Okładka wydania

Sara Midnight Trylogia Księga 1 Wizje

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Sara Midnight Trylogia Księga 1 Wizje | Autor: Daniela Sacerdoti

Wybierz opinię:

Abigail

„Nieświadoma, że śmierć jest tak blisko, że mogłaby pogładzić jej policzek zimnymi palcami".

 

Daniela Sacerdoti jest matką i pisarką. Urodziła się w Neapolu, a wychowała w małej wiosce we włoskich Alpach. Mieszka z mężem i synami nieopodal Glasgow. Nazywa siebie złodziejką czasu, ponieważ aby pisać, kradnie czas, gdy wszyscy pójdą spać lub zanim się obudzą. Z zawodu jest nauczycielką, ale zdecydowała się zostać w domu z dziećmi. Uwielbia spędzać czas z synami, maluje z nimi, a poza tym czyta, co wpadnie jej w ręce i uwielbia pogawędki z przyjaciółkami. Ale lubi także w samotności puszczać wodzę fantazji i wymyślać różne historie.

 

Sara Midnight nigdy nie miała łatwego życia. Już od najmłodszych lat jej rodzice zostawiali ją w domu, a sami ruszali na nocne łowy demonów. Sara natomiast była Śniącą, jednak nie mogła podzielić się tą informacją z żadnymi znajomymi. W jej snach pojawiały się wizje dotyczące miejsca pojawienia się demonów - wszystko co miała robić to zaraz po przebudzeniu opisać sen w swoim dzienniku z jak najdokładniejszymi informacjami, żeby łatwiej zlokalizować czyhającą istotę. Jednak wcale nie jest to miłe zadanie. Dziewczyna często budziła się sama w nocy, a bała się swoich snów tak bardzo, że wykształciła w sobie dziwny nawyk obsesyjnego sprzątania. Miała wrażenie, że gdy nie ułoży dokładnie pościeli lub nie posprząta w kuchni to jej rodzice nie wrócą z misji... I pewnego dnia nie wrócili.

 

Nikt nie wierzy Sarze w to, że jej rodzice zostali zamordowani, jednak ona ma na ten temat niezbite przeczucie. Kiedy cały jej świat się wali, na horyzoncie pojawia się pomoc - oto odzywa się jej dawno niewidziany kuzyn, który oznajmia, że chce ją chronić. Sara jest przerażona tym, że musi sama tropić i zabijać demony, używając swojej mocy, czyli czarnej wody, więc z chęcią przyjmuje kuzyna Harry'ego pod swój dach. Wkrótce okazuje się, że jest w wielkim niebezpieczeństwie. Ktoś tylko czeka na odpowiedni moment, żeby ją zabić; Harry zaczyna się dziwnie zachowywać, a dodatkowo w jej snach pojawia się tajemniczy Liść. Sara sama nie wie komu ma ufać i nie jest pewna tego, czy uda się jej wypełnić misję rodziców do końca.

 

„Życie w snach to jej osobista tortura, przed którą nigdy nie będzie w stanie uciec".

 

Na "Wizje" miałam wielką ochotę już od chwili pojawienia się jej zapowiedzi. Tym razem przekonała mnie nie tylko piękna okładka, ale również interesujący tytuł i opis. Przyznam szczerze, że nie wiedziałam czego mam się spodziewać - a może ujmę to inaczej: nie spodziewałam się tego, co otrzymałam w tej książce.

 

Na początku ta historia zaczęła przypominać mi świat Nocnych Łowców w książkach Cassandry Clare. Widziałam dosyć dużo podobieństw między tymi dwiema seriami, jednak dalej lojalnie pozostanę przy stanowisku, że lepszych książek o demonach od tych, które pisze Cassandra Clare nikt nie potrafi stworzyć. Wizje zaczynają się naprawdę bardzo obiecująco - w prologu jesteśmy razem z Sarą na pogrzebie jej rodziców, a niemal zaraz potem pojawia się jej pierwsza misja, w której musi zabić demona, jak dla mnie jest po prostu genialnie. Jednak w miarę jak zagłębiałam się w dalszą część książki widziałam coraz więcej sprzeczności.

