Okładka wydania

Kobieta Bez Grobu

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Kobieta Bez Grobu | Autor: Martin Pollack

Wybierz opinię:

Olga Piechota

Pamiętacie, jak w pewnym momencie w szkole zaczynaliśmy uczyć się o genealogii? I jak zapewne z fascynacją lub może poczuciem bezsensownego obowiązku robiliśmy piękne drzewa genealogiczne, gdzie znajdowali się nasi rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, wujkowie, ciocie i pozostali członkowie rodziny? W mojej pamięci jest to niezwykły doświadczenie i poświęciłam naprawdę wiele czasu, by stworzyć moje własne, małe drzewko. Jednak od tamtego czasu nigdy więcej nie starałam się zdobyć jakichkolwiek innych informacji o mojej rodzinie. Nie obchodziły mnie opowiadania babci o ludziach, których nigdy nie widziałam na oczy i których nawet nie potrafiłam połączyć ze znanymi mi członkami rodziny. Wydaje mi się, że dużo osób zachowuje się podobnie jak ja. A co by się stało, gdybyśmy trochę mocniej pogrzebali w naszej przeszłości? Gdybyśmy postarali dokopać się do korzeni? Odpowiedź bez wątpienia mogłaby nas zaskoczyć. Pozostaje tylko kwestia, czy pozytywnie.

 

Martin Pollock tym razem udaje się w głąb historii własnej rodziny, a dokładnie przemierza Dolną Styrię, by odnaleźć ślady swojej zapomnianej i nawet nieznanej przez niego ciotki. Zaczyna zadawać sobie pytanie, co sprawiło, że nie mówiło się o niej, co się z nią stało i dlaczego ostatecznie została prawie zapomniana. Poszukując odpowiedzi, ujawnia losy wielu innych ludzi i opowieści oparte na faktach, o których w tej chwili nic się nie mówi. Czemu? Bo nadal jesteśmy zapatrzeni w główne wydarzenia drugiej wojny światowej, a zapominamy, że jej towarzyszyły również małe wydarzenia. Z punktu historii może nieistotne, ale dla konkretnych ludzi zbyt ważne, by teraz milczeć.

 

Jest to moje drugie spotkanie z serią „Sulina” i również drugie spotkanie z twórczością autora. Wcześniej miałam przyjemność czytać „Skażone krajobrazy”, które opacznie nabrały mnie samym tytułem. Spodziewałam się słów o ekologii, dostałam rzetelny i poruszający reportaż o grobach ludzi mordowanych na masową skalę. Brzmi to dość przerażająco i takie jest w rzeczywistości, ale to właśnie tam po raz pierwszy usłyszałam o ciotce autora. Wtedy wiedziałam już, że muszę i ja również podążyć jej zdumiewającą historią. Dowiedzieć się, co się stało z tą pojedynczą, całkowicie zwykłą kobietą. Jak się czuję po zapoznaniu z „Kobietą bez grobu”?

 

Chciałabym jednak na początku zwrócić uwagę na styl pisarza. Gdy pierwszy raz czytałam jego reportaż, byłam dość negatywnie zszokowana. W swoim życiu nie czytałam zbyt wiele literatury faktu i okazało się trudne przebrnięcie przez masę opisów i suchych faktów. Tym razem już spodziewałam się tego, więc bez wątpienia było łatwiej. Ale i tak nie będę przed Wami ukrywać, że czytanie tej książki wymaga niezwykłego skupienia i dobrej pamięci. Te wszystkie nazwy miejscowości, nazwiska, połączenia między ludźmi stanowczo mogą przyprawić o ból głowy. Jest to naprawdę wielki kawał trudnej literatury i ciężkiego stylu. Tym bardziej że często przez strony przewija się język słoweński, co dla mnie okazało się olbrzymim wyzwaniem. Lecz nie piszę tego, by skrytykować autora za zbyt trudny styl pisania. On wynika z samej tematyki książki.

 

„Kobieta bez grobu. Historia mojej ciotki” to przepełniona informacjami opowieść. Wbrew temu Martin Pollack sam podkreśla, że pozostało wiele luk w historii jego ciotki, ale również w historii całego społeczeństwa. Czasami pojawia się więcej pytań niż faktów i na nie prawdopodobnie już nigdy nie znajdziemy odpowiedzi. Musimy się z tym pogodzić, ale przecież one nie pojawiają się tam bez powodu. Myślę, że to stanowczo dobra sugestia, by na niektóre rzeczy nie czekać zbyt długo i mieć odwagę kopać, pogłębiać od razu. Jeśli teraz nie wyrwiemy historii niektórych opowieści, możemy nie dostać ich już nigdy.

 

Ogólnie czuję się poruszona całym reportażem. Tym, że autor tak wiele z siebie daje, by odnaleźć niektóre informacje. Jestem pełna podziwu nad jego wytrwałością, rzetelnością i pracowitością. Takich ludzi potrzebuje nasz świat. Zarazem wypowiedzi reportażysty są nacechowane obiektywizmem i wyrozumiałością. Nie jemu ani nam jest dane oceniać ludzi, o których nie wiemy nic. Niektóre małe tragedie dla ludzkości przechodzą bez wydźwięku, a nadal dotyczą konkretnych osób i nadal są wyznacznikiem człowieczeństwa. Ta książka potwierdza to na każdej stronie. Nie pozwala zapomnieć o tak naprawdę zapomnianych już wydarzeniach.

 

„Kobieta bez grobu. Historia mojej ciotki” to powieść dla ludzi odważnych i pasjonatów niezakłamanej historii. Mimo trudnego języka niesie ze sobą wiele emocji i pozwala na zrozumienie niektórych wydarzeń, wymuszając w subtelny sposób dozy empatii. Takie reportaże zapamiętuje się na długo.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial