Wichrowe Wzgórza Emily Jane Brontë

Wybierz opinię:

Bibliofilka

Czytając "Wichrowe wzgórza" staniecie się świadkiem gry niezwykle silnych ludzkich namiętności. Chociaż opisana tu historia miłości rozegrała się przeszło sto lat temu, natura naszych uczuć, niezależnie od zmieniającej się mody i obyczajów, ciągle pozostaje taka sama. Są takie dylematy i niepokoje, które zawsze będą towarzyszyć nam w najważniejszych życiowych wyborach.

 

Kim są bohaterowie "Wichrowych wzgórz"?
Heathliff, podrzutek znaleziony w Liverpolu przez pana Earnshawa i przywieziony do jego posiadłości, budzi w dzieciach gospodarza skrajnie odmienne uczucia. Córka Katarzyna (Kate) traktuje go jak brata. Z biegiem czasu, tych dwoje będzie łączyć silne i gorące uczucie. Hindley, brat Kate od początku nie kryje swej niechęci do przybłędy. Po śmierci ojca przeradza się ona w prawdziwą nienawiść. Jej ofiarą pada również zakochana w Heathliffie, Kate. Losy bohaterów komplikują się dodatkowo, gdy pod wpływem presji otoczenia i własnej słabości wychodzi ona za dobrze urodzonego i zamożnego sąsiada Edgara Lintona. Boleśnie zraniony Heathliff, biorąc odwet za niespełnioną miłość rzuca wyzwanie światu i jego obłudnej moralności. Z graniczącą z obłędem pasją sieje wokół siebie zniszczenie i zło. Aby ukarać Edgara za odebranie mu ukochanej, w cyniczny sposób rozkochuje w sobie jego siostrę Izabelę i żeni się z nią tylko po to, aby cierpieniami doprowadzić ją do rychłej śmierci. Zanim to jednak nastąpi wydaje ona na świat syna, Lintona Heathliffa. Chociaż w powieści nie ma o tym mowy bezpośrednio, bohaterowie zastanawiają się czy Heathliff nie ma kontaktów z siłami nadprzyrodzonymi. Zadawanie cierpień innym wydaje się być jego życiowym powołaniem. "Jam jest bez litości! Bez litości! Im bardziej robaki się wiją, tym więcej korci mnie, by je rozdeptać".

 

I przez Heathliffa cierpią prawie wszyscy, paradoks - cierpią przez to, że go kochają, szczególne Izabela i Kate. Gdy ukochana piastunka Nelly, pyta Kate, dlaczego nie jest pewna słuszności małżeństwa z Edgarem, odpowiada: "...położyła jedną rękę na czole, drugą zaś na sercu. Tu i tu - gdziekolwiek kryje się dusza. Całym sercem, całą moją duszą czuję, że źle czynię". Jakże to piękne i tragiczne, i dla mnie osobiście prawdziwe.

 

Mieszkańcy Wichrowych Wzgórz są jak dzieci burzy - dzicy, gwałtowni i nieokiełzani w swoich uczuciach. Przemawiają do czytelnika właśnie swoją naturalności i szybko zjednują sobie sympatię. I jeszcze jeden bohater - wiatr. Jest tu dominującym żywiołem, stąd też nagromadzenie w powieści kojarzących się z nim czasowników, skupionych wokół Kate, która nie chodzi, lecz pędzi, mknie i cała wydaje się być dzieckiem wiatru. Poza tym wyprawom Heathliffa i Kate często towarzyszą burze, deszcz i wiatr.

 

Pisarka umiejętnie stopniuje napięcie, co pozwala na utrzymanie uwagi czytelnika i podsyca jego ciekawość. I sam finał jest tajemniczy, i pełen niedopowiedzeń: nie dowiadujemy się dokładnie, w jaki sposób skończył życie główny bohater (popełnił samobójstwo? jako wysłannik szatana pochłonęło go piekło?). Prawda, że ostatecznie triumfuje dobro, ale... o tragicznych losach pary kochanków, autorka nie pozwala zapomnieć.
Właśnie parę słów o Emily Brontë. Aż trudno uwierzyć, że "Wichrowe wzgórza" stanowią pierwszą i jedyną jej powieść! Zdumiewa tu precyzja, dojrzałość i wyczucie. Tę książkę naprawdę czyta się z przyjemnością, mimo, że losy kochanków były tak tragiczne. Bo przecież każdy z nas marzy o miłości, ale o miłości spełnionej...

Beatrice

  Książka wydana w roku 1847 jest jedyną powieścią Emily Brontë. Początkowo powieść wzbudzała kontrowersję, jednak z biegiem lat opinie stawały się coraz bardziej pozytywne, aż w końcu stanęła w rzędzie arcydzieł światowej literatury.
Wichrowe Wzgórza są jedną z najpiękniejszych powieści o miłości i niszczącym uczuciu, jakie kiedykolwiek powstały. Współczesne książki fantastyczne, nie dorównują pięknej i tajemniczej opowieści Emily Brontë, którą z pokolenia na pokolenie zachwyca się coraz więcej osób.
Dopiero w wakacje pozwoliłam sobie na zrecenzowanie mojej ulubionej książki, Wichrowych Wzgórz. Chciałabym, aby moja recenzja dorównała pięknemu stylowi autorki, jednak wiem, że jest to niemożliwe.
Obecnie książka nie pociągnie za sobą tak wielu czytelników, ze względu na dzisiejszą fascynację paranormal romance, jednak chciałabym zachęcić wszystkich do przeczytania tej nietypowej powieści. Naprawdę warto!

 

Książka opowiada o wszechpotężnym uczuciu, oraz zgubnej namiętności, Heathcliffa i Cathy. Ciągnąca się przez dwa pokolenia piękna i zarazem okrutna historia nieodwracalnie wciąga czytelnika w wir wydarzeń i pozostawia niedosyt po zakończeniu. Jest niesamowicie zaskakująca i ujmująca, a poprzez niezwykłość scenerii, tajemniczość i dramatyczność wpisuje się w nurt wiktoriańskiej powieści gotyckiej.
Dramatyczne wydarzenia, opisywane z niesamowitą dokładnością poruszają czytelnika, a przez okrucieństwo postaci i zaskakujący bieg wydarzeń nabierają zupełnie innego światła.
Czytając książkę zadajemy sobie pytania: Czy miłość naprawdę może doprowadzić do zguby? Czy to przez odrzucenie i dzieciństwo rozwijają się najgorsze wady? Czy gdyby nie kierowanie się schematami i pochopne decyzje, wszystko ułożyłoby się inaczej? No i wreszcie, czy można kochać kogoś tak mocno, jak Heathcliff kochał Cathy, i tak nieumiejętnie okazywać z pozoru oczywiste uczucia?
Zaglądając do tej książki pojawiają się do tej pory nieznane nam przypuszczenia i wątpliwości, których nie spotkamy gdzie indziej.

 

Klamrą powieści jest osoba pana Lockwooda, który wynajął Drozdowe Gniazdo od Heathliffa. Jednak po wizycie w Wichrowych Wzgórzach i spotkaniu z tajemniczymi mieszkańcami dopadają go wątpliwości i prosi gospodynię, panią Ellen Dean, o opowiedzenie całej historii Lintonów i Earnshawów, oraz tajemniczego gospodarza.
Po poznaniu całej mrocznej historii zastanawia się nad okrucieństwem oraz istotą miłości, która atakowała serca okolicznych wzgórz.
Pomimo iż powieść zaczyna się od przedstawienia postaci pana Lochwooda, nie odgrywa on większej roli w opowiadanych wydarzeniach. Jest tylko słuchaczem, podobnie jak czytelnik zagłębiający się w lekturę.

 

Powieść pisana ponad 260 lat temu, kieruje się trochę innym spojrzeniem na świat i pokazuje nam prawdy tamtego życia. Za tym kryje się również język autorki, który choć odbiega stylem od dzisiejszego, wpisuje się w klimat powieści i fascynuje.

 

Powieść, jest klasyką nie do przegapienia. Nawet dla wielbicieli dzisiejszych książek o tematyce paranormalnej (którym jestem również ja) jest lekturą wciągającą. Mnie osobiście bardzo wzruszyła i stała się czymś więcej niż tylko zwykłą powieścią, którą przeczytałam w ostatnim czasie. Kilka razy płakałam i rzucałam nią z myślą, że już nigdy więcej nie wezmę jej do ręki, jednak gdy trochę ochłonęłam od wezbranych we mnie emocji, ponownie zagłębiałam się w lekturze.

 

Książka dogłębnie mnie poruszyła i pozostawiła głęboki ślad w moim sercu.

 

Wichrowe Wzgórza są powieścią, moim zdaniem, rewelacyjną. Napisaną pięknym językiem, oraz o pięknej i niepowtarzalnej fabule. Polecam każdemu, dosłownie każdemu. Nawet tym którzy nie są zainteresowani tą tematyką, ponieważ Emily Brontë stworzyła istne arcydzieło.

Aneczka

  Emily Bronte, to autorka tylko jednej powieści, którą zdążyła napisać przed śmiercią na gruźlicę będąc zaledwie trzydziestolatką. Ambicją i inteligencją wyprzedzała swoją epokę, co spowodowało niezrozumienie przez ówczesne społeczeństwo. Dopiero wiele lat później jej twórczość została doceniona i przyrównana do wielkich tego świata.

 

Narratorów powieści jest dwoje: pan Lockwood, dzierżawca Drozdowego Gniazda oraz gospodyni Ellen Dean, co powoduje zróżnicowane podejście do omawianego tematu. Dzięki nim poznajemy historię nieszczęśliwej miłości zaciętego i bezlitosnego w działaniach Heathcliffa oraz snobistycznej i swawolnej Katarzyny Earnshaw.

 

Heathcliffa doskonale charakteryzuje cytat ze strony 40: "On taki jest. Ostry jak brzytwa, a twardy jak kamień", Katarzynę zaś ze strony 48: "(...)nie widziałam nigdy równie nieznośnego dziecka jak panna Katy. Pięćdziesiąt razy dziennie wystawiała naszą cierpliwość na ciężką próbę." Związek, który tworzyli opisuje cytat ze strony 54: "Gdy znaleźli się znowu razem, natychmiast zapominali o wszystkim."

 

Bohater był małym Cyganem przygarniętym przez pana Earnshawa, dzięki czemu wzbudzał we wszystkich skrajną gamę uczuć: od miłości Katarzyny po nienawiśćHindleya. Bohaterką jest panna z dobrego domu, dla której rodzina pragnie stabilnej i bogatej przyszłości. Od razu można się spodziewać, że uczucie ich łączące nie ma szans na spełnienie. Pomimo przeciwności próbują się do siebie zbliżyć, co nie wychodzi na dobre im, a zarazem nikomu z otoczenia. Otrzymują zakaz kontaktowania się ze sobą, nie mogą nawet rozmawiać.

 

Edgar Linton, kawaler z sąsiedztwa zakochuje się w Katarzynie i prosi, aby została jego żoną. Ta, choć serce buntuje się przeciwko podjętej decyzji, wyraża zgodę. Wyjawia głośno głębię uczucia, jakim pała do Heathcliffa, wydaje jej się, że mu pomoże swoim zamążpójściem. Ten słyszy jej zwierzenia i gnany poczuciem upokorzenia ucieka. Wraca po trzech latach odmieniony nie do poznania, jako zadbany, przystojny mężczyzna, zamknięty w sobie, co ułatwia mu panowanie nad emocjami. Edgar po kolejnej kłótni żąda, aby Heathcliff opuścił ich dom, wywiązuje się bójka. Małżonek przypiera Katarzynę do muru nakazując jej dokonanie wyboru pomiędzy sobą a rywalem. Kogo wybierze? Czy okaże się to dobre na przyszłość? A może wręcz odwrotnie?

 

Wichrowe Wzgórza to wyjątkowa powieść o nieszczęśliwej, niespełnionej i niszczącej miłości. Styl pisania nieodzownie nawiązujący do epoki. Intrygujący sposób budowania napięcia, akcja nabiera tempa z każdą czytaną stroną. Autorka wprowadziła niezwykły nastrój mrocznych i wietrznych wrzosowisk, wnoszących trudne do opisania napięcie. Wykreowała ciekawe postaci, zarówno pozytywne, jak i negatywne, tylko po to, aby czytelnik nie był znudzony. Wprowadziła wiele wątków pobocznych, jak na przykład przedstawiciele młodszego pokolenia, które doprowadziła do końca. Odniosłam wrażenie, że nad bohaterami zawisło jakieś fatum. Śmierć Katarzyny nie oznaczała wcale końca, a zaledwie początek.

 

Powieść mnie zwyczajnie wciągnęła. Zaczęłam czytać i nie byłam w stanie odłożyć jej nawet na moment. Oglądałam kilka razy ekranizację w telewizji, jednak dopiero teraz uświadomiłam sobie, że niektórych zagadnień nie odebrałam w ten sposób, w jaki powinnam. Książka jest świetnym uzupełnieniem filmu, ale sama w sobie jest brylantem. Okładka na wstępie punktuje, bo ukazuje dzikie piękno nieokiełznanej przyrody okolicy, w której toczy się fabuła. Polecam każdemu, kto jest zainteresowany zgłębieniem ponadczasowej historii zgubnej miłości Katarzyny i Heathcliffa.

Nadrektor

Klasyka ma to do siebie, że jest klasyką (ot, mądrość!). Właściwie nie ma miejsca na polemikę. Książka czytana przez wiele pokoleń, mająca na koncie kilka ekranizacji, tysiące wydań. Trudno stanąć w opozycji do wszystkich zwolenników i powiedzieć: "Nie czytajcie tego! Nie warto!". Nie jest to niemożliwe, ale na pewno dosyć uciążliwe. Narażasz się bowiem na niezrozumienie, na gwałtowny sprzeciw czytelników, oskarżenia o ignorancję, lub po prostu podejrzenia o niepoczytalność.
Sienkiewicza możesz nie mieć ochoty czytać, ale nie próbuj powiedzieć polonistce, że jest miernym pisarzem. Mrożek może Ci nie podchodzić, ale na pewno stoczysz zaciętą walkę, gdy na forum powiesz, że jest słaby. Szymborskiej możesz nie rozumieć, ale czy to wystarczający powód, aby powiedzieć, że pisze bez ładu i składu?
Stajemy przed dosyć interesującym problemem, jakim jest krytyka tytanów literatury oraz potężnych książkowych tytułów. Gdy jednak nie wiemy co z tym fantem zrobić, często sama klasyka wyciąga rękę na ratunek.
Najłatwiej będzie mi to wytłumaczyć na przykładzie "Wichrowych Wzgórz", wydanych w 1847 roku, a napisanych przez angielską pisarkę i poetkę, Emily Jane Bronte.
Chociaż jest to jedyna powieść tej autorki, to zapisała się solidnymi literami w dziejach europejskiej literatury. Właściwie trudno znaleźć kogoś, kto nie słyszał nic o tej pozycji. Może niekoniecznie wie o czym jest i kto ją napisał, ale na pewno wie, że jest, a to dużo. Powieść ta, często nazywana jest klasyką romansu (ha! Klasyka!).
Mamy zatem klasykę i mamy nasz problem jej krytyki. Aby znaleźć rozwiązanie otwieramy książkę i zaczynamy czytać. Powieść ta, to historia trudnej miłości między Heathcliffem, a Katarzyną. Opowieść, która rozpoczyna się wtedy, gdy życie tej dwójki dopiero zaczyna nabierać kolorów. Jako dzieci wychowują się razem, Heathcliff, przybłęda, którego przygarnia stary Earnshaw, będący ojciem kolejnej dwójki dzieci, czyli Katarzyny i Hindleya. I jakkolwiek między Hindleyem, a Heathcliffem nie ma przyjaźni, a wręcz nienawiść, zazdrość i zawiść, to między Katarzyną a Heathcliffem rodzi się niezdefiniowane, głębokie uczucie, które zatruje ich życie do samego końca. Chora, zaborcza, wyniszczająca, destrukcyjna miłość ze strony Heathcliffa, a ze strony Katarzyny miłość równie negatywna, zabarwiona egoizmem, egocentryzmem i hedonizmem. Wszystko to dzieje się w mrocznej scenerii Wichrowych Wzgórz, majątku Earnshawów. Sytuacja stanie się jeszcze bardziej zagmatwana, gdy Katarzyna pozna młodego panicza Edgara Lintona, mieszkańca pobliskiego Drozdowego Wzgórza, który zauroczy ją wizją fortuny i dostojnego życia najważniejszej damy w okolicy.
Wściekłość Heathcliffa znajdzie ujście w okrucieństwie, perfidii kolejnych działań, bezkompromisowości i wybuchowości. Kroki, jakie podejmie Heathcliff, przywodzą na myśl pomysłowość Markiza De Sade w jego książce "Zbrodnie miłości". I chociaż Emily Bronte jest zdecydowanie delikatniejszą autorką, to jednak pomysłowość w snuciu intrygi jest podobna.
Zatem otwieramy książkę i na początek dowiadujemy się tego wszystkiego, co powyżej, a to dopiero początek! Owa "klasyka" każdą literą i każdym słowem pokazuje i krzyczy dlaczego ktoś ją tak nazwał. Wiecie jak pomaga nam klasyka w problemie jej krytyki? Sam nie daje się krytykować! Zasypuje nas doskonale skonstruowaną fabułą, skończonymi, złożonymi postaciami, zdaniami, które chesz czytać tysiące razy, zwrotami akcji, które nie pozwalają się od niej oderwać.
"Wichrowe Wzgórza" są doskonałym przykładem książki, którą trzeba przeczytać od razu, bez przerwy. To książka, której inaczej czytać się nie da! Zresztą jest to też jedna z tych książek, których skończyć czytać nie chcemy, bo nie chcemy rozstawać się z tajemniczą scenerią i mrocznymi bohaterami.
I chociaż sami nie zapuscilibyśmy się w okolice Wichrowych Wzgórz, to z fascynacją i niepokojem czekamy na kolejne wieści od szaleńca, który je zamieszkuje. Tak właśnie działa klasyka. Czy można jej się oprzeć?

Miłka Kołakowska

Długo planowałam spotkanie z bohaterami wykreowanymi przez Emily Jane Brontë. Oczekiwałam historii przepełnionej miłością dwojga ludzi, a otrzymałam opowieść zgoła odmienną, w której pieczę sprawują nienawiść i chęć zemsty. Choć typowego uczucia miłości jest tu jak na lekarstwo, z dużym zainteresowaniem wkroczyłam na angielskie wrzosowiska, abyzmierzyć się z tą tragiczną historią. Czy było warto?

 

Do Drozdowego Gniazda przyjeżdża nowy zarządca, Lockwood i swoją nieposkromioną ciekawością pobudza wieloletnią służącą Ellen do opowieści o tajemniczych losach dwóch rodów. Historia widziana oczami Ellen rozpoczyna się od wczesnych lat dzieciństwa obecnego właściciela Drozdowego Gniazda i odległych o kilka mil tytułowych „Wichrowych Wzgórz", Heathcliffa. Kobieta bardzo dokładnie relacjonuje kolejne wydarzenia rodzin Earnshawów i Lintonów, w dużej mierze pochylając się nad ich wzajemnymi uczuciami. Heathcliff od początku sprawia wrażenie mało gościnnego i gruboskórnego. Jego wypowiedzi często są obelżywe i pozbawione minimalnej ogłady. Lecz to on staje się bohaterem tragicznej miłości do Katarzyny, musi niejednokrotnie walczyć z poniżeniem i lekceważeniem ze strony otoczenia. Nie potrafi pogodzić się z życiowymi decyzjami kobiety, co wpływa na poziom jego antypatii do mieszkańców wrzosowisk, jak również do męża Katarzyny. Śmierć ukochanej jest dla niego kolejnym wstrząsem, który nie poprawia jego kondycji psychicznej.

 

Jedyną powieść, jaka wyszła spod pióra Emily Jane Brontë, uznaje się za przykład klasyki romansu. Jakże niewyraźny jest dla mnie ten osąd! Owszem, jest to znakomity przykład literatury klasycznej, ale romansu trzeba się tu doszukiwać. Nic nie jest proste, a ochłapy uczuć, które wyjawiają niektóre zachowania bohaterów, nie są jakkolwiek oczywiste. Autorka postarała się, aby czytelnik pochylił się nad lekturą na dłużej i nie oceniał jej powierzchownie. Zachęca odbiorcę pięknymi opisami przyrody, tworzy dość tajemniczy i mroczny klimat, ale jest to tylko pretekst, aby zintensyfikować emocje, które rządzą bohaterami na łamach opowieści. Prawdziwa miłość została zręcznie oplątanaszeregieminnych przeżyć,które wiodą prym na „Wichrowych Wzgórzach". O wiele łatwiej wychwycić negatywne uczucia związane z nienawiścią, chęcią poniżenia i ludzką złośliwością. Na pierwszy plan wysuwa się także motyw zemsty oraz smutek i odczucie tęsknoty po rozłące dwóch bratnich dusz. Doznania bohaterów wydają się być markotne i ponure, a stworzoną przez Brontë atmosferę łatwiej nazwać grobową niż romantyczną. Głęboka analiza zachowań i wypowiedzi, daje szansę na odnalezienie szczątków miłości między Heathcliffem i Katarzyną. Trzeba ją jednak łapczywie łapać, aby nie pozwolić ulotnić się jej wraz z kolejnym powiewem goryczy.

 

Emocje roznoszące się po wrzosowiskach idealnie oddają charaktery poszczególnych bohaterów. Wyrazistość i wiarygodność postaci to jedne z najmocniejszych stron powieści. Ukazując rozchwiane i często sprzeczne zachowania mieszkańców sąsiedzkich włości, autorka zasiliła tę historię w ogromną dawkę dramaturgii. Aura szaleństwa, jaka roztacza się wokół Heathcliffa, jest niebagatelna. Trudno oczekiwać rozwagi w jego działaniach. Szeroko rozwinięta psychologia postaci zasługuje na duże uznanie i podziw czytelnika. Decyzje bohaterów często są niezrozumiałe, nie mają też sensownego wytłumaczenia, ale ten element wskazuje jedynie na ponadczasowość opowieści. To nie logika kieruje przecież wyborami człowieka, a jego pogmatwane wnętrze i powstałe okoliczności.

 

Nie oczekujcie po tej lekturze ckliwego romansu, w którym wszystko układa się jak po maśle. To bardzo trudna historia, do której trzeba się przyłożyć i którą po prostu trzeba przeżyć. Jest to opowieść dla osób wrażliwych, które nie mają jednak obaw przed szaleństwem kipiącym od tragicznych bohaterów. Jeżeli wybieracie się na „Wichrowe Wzgórza", przygotujcie się na dramatyczną przygodę i uczulcie się na bohaterów, których łatwo jest znienawidzić. Ta historia trzyma w napięciu i jest jedną z tych, którą po prostu warto znać.

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Wichrowe Wzgórza

Dodatkowe informacje

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)