 

Zamiast od razu rozprawiać nad minusami tej historii, napiszę co mi się w niej podobało. Było kilka naprawdę dobrych rzeczy, a nawet mogę powiedzieć, że jest to dobra historia, jednak z niewykorzystanym potencjałem. Na pochwałę zasługuje fakt, że autorka prowadzi narrację nie tylko z punktu widzenia Sary, ale również z kilku innych postaci, dzięki czemu możemy się dowiedzieć jak dane wydarzenia odbierają poszczególni bohaterowie. Dodatkowo, mając możliwość wejścia do umysłu niektórych postaci, możemy poznać rzeczy, o których nigdy byśmy się nie dowiedzieli oraz poznać uczucia, które kierują bohaterami w podejmowaniu danej decyzji.

 

Niestety mankamentem jest to, iż dowiadujemy się o rozwiązaniu niektórych (a właściwie to prawie wszystkich) tajemniczych zagadek na samym początku historii. Już po kilku stronach wiemy wszystko o Harrym oraz o osobie, która chce zabić Sarę. Według mnie, to zabiło całą frajdę czytania i odgadywania mordercy. Jaka to przyjemność czytać o czymś, co już od dawna wiemy? Niestety czytałam większość tej książki z nadzieją, że wreszcie pokaże się morderca i będzie decydujące wielkie starcie, a potem dowiemy się jeszcze wielu ciekawych rzeczy o stowarzyszeniach Valaya i Sabha. No cóż, wyszło jak wyszło. Sara i Harry musieli sobie poradzić z kilkoma demonami, jednak według mnie to wszystko działo się zbyt szybko. Autorka naprędce pisała wszystkie wydarzenia i uczucia bohaterów, jakby nie mogła się doczekać tego, żeby już skoczyć do następnej sceny. W taki oto sposób kilkakrotnie nie mogłam połapać się w tym w jaki sposób udało się głównym bohaterom ujść spod kosy śmierci. Wielkim minusem tej powieści jest jej przewidywalność - może gdyby nie to, że autorka od razu podała nam rozwiązania zagadek jak na tacy to oceniłabym tę książkę wyżej.

 

Nie mogę zbyt dużo rozpisać się o bohaterach tej powieści ze względu na to, że są dla mnie całkowicie obojętni. Nie było w tej książce ani jednej postaci, do której zapałałabym większą sympatią, gdyż wszystkie wydawały mi się zbyt płytkie i nie mogłam w jakikolwiek sposób odnaleźć z nimi wspólnego języka. Aczkolwiek nie mam bardzo negatywnych uczuć względem wszystkich bohaterów. Mimo tego, że Sara była zahukaną szarą myszką, która bała się skrzywdzić choćby jednego demona (nawet, wiedząc o tym, że one są winne śmierci jej rodziców) to potrafiłam ją zrozumieć. Natomiast bardzo denerwowała mnie ta jej obsesyjna dbałość o porządek. Wiem, że wynikało to z jej osobistego przesądu, jednak nie mogłam czytać, gdy widziałam, że kilka razy musiała pościelić łóżko, żeby się położyć albo kilkukrotnie wkładała mundurek, żeby był idealnie dopasowany. O Harrym nawet nie mam co wiele wspominać, bo był dla mnie tak jak wszystkie inne postacie - szary i mało interesujący.

 

Nie lubię tego, gdy autorzy na siłę starają się być poetyccy i przybrać wykwintny język, a w rezultacie wychodzą pseudoartystyczne zdania pozbawione sensu. Tak właśnie było w tym przypadku - autorka starała się mieć głębokie przemyślenia i przelewać je artystycznym językiem na papier, jednak dla mnie brzmiało to pusto. Nie polubiłam pióra Danieli Sacerdoti i chyba nigdy się do niego nie przyzwyczaję, bo niestety brakowało mi bardziej rozbudowanych opisów miejsc i uczuć bohaterów.

 

Jednak nie mogę zarzucić książce jednej rzeczy: czytało mi się ją bardzo szybko. Może to zasługa krótkich rozdziałów? Sama nie wiem, jednak naprawdę pochłonęłam tę historię w dzień lub dwa. Mimo tych minusów, które wymieniłam to ma w sobie coś, co sprawia, że chce się ją dalej czytać - to chyba ten niewykorzystany potencjał. Książka byłaby dobra, gdyby autorka postanowiła nieco bardziej rozczulić się nad pokazaniem czytelnikowi świata, który dla niego stworzyła w "Wizjach".

 

"Wizje" nie są złą lekturą, jednak ja spodziewałam się po nich czegoś lepszego. Z pewnością cechuje je łatwość czytania, jednak z drugiej strony przewidywalność akcji oraz dobry sposób prowadzenia narracji, ale zbyt wiele odpowiedzi podanych na samym początku. Mimo tego, że mam do tej książki mieszane odczucia to stwierdzam, że z chęcią przeczytałabym kolejną część przygód Sary Midnight - choćby ze względu na to, żeby dowiedzieć się, co działo się dalej, bo autorka skończyła w naprawdę nieodpowiednim momencie, a moje czytelnicze „ja" chce poznać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Komu polecam Wizje? Wydaje mi się, że to będzie dobra lektura dla osób, które chcą sobie odpocząć od bardziej ambitnych historii. Ta książka z pewnością pozwoli się Wam zrelaksować i sprawi, że głęboko wejdziecie w świat Tajnych Rodzin, Sabhy i Valaya.

 

„Dziwne, że gdy nasze życie rozpada się na kawałki, potem i tak zbieramy je z powrotem w całość, nawet jeśli wszystko wygląda inaczej i stajemy się inni, gwiazdy nadal są na swoim miejscu, wiatr wieje jak zawsze i ponownie nadchodzi świt. Świat wygląda tak samo, a mimo to nic nie pozostało takie samo. Jakby doszło do nieznacznego przesunięcia osi ziemi, które jest niewidzialne dla oka, a powoduje gigantyczne konsekwencje".

Aga

Każdy z nas doświadczył marzeń sennych - obrazów, dźwięków, emocji i innych zmysłowych wrażeń pojawiających się podczas snu. Niektóre z nich zapominamy zaraz po przebudzeniu, inne wprawiają nas w dobry nastrój, a jeszcze inne napawają nas strachem i sprawiają, że budzimy się z krzykiem. Części elementów pojawiających się podczas snu przypisujemy znaczenie symboliczne, które może być zwiastunem nadchodzących zdarzeń. Sny jednak nie są dla nas zjawiskiem nadzwyczajnym, ale czy zastanawialiście się kiedyś jak by wyglądało Wasze życie, gdyby sny stanowiły dla Was drogowskaz do miejsca, w którym czai się najgorsze zło ?

 

Sara Midnight od najmłodszych lat wie, że jej rodzina jest wyjątkowa, a sny, które miewa niewiele mają wspólnego z marzeniami sennymi. Kiedy w wieku siedemnastu lat traci rodziców uświadamia sobie, że nie jest przygotowana do misji, jaka spoczęła na jej barkach. Ostatnią deską ratunku wydaje się dawno niewidziany kuzyn Harry, który pojawia się akurat w momencie, kiedy Sara najbardziej go potrzebuje. Dziewczynie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo, ale ma zbyt mało informacji o życiu, jakie jest jej pisane, żeby zdawać sobie sprawę z powagi sytuacji. Zaufane Harremu wydaje się najrozsądniejszym rozwiązaniem, ale czy rzeczywiście powierzenie swojego losu osobie, o której niewiele się wie jest właściwą decyzją ?

 

Autorka stworzyła fascynujący świat, w którym tajne rodziny prowadzą nieustanną walkę z demonami przenikającymi do naszej rzeczywistości. Zło ma jeden cel - opanowanie i podporządkowanie sobie Ziemi. Większość ludzi żyje w nieświadomości, ponieważ członkom tajnych rodzin udaje się w porę zażegnać niebezpieczeństwo. W każdej z nich znajduje się śniący - osoba, mająca podczas snów ma wizje z której dowiaduje się gdzie i pod jaką postacią pojawi się wróg. Wykorzystują też magiczne i nadprzyrodzone zdolności. Niestety, w tym od wieków działającym systemie, pojawił się zdrajca i wiele rodzin zostało wymordowanych, a na pozostałych zostały wydane wyroki śmierci.

 

Niewiele jest książek, które od pierwszych stron rzucają czytelnika w wir wydarzeń. Zanim zdążyłam oswoić się z wykreowaną rzeczywistością, musiałam stoczyć walkę z demonem. Byłam zdezorientowana, ale autorka nie pozwoliła mi ochłonąć, zarzucając mnie nowymi faktami i zaskakującymi zwrotami akcji. Każdy nowy bohater pojawiający się w powieści stanowił zagadkę i dopóki nie odkrył kart, trudno było przewidzieć czy jest przyjacielem, czy wrogiem. Niektóre sekrety autorka ujawnia przed czytelnikiem wcześniej niż przed główną bohaterką, dając mu przewagę i możliwość zrozumienia pobudek działań wybranych postaci.

 

Sami bohaterowie są bardzo sympatyczni i trudno ich nie polubić. Czasem ich postępowanie nie było zgodne z moim oczekiwaniami, ale rozumiałam motywy ich zachowań. Każdy z nich doskonale sprawdził się w swojej roli. Zarówno postacie pozytywne jak i negatywne posiadały wady i zalety, a to dodawało im wiarygodności. Najlepiej poznajemy parę głównych bohaterów, ale najwięcej emocji wzbudzają postacie drugoplanowe, które wprowadzają powiew tajemniczości, nieprzewidywalności, niepewności i niepokoju.

 

Wydarzenia śledzimy z punktu widzenia kilku bohaterów, mamy dostęp do ich myśli, wrażeń, emocji i wspomnień. Dzięki temu potrafimy zrozumieć podejmowane przez nich decyzje. Mamy też większą perspektywę na przedstawione wydarzenia oraz dostęp do informacji, których pozostali mogą się tylko domyślać.

 

Daniela Sacerdoti ma bardzo lekki styl, który sprawia, że ksiażkę pochłania się w błyskawicznym tempie. Opisy pobudzają wyobraźnię i nie pozostawiają czytelnikowi wątpliwości z czym aktualnie ma do czynienia. W wykreowanej rzeczywistości każdy elemement ma swoje miejsce i podlega określonym regułom. Autorka bardzo zgrabnie przemyca niezbędne informacje, które szybko pozwalają czytelnikowi zrozumieć zasady funkcjonowania tego świata.

 

W tej powieści poczujecie smak pierwszej miłości, bólu po stracie najbliższych osób, a także odrzucenia. Zazdrości i zemsty, która może zaprowadzić człowieka na drogę, z której nie ma już powrotu. Przekonacie się, że rodzice próbując chronić swoje dzieci, mogą nie przygotować ich odpowiednio życia, które czasem okazuje się bardzo brutalne.

 

Mnie ta książka wciągnęła od pierwszych, dostarczając fantastycznych i fascynujących wrażeń. Uwielbiam wampiry i wilkołaki, ale nie przypuszczałam, że w świecie demonów przeżyję taką ciekawą i emocjonującą przygodę. Autorka z każdą stroną podsycała napięcie, a na koniec pozostawiła z niedosytem i mnóstwem pytań bez odpowiedzi. Osobiście uwielbiam zakończenia, po których mam mętlik w głowie i nieodpartą chęć dorwania się do kolejnego tomu.

Daria CreatedEternity

Każdy miewa sny; niektórzy widzą jedynie krótkie obrazy, nic nieznaczące, nie pobudzające umysłu, inni śnią o rzeczach niestworzonych, pod zamkniętymi powiekami widzą swoje niespełnione nadzieje, obawy lub momenty, które oznaczają coś więcej, pokazują najczarniejsze zakamarki naszej psychiki. Pomyślcie, jak bardzo nasz umysł jej zwodniczy. Daje się ponieść krótkim, mającym mnóstwo niedociągnięć wizjom, których czas nie obowiązuje, które w dużej mierze są nienormalne. Umysł wierzy w niestworzone obrazy, sprawia, że po przebudzeniu, otwieramy oczy i żałujemy, iż to był tylko sen, iż nasze życie wygląda inaczej. Bądź budzimy się zlani potem, z przyśpieszonym oddechem, nasze dłonie drżą, a oczy z trudem przyzwyczajają się do ciemności, która przeraża bardziej niż kiedykolwiek, ponieważ nasz umysł dał nam sen, sprawił, że przez nieokreślony czas wierzyliśmy w to, co "widzieliśmy". I teraz pytanie: czy nasz umysł chce byśmy w całości poznali nasze wszelkie wciąż nieodkryte obawy i pragnienia, czy jest tak zwodniczy, że sam już nie odróżnia prawdy od kłamstwa?

 

"A więc to tak pęka serce. Szamoce się jak zdychający motyl."

 

Sara została sama; jej rodzice nie żyją i tylko ona tak naprawdę wie, że to nie był wypadek. Ktoś ich zamordował. Matka siedemnastolatki nie zdążyła przekazać jej wystarczającej wiedzy, aby dziewczyna umiała zabijać demony. Teraz ostatnia z rodu Midnight musi niedoświadczona, nie wiedząca praktycznie nic, chodzić na łowy. Jest zdana tylko na siebie, jak zawsze. Gdy nagle dawno niewidziany kuzyn Harry, przyjeżdża do niej i wie kto tak naprawdę zabił rodziców Sary, w młodą Śniącą wstępuje nadzieja, nastolatka pierwszy raz w życiu nie czuje się samotna. Lecz demony Valaya czyhają na jej życie...

 

Daniela Sacerdoti urodziła się w Neapolu, a wychowała w małej wiosce we włoskich Alpach. Mieszka z mężem i synami nieopodal Glasgow. Nazywa siebie złodziejką czasu, ponieważ aby pisać, kradnie czas, gdy już wszyscy pójdą spać lub zanim się obudzą. Z zawodu jest nauczycielką, ale zdecydowała się zostać w domu z dziećmi. "Wizje" to jej debiutancka powieść. Jak mi się spodobała?

 

Trzeba przyznać, iż pomysł na książkę nie należy do najoryginalniejszych. Demony, łowy, widzenie przyszłości: to już było niejeden raz w literaturze. I niestety spośród innych pozycji z tymże tematem przewodnim "Wizje" wypadają słabo. Wydają się być niedopracowane, zabrakło mi tu dopowiedzeń od strony pisarki, jakby autorka chciała, aby wszystko szło szybko do przodu, uważała pewne opisy za zbędne. Być może nie chciała nużyć czytelnika, pragnęła go zaskoczyć i nie zmuszać do czytania większej ilości słów niż to było konieczne. Jednak to zgubiło panią Danielę.

 

Wielkim plusem tej książki jest narracja. W czasie, gdy czytamy momenty, w których pierwsze skrzypce grają Sara i Harry, narracja jest trzecioosobowa, więc możemy poznać myśli, uczucia obu tych postaci. Gdy kolejne rozdziały, wydarzenia skupiają się na innych postaciach, wówczas narrator jest pierwszoosobowy, dzięki czemu możemy zrozumieć trudne, poważne tudzież szokujące odczucia bohaterów.

 

Pani Sacerdoti jest kopalnią pomysłów. Wizje potworów, sposoby ich zabijania, różnorodność każdego nocnego stwora, naprawdę budziły podziw. Autorka potrafiła nas niejednokrotnie zaskoczyć, niespotykane demony i ich usposobienie ciekawiło i pobudzało naszą wyobraźnię.

 

Bohaterzy są dobrze wykreowani, w szczególności Sara. Ta postać została ukształtowana z wielu bodźców zewnętrznych, które odbiły się na jej psychice. Dziewczyna jest twarda, silna, nie daje sobie w kasze dmuchać, lecz ma fobie, melancholijne spojrzenie i lęki, które bez przerwy ją nawiedzają. Wmówiła sobie, że jeśli każdy guzik w jej koszuli będzie równo zapięty, spódniczka idealnie wygładzona, a włosy związane w kucyka tak, by żaden włosek nie wystawał, jej rodzice wrócą żywi z łowów. To był jej rytuał, który z czasem zaczął ją wykańczać. Spodobała mi się również postać Elodie - zranionej przez los dziewczyny, której ukochany umarł i Cathy, kobiety, która żywiła się czystą nienawiścią. Harry również był intrygującą postacią, ale kopią typowego aroganckiego chłopca, chowającego pod maską stanowczości wrażliwość, który pojawia się w co drugiej pozycji.

 

Wątek miłosny był dobrze zbudowany, nie zabrakło na niego czasu. Pisarka budowała stopniowo dozę uczucia pomiędzy bohaterami, dźgała ich umysły myślami, które nie powinny mieć miejsce, a jednak zaróżowiały im policzki.

 

Język, jakim posługuje się pisarka jest prosty i wciągający. "Wizje" czyta się niebywale szybko, nie sposób oderwać się od tej książki. Czytelnik pragnie więcej i więcej.

 

"Wizje" to wciągająca, niegenialna pozycja, która powinna podbić serca niezbyt wymagającym czytelnikom. Co prawda akcja mknie zbyt szybko, a opisów jest jak na lekarstwo, świetna narracja, intrygujące pomysły i dobrze skrojony wątek miłosny rekompensują tamte błędy.

 

"Dziwne, że gdy nasze życie rozpada się na kawałki, potem i tak zbieramy je z powrotem w całość, nawet jeśli wszystko wygląda inaczej i stajemy się inni, gwiazdy nadal są na swoim miejscu, wiatr wieje jak zawsze i ponownie przychodzi świt."

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial