Okładka wydania

Opowieści Z Klonowego Królestwa

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Opowieści Z Klonowego Królestwa | Autor: Marek Pietrachowicz

Wybierz opinię:

Tulliana

Czy lubicie książki fantastyczne, których akcja rozgrywa się w baśniowych realiach? A może jeszcze jesteście zafascynowani światem przyrody i to właśnie czas spędzony na łonie natury uważacie za ten najlepiej spędzony? Jeśli na co najmniej jedno z powyższych pytań odpowiedzielibyście twierdząco, koniecznie przeczytajcie książkę Marka Pietrachowicza pt. ,,Opowieści z Klonowego Królestwa”. Co można powiedzieć o wspomnianej tutaj publikacji? Nie znałam wcześniej żadnego dzieła pana Marka Pietrachowicza, a okazuje się, że ,,Opowieści z Klonowego Królestwa” to już któraś z kolei książka w dorobku tego interesującego autora, będącego astrofizykiem oraz praktykującym psychologiem klinicznym. Bohaterami intrygującej historii o mieszkańcach Klonowego Królestwa są maleńcy  i zaczarowani dendrioni. Przyznam, że wspomniana książka wydała mi się interesująca  i warta wnikliwej lektury, ale zawiera ona tak wiele wątków oraz skomplikowanych opisów postaci, że miejscami sprawia wrażenie trudnej w odbiorze. Komu zatem może przypaść do gustu najnowsza, dość oryginalna publikacja Marka Pietrachowicza?  ,,Opowieści z Klonowego Królestwa” to bez wątpienia książka zarówno dla młodzieży, jak i osób starszych. Myślę, że spodoba się szczególnie tym mającym słabość do baśni, przypowieści, bajek z morałem, jak również wszystkich, którzy najlepiej się relaksują, czytając książki przepełnione twórczą wyobraźnią ich autora.

 

Książka o tajemniczych mieszkańcach ogromnego klonu pokazuje czytelnikowi piękno dziewiczej przyrody, odkrywa zaskakujące sekrety małych dendrionów, którzy pozornie beztrosko żyją sobie wśród drzew i to właśnie tam zakładają swoje imponujące królestwa. Trudno mi ocenić, jaki był główny cel przyświecający powstaniu tej osobliwej, choć całkiem interesującej opowieści, ale moim zdaniem to przede wszystkim coś w rodzaju starannie opisanej alegorii. Na kolejnych kartach książki poznajemy niewielkie istotki, które choć przypominają bajkowe skrzaty, mają wiele ludzkich cech i podobne do nas potrzeby. Książka Marka Pietrachowicza to napisana z rozmachem, pełna przygód i emocji współczesna baśń o poszukiwaniu sensu swojej egzystencji, ogromnej miłości do przyrody i wszystkiego, co wiąże się z potęgą i tajemnicą drzew. Jeśli czujecie zmęczenie schematyczną codziennością, pragniecie coś zmienić w swoim życiu, albo odczuwacie potrzebę zaktualizowania swojej hierarchii wartości, gorąco polecam waszej uwadze lekturę ,,Opowieści z Klonowego Królestwa”. Podczas tej inspirującej lektury na pewno będziecie mieli okazję do wielu twórczych refleksji, zapomnicie też o swoich codziennych troskach, zapragniecie dowiedzieć się, czy mali i dzieli dendrianie z powodzeniem ukończyli powierzoną im misję…

 

Co jeszcze może szczególnie was zainteresować w powieści autorstwa Marka Pietrachowicza? Bez wątpienia zaletą książki jest starannie przygotowana fabuła, wartkie dialogi oraz malownicze opisy świata dendrionów. Uwagę filologów na pewno przykuje również bogaty styl literacki i całe mnóstwo neologizmów, które to w całkiem udany sposób oddają niesamowity, iście baśniowy klimat tej niesamowitej powieści. Książka, którą tutaj omawiałam to bez wątpienia lektura nieszablonowana, godna wnikliwej lektury i późniejszej analizy.

 

Do czego można przyrównać książkę ,,Opowieści z Klonowego Królestwa”? Niewątpliwie trudno udzielić odpowiedzi na to pytanie, gdyż wspomniana książka łączy w sobie wiele gatunków – powieść fantasy, baśń  z elementami folkloru i dawnych tradycji, powiastkę filozoficzną, wreszcie rozległy esej  o życiu na łonie natury w trosce o szczęście najbliższych oraz zapewnienie godnego bytu również przyszłym pokoleniom. Do mnie jej treść chyba nie do końca przemówiła, ale wierzę, że wam się bardzo spodoba i zapewne wyciągniecie z niej jeszcze więcej wartościowych „smaczków”.

Karolina G.

Marek Pietrachowicz jest astrofizykiem i psychologiem klinicznym. Prowadzi studio psychologiczne „Strefa Zrozumienia” w Śródmieściu  w Warszawie. Fascynuje się światem przyrody oraz mistycyzmem i duchowością. Swoich własnych zainteresowań użyczył głównej bohaterce jednej ze swoich opowieści – Raianie. Obdarzył ją również właściwą sobie otwartością na inne religie i kultury. „Zielony Las Nadziei” był eksperymentem, który polegał na próbie przeniesienia protagonistki swego średniowiecznego cyklu książek „Mądrość Wiedźmy” do czasów współczesnych i obdarzenia jej zdobyczami techniki oraz myśli późnego XX wieku, czyli czasów dzieciństwa autora. Marek Pietrachowicz jest wielbicielem prozy H.P. Lovecrafta i w jego twórczości można znaleźć liczne zapożyczenia i odwołania do mitów Cthulhu. Niewiele informacji udało mi się znaleźć o Marku Pietrachowiczu. Jego najnowsza książka „Opowieści z klonowego królestwa” całkowicie mnie zaskoczyła.

 

Lud Faerie, czyli drzewni ludzie, zwani dendrionami,  a w bajkach elfami lub wróżkami, zamieszkuje na powierzchni kory wielkiego klonu. Lud ten cechuje wielkie serce i szlachetne dążenia, silna więź z ich klonem, a także koczowniczy tryb życia. Dendrioni zamieszkują pięć prowincji, których nazwy pochodzą od ich położenia na korze drzewa. Nad porządkiem czuwają przepowiadacze Ducha Wszystkich Drzew.

 

Lud Centralnej Prowincji zwany Bractwem Omszałej Gałęzi jest łącznikiem pomiędzy kulturami wszystkich prowincji. To wśród nich jest najwięcej podróżników, gdyż członkowie bractwa stworzyli lotnie i latawce z jedwabiu pajęczej nici. Dzięki temu mogli przenosić towary i korespondencję, co przynosiło im spore zyski.

 

Z Górnej Prowincji wywodzi się królewski ród viridiaceriański. Zamożni Viridiacerianie stoją na straży praw i poszanowania tradycji poprzez spajanie wszystkich ludów w jeden. W Górnej Prowincji można podziwiać jesienny liść brzozy uznawany za dar niebios i cud architektury, który przyciąga pielgrzymów.

 

Lud Lewej Prowincji nazwany Lewakami… To było już dla mnie za wiele. Odniosłam wrażenie, że opis tego ludu jest niczym policzek wymierzony w osoby o lewicowych poglądach. „Dendrioni pomijając Lewaków, byli mądrym i odpowiedzialnym narodem, pochodzącym od magicznych Faerie”. Może zaboleć.

 

Korę klonu zamieszkuje również Lud Prawej Prowincji, zwanej Pajęczynową oraz Lud Dolnej Prowincji, ale o nich przeczytajcie już sami.

 

Po krótkim przedstawieniu Ludu Faerie, autor przechodzi do właściwej historii, w której przedstawia Wierzbina, Lilię oraz innych bohaterów o przyjemnie brzmiących imionach. Czytelnik zaś poznaje ich los i towarzyszy im w przygodach.

 

Spodziewałam się lektury dla dzieci i młodzieży. Okładka książki i jej tytuł mocno to sugerowały, a opis zapowiadał kawał fajnej fantastyki. Niestety bardzo się zawiodłam. Miałam ogromny problem ze zrozumieniem tej historii.  

 

„Opowieści z klonowego królestwa” nie jest to lektura, którą czyta się łatwo, prosto i przyjemnie. Za mną aż cztery podejścia do tej książki, za każdym razem po przeczytaniu kilkunastu stron miałam mętlik w głowie i nie wiedziałam, co czytam. Za czwartym razem wcale nie było lepiej. Bardzo trudno było mi się wciągnąć w tę opowieść i właściwie wcale mi się to nie udało.

 

Marek Pietrachowicz posługuje się gawędziarskim stylem, swoją uwagę skupia na szczegółowych opisach, z pełnym zaangażowaniem snuje swoją opowieść. Dlaczego więc tak trudno czytało mi się tę książkę? Nie mam pojęcia. Nie potrafiłam odnaleźć się w wykreowanym przez autora świecie.

 

Mówi się, że autor powinienem oddzielać poglądy polityczne od swojego dzieła. Trudno było nie zauważyć momentów, w których z treści wynurzały się poglądy Marka Pietrachowicza. Książka okazała się przesiąknięta polityką.

 

„Opowieści z klonowego królestwa” to książka, na której się zawiodłam. Miałam o niej zupełnie inne wyobrażenie. Niestety to moje kolejne nieudane spotkanie z polską fantastyką. Jeśli jednak interesuje Was magiczny świat, w którym żyją dendrioni – mieszkańcy klonu, być może książka przypadnie Wam do gustu.

Chris

Z twórczością Marka Pietrachowicza miałem przyjemność spotkać się już dwukrotnie. Zarówno „Talia pełna jokerów” jak i „Szepty przedświtu” zostały zapamiętane przeze mnie jak najbardziej pozytywnie i z pewnością stanowiły dodatkowy bodziec ku temu by sięgnąć po kolejny tytuł tegoż autora. Mimo, że każda z powyższych pozycji różni się znacznie od siebie pod wieloma względami, to jednak mają jeden, wspólny mianownik- kiedy raz zagłębisz się w treść, musisz jeszcze tego samego dnia ją zakończyć. Podobnie było w przypadku „Opowieści z klonowego królestwa”.

 

Dendrioni to niezwykle małe istoty, które żyją w (na?) korze drzewa klonowego. Pomijając ich niewielkie rozmiary, to pod wieloma względami nie różnią się od swoich ludzkich odpowiedników. Tworzą królestwo podzielone na różne, pomniejsze obszary, zarządzane przez charakterystycznych władców. Mają swoje religie, tradycje, zabytki, przedmioty kultu, a co za tym idzie również zatargi między sobą i niekoniecznie dobre relacje sąsiedzkie. Myślę, że w momencie w którym dochodzimy do opisu poszczególnych królestw, niejeden czytelnik dostrzeże podobieństwo do różnego rodzaju idei i myśli politycznych zarówno historycznych jak i tychże współczesnych. Wracając jednak do „Opowieści z klonowego królestwa” to poznajemy również trójkę naszych głównych bohaterów: Lilia, szamanka, sprzedająca mieszkańcom podejrzane zioła, Wierzbin- nieco szalony, ale odważny i przebiegły wynalazca oraz Perz Chwościk- tchórzliwy aczkolwiek genialny uczony. Ta oryginalna trójca będzie musiała przemierzyć klonowe królestwo by odkryć dawne tajemnice i wypełnić powierzoną im misję. Śledząc ich przygody czytelnik wciągany jest w świat dendrionów i razem z nimi przeżywa kolejne etapy ich wycieczki do korony drzewa. Marek Pietrachowicz kolejny raz w świetny sposób stworzył świat, który choć jest magiczny i oryginalny to jednak pod wieloma względami przypomina otaczającą nas rzeczywistość. Myślę, że w ten sposób autor niejednokrotnie przekazuje również nam prawdy na temat naszej codzienności, a kraina tych malutkich istot jest jedynie aluzją do naszych problemów. Oczywiście nie mam tu na myśli walki na miecze z ogromnym pająkiem czy odganianie szerszeni, ale poprzez charakterystykę głównych krain autor jednocześnie odnosi się do historii ludzkości jak i dzisiejszych stereotypów.

 

W tych wszystkich mądrościach zawartych w „Opowieściach z klonowego królestwa”, dla czytelnika powinny być ważne również inne jej zalety. Przede wszystkim czyta się tę książkę niezwykle lekko i przyjemnie, dzięki czemu, jak wspomniałem na wstępie, jak tylko zaczniemy lekturę to musimy ją jeszcze tego samego dnia zakończyć. Po drugie autor kolejny raz raczy nas swoim poczuciem humoru zarówno poprzez charaktery głównych bohaterów, tak odrębne, a jednocześnie pasujące do siebie, a także poprzez dialogi między nimi, które niejednokrotnie nas bawią i wzruszają. Jeśli dodamy do tego zaskakujące zwroty akcji, nieco sensacyjne wątki, a także heroiczne postawy, to uzyskujemy naprawdę interesującą książkę wartą polecenia każdemu. 

 

Marek Pietrachowicz zaskoczył mnie po raz kolejny. Poprzez opowieść o malutkich mieszkańcach drzewa klonowego przekazał poniekąd historię ludzi, którzy nieustannie walczą między sobą tylko dlatego, że jedni są z prawa, a drudzy z lewa. Bezsensowne kłótnie o to czyja racja jest ważniejsza, powodują, że na dalszy plan uchodzą bardziej niebezpieczne zagrożenia dotyczące całego narodu. Dlatego też tak bardzo cenię mądrość Marka Pietrachowicza- poprzez humor i oryginalne ujęcie tematu zawrzeć naprawdę ważne intencje. Tak ważne, że aż musi przyjść kot, który wszystkich i wszystko wyjaśni.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial