Okładka wydania

Don Kichot Z La Manczy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Miguel De Cervantes
  • Tytuł Oryginału: El Ingenioso Hidalgo Don Quijote De La Mancha
  • Gatunek: Literatura PięknaPrzygodowe
  • Przekład: Edward Boyé
  • Liczba Stron: 1024
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145×205mm
  • ISBN: 9788377791813
  • Wydawca: MG
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    4/6

    6/6

  • Okładka: Elżbieta Chojna

Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Don Kichot Z La Manczy | Autor: Miguel De Cervantes

Wybierz opinię:

Sylfana

Jednych może zastanawiać, dlaczego niektóre wydawnictwa kuszą się na wydawanie w nowych odsłonach klasyki polskiej, europejskiej, czy światowej literatury, którą niezmiernie często znamy z lat szkolnych. Niejednokrotnie są to właśnie lektury, do których czytania jesteśmy poniekąd zmuszani. Większość kojarzy nam się źle, raczej nie pragniemy „powrotu do przeszłości”, aby znów myślami trącać o te edukacyjne doświadczenia, które trochę bolały. Mimo tych wszystkich „przeciw” ktoś pragnie jednak odczarować tę literaturę i pokazać nam, czytelnikom, że klasyka może być dobrą rozrywką, może bawić, wzruszać, uczyć i budzić emocje. Zdejmowanie zaklęcia z lektur szkolnych to zadanie niełatwe, jednak warte pracy i zachodu. Wydawnictwo MG obrało sobie za punkt honoru, że będzie przekonywać odbiorców do tego, że zamierzchłe historie mogą być aktualne i warto wytrzeć z nich warstwę kurzu nagromadzoną przez lata. Tym sposobem, udało się wznowić pewną nieśmiertelną pozycję klasyczną, jaką jest „Don Kichot z La Manchy” Miguela de Cervantesa. Czy był to trafny zabieg? Czy warto odgrzewać takie literackie kotlety? Odpowiedź może trochę zaskoczyć.

 

Ja bezwzględnie mówię, że tak! Myślę, że wydawcy, którzy kuszą się na wznawianie klasyki literatury mają odpowiedzialną misję do spełnienia, a samemu Wydawnictwu MG udaje się pokazać to jej drugie, lepsze, oblicze. Być może z samym „Don Kichotem” sytuacja jest łatwiejsza, bo jest to powieść, którą raczej odbiorcy lubią, ze względu na ciekawy, momentami humorystyczny wydźwięk. Niektórych może zdziwić fakt, że istnieją osoby, które uwielbiają klasykę i zbierają jej poszczególne wydania – okładki wspomnianego wydawnictwa są tak piękne, z jednej strony tradycyjne i sensualne, z drugiej nowoczesne, że nie sposób nie zwrócić na nie uwagi. Oczywiście kwestia wizerunku książki nie jest tu najważniejsza, jednak może być on wabikiem czytelniczym. A jeśli już tenże wabik zadziała, to nagle może się okazać, że znienawidzona lektura szkolna odkryje przed nami podwoje ciekawych, inspirujących treści i wrażeń emocjonalnych. Tak jest bezwzględnie z „Don Kichotem” – który najpierw zachęca do lektury swoją powierzchownością i nawet nie wiemy kiedy przepadamy w tekście bez reszty. Choć objętość tego wydania może momentami przytłaczać, to zdecydowanie sama treść wynagradza nam długi czas lektury.
Przy wydaniach sprzed naszej epoki ważne stają się tłumaczenia dzieł powszechnie znanych. W przypadku tego konkretnego „Don Kichota” przekład jest rewelacyjny – czyta się całość dobrze, treści są zrozumiałe, nawet wiersze i przyśpiewki, choć trącą starymi czasami, są ciekawe i zabawne. W trakcie lektury nie odnosi się wrażenia, że mamy do czynienia ze „starociem”, czy pewnego rodzaju monumentem literatury klasycystycznej, tylko z normalną, przystępną powieścią, która może ubarwić nam kilka spokojnych wieczorów przy kubku herbaty lub lampce wina. Kolejny raz, dzięki Wydawnictwu MG, doświadczam na nowo znanych mi rzeczy, jednak z większym optymizmem i radością. Nie czuję już, że muszę, czytać „Don Kichota”, tylko, że ja chcę to robić! Sprawia mi to ogromną przyjemność czytelniczą.

 

A co do samej treści… od lat się raczej nie zmieniła  Tylko teraz możemy się z nią zaznajamiać z otwartym umysłem i wyłapywać rzeczy, których nie widziało się kilkanaście lat temu. Może dzięki takim wznowieniom nasze dzieci, a w przyszłości wnukowie, widząc nas z lekturą szkolną, sami z ochotą zasiądą do czytania? Chyba warto spróbować, a każdemu kto się odważy już teraz gwarantuję, że nie pożałuje tej decyzji.

Bacha85

 Historia błędnego rycerza, biorącego wiatraki za olbrzymy powszechnie funkcjonuje w kulturze popularnej. Doczekała się wielu adaptacji i jeszcze większej ilości nawiązań w utworach wszelkiego rodzaju. Postanowiłam sięgnąć po oryginalną historii Miguela de Cervantesa, by przyjrzeć się pierwowzorowi, sięgnęłam więc po opasłą powieść „Don Kichot z La Manczy”, by na nieco ponad tysiąc stron zagłębić się na hiszpańskiej prowincji gdzieś w piętnastym wieku.

 

Tytułowy rycerz, był całkiem zwyczajnym i lubianym hidalgiem, posiadał niezbyt wielki, ale też nie zupełni mały majątek ziemski a wśród najbliższych miał tylko siostrzenicę, która z nim mieszkała. Spędzając mnóstwo czasu na lekturze ksiąg rycerskich zapragnął być jednym z błędnych rycerzy przeżywających niezwykle przygody, w których mógłby odznaczyć się odwagą i niezłomnością charakteru. Niestety przemożny wpływ lektur wpłynął źle na jego pojmowanie rzeczywistości. Alonso Kichano przeobraził się w Don Kichota z La Manczy i ruszył na podbój świata porwany wizjami, w których zwykłe oberże zmieniają się w zamczyska, a wiatraki w niebezpieczne olbrzymy.

 

„Don Kichot z La Manczy” to z założenia parodia i satyra na powieści o błędnych rycerzach. Pełna ironicznego i prześmiewczego humoru za głównego bohatera obiera szaleńca, który utracił zdolność racjonalnego spojrzenia na świat. Ludzie spotykający szalonego rycerza najczęściej widzą w nim okazję do kpin i zabawy, utwierdzając go w jego obłędzie. Nie oznacza to jednak, że skutkiem działań Rycerza Posępnego Oblicza są tylko kpiny i prześmiewki. Często wskutek niekoniecznie sensownych pobudek podejmuje działania pomagające naprostować ścieżki zbłąkanych ludzi, których spotyka. W pewnym sensie powieść kpiąca z książek wychwalających błędne rycerstwo i ich wzniosłe, wspaniałe czyny, sama staje się taką powieścią. I choć czyny Don Kichota, często są znacznie bardziej przyziemne i zwyczajne, to z pewnością odcisnęły one realne piętno na życiu spotykanych przez niego ludzi.

 

To również opowieść o relacji pana i sługi. Począwszy od drugiej wyprawy, rycerzowi towarzyszy giermek Sanczo Pansa, wcześniej będący zwyczajnym chłopem. Zwiedziony opowieściami Don Kichota daje się porwać jego szaleństwu. I choć on widzi rzeczy takimi jakie są, to nie potrafi ocenić trafnie stanu swojego pana ufając w jego słowa. Jego lojalność niejednokrotnie zostaje wystawiona na próbę, gdyż często zbiera cięgi, czasem wraz ze swym panem, a czasem jest on jedynym, którego spotykają nieszczęścia.

 

Pozostając jednak lojalnym swemu panu Sanczo Pansa maksymalnie wykorzystuje sytuację w jakiej się znalazł. Relacja obu ustalona zostaje dość wcześnie i w trakcie przeżywanych przez bohaterów przygód prawie w ogóle nie ewoluuje. Dzielny rycerz i jego prosty sługa, zresztą nie tylko związek między nimi pozostaje stałym, pomimo tylu przeżyć bohaterowie wciąż pozostają w tym samym miejscu, w którym znajdowali się wcześniej.

 

Język jakim powieść została napisana jest jednym z problemów, które utrudniają czerpanie radości z lekrury. W zdecydowanej większości jest to kwiecisty, rozwlekły, redundantny wręcz styl typowy dla romansów rycerskich. Zwłaszcza wypowiedzi samego Don Kichota są ciężkostrawne, gdyż w nich forma zawsze przeważa nad treścią. Ale nie jest to tylko problem dialogów, poszczególne wydarzenia opisywane są długo i z najdrobniejszymi szczegółami. Paradoksalnie książkę czyta się całkiem dobrze i gdyby nie wrażenie, że wciąż stoimy w miejscu, zmieniają się tylko okoliczności.

 

Nie można zaprzeczyć, że Miguel de Cervantes stworzył dzieło wyjątkowe, które od blisko pięciuset lat utrzymuje się w kanonie literatury. Jednak „Don Kichot z La Manczy” nie jest powieścią bez wad. Najbardziej przytłaczającą jest jej rozwlekłość, a najbardziej irytującą brak rozwoju przedstawionych postaci, bo ciężko nagłe wyjście z szaleństwa na kilku ostatnich stronach nazwać ewolucją. Wartka akcja nie jest wystarczającą rekompensatą i książka często po prostu nuży.

Agnesto

„(...) W co ty się tak niesamowicie wczytałaś?” , „Halo, halo. Tu ziemia do człowieka z książką” to były słowa jakie ostatnio słyszałam tak wiele razy, że trudno zliczyć. Słowa skierowane do mnie, bo tak się stało, że … mój nos, głowa i cała ja zostały poniesione na grzbiecie Rosynanta – szkapy okropnie marnej, przy czym TEN, co go dosiadał widział w nim ogiera ! – i w towarzystwie samego walecznego – i równie chudego, jak sama trzcina wytrzaskana na wietrze - walecznego Rycerza Kichota.

 

Pognałam odważnie wierząc jakoś naiwnie, że każda głupota owego Rycerza i wszelki jego czyn zostaną …. nie opisane. Bo, co tu dużo mówić. Ów Rycerz miernego oblicza do waleczności miał nazbyt daleko, a jego ukochana Dulcynea – Aldona z wioski obok, która o walecznym niedojdzie nie miała bladego pojęcia – tym dalej. Ale rzecz się stała niebywała i wszyscy oni trafili na pióro dokładnego skryby, samego Don Carvantesa, a ich losy zostały uwiecznione na lata. Wydawać by się mogło, że do klasyki przechodzą ci najznamienitsi, a ten... ten ów.... łamaga o przyłbicy z papieru... Że kto, jak kto, ale nie on. A tu co? Don Kichot i jego giermek okazali się idealnymi postaciami takiego panteonu. I – tu zaskoczę wszystkich, i samą siebie również – niebywały to dla mnie zaszczyt i HONOR, że przygody dzielnego Rycerza z Manchy, jego Giermka i Rosynanta trafiły w moje ręce.

 

Coś niesamowitego. „Don Kichot” to dosłownie poezja – literatura najwyższego poziomu. Genialna. Porywająca i wręcz otumaniająca. Nie sposób znaleźć właściwe słowa, które idealnie oddadzą jej piękno. Gdyby nie pracowity i skrupulatny Miguel De Cervantes, gdyby nie jego wrodzony talent „piśmienny”, nigdy nie poznalibyśmy losów Don Kichota i jego giermka Sanchy. Ani ich, ani innych bohaterów, katastrof czy incydentów, których nawet mistrz nie zliczy. Wpadki, przypadki, przygody, czy zwykłe lenistwo – wszystko to zamknięte w opasłym tomie. Ale w jakim tomie? Tomiszczu wręcz. W książce, która (UF!) do klasyki już należy. „Don Kichot” to perła literatury. Cervantes zastosował tu plastyczny, ale jakże szarmancki styl pisania. Swoboda ręki i bystrość umysłu oraz nader swobodne poczucie humoru sprawiły, że „Don Kichota” czyta się, jak Baśń z tysiąca i jednej nocy (acz tu raczej z tysiąca i jednej katastrofy rycerskiej). Zasiada człowiek do lektury chcąc w ramach chwili przerwy skubnąć rozdział lub dwa, a tu nagle okazuje się, że sposób się oderwać się. Oszałamia bowiem magnetyzm przygód, przyrody i komizmu. Czytałam, a pomieszczenie, w którym akurat przystanęłam z Błędnym Rycerzem u boku drżało od mojego śmiechu. Ta powieść zasługuje na najwyższe uznanie. Zarówno pod względem dokładności, jak i niebywałej skrupulatności. Autor dosłownie bawi się piórem i ze swobodą tworzy kolejne rozdziały. Wyczuć można, że pisanie ożywia Cervantesa, że stanowi dla niego źródło odskoczni od codzienności. Takich pisarzy szuka się bardzo długo i tylko nieliczni trafiają. Ja należę do szczęśliwców. Cervantes od teraz to dla mnie mistrz pióra i literatury. Ze współczesnych pisarzy nikt mu nie dorównuje – smutna prawda, acz stanowi niepodważalny fakt.

 

Cervantes to żongler dowcipu i żartu. Powiedzonka, riposty, czy choćby opisy pokracznego zachowania samego Don Kichota, to miód na me serce. To słodycz, która... leczy, zachwyca, rozbawia i otwiera oczy na świat, który aż prosi się o ponowny podbój. Podbój i uwiecznienie na kartach powieści, bo po co porywać się na coś, o czym nikt nie przeczyta? Nie, ponowna wyprawa rycerska musi trafić na pióro co najmniej mistrza Cervantesa. Innego autora nie przewiduję.
Genialna w całym aspekcie tego słowa.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial