Życiorysta 3

Autor: Janusz Rudnicki

Okładka wydania

Życiorysta 3


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Literanka

Janusz Rudnicki, dzięki tomowi „Życiorysta 3” trafia na moją listę ulubionych pisarzy, reportażystów, eseistów, pisarzy w ogóle. Urodził się w 1956 roku, działał w „Solidarności”, za co został internowany. Wyjechał potem do Niemiec, gdzie studiował slawistykę i germanistykę. Współpracuje z wieloma czasopismami i gazetami, m.in. „Twórczością” i „Gazetą Wyborczą”. Jego proza została doceniona nominacjami do Nagrody Literackiej Nike, która raz zdobył oraz do Nagrody Literackiej Gdynia.

 

I nic dziwnego, bo pisze w sposób niezwykle inteligentny, spostrzegawczy, powiedziałabym że bezkompromisowy. „Życiorysta 3” podzielony jest na trzy części. Pierwsza z nich dotyczy życiorysów znanych postaci, komentarzy na temat wrażeń, jakich autor doświadczył po zapoznaniu się z ich biografiami. Druga część to recenzje książek i filmów znanych i mniej znanych, względnie nowych powieści ukazujących się na polskim rynku. Trzecia z kolei część to utwory prozatorskie, przemyślenia dotyczące obserwowanej rzeczywistości.

 

Czytając pierwszą część książki poznamy streszczenia biografii sławnych ludzi, jakie przeczytał autor. Odebrałam je jako swego rodzaju karykatury ludzi, których przywykłam traktować z niemal pomnikową powagą. Józef Piłsudski, Wanda Rutkiewicz, Maria Konopnicka, Ignacy Paderewski, Rasputin, Kornel Makuszyński i Maja Berezowska nie są tutaj przedstawiani jako ikony, geniusze w swoich dziedzinach, ale zwyczajni ludzie pełni wad, dziwactw, z ust których wychodzą słowa krzywdzące, złe, świadczące o ich nieczułości, a nawet zwyczajnej głupocie.

 

W części drugiej mamy do czynienia z recenzjami wielu książek i filmów, które pojawiały się w ostatnich latach na rynku. Autor zawarł w nich swoje wrażenia z lektury czy seansu, ale nie tylko, bo znajdziemy tam również akapity dotyczące biografii autorów, ale też osobiste historie poznawania ich utworów. Trzecia część to z kolei utwory prozatorskie, trochę autobiograficzne, a przede wszystkim pokazujące kondycję polskiego społeczeństwa, w tym elit.

 

Pokochałam tą twórczość za sarkazm, ironię, czarny humor, okraszony takimi wulgaryzmami, które są absolutnie na miejscu. Dobrze jest ujrzeć inne oblicze ludzi, którzy stawiani są na pomnikach, bo dokonują rzeczy wielkich, ale okazuje się, że w życiu prywatnym nie grzeszą przyzwoitością. Taki Piłsudski, którego zasług dla kraju nie można przecenić, kobiety zmieniał jak rękawiczki i traktował z wyższością. Taki Makuszyński, człowiek jowialny, radosny i uwielbiany za twórczość skierowaną do młodzieży, był też antysemitą. Podobnie Maria Dąbrowska, której wypowiedzi, już nawet po ujawnieniu okropieństw holokaustu, są jawnie antyżydowskie, nie zasługuje na bezgraniczne uwielbienie, nawet jeśli stworzyła dzieła istotne. Wielka Wanda Rutkiewicz, to przy całym szacunku dla jej dokonań i nieustępliwości – osoba humorzasta i wyniosła.

 

Janusz Rudnicki pokazał po raz kolejny w swoim utworze, że dysponuje ciętym językiem i potrafi spoglądać na wielkich ludzi z ironią, podszytą czarnym humorem, który jednak w mojej opinii jest niezwykle wdzięczny. Stworzył alternatywne opinie o ludziach, o artystycznych dokonaniach literackich i filmowych. Często podkreśla, że jego przelane na papier przemyślenia są tworzone pod presją czasu i wymagań wydawców, a przecież nie zawsze wena jest po jego stronie. Mistrzowsko jednak potrafi wytknąć wady ludzkie i artystyczne niedostatki. Bardzo ciekawa byłam jego opinii na temat książki i filmu „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, bo miał tu prawdziwe pole do popisu. Pastwienie się nad tymi tak popularnymi wytworami ograniczył do kilku trafnych, okrutnych uwag, które w zupełności wystarczają, aby oddać wątpliwą wartość tych dzieł.

 

Polecam książkę miłośnikom satyry, bo będą się dobrze bawić, a przy tym mimo wszystko sporo się dowiedzą, zdobędą nieoczywiste informacje, poznają opinie odbiegające od powszechnych. Lekkość pióra autora, wrażliwość i spostrzegawczość sprawiają, że „Życiorystę 3” czyta się łatwo, parskając śmiechem. Rudnicki ma niezwykły talent do wyszukiwania głupoty w decyzjach innych ludzi i w życiu codziennym. Potrafi przy tym zachować dystans, dlatego jego twórczość jest tak zabawna.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!