Okładka wydania

Przez Pomyłkę (Ebook)

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Przez Pomyłkę (Ebook) | Autor: Agnieszka Peszek

Wybierz opinię:

MagLaw

Chciałabym napisać, że „Przez pomyłkę” to wyjątkowy i przykuwający uwagę debiut 2021 r. Chciałabym napisać, że oczarowała mnie ta historia i już nie mogę doczekać się jej kontynuacji. Chciałabym wreszcie napisać, że z wypiekami na twarzy śledziłam losy bohaterów, nakreślonych na jej kartach, wnikliwie analizując ich rys psychologiczny i motywy działania, ale niestety tego nie zrobię. Dlaczego? Dlatego, że, z przykrością to piszę, gdyż zdaję sobie sprawę z tego, że to pierwsza popełniona przez Autorkę książka, czuję się wyprowadzona w pole, żeby nie powiedzieć, że oszukana. Już tłumaczę się z tak krytycznego sądu, żeby nie było, że przemawia przeze mnie zawiść lub wynikającą z wieku zgorzkniałość. Przeciwnie, początek, ba nawet środek „Przez pomyłkę” był obiecujący i opowieść snuta przez Autorkę mnie wciągnęła. Zapowiadał się kryminał z elementami thrillera psychologicznego, a takie połączenie jest mi niezmiernie bliskie. Chociaż sam zamysł książki, sprowadzający się do retrospekcji z życia maturalnej klasy, został już nie raz w literaturze podobnej maści zastosowany, stwarzał potencjał na godną uwagi intrygę.

 

Oto bowiem w 18 rocznicę od zakończenia nauki licealnej grupa, kiedyś blisko trzymających się przyjaciół, dziś raczej obcych sobie osób, dostaje zaproszenie na imprezę mającą uczcić ową rocznicę. Za organizacją przyjęcia w Suchodolskim zamku stoi, powracający niczym zmarły, Marcin Budzikowski. Niegdyś łamacz kobiecych serc, dusza towarzystwa i główny prowodyr wszelkich szkolnych wyskoków, dziś wzięty chirurg plastyczny, z tajemniczą przeszłością. Jego pojawienie się wzbudza powszechne poruszenie, gdyż przed laty, w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął z suchodlskiej rzeczywistości, rozpływając się w powietrzu niczym kamfora. Jego powrót po latach otworzy zatem wiele ran. Dawni przyjaciele mają mu bowiem za złe porzucenie ich przed laty, wtedy gdy najbardziej potrzebowali jego wsparcia, wiążącego się z traumą pewnej licealnej imprezy o znamiennych skutkach. Pojawi się zatem rozżalona była dziewczyna – Kasia oraz kumpel z przeszłości Konrad, dziś z pozoru szczęśliwe małżeństwo, wiodące życie pełne dostatku, lecz pozbawione miłości. Będzie też Dorota, niegdyś szara myszka stanowiąca Kasiny cień, oraz Tymek – dziś stawiający pierwsze koki w hotelarstwie właściciel hostelu, kiedyś skrzywdzony i odrzucony przez paczkę Budzikowskiego. Czy nadarzająca się po latach okazja do naprawy urwanych kiedyś relacji scali grupę?

 

Czy wszelkie przewiny i pretensje zostaną wybaczone? Wreszcie, czy wyjaśni się co stało za owym zniknięciem Budzikowskiego? Tego oczywiście nie zdradzę, dość tylko powiedzieć, że szampańska zabawa, jaka miała być udziałem tej piątki szybko przeradza się w powrót do rozliczeń z wcale nie tak kolorową przeszłością, w której nie brak ciemnych kart, z kryminalną intrygą włącznie. I tu wracając do zarzutów co do fabuły. Potencjał jaki dawała to historia moim zdaniem został po połowie zaprzepaszczony. Akcje przestała się wartko toczyć i brnęła w kierunku panicznego powiązania wątków, tak aby wybrnąć z nich w finale. Ostatecznie końcówka stała się przewidywalna i brakowało w niej napięcia i emocji. Zabrakło mi także podomykania wątków, które prowadzone były na wcześniejszych etapach, a które warto byłoby doprowadzić do końca, skoro narracja prowadzona była w kilku płaszczyznach czasowych. Finalnie, trup ścielił się gęsto, niczym za sprawą seryjnego zabójcy nawiedzającego okolice Poznania, a co za tym idzie pojawił się i wątek śledztwa i procesu sądowego. I tu drobny przytyk, który wynika ze skrzywienia zawodowego.

 

Jeśli Autorka poruszała kwestie procesowe to warto było je zweryfikować, tak, aby nie pojawiały się w nich błędy. Pewnie dla większości czytelników pozostaną one niezauważone, ale zawsze znajdzie się procent, który zechce się przyczepić. Wreszcie, to co najbardziej przeszkadzało mi w czytaniu – bardzo słaba redakcja tej książki, w której pojawiały się liczne błędy stylistyczna i gramatyczne. Aż dziw bierze, że ta książka posiadała korektora. Powtarzające się zwroty, brak prawidłowej odmiany słów, aż nadto raził. Szkoda, bo gdyby odrobinę nad tym popracować, przynajmniej ten zarzut nie pojawiłby się w odniesieniu do tej publikacji. Całość zatem przyzwoita, ale niestety nie powala na kolana.

Anena

Akcja powieści ,,Przez pomyłkę” Agnieszki Peszek rozgrywa się w Suchodole, niewielkiej i spokojnej miejscowości pod Poznaniem. Coraz więcej mieszkańców umiera, ale władze miasteczka nie zwracają na to większej uwagi, ponieważ większość zgonów była wynikiem nieszczęśliwego wypadku lub śmierci z przyczyn naturalnych. Jedynie policjantka Dorota Czerwińska jest przekonana, że coś jest nie tak. Intuicja podpowiada jej, że zgony są dziełem konkretnej osoby, ale jej motywy są niejasne. Czy istnieje możliwość, że ktoś zabija mieszkańców z powodu śmierci dziewczyny, do której doszło podczas imprezy mającej miejsce 18 lat wcześniej? Jeśli tak, to dlaczego ów mściciel czekał tak długo, aby wymierzyć sprawiedliwość?

 

Czytając ten opis miałam nadzieję na ekscytujący thriller, który dosłownie wbije mnie w fotel i nie pozwoli spokojnie zasnąć przez następnych kilka dni. Oczekiwałam pełnej suspence’u i nieoczekiwanych zwrotów akcji fabuły, w której niezłomna policjantka będzie pokonywać wszelkie przeciwności, aby móc zidentyfikować mordercę, złapać go i doprowadzić przed oblicze sprawiedliwości. Z przykrością muszę stwierdzić, iż moje oczekiwania znacznie wykroczyły poza to, co zaserwowała autorka i odczuwam ogromny niedosyt graniczący z frustracją z powodu zmarnowanego potencjału naprawdę świetnie zapowiadającej się historii. Zamiast logicznej i spójnej fabuły otrzymałam kilka splotów okoliczności i nieporozumień, które przypadkowo zmieniły życie kilku osób w piekło na ziemi. Zamiast oczekiwanego przeze mnie seryjnego mordercy z kompleksem Boga, otrzymałam powieść utrzymaną raczej w konwencji popkulturowej obyczajówki, w której splecione zostały losy kilku osób połączonych tragicznym wydarzeniem z przeszłości.

 

Początek książki przedstawiał się dość obiecująco i dawał nadzieję na ekscytujący thriller psychologiczny z elementami powieści psychologicznej, czyli coś co naprawdę lubię, wręcz uwielbiam. Fabuła rozpoczyna się w momencie, w którym dawni przyjaciele otrzymują zaproszenie na imprezę z okazji 18 rocznicy zdania matury, która odbędzie się w Suchodolskim zamku. Za wydarzenie odpowiedzialny jest dawno niewidziany Marcin Budzikowski, niegdysiejszy lowelas i dusza towarzystwa, a także inicjator szkolnych wygłupów, obecnie będący sławnym chirurgiem plastycznym. Nieoczekiwany powrót człowieka, który przed lat zniknął w oka mgnieniu staje się tematem szeroko komentowanym przez mieszkańców miasteczka, ale i przyczynkiem do otwarcia wielu ran, które wydawały się dawno zabliźnione.

 

Oczywiście konwencja korzystania z licealnych retrospekcji była już wielokrotnie stosowana zarówno w literaturze, jak i filmie, to także tutaj okazuje się nieco oklepana, zwłaszcza jeśli przyjrzymy się postaciom, które są typowymi dla układu wzorowanego na amerykańskiej popkulturze. Jest zatem przystojniak, który łamał niewieście serca bez ani grama skruchy, jest rozżalona była dziewczyna popularnego chłopaka, dawni przyjaciele z klasy, którzy obecnie są pozornie szczęśliwym małżeństwem, dawna szara myszka krocząca niczym cień za królową popularności oraz outsider, który usilnie chciał należeć do szkolnej paczki, ale był przez nią odrzucany, poniżany i gnębiony. Choć mogłoby się wydawać, że po upływie prawie 20 lat, bohaterowie tragicznego wydarzenia do którego doszło, wydorośleli i zajęli się karierą i życiem rodzinnym, to konflikty i urazy sprzed lat odżywają na nowo i są równie intensywne jak wówczas, co również jest oklepanym motywem amerykańskim.

 

Naprawdę chciałabym napisać, że ,,Przez pomyłkę” to budząca emocje powieść, która wraz z kolejnymi przeczytanym stronami elektryzuje czytelnika, ale niestety nie mogę tego napisać. Wręcz przeciwnie, czułam się tak jakbym „przez pomyłkę” czytała powieść inną niż to, co serwuje opis wydawnictwa. Naprawdę bardzo brakowało mi dogłębnych analiz psychologicznych bohaterów oraz próby zastanowienia się nad motywami działań przez nich podejmowanych. Podczas czytania miałam nieodparte wrażenie, że nawet sama autorka nie wie jakimi torami poprowadzić fabułę tak, aby była spójna, logiczna i atrakcyjna dla odbiorcy. Im bliżej zakończenia, tym akcja coraz bardziej zwalniała, a wątki zamiast układania się w logiczny ciąg zaczęły się mieszać i wiązać jakby na łapu capu. Niestety zakończenie okazało się banalne, przewidywalne, a co za tym idzie pozbawione emocji. Również wiele wątków prowadzonych w kilku płaszczyznach czasowych pozostało otwartych, jakby autorka o nich zapomniała. Co prawda liczba ofiar stale wzrasta, co nieuchronnie prowadziło do pojawienia się wątku śledztwa i procesu sądowego, ale czytając sposób w jaki autorka je opisała, miałam nieodparte wrażenie, iż nie wie ona o czym pisze. Nie chcę wyjść na osobę czepialską, czy zarozumiałą, ale naprawdę radziłabym Pani Peszek, aby zaznajomiła się z procedurami i podstawami prawa polskiego.

 

Jednakże najbardziej zdruzgotana byłam z powodu licznych błędów stylistycznych i gramatycznych, które bardzo mnie uwierały. Niestety będąc z zawodu polonistką wprost zwijałam się w spazmach z powodu licznych powtórzeń, braku prawidłowej odmiany słownictwa. Niestety redakcja oraz korektor nie wywiązali się ze swoich powinności

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial