Niewidzialne Dziewczęta

Autor: Sarah Thebarge

Okładka wydania

Niewidzialne Dziewczęta


Dodatkowe informacje

  • Autor: Sarah Thebarge
  • Tytuł Oryginału: The Invisible Girls
  • Gatunek: Obyczajowe
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Mariusz Szerocki
  • Liczba Stron: 320
  • Rok Wydania: 2015
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x200 mm
  • ISBN: 9788380210417
  • Wydawca: Wydawnictwo M
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Sylfana

Od czasu do czasu lubię sięgnąć po literaturę kobiecą, obyczajową, która przekazuje prawdziwe ludzkie emocje, smutki i radości dnia codziennego. Taką pozycją są zdecydowanie Niewidzialne dziewczęta autorstwa Sarah Thebarge. Książka ta jest nośnikiem prawdziwej bomby emocjonalnej, daje czytelnikowi niezłego kopa, pokazuje, że życie naprawdę czasami obchodzi się z nami brutalnie, a wiele osób potrafi się z traumatycznych przeżyć szybko otrząsnąć i iść dalej. Główna bohaterka, a praktycznie także autorka, gdyż powieść ma bezwzględnie charakter autobiograficzny, dzięki swojej bolesnej historii związanej z chorobą, zaczyna inaczej postrzegać świat wokół – zauważa ludzi potrzebujących, jej serce staje się niezwykle wrażliwe na ludzką krzywdę. Dzięki bólowi, zarówno fizycznemu, jak i psychicznemu, z jakim musiała się w przeszłości zmierzyć, w drugim człowieku zauważa dobro, pragnie je wyciągnąć na wierzch, zaprzyjaźniać się, wspierać, być po prostu obok w nagłej potrzebie. Będąc właśnie w takim stanie spotyka na swojej drodze Somalijkę, która aż zionie atmosferą smutku i samotności. Bohaterka chłonie to i od razu reaguje – jej serce poruszają także dzieci kobiety, które mimo skrajnie tragicznej sytuacji życiowej, uśmiechają się, pragną bliskości drugiego człowieka i nie zatraciły nadziei na lepszą przyszłość.

 

W trakcie czytania byłam w stanie wychwycić wszystkie emocje pojawiających się postaci, razem z nimi byłam smutna, razem z nimi się złościłam, przezywałam porażki raz wzloty, tak jakbym była zaraz koło nich. Sarah Thebarge zdecydowanie ma talent w kreowaniu uczuć i emocji – wszystko praktycznie ujmuje w prostych, nieskomplikowanych słowach, a jednak potrafi zachować kwintesencję bezpośredniego odczuwania. Tej autentyczności powieści nadaje oczywiście charakter autobiograficzny, gdyż, jak jest podane w informacjach wydawniczych, autorka sama przeżyła w swoim życiu straszne chwile – zachorowała na raka piersi i przez dłuższy czas nie dawano jej szans na wyleczenie i przeżycie. Kobieta jednak podniosła się z dołka choroby, stawiła jej czoła, ukazała swoją siłę i hart ducha, który przełożyła na chęć pomocy innym.

 

Jeśli obawiacie się, że opisywana powieść jest jedną z tych miałkich, beznamiętnych historyjek, które bazują na sztucznie wykreowanych uczuciach, to muszę skrajnie temu zaprzeczyć. Niewidzialne dziewczęta są prawdziwe, autentyczne, jedyne w swoim rodzaju – nie trącą fałszem i powierzchownością, pokazują natomiast wszystkie możliwe oblicza normalnego życia. Trzeba również zaakcentować, że jest to opowieść o prawdziwej przyjaźni, zrodzonej z fundamentów bezradności, smutku i traumy – ale dzięki temu, mamy świadomość, że relacje Sarah z Somalijką poznaną w metrze, są prawdziwe i naprawdę trwałe.

 

Dosyć ciekawym motywem jest tu połączenie kreacji, które pozornie są od siebie bardzo różne. Somalijka, o której była mowa wcześniej, musi radzić sobie ze skrajnym ubóstwem, wychowaniem piątki dzieci, samotnością, przemocą ze strony męża i to jeszcze w kraju, którego nie zna i nie rozumie. Sarah pozornie ma lepszą sytuację, praktycznie ma już wygraną walkę z rakiem za sobą, jednak choroba zdecydowanie odciska na niej głębokie piętno, które nie zniknie już nigdy. Wspomniane różnice są jednak powierzchowne i mylące, gdyż obie kobiety zmagają się z tym samym problemem – niemożnością odnalezienia się mentalnie w świecie zastanym. Pozornie to Sarah pomaga emigrantce, jednak w praktyce to obie dziewczyny wspierają siebie nawzajem, są dla siebie ostoją i solidnym podparciem.
Choć książka ta traktuje o kobietach, wydaje mi się, że nie jest przeznaczona tylko dla kobiet – historia przedstawiona w niej jest uniwersalna, może dotyczyć każdego z nas i każdy z nas może się z nią w jakiś sposób utożsamiać.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!