Królowa Lata Tom 3 Krucha Wieczność

Autor: Melissa Marr

Okładka wydania

Królowa Lata Tom 3 Krucha Wieczność


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Sihhinne

Pod wpływem impulsu (a także ceny) kliknęłam na magiczny przycisk ,,Dodaj do koszyka" przy ,,Kruczej Wieczności" autorstwa Melissy Marr. Seria o wróżkach jest mi dobrze znana, ale byłam w posiadaniu tylko 4 części, a resztę znałam z ebooków. Tak więc zakupiłam i nie żałuję. Z czasem zaczynam coraz bardziej doceniać wróżki, a tym samym przewspaniałą serię ,,Królowa Lata".

 

Seth ma wrażenie, że odkąd Aislinn objęła rządy nad Letnim Dworem wróżek, coś w ich związku szwankuje. Aislinn musi wypełniać liczne obowiązki i spędzać z Keenanem, Królem Lata, o wiele więcej czasu, niż chłopak by sobie życzył. Dręczą go w dodatku myśli o przyszłości. Jego dziewczynę czeka wieczność... ale wieczność z Keenanem. Seth nie może się z tym pogodzić. Musi znaleźć sposób, by zostać z ukochaną na zawsze... Tylko władająca Wysokim Dworem Sorcha może go wspomóc... Jednak gdy Seth wyruszy na jej poszukiwania, Aislinn i Keenan bardzo się do siebie zbliżą. Tymczasem krucza wróżka Bananach zacznie knuć intrygę, której celem jest rozpętanie wojny między dworami. Sprawy świata ludzi i wróżek znacznie się skomplikują...

 

To musiało się wydarzyć prędzej czy później. W mrocznym i nieobliczalnym świecie wróżek panuje niepokój. Zbliża się nieuchronna wojna. Keenan coraz bardziej pragnie Aislinn, która nie dostrzega jego prawdziwej natury. Donia odrzuca Keenana. Bananach namawia wszystkich do wojny. Niall staje się prawdziwym Królem Mroku. Jakie zamieszanie wywołane przez jedną osobę! Przez kogo? Łatwo się domyśleć. Przez ukochanego Królowej Lata, przyjaciela, a nawet brata Króla Mroku, i osobę, której ufa Królowa Zimy. Tak, jest to Seth który powoli zaczyna pragnąć żyć wiecznie, nie może ścierpieć tego, że po swojej śmierci Ash zwiąże się z Keenanem. I podejmuje śmiałą decyzję. O wyruszeniu do Sorchy.

 

Jak wyżej już napisałam sprawy się mocno komplikują. To dodaje smaczku całej fabule. Robi się bardzo ciekawie, co skutecznie uniemożliwia czytelnikowi odłożenie książki na bok. Język i cała historia zatrzymuje w świecie wróżek, nie pozwalając wrócić. To jest fenomen ,,Kruchej Wieczności", jak i całej ,,Królowej Lata".

 

Co mi sprawiło największą radość? Oprócz Nialla jest to Kraina Czarów. Gdybym mogła, zamieszkałabym tam (lub w Nigdynigdy, nie mogę się zdecydować). Sorcha jest naprawdę niepowtarzalną władczynią budzącą respekt, idealną, budującą harmonię. Jeśli stałabym się Królową któregoś z dworów, długo bym się wahała, który wybrać. Mroczność Mrocznego Dworu czy harmonia Wysokiego? Trudne pytanie. Na szczęście na razie nie muszę na nie odpowiadać.

 

Bohaterowie jak zawsze wspaniali, czyniący tą książkę jeszcze bardziej niesamowitą, niż nią jest. Moim ulubionym zawsze będzie Niall. Jest nowym Królem Mroku, kusicielem, byłym doradcą Króla Lata, ukochanym Leslie( byłej przyjaciółki Ash, znanej z ,,Króla Mroku"), przyjacielem byłego Króla Mroku a także Setha. To jego dwór żył razem z Wysokim w Krainie Czarów. Zawsze będę miała sentyment do tego bohatera... Najbardziej denerwował mnie Keenan, jak zawsze, ale bez niego nie byłoby fabuły. Jest bardzo znaczącą postacią, ale i tak go nie lubię. Zazdrośnik. Żal mi było Setha, ponieważ pociąg Aislinn do Keenana był irytujący, ale co mogę ją winić. Bynajmniej zachowywała się momentami bardzo bezmyślnie.

 

Melissa Marr stworzyła unikatowy świat. To jest pewny. Na razie nie mogę stwierdzić która część jest najciekawsza, ponieważ jeszcze czekam na The Darkest Mercy, ale mam przeczucie, że to właśnie ta się nią stanie. Jak najbardziej polecam wszystkim fanom twórczości Melissy Marr, Julie Kagawa, Alicji w Krainie Czarów i wróżek. Seria znajduje się wśród moich ulubionych, i naprawdę, jeśli jeszcze jej nie zdobyłyście, to powinniście!

Lena173

Od dłuższego już czasu miałam ochotę na nieco lżejszą literaturę, która sprawiłaby, że chociaż na kilka godzin zapomnę o otaczającej mnie rzeczywistości. Korzystając z okazji postanowiłam bliższej zapoznać się z twórczością amerykańskiej pisarki Melissy Marr, o której w ostatnim czasie słyszałam dużo dobrego.

 

Muszę przyznać, że po przeczytaniu dwóch pierwszych tomów cyklu pt.: "Wróżki" moje oczekiwania w stosunku do lektury zostały zaspokojone w dużej mierze. Co prawda znalazły się w nich również momenty, które pozostawiały - potencjalnemu czytelnikowi - wiele do życzenia, jednak z drugiej strony nie było ich wcale tak wiele. Zarówno "Królową lata", jak i "Króla mroku" czytało się lekko i przyjemnie, więc nie widziałam powodu, dla którego miałabym nie sięgnąć po kolejną część sagi. Swoją drogą nienawidzę czegoś zaczynać, a potem tego nie kończyć.

 

Nie da się ukryć, że sięgając po "Kruchą wieczność" miałam już wyrobioną opinię na temat poprzednich pozycji. Mimo to za wszelką cenę starałam się nie snuć wobec niej jakichkolwiek oczekiwań. Ostatecznie stanęło na tym, że pewnego dnia - po skończeniu zajęć na uczelni - przysiadłam do lektury mając nadzieję, iż tym razem Melissa Marr zaskoczy mnie jeszcze bardziej.

 

Tym razem mamy okazję poznać całą historię z perspektywy Setha, który - w moim odczuciu - przebywał do tej pory w cieniu innych postaci. Autorka kładzie duży nacisk na uczucia i emocje tego też bohatera, dzięki czemu czytelnik ma okazję zapoznać się z jego poglądami na temat zaistniałych w całości lektury zdarzeń. Odkąd Aislinn objęła rządy nad Letnim Dworem wróżek widać, iż chłopak stał się zazdrosny o ukochaną. Biorąc pod uwagę swoje starzeje się oraz fakt, iż Król i Królowa lata z każdą chwilą stają się sobie coraz bliżsi Seth postanawia działać. Czy uda mu się osiągnąć swój cel?

 

Po przeczytaniu całości upewniłam się w przekonaniu, iż Melissa Marr stworzyła dla swoich czytelników niebezpieczny świat magii, który diametralnie różni się od tych, które są nam już doskonale znane z powieści innych autorów. Podczas czytania lektury poznajemy wiele - nie pozwalających nam się nudzić - postaci mitologicznych i baśniowych, które wnoszą do całości wiele znaczących informacji, a także - towarzyszących czytelnikowi - uczuć. Niektórych z nich wręcz nie da się nie lubić - do tej grupy mogę z całą pewnością zaliczyć wspomnianego już wcześniej Setha. W "Kruchej wieczności" znajdziemy również postacie, które dla wielu z nas będą totalnie obojętne, a także te, które wywołają w nas antypatię. Mamy więc pełen zestaw charakterystyczny dla tego typu literatury ale i nie tylko.

 

Duże wrażenie podczas czytanie książki zrobiło na mnie ogromne uczucie, które nieustannie towarzyszyło Sethowi. Szczerze powiedziawszy jestem pełna podziwu w stosunku do jego tolerancji, w stosunku do zachowań Keenana. Nie jestem pewna, czy na jego miejscu potrafiłabym postąpić tak samo. Swoją drogą miłość podobno potrafi znieść wiele rzeczy, więc na wszelki wypadek nie będę się zapierać.

 

Trzecia część cyklu "Wróżki" trzyma swoich czytelników w napięciu już od pierwszych kilkunastu stron. Stopniowanie wzbudzanych w odbiorcach emocji było mistrzowskim posunięciem, którego Melissie Marr mogą pozazdrościć inni pisarze tworzący powieści dla młodzieży. "Krucha wieczność" jest także lekturą pełną magii, dramatyzmu, a także przyjaźni, która - w dzisiejszych czasach - jest niezwykle ważna.

 

Myślę, że powieść tą mogę spokojnie polecić każdemu bez względu na wiek. Każdy znajdzie w niej bowiem coś dla siebie - dla młodszych czytelników być może stanie się pozycją, która zachęci ich do dalszych książkowych poszukiwań. Dla osób wymagających od pozycji literackich większego zaangażowania seria "Wróżki" może stać się znakomitym przerywnikiem i chwilą zapomnienia - tak, jak to było w moim przypadku.

 

Dodatkowo chciałabym zwrócić również uwagę na okładkę, która moim zdaniem ma w sobie to coś, co przyciąga do siebie czytelników. Być może na zdjęciu nie wygląda ona tak atrakcyjnie, jak w rzeczywistości ale mimo wszystko oddaje nastrój lektury. Z lekkim zniecierpliwieniem będę oczekiwać na kolejnym tom cyklu, który w Polsce ukaże się w bliżej nie określonym czasie dzięki staraniom wydawnictwa Nasza Księgarnia.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!