Detektyw Murdoch Tom 2 Pod Gwiazdami Smoka

Autor: Maureen Jennings

Okładka wydania

Detektyw Murdoch Tom 2 Pod Gwiazdami Smoka


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Dosiak

O detektywie Murodochu usłyszałam dzięki serialowi Murdoch Mysteries, opowiadającemu o pracy policji w XIX wiecznym Toronto. Tytułowy śledczy wykazuje się niezwykłą przenikliwością i odwagą w tropieniu przestępców. Bardzo ciekawe jest również przedstawienie metod pracy ówczesnej policji, która dysponowała znacznie ograniczonymi możliwościami w porównaniu do obecnych czasów. Serial przypadł mi do gustu, więc gdy w Polsce wydano książki o przygodach Murdocha, wiedziałam, że to dla mnie lektura obowiązkowa. Nie będę jednak porównywać książkowego i ekranowego detektywa, ponieważ odnoszę wrażenie, że to dwie, zupełnie różne postaci.

 

Ostatnia noc jej życia rozpoczyna się od znalezienia nagiego ciała młodej dziewczyny, leżącego przy jednej z biedniejszych ulic Toronto. Po ustaleniu tożsamości zmarłej okazuje się, że była to służąca państwa Rhodes. Mimo próby zachowania pozorów spokoju i normalności Murdoch od razu orientuje się, że każdy z członków rodziny skrywa jakąś tajemnice. Również reszta służby nie wykazuje chęci współpracy z policją, co skłania detektywa do przyjrzenia się relacjom zmarłej z każdym mieszkańcem domu. Gdy pojawia się kolejna ofiara śledztwo nabiera tempa, a Murdoch nabiera podejrzeń, iż śmierć obu kobiet ma ze sobą wiele wspólnego.

 

Główny bohater to bardzo zaradny i inteligentny detektyw. Jest entuzjastą nowych metod kryminalistycznych, dlatego z wielkim zapałem próbuje odtworzyć okoliczności śmierci pierwszej dziewczyny. Tworzy plan ulic, którymi prawdopodobnie szła, przewiduje także, dokąd zmierzała i który z mieszkańców miasta mógł widzieć coś, co pomogłoby w rozwikłaniu zagadki. Niestety jego przełożony inspektor Brackenreid nie wykazuje zrozumienia dla takich metod. Murdoch musi liczyć tylko na siebie i działać rozważnie, ponieważ w przypadku pomyłki będzie zdany jedynie na łaskę losu. Jak powszechnie wiadomo szanowani i zamożni obywatele miasta nie lubią być przesłuchiwani, i kojarzeni z przestępstwami, dlatego niechętnie rozmawiają z policją, utrudniając śledztwo na każdym kroku.

 

Pierwsza powieść o detektywie Murdochu pełna jest akcji i dynamicznych wydarzeń. Od początku książki mnożą się pytania, a ciekawość podsycają zagadkowe działania bohaterów. W pewnym momencie wydaje się, że każda postać może być zabójcą, ponieważ autorka zręcznie wodzi czytelnika za nos wprowadzając wiele niedomówień i wątpliwości. Dodatkową atrakcją tej powieści jest szczegółowy opis realiów życia w XIX wiecznym Toronto i metod działania policji. Kryminalistyka dopiero raczkuje, większość śladów z miejsca zbrodni zostaje zniszczonych przez samych stróżów prawa, a zbieranie odcisków palców to jedynie eksperyment, podejmowany przez zagranicznych policjantów.

 

Akcja powieści przenosi czytelnika zarówno do domów szanowanych obywateli, jak i do podrzędnych knajp, w których kwitnie prostytucja. Jeżeli ktoś spodziewa się, że książka została napisana eleganckim i wytwornym stylem to może się rozczarować, ponieważ bohaterowie nie szczędzą sobie ostrych i dosadnych określeń.

 

Z przyjemnością czytałam o detektywie Murdochu, mam nadzieję, że kolejne powieści są równie dobre jak Ostatnia noc jej życia.

Kasiek

Jeszcze nie okrzepły moje pozytywne uczucia po lekturze pierwszej książce o detektywie Murdochu a zabrałam się za drugą.

 

Druga część ma konstrukcję podobną do pierwszej części, nie jest przez to nudna czy przewidywalna. Skądże! Łagodnie jesteśmy wprowadzani w całą historię, poznajemy potencjalnych sprawców, jednocześnie obserwujemy codzienne życie Murdocha jego troski, nadzieje.

 

Zdaję sobie sprawę, że to kwestia gustu, ale mnie ta książka autentycznie wciągnęła. Próbowałam zgadnąć, kto jest mordercą. Nie udało mi się, miałam podejrzenie pewne, ale za słabe, żeby napisać. Tak jest zgadłam.

 

Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem, mimo że jest to kryminał historyczny, jednak wszystko jest bardzo przystępne dla współczesnego czytelnika, który będąc obznajomiony z współczesnymi technikami może uśmiechnie się pod nosem słysząc o rodzącej się i świeżej daktyloskopii.

 

Czekam niecierpliwie na kolejną książkę z serii.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!