Anioł Nocy Tom 4 Cień Doskonały

Autor: Brent Weeks

Okładka wydania

Anioł Nocy Tom 4 Cień Doskonały

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Łędina

Dopisywanie antologii, do opublikowanych już wcześniej dzieł, jest sposobem na łatwy zarobek, który coraz częściej objawia się wśród autorów i ich wydawców. Wiadome jest, nie od dziś, że jeśli czytelnikowi spodobała się trylogia oraz jej bohaterowie, to zakupi również, nawet krótką, powieść, omawiającą zdarzenia, które w pierwowzorze nie odnalazły miejsca.

 

"Cień Doskonały" jest właśnie takim "dopiskiem", który nie został wcześniej dodany do rozdziałów oryginału lub został usunięty przez wydawcę, podczas korekty. W Polsce ta nowela ukazała się wraz z wznowieniem wydania "Droga Cienia". Jednak, aby czytelnicy, którzy wcześniej kupili serię, nie poczuli się poszkodowani, nowy fragment również trafił do sprzedaży, osobno.

 

Durzo Blint, mistrz Merkuriusza, posiadał zdolności, którym nikt nie potrafił dorównać Jak jednak rozpoczęła się jego przygoda z czarnym ka'kari? Kim był, zanim został siepaczem? I to najważniejsze pytanie: co popchnęło go do podjęcia takiej ścieżki?

 

Gaelan Gwiezdny Żar prowadząc życie niepozornego farmera już był nieśmiertelny, a do tego posiadał nadludzkie zdolności. Tylko czasami, mieszkańcy wsi zastanawiali się jak potrafi sam podołać tylu obowiązkom. Dla niego, ich ciekawość nie była kłopotem, ukrywanie osobowości , którymi był przez minione wieki, już tak. Acaelus Thorne, Yric Czarny, Hrothan Żelaznoręki, Tal Drakkan, Rebus Zwinny, oni wszyscy byli legendami. Niemal każdy, nawet zwykły pachołek, znał przynajmniej jedno z tych imion. Teraz, legenda chciała odpocząć, wychować swoje dzieci, patrzeć na piękną żonę. To szczęście nie trwało jednak długo.

 

Gaelan zostaje zmuszony do przyjęcia zlecenia, jednej z kurtyzan, która w jego przyszłości odegra kluczową rolę i będzie jego wierną kochanką. To jedno zadanie, przyczynia się do szeregu niespodziewanych zdarzeń, które mają większe znaczenie dla Gaelana, niż jego zleceniodawczyni. Powoli staje się jasne, że powstanie Durzo Blinta nie było przypadkowe. Ono zostało już wcześniej przewidziane.

 

Wizualnie okładka pozycji nie pasuje do tych które stają obok niej na półce. Wszystkie części "Anioła Nocy" charakteryzują się tym, że bohaterowie na oprawach tomów są tajemniczy... i wykonani komputerowo. Projekt Wojciecha Zwolińskiego, psuje całokształt, a przedstawiona na nim postać, wcale nie przypomina wysokiego rangą zabójcy.

 

Oprócz zupełnie nie trafionej oprawy, nowela jest całkiem ciekawa, i na pewno można przydzielić jej miano brakującego ogniwa. Nie wiem jak wam, ale mnie podczas czytania, przeszkadzał fakt, że w całej trzytomowej serii nie zostało zbyt wiele poświęcone: postaniu postaci Durzo Blinta oraz czarnemu ka'kari. W "Cieniu..." Brent Weeks uzupełnia brakujące zaległości.

 

Ta cieniutka pozycja, niezależnie od tego: czy została wycięta podczas korekty wydawcy, czy dopisana teraz przez autora, nie umniejsza jego stylowi. "Cień Doskonały" objawia taki sam poziom pisarza, jakim zapamiętałam go czytając "Drogę Cienia". "Poza Cieniem" i "Na krawędzi ciecia" Również pod względem dawki przemocy oraz seksu, "Cień..." nie przynosi hańby reszcie tytułów z trylogii.

 

Pewnie patrząc na to chucherko, wiele osób, które czytały poprzednie wydania, zastanawia się, czy warto je zakupywać. Moim zdaniem tak, warto. Pozycja może nie grzeszy sporą zawartością, ale jest dobrym uzupełnieniem do świata "Anioła Nocy". Cena tomiku jest jak najbardziej adekwatna do niego, więc raz w miesiącu warto odpuścić sobie pójście do kina i przeczytać coś interesującego.

Scathach

Brent Weeks, to amerykański autor fantasy. Swoją przygodę pisarską zaczął podobnie jak wielu innych autorów- zapisując myśli na serwetkach w odwiedzanych przez siebie barach.

 

Jest autorem Trylogii Nocnego Anioła oraz Trylogii Powiernika Światła. To właśnie one przyniosły mu sławę na całym świecie.

 

Nie dziwi więc, że Weeks zdecydował się na pójście za ciosem i wydanie mikropowieści Cień doskonały, traktującej o początkach historii Durzo Blinta.

 

Akcja osadzona jest w świecie Trylogii Anioła Nocy i stanowi niesłychaną gratkę dla miłośników tej sagi.

 

Zanim Durzo Blint stał się Durzo Blintem miał wiele twarzy.

 

Jako Gaeelan Gwiezdny Żar wiódł szczęśliwy żywot farmera, męża i ojca. Był spokojny, ostrożny, a przy tym... nieśmiertelny oraz niezrównany w walce.

 

Żyjąc setki lat zmuszony był do przybierania różnych twarzy, po to, aby nikt nie zorientował się jakim darem został obdarzony.

 

Niestety, połączenie nieśmiertelności i perfekcji w sztuce wojennej stanowi niebezpieczeństwo innej natury – Gaelan nie potrafi egzystować niezauważony. Często rzuca się w oczy, staje się miejscowym bohaterem, którego kolejne imiona zdają się przechodzić do historii. Ludzie znają i kojarzą Acaelusa Thorne'a, Yrica Czarnego, Hrothaa Żelaznorękiego, Tala Drakkana, Rebusa Zwinnego. Jego sława nie schodzi z ich ust, a pragnienie życia w cieniu na zawsze pozostaje niespełnionym.

 

Pewnego dnia Gaelan zostaje przymuszony do przyjęcia zlecenia pewnej kurtyzany – niezrównanie pięknej i biegłej w swej sztuce. Każdy jej ruch wydaja się być przemyślanym elementem uwodzenia, jednak jeszcze nie to stanowi o jej największej potędze. Okazuje się bowiem, że jest ona jedną z władczyń świata przestępczego – Panią Rozkoszy. Gwinvere zaleca Gaeelanowi zlikwidowanie najlepszych zabójców świata i właśnie to, staje się zaczątkiem powstawania całkiem nowego, kolejnego wcielenia Gaelana.

 

Pisana żywym językiem mikropowieść, stanowi bardzo dobre uzupełnienie trylogii. Wielbiciele Anioła Nocy będą mogli dowiedzieć, co doprowadziło głównego bohatera do miejsca, w którym aktualnie się znajduje oraz jaka jest jego prawdziwa historia.

 

Weeks dba o swoich fanów i nie pozwala im na zapomnienie o swoich bohaterach. Polecam.

 

PS. Dla osób, które nie znają trylogii Weeksa polecam wcześniejsze zaznajomienie się z nią. Co prawda Cień doskonały stanowi jej prequel, jednak nie znajomość fabuły może stanowić sporą przeszkodę w lekturze.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: