Okładka wydania

Monstrrrualna Erudycja Paskudne Robale

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Monstrrrualna Erudycja Paskudne Robale | Autor: Nick ArnoldTony De Saulles

Wybierz opinię:

Chris

Wielkimi krokami zbliża się do nas pora letnia, a więc czas z jednej strony uwielbiany ze względu na pogodę, z drugiej strony przeklinany ze względu na komary i inne paskudztwa. Bardzo często mówi się, że „nie szata zdobi człowieka”, więc może przekładając to na żywoty owadów, warto czasem bliżej poznać maleńkiego mieszkańca naszej okolicy by dojrzeć w nim piękno? Oczywiście większość z nas nie ma najmniejszego zamiaru godzić się na takowy eksperyment, jednak jak dobrze wiemy, dzieci nic nie powstrzyma przed odkrywaniem nieznanego. Z podobnym założeniem wyszli brytyjscy autorzy tworzący „Monstrrrualną erudycję”, którzy pod lupę (i to dosłownie!) wzięli tytułowe „Paskudne robale”.

 

Dla tych którzy nie znają „Monstrrrualnej erudycji” (z własnego doświadczenia sprzed dobrych paru lat lub po prostu z widzenia), to jest to seria brytyjskiego wydawnictwa, ukazująca dziedziny nauki, przyrody czy też historii pod zupełnie innym, dotąd nieznanym kątem. To cykl książek dla dzieci, który skupiając się na jednym, konkretnym temacie ukazuje go w sposób prześmiewczy aczkolwiek całkowicie zgodny z faktami. Miałem to szczęście poznać „Monstrrrualną erudycję” będąc jeszcze uczniem szkoły podstawowej, dlatego też jak tylko zauważyłem nowe części tej świetnej serii to nie wahałem się ani przez moment. Z jednej strony to ciekawy powrót do lektury sprzed kilkunastu lat, z drugiej strony humorystyczny i jednocześnie interesujący sposób na zdobycie wiedzy. W tej części Nick Arnold i Tony De Saulles przedstawiają wszelkiego rodzaju owady zamieszkujące całą naszą planetę. Nie tylko ze szczegółami omawiają ich niecodzienne zwyczaje i budowy ciała, ale także ukazują podstawy biologiczne związane z ich klasyfikowaniem, odkryciem czy też przystosowaniem do środowiska. Mogłoby się wydawać, że jest to podstawowy podręcznik lub leksykon owadzi, ale jak już wspomniałem wcześniej, „Monstrrrulna erudycja” wydaje swoje książki w sposób wyjątkowy. Do każdego omawianego tematu mamy dołączone liczne ilustracje z komentarzem lub dialogiem dzięki czemu młody czytelnik jeszcze dokładniej jest w stanie wyobrazić sobie danego robala i jego cechy charakterystyczne. W to wszystko wpleciony jest humor, czasami nawet czarny humor, który pozwala na inny rodzaj nauki, poprzez śmiech i zabawę. Mimo, że jest to książka skierowana raczej do uczniów w wieku 8-14 lat, to muszę przyznać, że także niejednokrotnie uśmiechałem się do tych czarno-białych stron. Zdecydowanie na przykładzie tego cyklu można poznać typowe cechy angielskiego humoru. Całość sprawia, że z pewnością łatwiej nam przysiąść do takiej formy nauki niż typowo lekcyjnego lub wykładowczego przedstawienia tematu, jaki możemy na co dzień doświadczać w szkole. Moim zdaniem jest to też ciekawy materiał dla nauczycieli, którzy znajdą w „Paskudnych robalach” mnóstwo interesujących przykładów lub nawet ćwiczeń dla uczniów, które pozwolą zrozumieć na przykład w jaki sposób mucha przyswaja pożywienie. Z pewnością ogrom programu nauczania nie pozwoliłby na wszystkie podobne zadania, ale moim zdaniem jest to ciekawy sposób na odpoczęcie od suchych faktów i miliona nowych informacji. 

 

„Monstrrrualna erudycja” ma wszystko to czego oczekiwałby młody czytelnik od książki popularno-naukowej: lekkość pióra, ilustracje i zabawne teksty. Tak więc nie jest to tylko dodatek do codziennej nauki, ale z pewnością także świetny sposób na umilenie sobie wieczoru. Nawet jeżeli miałby to być czas spędzony z obślizgłymi ślimakami i tysiącami karaluchów.

Michał Lipka

PEŁZAJĄ, GRYZĄ, UCZĄ

 

Dzieci postrzegają świat inaczej, niż dorośli, o tym chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Ale jedno nie zmienia się niezależnie od wieku: nikt nie lubi nudy, suchych faktów i monotonii. Dlatego tak bardzo wszelka nauka, poza tą, która oczywiście nas ciekawi, wchodzi tak opornie do naszych głów. Na szczęście są dzieła takie, jak „Strrraszna Historia” czy „Monstrrrualna Erudycja”, które wiedzą, jak przekazywać fakty i robią to w tak znakomity sposób, że nawet nietrawiący danej dziedziny wiedzy czytelnik z ochotą się w nie wgryza, by przekonać się, że nie ma gałęzi nauki, która byłaby nudna, są tylko ludzie, którzy potrafią ją obrzydzić. Ale dla żadnego dziecka na pewno nudne nie są żadne robale, dlatego najnowszy tom „Monstrrrualnej erudycji” będzie dla nich szczególnie atrakcyjny.

 

Witajcie w świecie owadów. Są małe, mają dużo odnóży, dziwne czułki i żądła wystają z ich ciał, obmierzłe odwłoki kołyszą się obrzydliwie… Wiecie sami, jak to jest. Ale czy wiecie, że są owady zdolne do… ataków gazowych? Albo, że z sieci pewnego pająka można pleść sieci do połowu ryb? A to przecież dwa z niezliczonych przykładów ciekawostek, jakie czekają na Was w tej książce!

 

Na początek recenzji, trochę historii. Autorzy uczą swoich czytelników, czemu więc ja nie mógłbym swoich ;) A zatem kilka słów o narodzinach „Monstrrrualnej erudycji. Seria ta powstała trzy lata po zapoczątkowaniu wydawania „Strrrasznej historii”. Wszystko za sprawą Nicka Arnolda, który na University of North London pracował nad edukacyjnym projektem. Tak się złożyło, że wysłał do wydawcy list z po części żartobliwą propozycją, że jeśli szukaliby kogoś do napisania strasznej książki o nauce, to on byłby chętny. O dziwo wydawca odpowiedział, jak się domyślacie, pozytywnie i tak zaczęły się losy tej serii, która zresztą ukazuje się do dziś. A dokładniej cyklu „Horrible Science”, który jest jednym z kilku wchodzących w skład tego, co u nas ukazuje się pod szyldem „Monstrrrualna erudycja”.

 

A najnowszy tom tej serii wydany na polskim rynku to prawdziwa gratka dla każdego dziecka. Bo nie oszukujmy się, które z nich nie lubi obrzydliwych i wstrętnych rzeczy? W mniejszym bądź większym stopniu każde, bo co nas odstrasza, też i nas fascynuje, a robaki należą do najpopularniejszych tematów tego typu. Biologia w szkole jednak nie potrafi należycie wykorzystać jego potencjału – nie wincie nauczycieli, nie mają przecież czasu na omawianie długo poszczególnych zagadnień nawet gdyby chcieli, gdy goni ich program nauczania – a ta książka i owszem.

 

Wszystko tu jest, kolokwialnie mówiąc, strasznie fajne. Świetnie napisane, sympatycznie zilustrowane i ładnie wydane, składa się na intrygującą lekturę, która bawiąc uczy, a ucząc bawi. I to nie tylko najmłodszych odbiorców, bo wiedza tu zawarta potrafi zaskoczyć i dorosłych. Warto więc poznać „Monstrrrualną erudycję”, bo to niemal 130 stron dobrej, mądrej, pouczającej zabawy, o jakiej prędko się nie zapomina.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial