Helter Skelter. Prawdziwa Historia Morderstw, Które Wstrząsnęły Hollywood

Autor: Vincent BugliosiCurt Gentry

Okładka wydania

Helter Skelter. Prawdziwa Historia Morderstw, Które Wstrząsnęły Hollywood


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Michał Lipka

MANSON I JEGO RODZINA

 

Well do you, don't you want me to make you
I'm coming down fast but don't let me break you
Tell me, tell me, tell me your answer
You may be a lover but you ain't no dancer
Look out
Helter skelter, helter skelter
- The Beatles

 

„Helter Skelter” to kolejny dowód na to, że lepiej porzucić czytanie wszelkiej maści thrillerów i sięgnąć po literaturę faktu. Nie dość bowiem, że wszystkie gatunkowe schematy zostały przecież z życia wzięte, to jeszcze reportaż wywołuje o wiele większe emocje, bo bezwzględnie uświadamia nam, że mamy do czynienia z prawdą. A na dodatek książki takie jak ta konkretna, oferują coś, czego brak jest większości współczesnym thrillerom, pisanym chyba hurtowo przez autorów nie posiadających własnego stylu ani ambicji – świetne, satysfakcjonujące literacko wykonanie.

 

Sprawy Charlesa Mansona chyba nikomu przypominać nie muszę. Gdyby jednak znaleźli się tacy, którzy jakimś cudem o niej nie słyszeli – albo po prostu nie kojarzą tematu bądź nazwiska – kilka słów przypomnienia.

 

Sierpień 1969 roku. W posiadłości w Los Angeles, należącej do reżysera Romana Polańskiego, zamordowana zostaje jego ciężarna żona. Giną też jej goście, hollywoodzki fryzjer, przyjaciel Polańskiego wraz z narzeczoną oraz córka potentata kawowego i znajomy dozorcy. Kto jest winny tym zbrodniom? Charles Manson i jego sekta nosząca miano „Rodziny”. Dlaczego to zrobili? Co kryło się w głowie Mansona? I jakie jeszcze zbrodnie miała na koncie jego „Rodzina”?

 

Nie ma co ukrywać, że książka ta wyszła w tym momencie dlatego, że niedawno do kin trafił najnowszy film Quentina Tarantino, inspirowany wydarzeniami sprzed pół wieku. W niczym jednak nie umniejsza to jakości „Helter Skelter”, reportażu napisanego w sposób tak bliski powieści, że można by to uznać za dokument fabularyzowany. Ale jak najbardziej bliski faktom, które ukazuje w sposób iście fascynujący, a przede wszystkim niezwykle drobiazgowy i skrupulatny. Nic w tym dziwnego, skoro całość współtworzył Vincent Bugliosi, główny oskarżyciel w procesie Mansona. Z jego współpracy z Curtem Gentrym zrodziła się rzetelna, wciągająca i mrożąca krew w żyłach relacja, pełna ciekawostek i prawdziwego rozmachu (liczy w końcu ponad 650 stron dość drobnym drukiem).

 

Być może wiecie, co piosenka Beatlesów „Helter Skelter” miała wspólnego ze zbrodniami Mansona, ale czy wiecie co ich płyta znana jako „Biały album” ma wspólnego z postapokaliptycznymi wizjami i walką między rasizmem a jego przeciwnikami? Wiecie dlaczego Manson wyciął sobie „x” na czole albo co takiego próbował...sprzedawać podczas własnego procesu? To tylko kilka z ciekawostek, jakie wiążą się ze zbrodniami z 1969 roku. Pytań związanych ze sprawą jest mnóstwo, a autorzy starają się odpowiedzieć na wszystkie z nich w jak najbardziej wyczerpujący i dosadny sposób. I to w stylu, który, jak już pisałem, wciąga, fascynuje i satysfakcjonuje. Opisy trafiają do serca i umysłu, a samą książkę dosłownie się połyka, nawet jeśli dobrze zna się sprawę Mansona.

 

Jedynym, czego mi w tym wszystkim zabrakło, to większa ilość zdjęć. Owszem, znajdziecie tu wkładkę z ponad trzydziestoma fotografiami, ale czasem aż chciałoby się czegoś więcej. Na szczęście sama treść i wykonanie rekompensują wszystko i sprawiają, że po „Helter Skelter” absolutnie warto jest sięgnąć. Mocne wrażenia gwarantowane!

Justyna

Kiedy piszę opinię o „Helter Skelter. Prawdziwa historia morderstw, które wstrząsnęły Hollywood” na ekranach kin króluje nowy film Tarantino. Film ten lekko bazuje na historii Helter Skelter, bo ma wątek formowania Rodziny Mansona i masowego mordu w domu Polańskiego. Premiera filmu popularnego reżysera to pożywka dla Wydawnictw – obok „Helter Skelter”, w podobnym czasie premierę miało kilka książek związanych nie tyle z Charlesem Mansonem, ale też z Sharon Tate. Ale po kolei.

 

W domu wynajmowanym przez Polańskiego przy Cielo Drive 10050, w noc 09 sierpnia brutalnie zamordowano cztery osoby. Sharon Tate –żona Romana Polańskiego, młoda wschodząca aktorka, na dodatek w zaawansowanej ciąży. Jay Sebring – stylista fryzur gwiazd. Abigail Folger – spadkobierczyni fortuny. Wojtek Frykowski – Polak, partner Abigail. Cała czwórka po wieczornej kolacji w restauracji spędzała czas w domu przy Cielo Drive. Polański w tym czasie przebywał w Europie. Ich ciała znalazła gosposia. Pierwsze poszlaki nie pozwoliły na wskazanie winnego. Mozolne śledztwo, choć nie pozbawione błędów i niedopatrzeń, doprowadziło do oskarżenia Rodziny, grupy (a właściwie sekty) założonej przez Charlesa Mansona.

 

Książkę „Helter Skelter. Prawdziwa historia morderstw, które wstrząsnęły Hollywood” Vincenta Bugliosiego i Curta Gentryego rozpoczyna krajobraz tuż po morderstwie. Później rozpoczyna się mozolna droga dochodzenia do prawdy. Choć sama historia jest niezwykle interesująca to przekazana w mało zjadliwej formie. Bugliosi przedstawia siebie jako niemylnego śledczego i właściwie przypisuje sobie wszystkie zasługi związane z aresztowaniem Mansona. Trudno mi nawet sklasyfikować formę zastosowaną w książce, bo ni to fakt, ni to reportaż, ni to sensacja. Na szczęście w rozdziałach mamy odniesienia do dat więc łatwiej połapać się w całej historii.

 

„Helter Skelter” poraża swoją objętością. W mojej ocenie formuła skrócona o połowę znalazłaby większą liczbę zwolenników. To co mnie też uwierało w trakcie lektury to, że „akcja” rozwija się bardzo powoli. Zwykle nie lubię gdy autor wszystko podaje na tacy, jednak tutaj to lekka przesada. Mam świadomość, że w literaturze faktu ważna jest dbałość o każdy szczegół, ale tutaj Bugliosiego poniosło (autor podaje dokładne daty, nazwiska policjantów, świadków i osób zamieszanych w śledztwo; ten nadmiar powoduje, że łatwo się pogubić kto jest kim). Nie można zarzucić mu skrupulatności i tonu zbliżonego do tego z policyjnych kartotek. Dobrze czytało się fragmenty poświęcone samemu Mansonowi, powstawaniu Rodziny, wydarzeń z lat 60. i 70. XX wieku, wojnie w Wietnamie, wolnej miłości, politycznych gierek i różnych samozwańczych guru. Dla samych tych fragmentów czy rozdziałów „Helter Skelter (…)” jest warta uwagi.

 

Przeraża jedno. Jak z pozoru nie rzucający się w oczy, nie dbający o sławę człowiek, który ma niewiele ponad 160 cm wzrostu, wierzy jedynie w kościół scjentologiczny, Biblię i Beatlesów, potrafił zjednać do siebie gromadę ludzi i zbudować sektę, zwaną Rodziną. A do tego był dla nich najważniejszy, a jego zdanie niepodważalne. Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać Charlesa Mansona. O jego zbrodni słyszał cały świat. Autor „Helter Skelter” to główny oskarżyciel w najgłośniejszym w dziejach amerykańskiego sądownictwa procesie.

 

Nie mam odniesienia do innych książek poświęconych morderstw przy Cielo Drive. Ta, choć trudna w odbiorze, myślę że warta przeczytania, szczególnie że mówi o prawdziwych wydarzeniach. Na koniec zaznaczę, ze to wznowienie – data premiery książki to 1974 rok, pierwsze polskie wydanie oscyluje w okolicy 1999 roku. Dlatego nie dziwi lekka archaiczność całości.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!