Okładka wydania

Moja Ziemia Święta

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Jan Gać
  • Gatunek: Religia i Religioznawstwo
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 332
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788381273503
  • Wydawca: Bernardinum
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Pelplin
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Moja Ziemia Święta | Autor: Jan Gać

Wybierz opinię:

MarJadka

„Moja Ziemia Święta” Jana Gacia to pięknie wydana książka, która na pierwszy rzut oka zdaje się być bardzo obszerną relacją z podróży po Ziemi Świętej, jaką odbył autor – co sugerowałby zwarty w tytule przymiotnik „Moja”. Jednak to tylko powierzchowne wrażenie. Bo kiedy nawet zaczyna się przewracać kartki, chcąc rozpocząć lekturę od jakiejkolwiek strony sądząc, że przecież czyjeś wrażenia nie są tak bardzo pomocne w przygotowaniu do pielgrzymki do Ziemi Świętej jak dobry przewodnik, to okazuje się, że to nic bardziej mylnego. Oczywiście – jest to relacja z pielgrzymki autora. Ale to tylko wierzchnia warstwa, choć wbrew pozorom wcale nie mniej ważna od dalszych, które odkrywa się, zagłębiając w lekturę. Bo oto okazuje się, że nie da się tylko przekartkować tekstu na kredowym papierze, co jakiś czas przerwanego jedną lub dwiema fotografiami – co jest akurat zaletą, bo ilustracje nie rozpraszają, nie przejmują władzy nad czytelnikiem, nie odwracają jego uwagi od treści, dają tylko wskazówki. Kiedy zaczęłam kartkować wcale nielekką książkę (papier kredowy waży sporo, a książka liczy 332 strony) i zatrzymywać się na co poniektórych fragmentach tekstu, szybko okazało się, że powinnam jednak wrócić do tekstu parę stron wcześniejszego, a tam znów okazywało się, że powinnam wrócić do tekstu jeszcze wcześniejszego a tam znów okazywało się … itd.

 

Dlaczego? Bo relacja gładko, niepostrzeżenie, przeplata się z pięknie opisaną historią nie tylko konkretnej budowli ale i kawałka ziemi, na której ów budynek stoi. Jan Gać podaje, co doprowadziło do rozmaitych wydarzeń, opisuje detale architektoniczne, arcydzieła malarstwa ale i szczegóły geograficzne i usytuowanie na mapie świata, wplata wcale niemałe wątki biblijne, przedstawia postacie historyczne. Czyni to w bardzo ciekawy sposób. To wszystko harmonijnie przeplata się ze sobą i sprawia, że nie wiedząc kiedy zaczyna się podążać tropem autora. Ale to nie jedyna możliwość, którą daje nam autor. Książka jest zbyt ciężka aby zabrać ją ze sobą jako przewodnik. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby korzystając z bogactwa informacji, które podał Jan Gać, zaplanować sobie swoje trasy pielgrzymkowe i wynotować potrzebne informacje.

 

Nie jest to książka do czytania, jak powieść. Podzielona na rozdziały, z których każdy jeden może służyć jako samodzielny mały przewodnik, choć jednak uważam, że przeczytanie w kolejności, w jakiej ułożył go autor, może najlepiej posłużyć do opracowania swojej trasy pielgrzymkowej. Tak jak już wspomniałam, to nie jest powieść, którą czyta się jako całość. W każdym rozdziale zawarta jest taka dawka wiedzy i emocji, że trudno przejść od razu do następnej części bez zatrzymania się choćby na chwilę nad tym, co się właśnie przeczytało. Przeczytania, zatrzymania się i nawet medytacji nad wybranym fragmentem Pisma Świętego. Bo w całej książce nie brakuje przecież do niego odniesień. Pismo Święte jest zresztą bardzo mocno tu obecne. Jest tłem do wszystkiego, do wątków z niego odnosi się autor. Jest dla niego przewodnikiem w czasie pielgrzymowania po Ziemi Świętej - „Z Ewangelią jako wiarygodnym przewodnikiem krążyłem zatem po okolicy, by jak najgłębiej mogły zapaść w moją świadomość obrazy z sąsiedztwa Nazaretu”.

 

Autor wymienia jeszcze dwie książki, które ze sobą zabiera. „W podróże po Ziemi Świętej, oprócz Pisma Świętego, zabieram ze sobą dwie prace Józefa Flawiusza: „Starożytności żydowskie” i „Wojnę żydowską”. Wieczorami, gdy jestem w hotelu, a czas na to pozwala, wczytuję się w treść tych genialnych dzieł świetnie przetłumaczonych z greki przez nieżyjącego już Jana Radożyckiego”. Może warto zajrzeć także do tych książek, nawet niekoniecznie czytając je w całości?

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial