Okładka wydania

Tajemnica Askiru Tom 4 Władca Marionetek

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Richard Schwartz
  • Tytuł Oryginału: Der Herr der Puppen
  • Gatunek: Fantasy i S F
  • Język Oryginału: Niemiecki
  • Liczba Stron: 464
  • Rok Wydania: 2020
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125x195 mm
  • ISBN: 9788366328228
  • Wydawca: Initium
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Tajemnica Askiru Tom 4 Władca Marionetek | Autor: Richard Schwartz

Wybierz opinię:

MyCoffeeBooks

Na tę książkę czekałam z prawdziwą niecierpliwością. „Władca marionetek” to już 4 część serii Tajemnica Askiru, opowiadającej o wojowniku Havaldzie i jego drużynie. Jak wypadło tym razem i czy seria trzyma poziom? O tym poniżej…

 

Richard Schwartz to pseudonim artystyczny pewnego niemieckiego pisarza. Sam o sobie mówi, że ma dyplom z elektrotechniki i informatyki, a także, że ukończył szkolenie mechanika samolotowego. Jednak jego największą pasją jest pisanie i właśnie temu postanowił poświęcić swoje zawodowe życie i karierę. Spełnia się w tematyce fantasty i science fiction.

 

„Pierwszy róg”, „Drugi legion”, „Oko pustyni” aż w końcu omawiana część „Władca marionetek”. Pierwsze dwie części dosłownie mnie porwały. Fabułą, intrygami, akcją, postaciami. I rozmachem. Bo w tych opowieściach wszystko może się zdarzyć. Trzecia część w moim osobistym odczuciu nie była już tak dobra. Zbyt przegadana i przekombinowana, sprawiała że zamiast ciekawości czułam coraz większe znużenie. Z przykrością muszę stwierdzić, że „Władcy marionetek” w tej kwestii są bardzo podobne. I to nie działa na plus dla tej części.

 

Havald wraz z pólelfką Leandrą i resztą drużyny, szukają pomysłu na bezpieczne przedostanie się z Gasalabadu do królestwa Askiru. To tam właśnie chcą szukać pomocy w walce ze śmiertelnym zagrożeniem, jakie stanowi zbierające coraz większą siłę imperium Thalaku. Drużyna nie może czuć się bezpiecznie w żadnym z miejsc w których przebywają, gdyż władca Thalaku używa wszystkich dostępnych środków, aby zabić jej członków. Wyszkoleni zabójcy, nekromanci, wszechobecne intrygi. Właśnie z tym muszą zmierzyć się bohaterowie, by iść dalej w imię wspólnego dobra.

 

Biorąc pod uwagę fakt, że jest to kontynuacja rozpoczętej historii, sugerowałabym jednak rozpoczęcie lektury od pierwszego tomu. Wtedy wszystkie postaci, intrygi oraz polityczne powiązania staną się w miarę jasne. Czwarty tom czytało się ciężej niż pierwsze dwie części z tego cyklu. W moim osobistym odczuciu było zbyt dużo planowania, ustalania, przypuszczania niż solidnej akcji. A gdy ta w końcu, po mniej więcej 2/3 lektury nastąpiła…zajęła zaledwie kilkanaście stron.

 

Bardzo charakterystyczny styl autora nie pomaga również w pozytywnym odbiorze tej powieści. Sporo rozmyślań bohaterów i ich osobistych dywagacji może znudzić nawet najbardziej wytrwałego czytelnika. Do tego nie do końca jasne powiązania polityczne z trzeciego tomu, sprawiają, że łatwo jest się zgubić. Tak książka jest lekko przegadana. I nie działa to na korzyść.

 

Wydaje się, że motorem napędowym całej tej historii była siła jaka tkwiła w drużynie Havalda. Niestety, już na początku większa część bohaterów zostaje wysłana z tajną misją. A ci którzy pozostali, byli odrobinę nijacy. Zabrakło tu tego, co w poprzednich częściach było największym atutem- charakterystycznych, wyrazistych i nieposkromionych postaci, które gdy trzeba, potrafią stać się jedną drużyną i pokonać największe przeciwności.

 

Wielotomowe opowieści mają to do siebie, że nie zawsze trzymają równy poziom. Seria „Tajemnica Askiru” jest na to dowodem. Do zakończenia tej historii pozostały jeszcze dwie części. Bardziej przez sentyment niż z prawdziwej ciekawości, będę czekać na przetłumaczenie pozostałych tomów z tego cyklu. Żywiąc się nadzieją, że tym razem może będzie lepiej. „Władcy marionetek” to lektura wymagająca od czytelnika sporo cierpliwości. Niemniej jednak, myślę, że wciąż warto się na nią skusić.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial