Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Bez Żalu

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 3 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Bez Żalu | Autor: Natalia Łączyńska

Wybierz opinię:

Tysia19

 To były oficjalnie nasze ostatnie wakacje, więc trzeba ten czas należycie wykorzystać! W związku z tym faktem wpadłyśmy na genialny pomysł. Postanowiłyśmy wybrać się zgraną ekipą na wycieczkę… uwaga! Do Grecji! W trakcie podróży obiecałam sobie, że jeśli w ciągu dziesięciu lat nadal będę singielką, przeprowadzę się do tego kraju, aby móc poznać swoją autentyczną miłość życia, aby zaznać relacji, która składałaby się z zaufania, wzajemnego wsparcia, pożądania, po prostu byłaby taka prawdziwa, szczera. Cały misterny plan miałby prawo się udać, gdyby nie jeden brutalny incydent, którym było zabójstwo, obok którego nie mogłam przejść obojętnie…

 

W ubiegłym roku pojawiła się powieść, która łączy w sobie elementy z mrocznego gatunku i romansu. Gotowy na wyprawę do Grecji wraz z dwudziestoośmioletnią singielką?! Jeśli w tym momencie kiwnąłeś twierdząco głową, to bardzo dobrze. Zapraszam Cię w wyimaginowany, jednak jak najbardziej realistyczny świat wraz z powieścią “Bez żalu” (2021, Wydawnictwo Gajus), autorstwa Pani Natalii Łączyńskiej. Zapnij pasy i widzimy się na finiszu!

 

Agencja Wydawnicza Gajus z siedzibą w Gdańsku zajmuje się świadczeniem usług z zakresu przygotowania publikacji do druku, redakcją oraz korektą tekstu, a także pomocą w rozpowszechnieniu publikacji, czy promocją książek w modelu self-publishing. Zajmują się również copywritingiem. Oferta, jaką przygotowało wydawnictwo, jest gratką dla początkujących autorów, którzy potrzebują wsparcia merytorycznego podczas procesu wydawniczego.

 

Lidia jest młodą kobietą, która nie ma szczęścia w miłości. Postanawia zostawić wszystko w swoim rodowitym kraju-Polsce i zacząć nowe życie za granicą, a konkretniej w Grecji. Jedzie tam ze swoją prywatną misją, chce odnaleźć odpowiednią osobę, z którą będzie dzielić szczęście, dla której będzie z wzajemnością najważniejsza, na której będzie miała prawo polegać, komu zaufa bezgranicznie.

 

Jednak tuż po przyjeździe jej sercowe rozterki spadają na dalszy plan. Powodem zmiany jest morderstwo całkiem przypadkowo spotkanej kobiety. Prywatne śledztwo okazuje się bardzo absorbujące, a przy okazji Lidia może mieć kontakt z bardzo intrygującym, pociągającym Panem detektywem, który wpadł jej w oko z wzajemnością. Kim była kobieta, która zginęła? Czy młodej Polce uda się zaznać tego, po co przyjechała?

 

“Bez żalu” autorstwa Pani Natalii Łączyńskiej, to nic innego jak romans z tłem kryminalnym. Twórczość opowiada o budowaniu relacji ‘od postaw’ między dwojgiem początkowo obcych sobie ludzi z potężnymi bagażami życiowymi. Historię można śledzić z wielu perspektyw: oczami jej, jego, a także czytelnik ma wgląd do protokołów przesłuchań.

 

Przyznam szczerze, że sięgnęłam po książkę, ponieważ spodobała mi się okładka i opis. Liczyłam, że będzie to kawał solidnej, godnej zapoznania się lektury. Jednak nie do końca poszło po mojej myśli. Dlaczego? Otóż historia jest bardzo uboga, wąska terytorialnie, powtarzalna oraz przede wszystkim przewidywalna. Brakowało mi tutaj jakiejkolwiek oryginalności, czegoś, co nadałoby smaczku, wyrazu powieści.

 

Narracja została poprowadzona w pierwszej osobie. Wartkość nie zadowoliła mnie. Mimo iż książka jest bardzo krótka - liczy około stu trzydziestu stron, to i tak czyta ją się bardzo długo. Postacie zostały wykreowane na bardzo realistyczne, autorka starała się nakreślić jak najbardziej ich myślenie, co w pewnym stopniu zakończyło się powodzeniem. Styl pisania jest bardzo lekki, jednak na sam w sobie zasób słownictwa spuszczę zasłonę milczenia. Nie ma praktycznie w ogóle opisów, a jak już pojawiają się, to są one niezbędne, dlatego też ciekawe. Pani Natalia przeskakuje momentami bardzo drastycznie z wątku na wątek, jednak robi to w logiczny sposób, dzięki czemu nie ma niepotrzebnemu nikomu chaosu, który jak każdy wie, utrudnia odbiór.

 

Podsumowując: Oczekiwałam nieco więcej po mieszance romansu z kryminałem. Natomiast dostałam “średniaka” i to takiego naciąganego. Prawdę pisząc, nie miałam okazji zachwycić się którymkolwiek momentem wykreowanym przez Panią Natalię Łączyńską, ponieważ brakowało mi “tego czegoś”. Konstrukcja książki jest jak najbardziej w porządku, bez zbędnego zamieszania, jednak historia okazała się przewidywalna, oklepana, bez elementu zaskoczenia, z nieco rozległą fabułą. Atutami “Bez żalu” to bez dwóch zdań lekkie, aczkolwiek ubogie pióro, postacie z krwi i kości, czy próba nakreślenia emocji bohaterów. Nie było aż tak źle, także można przeczytać.

Karolina Gozdalik

 Próbowałam znaleźć jakieś informacje o Natalii Łączyńskiej, autorce książki „Bez żalu”, ale niestety nie udało mi się. Agencja Wydawnicza Gajus nie publikuje na okładkach notatek o autorach. Szkoda, bo lubię wiedzieć, czyje dzieło mam okazję czytać, czym zajmuje się dany pisarz na co dzień albo co lubi.

 

Lidia po maturze wraz z przyjaciółkami wyjechała na wakacje do Grecji. Dwa tygodnie spędzone na jednej z wysp okazały się najpiękniejszymi chwilami w jej życiu. Nastolatka postanowiła, że jeśli w przeciągu dziesięciu lat nie znajdzie stałego partnera i nie ułoży sobie życia w Polsce, rzuci wszystko i przeprowadzi się do Grecji, w której ma nadzieję prowadzić szczęśliwe życie i znaleźć swoją miłość. Czas mija bardzo szybko. Po dziesięciu latach Lidia postanawia spełnić swoje młodzieńcze postanowienie, ponieważ w jej życiu nie zagościł żaden wyjątkowy mężczyzna. Dwudziestoośmiolatka wyjeżdża do Leptokarii, gdzie wynajmuje pokój u pewnej starszej pani. Po tygodniu udaje jej się też znaleźć pracę w luksusowym klubie jako barmanka. Tam poznaje Nikolasa z którym szybko się zaprzyjaźnia
oraz jego brata Jorgosa, który jest miejscowym policjantem kryminalnym. Cudowne, pozbawione wszelkich problemów życie w Grecji przerywa tragiczna zbrodnia. Lidia wracając z nocnej zmiany przypadkiem trafia na miejsce zbrodni. Okazuje się, że ofiarą morderstwa jest przypadkowo spotkana przez Lidię kobieta. Miejscowa policja, na czele z Jorgosem, szybko rozpoczyna śledztwo, a Lidia nieoficjalnie się w nie angażuje, co zbliża ją do przystojnego policjanta.

 

Wybrałam tę książkę, ponieważ liczyłam na dobry kryminał przeplatany nicią romansu. Mocno się zawiodłam, ponieważ wątek kryminalny został tu potraktowany po macoszemu. Zabrakło charakterystycznego dla gatunku napięcia, nagłych zwrotów akcji. Historia była przewidywalna do granic możliwości, więc i zakończenie było słabe i nie wywarło na mnie pozytywnego wrażenia.

 

Natalia Łączyńska jest oszczędna w słowach, skupia się bardziej na emocjach bohaterów i ich refleksjach, niż na otaczającym ich świecie. Zabrakło barwnych opisów, na które tak liczyłam. Chciałam bliżej poznać to małe greckie miasteczko, jego mieszkańców i kulturę tego regionu. Styl autorki jest lekki, a krótką książkę można przeczytać w nieco ponad dwie godziny. Wydarzenia poznajemy zarówno z punktu widzenia Lidii, jak i Jorgosa, narracja poprowadzona jest w pierwszej osobie.

 

Miałam duże oczekiwania wobec tej książki. Nie mogę jednak stwierdzić, że była to zła lektura. Dałam porwać się przedstawionym w niej wydarzeniom, akcja ciągle pędziła na przód, autorka starała się podrzucać mylne tropy, choć wychodziło jej to z różnym skutkiem. Natalia Łączyńska miała całkiem dobry pomysł na fabułę, ale jeśli chciała napisać kryminał, to nieco bardziej powinna rozwinąć śledztwo prowadzone przez miejscową policję. Za bardzo skupiła się na relacjach między Lidią i Jorgosem. Wyszedł z tego romans kryminalny.

 

Bohaterowie byli sympatyczni i przypadli mi do gustu. Lidia to niezwykle odważna, młoda kobieta, nieco zwariowana, a czasem nawet infantylna, szukająca jednak w życiu pozytywów. Jorgos wydawał mi się dość tajemniczy, tak samo jak jego brat Nikos. Niestety nie są to bohaterowie, których zapamiętam na dłużej.

 

„Bez żalu” to romans z wątkiem kryminalnym w tle, według mnie mylnie klasyfikowany jako powieść kryminalna. Główna bohaterka porzuca nudne życie w Polsce i wyjeżdża do Grecji z nadzieją, że tam odmieni się jej los. Czy w Leptokarii uda jej się odnaleźć to, czego szukała? Po lekturze tej książki sami znajdziecie odpowiedź na to pytanie. Polecam ją w szczególności tym czytelnikom, którzy nie są przekonani do kryminałów. Może warto zacząć przygodę z nimi od nieco lżejszej historii.

Anena

 Lidia jest dwudziestoośmioletnią singielką, której do tej pory nie udało się znaleźć tego jedynego. Po kolejnej porażce, całkowicie przybita i pozbawiona resztek nadziei na lepszą przyszłość postanawia wyjechać za granicę. Ma nadzieję, że w malowniczej Grecji uda się jej spotkać mężczyznę, któremu będzie mogła w pełni zaufać i dla którego będzie najważniejszą osobą na świecie. Jednakże jej nadzieje szybko zostają sprowadzone na ziemię z powodu zderzenia z rzeczywistością. Zamiast poszukiwań pana idealnego, Lidia będzie zajmować się szukaniem mordercy. Amatorskie śledztwo, którego się podejmuje, tak bardzo zaprząta jej umysł, że poszukiwania partnera schodzą na dalszy plan, jednakże przystojny detektyw, którego przy okazji spotyka nie pozwala jej o sobie zapomnieć. Czy Lidii uda się rozwikłać tajemnicze morderstwo kobiety? Czy wreszcie odnajdzie drugą połówkę?

 

,,Bez żalu” to debiutancka powieść Natalii Łączyńskiej wydana przez gdańską Agencję Wydawniczą Gajus zajmującą się przygotowaniem publikacji do druku oraz promocją książek w modelu self-publishing. Do sięgnięcia po tę powieść skłoniła mnie okładka (tak, wiem, nie ocenia się książki po okładce, ale czasami to silniejsze ode mnie), interesujący opis wydawcy oraz wiele pozytywnych recenzji na portalach dla czytelników.

 

Z przykrością muszę stwierdzić, że nieco się zawiodłam. Miałam wobec niej bardzo duże oczekiwania, ponieważ uwielbiam romanse z wątkiem kryminalnym. Nie wiem, czy to dlatego, że książka ma tylko 132 strony, więc niejako historia w niej opowiedziana nie miała w jaki sposób się rozwinąć, czy to może styl pisania autorki nie przypadł mi do gustu. Co prawda książkę czyta się dość szybko, ale nie uważam tego za atut.

 

Jednakże spodobał mi się sposób narracji ukazany z perspektywy głównej bohaterki oraz poznanego przez nią w Grecji Jorgosa. Możliwość patrzenia na wydarzenia oczami głównych bohaterów, a co za tym idzie poznanie ich punktu widzenia, sposobu myślenia oraz targających nimi uczuć jest dla mnie bardzo ważna, dlatego z radością mogę autorkę za to pochwalić. Postacie są bardzo realistyczne, ich sposób wypowiadania się idealnie pasuje do współczesnego czytelnika, jednakże jest bardzo oszczędny, wręcz skrótowy. Można powiedzieć, że styl w jakim napisano powieść jest lekki i niewymagający od czytelnika głębszych refleksji, jednakże dobór słownictwa i jego zasób nie podobał mi się. W książce jest wiele powtórzeń, słownictwo jest ubogie, wypowiedzi są za bardzo skrócone, opisów nie ma prawie wcale, więc czasami miałam wrażenie, że akcja powieści mogłaby się rozgrywać w dowolnie wybranym miejscu. Nie znalazłam w tej książce typowych dla Grecji miejsc, czy elementów obyczajowych, które mogłyby mnie przekonać, że autorka wie o czym pisze.

 

Narracja jest bardzo wartka, czasami miałam wrażenie, że niepotrzebnie autorka przeskakuje z jednego wątku na drugi, przez co ma się wrażenie niedokończenia potencjału niektórych wątków, które aż się proszą o poszerzenie ich.

 

Ciekawym urozmaiceniem są protokoły przesłuchań, które pozwalają na wgląd w akta sprawy kryminalnej i pozwalają czytelnikowi na wyrobienie sobie zdania co do postępowania konkretnej postaci. Niestety to chyba jedyna pozytywna rzecz, którą mogę powiedzieć o ,,Bez żalu”.

 

Podsumowując mój wywód: ,,Bez żalu” to powieść, która zapowiada wiele, jednakże po jej przeczytaniu ma się ogromny niedosyt. Fabuła jest bardzo uboga, wręcz ograniczona do minimum, ale i powtarzalna, z powodu czego strasznie się męczyłam podczas czytania. Niestety książka jest bardzo przewidywalna, a jej krótka forma sprawiła, że nie mogłam się w nią ,,wciągnąć”. Nie poczułam żadnej więzi z bohaterami, ponieważ nie udało mi się ich dobrze poznać. Mam wrażenie, że autorka nadając taki, a nie inny tytuł swojej książce jakby ,,projektowała” wrażenia czytelnika dotyczące tej powieści. Dlaczego? Otóż ,,Bez żalu” po przeczytaniu można odłożyć na półkę i bez żalu o niej zapomnieć.

Książkomaniaczka

 Pogoda nas w tym roku znowu nie rozpieszcza. Po pięknych, słonecznych i ciepłych dniach znów zawitała do nas zima. Dlatego też miałam znów więcej czasu na czytanie. Tym razem w moje ręce wpadła powieść „Bez żalu" autorstwa Natalii Łączyńskiej. Książka ta zaciekawiła mnie od razu nie tylko intrygującym opisem, ale też okładką pełną ciepła i miłości. Ponadto recenzje innych czytelników były pozytywne, więc zdecydowałam się poznać tę historię. Jednak, czy ten wybór okazał się dobrą decyzją? Tego dowiecie się czytając poniższą recenzję.

 

Lidia to główna bohaterka powieści „Bez żalu". Młoda polka postanawia porzucić swoje dotychczasowe życie w Polsce i wyjechać do Grecji, aby tam zacząć wszystko od początku. Dziewczyna nie ukrywa, że jednym z jej celów jest znalezienie miłości. Po przyjeździe udaje jej się znaleźć pracę w jednym z klubów, gdzie poznaje Nikosa, który zdecydowanie ułatwia jej oswojenie się w nowej sytuacji. Pewnej nocy, gdy wracała z pracy do domu zauważyła mnóstwo policji i okazało się, że doszło do morderstwa. Dziewczyna mocno angażuje się w rozwikłanie tej sprawy, jednocześnie zbliżając się do policjanta ją prowadzącego – Jorgosa. Czy Lidii uda się ułożyć życie w nowym miejscu? Tego dowiecie się czytając powieść „Bez żalu" autorstwa Natalii Łączyńskiej.

 

Jednym z moich ostatnio popełnianych błędów przy wyborze książki jest to, że nie zwracam uwagi na ilość stron, dlatego też, jakie było moje zdziwienie jak odebrałam „Bez żalu" i okazało się, że ma ona jedynie sto trzydzieści stron. Na szczęście dla mnie liczy się jakość, a nie ilość. Ale wierzcie mi ta książka jest tak dobra, że taka ilość stron to zdecydowanie za mało. Duży plus dla autorki, że na takiej objętości zamieściła tylko te najważniejsze informacje i dostaliśmy świetną powieść z ciekawą i zaskakującą fabułą, a zakończenie wręcz wbija czytelnika w fotel. Niestety troszkę zabrakło mi rozwinięcia niektórych wątków, ale nie jest to bardzo problematyczne.

 

Bohaterowie są wykreowani bardzo dobrze, każdy z nich jest indywidualistą, a charakter jest dopasowany do każdej postaci idealnie. Lidia to postać bardzo dynamiczna, ciekawa i interesująca, cenię ją bardzo za to, że zdecydowała się porzucić wszystko i wyjechać zagranicę tak naprawdę bez jakiegokolwiek planu na przyszłość. Nikos to chłopak, który bardzo pomaga Lidii w przystosowaniu się do tutejszego życia. To chłopak niezwykle miły, uczynny i pomocny. Jorgos to policjant z krwi i kości. Początkowo mamy wrażenie, że jest to mężczyzna oziębły i oschły, ale z każdą kolejną stroną, kiedy go poznajemy zmieniamy o nim zdecydowanie zdanie.

 

„Bez żalu" to książka kryminalno-romantyczna. Kryminalnym wątkiem jest oczywiście motyw morderstwa, który jest swoistym tłem dla rozwoju relacji dwojga ludzi. Historia miłosna, jaką mamy okazję tutaj ujrzeć dotyczy Lidii i Jorgosa. Na przestrzeni dni widzimy jak ich relacja się rozwija i dojrzewa. Jednak czy uda im się stworzyć coś naprawdę trwałego? Tego dowiecie się sięgając po powieść „Bez żalu" Natalii Łączyńskiej.

 

Reasumując z całego serca polecam Wam poznanie historii przedstawionej na kartach powyższej książki. Mimo tego, że ma ona jedynie sto trzydzieści stron to możemy dokładnie poznać losy bohaterów. Powieść ta wciąga czytelnika już od pierwszej strony i trzyma w napięciu, aż do strony ostatniej. Ponadto zakończenie jest na tyle zaskakujące, że ciężko nam uwierzyć w to, co się wydarzyło. Także, jeżeli macie ochotę poświęcić jeden wieczór na poznanie tejże historii to jak najbardziej polecam Wam „Bez żalu". Mam nadzieję, że dla mnie nie będzie to ostatnie spotkanie z twórczości Natalii Łączyńskiej, gdyż jestem bardzo zauroczona jej stylem pisania. Z niecierpliwością będę wyczekiwać jej kolejnych pozycji.

 

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial