi halucynacjami. Ale nie wiedzą o tym, że powracając z zaświatów, Pierce zabrała ze sobą niezwykle cenny podarunek od Johna - magiczny naszyjnik, który według wszelkiego prawdopodobieństwa pierwotnie należał do Persefony i który miał ją chronić przed złem - namacalny dowód na prawdziwość jej słów. Równie piękny, co przeklęty. Czy można uciec przed konsekwencjami? A jeśli nie, to czy znajdzie się ktoś kto ją uratuje? I wreszcie, komu tak naprawdę może zaufać Pierce?

 

Bohaterzy "Porzuconych" to ludzie - nie znajduję odpowiedniejszego słowa. Ludzie zagubieni, nie potrafiący poradzić sobie sami z własnymi problemami, zbyt dumni jednak by poprosić o pomoc. Ludzie, którzy posiadają niezliczoną ilość tajemnic, nieobliczalni i przez to wyjątkowi. Ludzie, którzy umarli i którzy powrócili do życia - nie tylko w dosłownym znaczeniu tego słowa.

 

Fabuła powieści rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. Akcja właściwa przeplata się ze skrawkami wspomnień Pierce, które, choć pozornie nieistotne, ostatecznie odgrywają dużą rolę. Poprowadzona po mistrzowsku narracja sprawia, że od "Porzuconych" nie sposób się oderwać. Pojawiają się również charakterystyczne dla stylu pani Cabot nawiązania do przyszłych wydarzeń, zapowiadające zbliżające się zagrożenie, które budują napięcie w powieści.

 

"Porzuconych" można porównać do innej serii pani Cabot - "Pośredniczka". W obu powieściach pojawia się bowiem motyw miłości na granicy dwóch światów, której droga do szczęśliwego zakończenia przepełniona jest różnorakimi przeszkodami.

 

Przy "Porzuconych" z pewnością nie da się nudzić. Jest to jedna z dojrzalszych powieści Meg Cabot, która z pewnością nie zawiedzie fanów twórczości autorki. Książkę z czystym sumieniem pragnęłabym polecić wszystkim fanom romansów paranormalnych, których znudziły już wampiry, wilkołaki i anioły.

Beatrice

Sięgając po tę lekturę miałam nadzieję na jakąś lekką powieść paranormal romance, w sam raz na letnie wakacje. Po Mag Cabot spodziewałam się raczej czegoś pogodnego i przyjaznego, czegoś podobnego do „Pamiętników Księżniczki", co tutaj znalazłam? Roztrząsanie sprawy śmierci. Dziwny i z całą pewnością oryginalny temat.

 

Do tej pory w wielu powieściach spotykaliśmy się ze śmiercią i ucieczką przed nią, musieliśmy również znosić utratę wielu bohaterów. Tutaj problem jest inny, bowiem bohaterka już umarła. Umarła i powróciła. Przeżyła tak zwaną śmierć kliniczną. Ale co się naprawdę w tym czasie stało? Nikt nie wierzy dziewczynie, która twierdzi, że prawie przepłynęła przez jezioro w drodze do podziemia. Podobno tylko to sobie wymyśliła. Wobec tego dlaczego od tamtego czasu pojawia się przy niej ON? I to w dodatku w sytuacjach, kiedy go najbardziej potrzebuje. Jakby tego było mało, podarował jej wyjątkowy talizman, Kamień Persefony, który ma ją chronić przed złem.
Dziewczyna czuje się inna, jakby już nie pasowała do tego świata. Po przeprowadzce ma nadzieję, że dopasuje się do nowego otoczenia. Jednak dlaczego ON znajduje ją i tutaj? Czy próbuje ją przed czymś ostrzec? Czy chce ją zabrać z powrotem do podziemia, tym razem żywą? Jaki obrót przybiorą wydarzenia i czy wróg jest w tajemniczym Johnie, czy może gdzieś indziej, gdzieś gdzie nikomu nie przyszłoby do głowy nawet szukać?

 

On piękny i tajemniczy, ona zamknięta w sobie i „mała". Wydawałoby się to dobrze już znanym schematem. Faktycznie. Jednak patrząc na całą powieść widać coś zupełnie nowego i świeżego, nie koniecznie łatwego. ON jest bóstwem śmierci, a Ona powróciła z zaświatów. Pierce z inteligentnej i miłej dziewczyny, stała się zamknięta w sobie i zwariowana, a rówieśnicy się od niej odwrócili. To właśnie Pierce jest narratorką, co jest równie tajemnicze jak wszystkie inne zdarzenia. Dziewczyna wcale nie przejmuje się niemiłymi komentarzami rówieśników na jej temat, próbuje tylko ochronić przed złem swoich najbliższych. Jak jednak ochroni rodzinę, skoro nie potrafi nawet uratować siebie?

 

Książka jest bardzo ciekawa, chociaż w tej części nie dzieje się zbyt wiele. Może to właśnie jest przeciwieństwo innych książek. Bo mimo iż akcja nie jest wartka, czytelnik tak, czy inaczej nie potrafi oderwać się od lektury. Na pewno plusem jest zaskakująca fabuła, oraz niecodzienna bohaterka. Wszystko to znakomicie zlewa się w całość, dodatkowo zachwycając nas romansem, a książka wcale nie jest chaotyczna, pomimo iż właśnie taka jest jej bohaterka. Trzeba tutaj pochylić głowę, przed Meg Cabot, gdyż stworzyła naprawdę dobrą powieść.

 

Piercey nie da się nie lubić. Jest bardzo miła i przyjacielska, a przez pomoc innym, nawet jeśli był to tylko mały ptaszek, zginęła tragicznie. Przez tę śmierć i wzmożoną chęć walczenia ze złem, jest bardzo rozkojarzona i szybko staje się rozdrażniona w kontaktach z innymi.
John z kolei jest tajemniczą postacią, jak się dowiadujemy, bóstwem śmierci. Jednak kiedyś był normalnym człowiekiem, który zginął tragicznie i dlatego targają nim tak silne uczucia. Pomimo jego porywczości i agresywności, nie można go nazwać złem. W końcu, czy zło potrafi kochać?
Rodzina Pierce jest z pozoru bardzo kochająca. Jej matka stara się bardzo pomóc córce, a ojciec jest w stanie w każdej chwili zapłacić miliony za jej edukację, oraz wszystkie jej zachcianki. Nawet babcia, choć ma swoje tajemnice, wydaje się pomagać wnuczce. Wszystko powinno być dobrze, ale niestety nie jest.

 

Jeśli macie nadzieję na jakąś przyjemną i łatwą książkę, jak ja kiedy zaczęłam ją czytać, wiedzcie że nie jest to to, na co liczyliście. Jest to powieść o wiele bardziej filozoficzna i mądra, ale pomimo tego bardzo porywająca. Moim zdaniem Meg Cabot zdecydowanie rozwinęła się pod względem literackim, choć już wcześniej była naprawdę dobra. Myślę, że powoli staje się ona moją ulubioną autorką, a ta książka zdecydowanie stanie na liścia najlepszych powieści jakie przeczytałam.

Gosiarella

Wątpię, żeby kiedykolwiek książka autorstwa Meg Cabot mogła mnie zawieść. Autorka tak wielu książek , z tek różnych gatunków literackich odznaczyła się, jak zwykle genialnym stylem pisania. "Porzuceni" wciągają od pierwszych kartek, które nawiasem mówiąc są pięknie ozdobione kwiatowym wzorem w rogach. Dodatkowo na początku każdego rozdziału, czeka na nas cytat z części "Piekło" "Boskiej Komedii" Dantego Alighieri. Widać, że książka jest dokładnie przemyślana.

 

"Porzuceni" są swego rodzaju modyfikacją mitu o Hadesie i Persefonie. Główną bohaterką i zarazem narratorką książki jest Pierce Oliviera, która umarła, a później cudem wróciła do życia, jednak trochę odmieniona. Kto by nie był inny po przebudzeniu ze śmierci klinicznej? Chciałabym zdradzić więcej o jej losach, jednak sumienie mi na to nie pozwala. Sama bawiłam się świetnie poznając po troszku jej niesamowitą historię. W każdym razie Pierce jest sympatyczna, kocha zwierzęta i ma dobre serce, choć za często się wszystkim zadręcza. Drugą najważniejszą postacią jest John. Można go opisać, jako dzikiego, tajemniczego, silnego i niesamowicie interesującego. Jest bardzo zbliżony do mojego ulubionego typu bohatera męskiego. Zresztą wszystkie postacie w książce są świetnie wykreowane; mają swój temperament, własną historię i motywy, którymi się kierują.

 

"Porzuceni" są dosyć cienką książką, jednak bardzo wciągającą, a przez to czyta się ją za jednym zamachem. Akcja bardzo szybko się rozkręca, choć ona sama trwa 3 dni. Wielokrotnie pojawiające się retrospekcje powoli odkrywają przed nami tajemnicze zdarzenia, jakie spotkały bohaterkę od czasu jej śmierci. Plusem jest to, że zagadka wyjaśnia się w odpowiednim momencie, a przy tym nie odkrywa wszystkich swoich kart od razu. Można powiedzieć, że jesteśmy syci, ale nie przejedzeni.
Dużą część tekstu stanowi monolog wewnętrzny Pierce, jednak jest dobrze skonstruowany, dzięki czemu ani nie nudzi, ani nie męczy, co jest ostatnio wyjątkowo rzadkim zjawiskiem.

 

Myślę, że nie muszę się rozwodzić nad genialnym stylem pisania Meg Cabot, gdyż po pierwsze wynika to z powyższego, a po drugie większość osób miała już w ręce któreś z jej dzieł. Miłą odmianą jest przeczytanie książki doświadczonej pisarki, która przemyślała najdrobniejszy szczegół. Nawet ostatnie kartki "od autorki" zamiast czczej gadaniny, zawierają informację dotyczące fabuły, a mianowicie wyjaśniają, które wątki, historie i miejsca są prawdziwe lub skąd wziął się na nie pomysł.
Niestety książka posiada jeden minus. Za szybko się kończy. Zostajemy bez odpowiedzi na wiele pytań. To tak, jakby ktoś sprzedał nam tylko pół książki. Rozumiem, że takie zakończenie podsyca ciekawość, ale to okrutne.
Moja rada: nie czytajcie tego dopóki nie pojawi się kontynuacja.

 

Ocena: 5 + / 6 Perfekcja zarówno z wewnątrz, jak i z zewnątrz.

 

"Wszystko może się stać w mgnieniu oka. Dosłownie wszystko. Raz. Dwa. Trzy. Mrugnięcie. (...)
Więc posłuchajcie mojej rady: cokolwiek by się nie działo...
Nie mrugajcie."

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial