Noc W Berlinie

Autor: Grzegorz Kozera

Okładka wydania

Noc W Berlinie


Dodatkowe informacje

  • Autor: Grzegorz Kozera
  • Gatunek: Historyczne
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 416
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125x195 mm
  • ISBN: 9788365897268
  • Wydawca: Dobra Literatura
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Słupsk
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Bnioff

„Noc w Berlinie” Grzegorza Kozery to książka wybitna. To mocne określenie i zazwyczaj staram się go unikać w kontekście literatury współczesnej, ale w tym przypadku jest zwyczajnie bardzo adekwatne. Rzecz bowiem jest świetnie napisana, a przy tym szalenie aktualna. Zwłaszcza teraz, w końcówce drugiej dekady XXI, gdzie ruchy populistyczne znowu zaczynają dochodzić do władzy i znowu dochodzi do głosu to wszystko, co najgorsze w naturze człowieka. Mowa o nienawiści i wykluczeniu, które rodzą się z poczucia frustracji i potrzeby zrzucenia winy za swoje niepowodzenie i niedoskonałości na przysłowiowych „innych”. Ci „inni” to zazwyczaj przedstawiciele mniejszości, które, w przekonaniu rzekomej „większości”, są winne wszelkiemu złu, niesłusznie żyje im się lepiej, bo swój sukces życiowy zapewnili sobie nie ciężką pracą i wyrzeczeniami, ale samym faktem wywodzenia się z uprzywilejowanej elity.

 

„Noc w Berlinie” mogła by nosić podtytuł: „tak rodzi się nienawiść”, jest bowiem zbeletryzowanym studium upadku cywilizacji i triumfu barbarzyńców. Kozera, snując swoją epicką opowieść o losach młodego artysty plastyka, w sposób niezwykle drobiazgowy odsłania w istocie proces tworzenia się systemu totalitarnego. Tworząc wnikliwe portrety psychologiczne bohaterów, umieszcza je w bardzo konkretnym momencie historii i dekoracjach, czyli w Berlinie lat dwudziestych i trzydziestych minionego wieku. To z jednej strony fantastyczny okres rozkwitu sztuki i kultury, z drugiej czas, kiedy rodził się jeden z najbardziej przerażających w dziejach ludzkości wynalazek, jakim jest faszyzm.

 

Autor bohaterem swojej powieści, która dopełnia jego cykl „niemieckich” powieści (wcześniejsze to „Berlin, późne lato” i „Króliki Pana Boga”), uczynił niejakiego Joachima Wernera, syna Niemca i polskiej Żydówki, który już jako nastolatek sprzedaje swoje pierwsze obrazy i szybko znajduje uznanie w środowisku artystycznym. W pierwszym najtrudniejszym okresie, młody malarz dostaje wsparcie od Afreda Hirschfelda, którego postać została zainspirowana Albertem Herzfeldem (1865 – 1943), przedsiębiorcą, malarzem i filantropem, który był Niemcem żydowskiego pochodzenia. Prócz klasycznej opowieści o młodym, nikomu nieznanym twórcy, który dzięki talentowi i ogromnej pracy wspina się na Parnas, dostajemy też piękną opowieść o miłości malarza ze skrzypaczką Mileną Jenską, również mającą pecha do nieczystych rasowo korzeni. Jej rodzina pochodziła bowiem, jak można się domyślić z brzmienia nazwiska, z Polski i też miała żydowskie naleciałości.

 

Śledząc losy tej pary i ich mecenasa, oglądamy wstrząsający spektakl o tym, jak dumny naród, z którego wywodzą się wielcy twórcy, który zaczyna nadawać prym w kulturze i sztuce, który już prawie podniósł się po ekonomicznej zapaści po Wielkiej Wojnie, nagle daje się uwieść populistom. 

 

Kozera dając świadectwo narodzin faszyzmu, pokazuje też, że mechanizm jest dokładnie ten sam, we wszystkich totalitaryzmach. Rodzice bohatera aktywnie udzielają się w ramach organizacji komunistycznej, a Joachim, już po ich śmierci udziela pomocy młodemu działaczowi napadniętemu przez brunatnych bojówkarzy, dzięki czemu poznaje prawdę o ich przekonaniach.

 

„Fabrykanci to najgorsi wyzyskiwacze, ich zakłady powinno przejąć państwo, a ich samych wsadzić do wiezienia albo wypędzić z kraju – powiedział z przekonaniem Jurgen – Tak samo bankierzy. A inteligenci się przydadzą. Lekarze, nauczyciele są potrzebni w każdym ustroju. Oczywiście wcześniej zostaną przeszkoleni z podstaw marksizmu i leninizmu.”

 

Ta wizja nie jest oczywiście przyjemna, jest klasyczną wizją rzeczywistości totalitarnej, choć złudne może być to, że, co prawda mowa tu o wprowadzanej na siłę reedukacji i represjach, ale brak tu jeszcze tego, co za chwilę wybrzmi bez żadnych aluzji i półcieni, czyli masowej eksterminacji, do jakiej posuną się szwadrony brunatnych zwolenników Hitlera.

 

„A ja ciągle się zastanawiam, jak to możliwe, że sześćdziesiąt cztery miliony Niemców czuje tak wielkie zagrożenie ze strony sześciuset tysięcy ludzi, których nazywa Żydami, iż usiłuje ich zniszczyć za wszelką cenę – powiedział Hirschfeld. – Zabrali nam ojczyznę, pozbawili godności, pracy i pieniędzy. Co jeszcze mogą nam zrobić? Chyba tyko zabić – dodał grobowym głosem.”

 

„Noc w Berlinie” to nie tylko opowieść o dawno minionych, pogrążonych w mroku czasach. To także dialog z współczesnością. Grzegorz Kozer jest bardzo aktywny na jednym z portali społecznościowych i wystarczy wczytać się w jego wpisy odnoszące się do bieżącej sytuacji w naszym kraju, by nie mieć żadnych wątpliwości, że ta książka musiała zostać napisana właśnie teraz.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!