Okładka wydania

Chorwacka Przystań

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Anna Karpińska
  • Gatunek: Romans
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 592
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125x195 mm
  • ISBN: 9788382340150
  • Wydawca: Prószyński i S ka
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    4,5/6

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Chorwacka Przystań | Autor: Anna Karpińska

Wybierz opinię:

Bookowy Kącik Anny

Wstyd się przyznać ale jakoś wcześniej nie miałam przyjemności poznać twórczości pani Anny Karpińskiej.Tym bardziej gdy na stronie Sztukatera pojawiła się pozycja "Chorwacka przystań" o jakże pięknej okładce nie mogłam się powstrzymać by po nią nie sięgnąć.

 

Chorwacja od wielu lat jest moim niespełnionym marzeniem jeśli chodzi o destynację wakacyjnego wyjazdu. Jak dotąd się nie złożyło ale może kiedyś, kto wie? Wszyscy wiemy jaka jest obecna sytuacja na świecie więc jedynym ratunkiem póki co jest dla mnie nie podróż palcem po mapie a podróż po kartach książki "Chorwacka przystań".

 

Bohaterka moja imienniczka Anna wyjeżdża do Chorwacji. Nie jest to jednak wakacyjny a zawodowy wyjazd ponieważ jest ona korespondentką jednej z polskich gazet. Jej zadaniem będzie relacjonowanie tragicznych skutków wojny bałkańskiej.Jeśli to powieść obyczajowa to skoro jest bohaterka musi być i bohater, który wzbudzi w Annie uczucie.Tym mężczyzną okazuje się Blaż- chorwacki kolega po fachu.

 

Mimo niesprzyjających okoliczności w jakich Ana i Blaż się poznają rodzi się między nimi wyjątkowa więź. Uczucie poniekąd zakazane i od samego początku skazane na niepowodzenie. Anna przecież zostawiła w Polsce męża a jednak uroki Chorwackich miejscowości pomimo ogromu zniszczeń wojennych, ta ich magia pomieszana z tęskontą za bliskością i strachem,że każdy dzień może być w życiu ostatnim w myśl zasady chwytaj dzień Carpe diem, wszystko to powoduje że Ana ulega urokom swojego Chorwata. Wszystko co dobre szybko jednak dobiega końca i kobieta kończy swoją reporterską misję. Trzeba wracać. Mimo upływu czasu ani ona ani jej Blaż nie mogą o sobie i tym co ich połączyło zapomnieć.Wymieniają między sobą przez lata kolejne przepełnione tęsknotą listy. Tutaj chciałabym się na moment zatrzymać właśnie nad motywem tych jakże pięknych listów.Dziś sztuka pisania listów już prawie nie jest praktykowana, mamy sms-y, e-maile, krótkie bezosobowe formy komunikacji wyparły elegancką i pełną uczuć osobistą formę ręcznie pisanych listów.

 

Kolejną formą tekstu z jaką mamy tu do czynienia są szczegółowe depesze reporterskie z frontu.Byłam pod ogromnym wrażeniem czytając te depesze.Zastanawia mnie czy autorka sama zrobiła tak szczegółowy research jeśli chodzi o sytuacje polityczną, wydarzenia zbrojne czy choćby usytuowanie miejsc w których działa się akcja. Momentami dało się odczuć jakby czytelnik stał w samym środku wydarzeń, świst kul był niemal słyszalny. Takiego realizmu się nie spodziewałam.

 

Żeby jednak nie było gdy po jednej stronie Europy trwał konflikt, po drugiej czyli w Polsce Anna doczekała się dzieci o które tak bardzo się z mężem starali a mimo to odniosłam wrażenie że ich pojawienie się odniosło odwrotny skutek. Życie małżonków uległo rutynie ona stała się kurą domową on zajął się karierą. Nie wróżyłam dobrze temu związkowi. Czy decyzja o spędzeniu urlopu w Chorwacji obudzi w Annie dawne uczucia? Czy historia zatoczy koło kiedy dorastająca córka Anny wyjedzie do Chorwacji by tam spotkać swoje przeznaczenie?

 

Na zakończenie dodam że Chorwacka przystań to piękna miniona historia kobiety która jest szczęśliwa, bo najważniejsze to wsłuchać się w głos swojego serca które jak dla Anny przed laty tak teraz dla Weroniki bije w rytm pięknych chorwackich melodii.

O Książkach I Nie Tylko

Literatura obyczajowa zawsze gdzieś tam leżała w okręgu moich czytelniczych zainteresowań, choć miewałam chwile, gdy wolałam nie sięgać po te książki, bo po prostu mnie one znużyły. Jednak, kiedy zobaczyłam, że mogę przeczytać powieść, która jest właśnie z tego gatunku i która zabierze mnie, choć na chwilę, w kręgi innej kultury – nie zawahałam się nawet przez chwilę. Jak więc Chorwacka przystań wypadła w moich czytelniczych oczach? O tym opowiem w tej recenzji.

 

Anna jest dziennikarką i trafia jej się okazja wyjazdu do Chorwacji jako korespondentka wojenna. Jest szczęśliwą mężatką, lecz będąc za granicą, nie potrafi okiełznać swojego rosnącego uczucia do Blaża - chorwackiego fotoreportera wojennego. Kobietę teraz czeka trudna decyzja - opuścić męża, czy porzucić całkowicie marzenie o bajkowej miłości? Kiedy Anna wraca do Polski, jej chorwacka miłość staje naprzeciw z codziennością oraz pewną niespodziewaną nowiną... Kilkadziesiąt lat później jej córka, Weronika, staje przed identycznym wyborem. Los bywa niezwykle przewrotny i Anna po raz kolejny wraca w piękne chorwackie strony, z którymi wiążą się jej najpiękniejsze wspomnienia.

 

Zacznę od kilku słów na temat głównej bohaterki. Anna wzbudziła moją sympatię od samego początku. Myślę, że zostało to spowodowane dobrą kreacją oraz dopracowaniem. Ta postać nie jest płaska, ma swój charakter, ma ludzkie cechy – posiada zarówno zalety, jak i wady oraz targają nią ludzkie emocje. Nie wie, co ma zrobić w pewnych sytuacjach, dopadają ją różne wątpliwości i to właśnie sprawiło, że ja jako odbiorca poczułam z Anną pewnego rodzaju więź. Domyślam się też, że nie każdemu taki typ bohatera będzie pasował, ale nie skreślajmy tej postaci od razu.

 

Jeśli chodzi o Weronikę, która swoją rolę dostaje raczej w drugiej połowie książki, to z nią nie polubiłam się aż tak mocno. Oczywiście, jest ona równie dobrze przedstawiona, jednak tutaj odniosłam wrażenie, że autorka za mocno chciała pokazać różnice między nią, a jej matką. Weronika jest dość zwariowana, czerpie z życia pełnymi garściami, ale chwilami było to dla mnie “za bardzo”. Podejrzewam, że tylko ja miałam takie odczucia co do tej postaci, ale wolę o tym wspomnieć.

 

Bardzo przypadł mi do gustu styl pisania Anny Karpińskiej. Jest on lekki, bez dodatkowych ozdobników czy zbędnych zapożyczeń. Mogę nawet napisać, iż jest to typowa mowa potoczna przeniesiona na papier, lecz nie jest to absolutnie coś złego. Dzięki temu lektura tej pozycji była dla mnie przyjemnością i skutecznie odciągała moje myśli od wszelkich zmartwień. Opisywana historia też nie należy do tych bardziej angażujących, natomiast myślę, że wszyscy miłośnicy powieści obyczajowych poczują się wciągnięci.

 

Jeśli chodzi o wątek chorwacki, który jest tutaj obecny na każdej stronie, to został on przedstawiony bardzo ciekawie i dzięki tej książce dowiedziałam się naprawdę sporo o tym państwie i o tamtejszej kulturze. Początkowe wydarzenia, które dotyczyły głównie wojny bałkańskiej, niezwykle mnie wciągnęły i choć ten wątek został trochę odsunięty na bok, a na pierwszy plan wysunięto romantyczny aspekt tego wyjazdu, to i tak był on dla mnie bardzo ciekawy. Nie da się jednak ukryć, że Chorwacka przystań to powieść bardziej opierająca się na wątku miłosnym, romantycznym i na różnych wahaniach sercowych. Czy oznacza to, że książka ta była nudna i męcząca? Hm, momentami rzeczywiście można było się zmęczyć, natomiast patrząc na całość, stwierdzam, że jest to po prostu ciekawa i dobra książka, która z pewnością zachwyci czytelników obyczajówek i romansów właśnie.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial