Westerplatte

Autor: Jacek Komuda

Okładka wydania

Westerplatte


Dodatkowe informacje

  • Autor: Jacek Komuda
  • Gatunek: Historia
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 460
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • ISBN: 9788379644209
  • Wydawca: Fabryka Słów
  • Oprawa: Broszurowa
  • Miejsce Wydania: Lublin
  • Ocena:

    4/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Michał Lipka

SIEDEM DNI NA WESTERPLATTE

 

Nie jestem miłośnikiem polskiej literatury, choć znam niejednego autora, którego twórczość w niczym nie ustępuje dziełom autorów światowych bestsellerów. Poza tym nie znoszę literatury wojennej, a jeśli dodacie do tego polskie patriotyczne realia, które ociekają patosem do tego stopnia, że zbiera mi się na mdłości, możecie już domyślić się, jak szerokim łukiem omijam tego typu pozycje. Zdarzają się jednak wyjątki. Jednym z nich był świetny, nastrojowy „Hubal” Jacka Komudy, dlatego nie wahałem się długo z sięgnięciem po jego „Westerplatte”. Czy dostałem to, czego oczekiwałem? Na pewno nie dzieło na miarę „Hubala”, bo objętość tamtej powieści pozwoliła autorowi na zagłębienie się w różne intrygujące kwestie poboczne, ale i tak otrzymałem kawał dobrej książki, którą mogę z czystym sercem polecić wszystkim zainteresowanym tematem, jak i miłośnikom prozy Komudy.

 

1 września 1939 roku. Zaczyna się druga wojna światowa. Pancernik „Schleswig-Holstein” otwiera ogień w kierunku Westerplatte. To ma być szybka, rutynowa akcja, ostrzał połączony ze szturmem. Polskie siły są niewielkie, morale najprawdopodobniej marne, szczególnie, że z dowódcy wola walki gdzieś się ulotniła, a żołnierze nie są nijak przygotowani do obrony. Walki potrwają najwyżej pół godziny, siły niemieckie zajmą składnicę tranzytową na Westerplatte i wszystko będzie tak, jak wróg sobie zaplanował. Nikt jednak nie spodziewał się tego, co miało się już wkrótce wydarzyć. Garstka żołnierzy polskich, bez rozkazów, staje do walki z przeważającymi siłami wroga. Nie mają szans na wygraną, a jednak pokazują Niemcom na co ich stać. Obrona Westerplatte, która miała złamać się po trzydziestu minutach, ostatecznie trwa siedem wypełnionych walką dni. Co wydarzyło się podczas tego tygodnia? Jakim cudem Polakom udało się wytrwać cały ten czas? I jakie jeszcze tajemnice kryją się w tamtych wydarzeniach?

 

„Westerplatte” to powieść na wskroś historyczna i nie ma się co oszukiwać, że znajdziecie tu wiele ponad fakty i wojenną rzeczywistość. W tym zresztą Komuda zawsze najlepiej się czuł, nawet jeśli zbaczał w bardziej fantastyczne rejony, i w tym też tkwi siła powieści. Autor, korzystając z najnowszych odkryć historycznych, tworzy szczegółowy i dokładny obraz tego, co wydarzyło się dokładnie osiemdziesiąt lat temu. Nawet więc jeśli sama książka miałaby Was nie kupić, trudno nie docenić ogromu pracy wykonanej przez pisarza.

 

Ale jednocześnie jest to dobra lektura. Klimatyczna, czasem wręcz klaustrofobiczna, dobrze napisana i potrafiąca wciągnąć. Czy jest tutaj patos? Trochę tak, choć na szczęście da się go przeżyć. Więcej w tym wszystkim jednak szarej, wojennej codzienności, czasem przerażającej, czasem nużącej. I to do mnie przemówiło najmocniej. Szczególnie, że Komuda odwalił tu kawał dobrej, naprawdę rzetelnej roboty.

 

Czy całość obudziła we mnie patriotyczne uczucia? Zmieniła coś w moim podejściu do tematu wojny i tym podobnych kwestii? Nie. Wciąż przede wszystkim po prostu żal mi ludzi, którzy musieli brać w tym udział i przeżyć to wszystko na własnej skórze. Ale dzięki Komudzie mogłem doświadczyć tego w całkiem dosadny sposób i jeszcze bardziej uświadczyć się w pogardzie do konfliktów zbrojnych. A że jednocześnie była to literacko udana przygoda, polecam miłośnikom tematu i mam tylko nadzieję, że w końcu dla odmiany doczekam się jakiejś lektury, która będzie chwalić tych ludzi, którzy za wszelką cenę unikali konfliktu i zabijania nawet w obronie swoich wartości.

Uleczkaa38

Wiosną 2016 roku mieliśmy przyjemność poznać wspaniałą, widowiskową i niezwykle poruszającą powieść Jacka Komudy pt. "Hubal", która przedstawiała sobą dramatyczne losy majora Henryka Dobrzańskiego. Dziś oto po raz kolejny autor ten sięga po tematykę II wojny światowej, oferując nam niezwykle intrygujące spotkanie z powieścią pt. "Westerplatte", która to ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów...

 

Jako słowo się rzekło, książka ta przedstawia sobą historię obrońców Westerplatte - począwszy od przede dnia wybuchu II wojny światowej, a kończąc na kilkugodzinnym czasie po kapitulacji placówki. To opowieść o majorze Henryku Sucharskim, komandorze Franciszku Dąbrowskim i podległym ich rozkazom 180 żołnierzom, którzy wbrew przeważającym siłom wroga i braku pomocy z kraju, bronili Wojskowej Składnicy nie 12 godzin, lecz siedem długich dni... Tym samym dane będzie nam tu poznać relację z pola walki, odkryć emocje i odczucia tych dzielnych żołnierzy, jak i wreszcie poznać prawdę o tym, jak ten czas wyglądał naprawdę...

 

Niniejsze dzieło Jacka Komudy stanowi sobą porywającą, emocjonującą i niezwykle realistyczną opowieść o wojnie i biorących w niej udział żołnierzach. Opowieść, która mimo oparcia na prawdziwych i znanych nam wszystkim histerycznych faktach, potrafi trzymać nas w napięciu do ostatnich stron, niejednokrotnie przy tym i wielce zaskakując. Jest to zasługą przede wszystkim wielkiego talentu autora, który to znaną nam opowieść - czy to z filmu, czy też naukowych opracowań, przedstawił nam w iście hollywoodzkim stylu. Obrona Westerplatte zasługiwała na tak piękne, literackie ujęcie, jak właśnie ta niniejsza książka pana Jacka...

 

Fabuła powieści przedstawia się bardzo okazale, oferując nam niezwykle dynamiczną, wielowątkową i osadzoną w różnych lokacjach relację o tym, jak wyglądała walka na helskim półwyspie. Tym samym przyjdzie nam tu m.in. uczestniczyć w trudnych rozmowach i naradach majora Sucharskiego z komandorem Dąbrowskim, uczestniczyć w przerażającej walce u boku żołnierzy na poszczególnych odcinkach fortyfikacji, czy też nawet i poznawać punkt widzenia nazistowskich dowódców. I choć bez wątpienia to sceny walki zajmują i odgrywają tu największą rolę, to nie zabrakło także i poruszających obrazów ludzkiego zmęczenia, wyczekiwania i gasnącej nadziei, jaka to wypełniała serca i umysły obrońców Westerplatte...

 

Na duże słowa uznania zasługują tu z pewnością kreacje bohaterów tej książki  - tak tych pierwszoplanowych, jak i tych z tła. Najważniejsze wydaje się to, że zarówno obaj dowodzący placówką, jak i szeregowi żołnierze, zostali obdarzeni tu niezwykle reistycznymi, ludzkim cechami, dzięki którym postacie te nie jawią się jako ikony z dziejów naszego kraju, ale jako ludzkie z krwi i kości, którzy również się bali, mieli wątpliwości względem sensu dalszej walki, czy też wreszcie rozmyślali o tych, których pozostawili w domach... Mnie osobiście ucieszyło to, że po bardzo złym i niesprawiedliwym filmie pt. "Tajemnice Westerplatte", książka ta przywraca należy hołd i szacunek osobie majora Henryka Sucharskiego...

 

Bardzo widowiskowo przedstawia się tu także sama walka, jaką to toczono w obronie gdańskiej placówki. Jacek Komuda wykonał tu naprawdę znakomitą pracę, oferując nam widowiskowe, pełne napięcia, a do tego także i realistyczne sceny walki, wykazując się m.in. doskonałą znajomością wojskowego sprzętu, taktyki, czy też chociażby zachowań żołnierza na polu bitwy. Tym samym też jestem przekonana w pełni o tym, że każdy miłośnik wojennej literatury będzie zachwycony i jak najbardziej usatysfakcjonowany wojenną stroną tej powieści...

 

Nie mogę nie wspomnieć także o wspaniałym i niezwykle efektownym wydaniu tej książki. Mam tu na myśli znakomitą, klimatyczną i wielce sugestywną okładkę, jak i też standardowo już w przypadku Fabryki Słów, doskonałej jakości papier, przejrzysty układ oraz coś naprawdę wyjątkowego - mapki, obrazujące przebieg kolejnych niemieckich natarć! Ponadto znajdziemy tu także bogaty wachlarz dodatków źródłowych - m.in. w postaci autentycznych zdjęć. To wszystko wspólnie sprawia, że lektura tej książki jest jeszcze przyjemniejszą i bardziej niezwykłą...

 

Niniejsza powieść łączy sobą dwie ważne kwestie - edukuje i niesie rozrywkę. Z jednej strony bowiem książka ta przedstawia sobą w tej beletrystycznej formie niezwykle ważne wydarzenia z historii naszego kraju, o których to trzeba pamiętać i mówić jak najwięcej, nie tylko w dniu 1 września. Jednocześnie jednak lektura tej książki niesie nam również wspaniałą rozrywkę, która gwarantuje nam wielkie emocje, niezwykłe doznania i niezapomniane przeżycia. I w tym też wydaje się tkwić największa wartość i siła tej książki, która opowiada o historii Polski w tak efektowny sposób!

 

Powieść "Westerplatte", to bez wątpienia piękna, efektowna w swej fabularnej formie i ważna książka, którą powinien poznać każdy Polak, niezależnie od wieku, w jakim się znajduję. Jest bowiem w spotkaniu z tym tytułem swoisty wyraz szacunku, uznania i podziękowania dla tych niezwykłych ludzi, którzy przed 75 laty bronili tak zaciekle tej gdańskiej placówki. Nie pozostaje mi zatem nic innego, aniżeli gorąco zachęcić do sięgnięcia po najnowsze dzieło Jacka Komudy, co też i niniejszym czynię!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!