Serce Na Pół

Autor: Iwona Ivosse Pinno

Okładka wydania

Serce Na Pół


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Sosnowa Igiełka

Ze spotkania dwojga ludzi i ich wzajemnego uczucia może wyniknąć bardzo wiele emocji. Jest to prawdziwe, nieskończone pole do tworzenia i rozkwitu artystycznej duszy. Podobnie jest z wyjątkowymi wrażeniami i wstrząsającymi przeżyciami, które nie dają się wyrazić inaczej, niż tylko poprzez słowa. Powstają wtedy niesamowite opowiadania, obrazy albo wiersze. Bogactwa tych ostatnich możemy doświadczyć, poznając wzruszające poetyckie wyznania zamknięte w tomiku wierszy „Serce na pół” Iwony Ivosse - Pinno.

 

Ten niewielki, a jakże pełen treści, zbiór poezji rozpoczynają piękne słowa Kazimierza Ivosse o miłości. Zwraca on w nich uwagę na to, że często trzeba przejść przez wiele różnych miłości, by odnaleźć to jedyne, najważniejsze i prawdziwe uczucie. Jest to doskonały wstęp do twórczości Iwony Ivosse-Pino, w której poetyckim świecie dominuje właśnie miłość i jej przeróżne oblicza. Czy zawsze jest szansa na odnalezienie odwagi by kochać? Jak poradzić sobie z napierającą zewsząd tęsknotą i czy tęsknota i oczekiwanie mogą być pozytywnym zjawiskiem? Co zrobić z przychodzącą z zaskoczenia miłością? Czy może być na nią za późno? Albo nie w porę? Jak poradzić sobie z niespełnieniem? Autorka zadaje mnóstwo pytań o zasadność uczucia, jego przeznaczenie i o to, co dalej z tymi wszystkimi buzującymi emocjami, wrażeniami, namiętnością. Ona i on połączeni gorącym, palącym uczuciem, porównani do rozpalającej wszystko iskry i giętkiej trzciny. Uczuciem, które wkracza nieoczekiwanie w samotną i szarą codzienność. Wiele uniesień, współgrające istoty, rozpacz wynikająca ze straty i rozłąki, a do tego wzmożona czujność na wyjątkowość momentów i niezliczone drobiazgi zapadające w pamięć, nadające sens każdej spędzonej wspólnie minucie. Wiersze zawarte w tomie „Serce na pół” są pewnego rodzaju uczczeniem uczucia, jak i również refleksją nad jego przemijaniem. Autorka często odwołuje się do świata przyrody. Opisuje piękno wrażeń, stosuje metafory wynikające z wnikliwej obserwacji natury, w tym zmieniających się pór roku. Zamyka w swojej poezji ulotność chwili: wschody słońca, letnie wieczory, jesienny deszcz i wiatr.

 

Cóż jeszcze znajdziemy w wierszach Iwony Ivosse- Pinno? Otóż są tam rozważania dotyczące procesu tworzenia, w których autorka pochyla się nad poetą i poezją. Dostrzega i zamyka w słowach także tajemnicę nieuchronnego, pożerającego czas przemijania. Jeden z wierszy poświęcony został zamachom w Paryżu, które miały miejsce w 2015 roku. Są tam przeszłość, przyszłość i teraźniejszość. W zbiorze „Serce na pół”, w płynących prosto z serca strofach, autorka oddaje czytelnikowi siebie i swoje ujmujące refleksje nad wszystkim, co porusza jej duszę. Tomik zawiera zarówno wiersze białe, jak i rymowane, niektóre opatrzone dokładną datą powstania. Poetka zwraca się w nich bezpośrednio do osoby, dla której najprawdopodobniej zostały napisane, a być może też i do samej miłości, jako wyjątkowego, choć trudnego, uczucia. Posługiwanie się prostym i zrozumiałym językiem sprawia, że przekaz z łatwością powinien trafić do serca każdego odbiorcy.

 

Lektura poezji Iwony Ivosse-Pinno daje bardzo pozytywny i pełen nadziei odbiór. Nawet, gdy następuje rozdarcie z powodu utraconej miłości, pozostają wspomnienia, iskry żaru w sercu i duszy oraz oczekiwanie na to, co może nadejść w przyszłości. Chociaż tytułowe serce zostaje rozerwane na pół, wciąż trwa na posterunku. Dla każdego, kto kochał, poezja zawarta w tomiku „Serce na pół” pozwoli doświadczyć wielu wzruszeń, wczuć się w świat burzliwych emocji i płonącej pasji, w której drugi człowiek staje się obsesją, jedynym marzeniem i wyjątkowym oczekiwaniem. Książka zilustrowana została przez Piotra Czecha. Stworzył on surrealistyczne grafiki utrzymane w czarno-białej kolorystyce, w których nawiązuje do treści zamieszczonych w zbiorze wierszy.

Bacha85

Po raz kolejny przyszło mi sięgnąć po współczesną poezję, tym razem wybór padł na trzeci tomik wierszy Iwony Ivoss-Pinno, zatytułowany „Serce na pół”. To niewielka książeczka, w której oprócz dwudziestu siedmiu utworów znajdziemy też czarno-białe, nieco niepokojące ilustracje. Wrażenia po lekturze mam mieszane, ponieważ i poziom poszczególnych wierszy jest różny.

 

Jest to zbiór tematyczny, sprawia wręcz wrażenie koncepcyjnego, opowiadającego od początku do końca historię miłości między dwojgiem ludzi. Nie tej pierwszej, ani nie tej ostatniej, jednej z wielu, jaką oboje spotkali na swojej drodze. W związku z tym możemy śledzić rozwój tego uczucia. W kolejnych wierszach znajdziemy poznanie się, pierwszą fascynację, szczęśliwe spełnienie aż w końcu powolne wygaszenie uczucia, ochłodzenie relacji i chęć szukania czegoś nowego, czegoś więcej.

 

Temat ujęty został w dość przemyślany i dojrzały sposób. Podmiot liryczny od początku nie ma złudzeń, że kiełkujące uczucie wcale nie musi być tym największym i że jedyną naprawdę ważną miłością w życiu człowieka jest ta ostatnia. Z takim pojmowanie tematu miłości można się zgodzić lub nie, została ona nieco odarta pragmatyzmem z całego romantyzmu, który każdą miłość każe nazywać tą największą i tą na wieki. Nie znajdziemy tu młodzieńczego entuzjazmu, raczej dojrzały cynizm, każący na wszystko patrzeć z perspektywy nabytych doświadczeń.

 

Zamieszczone w „Sercu na pół” wiersze to zarówno utwory rymowane, jak i typowe białe wiersze, których rytmika oparta jest na odpowiednim zestawieniu słów z pominięciem rymów. Te z kolei są dość proste, czasem częstochowskie, czasem banalnie wręcz oczywiste (jak na przykład: czas-nas). Ich układ też nie jest zbyt wymyślny, najczęściej są ułożone parzyście, bądź naprzemiennie. Dominują jednak wierze białe, pozbawione rymów, ale nie rytmiki, podzielone na kilka, nierównych długością strof, skomponowane zostały w taki sposób, by jak najlepiej wyrazić emocje, o których mówią.

 

Słownictwo nie jest przesadnie bogate, zawiera się w dość standardowym zasobie słów z pominięciem jakichkolwiek cech indywidualnych i wyróżniających je spośród innych współczesnych poetek. Z drugiej strony nie jest to język przesadnie prosty, czy prostacki. Nie znajdziemy tu również zabawy słowami i ich wieloznacznościami. Metafory i alegorie też nie są zbyt częste w zawartych w tym zbiorze utworach Iwony Ivosse-Pinno. Co ważne, autorka skutecznie unika nadmiernej egzaltacji.

 

Kluczowym w odbiorze poezji jest wrażliwość i patrzą na „Serce na pół” pod jej kątem właśnie, dość łatwo doprecyzować jakich czytelników ten zbiór nie chwyci za serce. Z pewnością trudniejszy będzie w odbiorze osobom młodym, pełnym ideałów i wiary w siłę uczuć. Pozbawionych cynizmu i pragmatyzmu, tak często wynikającym z bagażu nagromadzonych doświadczeń. Z drugiej strony czytelnicy, którzy świetnie zdają sobie z niego sprawę, również mogą poczuć się rozczarowaniu lekturą tych wierszy, gdyż nie wniosą one zbyt wiele nowego do ich światopoglądu, ani nie zmuszą do głębszych refleksji. Zawiedzeni mogą się też poczuć miłośnicy zabawy słowem, wielbiciele wielowarstwowych metafor i rozbudowanych alegorii.

 

Podsumowując, tomik „Serce na pół” Iwony Ivoss-Pinno to łatwy w odbiorze i dość przystępny zbiór dla zwyczajnego czytelnika, który w codziennej krzątaninie potrafi znaleźć chwilę na czytanie poezji. Bardziej wymagający, czy po prostu obdarzony inną wrażliwością, odbiorca może poczuć się lekko znużony lekturą. Jednak jest to tomik, który ma sporą szansę całkiem nieźle przebić się do szerszej grupy odbiorców, gdyż pod względem przekazu jest bardzo uniwersalny.

Strefa Booki

"Serce na pół", tytuł sugerujący wiersze o miłości i tym są w istocie, ale to nie wiersze o miłości spełnionej, a przynajmniej ja nie odebrałam tego w ten sposób. Wyczuwa się w nich również tęsknotę , stratę, znaczenie (także to bolesne) wspomnień i myślowych powrotów do przeszłości. Poezja ma to do siebie, że daje wiele możliwości do interpretacji, sięgając w głąb swoich doświadczeń, identyfikując się z przeżyciami twórcy odkrywamy znaczenie jego utworów.

 

Twórczość Iwony Ivosse-Pinno była mi kompletnie obca i przyznam, że z ciekawością sięgałam po ten cieniutki tomik. Na blisko pięćdziesięciu stronach dostajemy 27 wierszy oraz obrazków ilustrujących, większą część z nich. "Serce na pół" to trzeci tomik poezji Iwony Pinno, dwa wcześniejsze: "Myślą po śladach" i "Zbieracze złota" ukazały się odpowiednio w 2004 i 2008 roku. Wydaje się, że poezję autorka ma we krwi, odziedziczoną w genach po ojcu, Kazimierzu Ivosse, którego przepiękny wiersz znajduje się na stronie z dedykacją.

 

To zadziwiające jak bardzo świat przyrody i poezja się przeplatają, uzupełniają i stają się momentami nierozłączne. Także i tutaj poetka wielokrotnie odwołuje się przyrody, czyniąc go narzędziem od pokazania swoich emocji. Mam tu na myśli wiersz otwierający tomik, nawiązujący do jesieni i jej "łzawych wersetów", "bagnistych trzęsawisk" czy mając na myśli ogród, który kwitnie na przekór braku słońca i dojrzałych winogron. To jednak i wiersz o przemijaniu, co przy jesieni jest typowe, gdyż to ona jest obrazem przemijania, usypiania, odchodzenia, smutku. Tak i w tym wierszu bez tytułu wyczuwam przemijanie ("byłam poetką" - na początku, a "jestem poetką" - na końcu).

 

To nie jest tak, że zachwycałam się każdym wierszem. Niestety. Być może wynikało to z faktu, że sama coś sobie czasem stworzę, czy z innej wizji świata i nie do końca obiektywnego spojrzenia, ale bywało, że ledwie domyślałam się o czym poetka chciała powiedzieć; urzekały mnie ledwie pojedyncze wersy, a i zdarzył się taki, przy którym wręcz napisałam swój komentarz (oczywiście ołówkiem): bzdura. Czy oczekując na coś celebrujecie każdą minutę czekania? Czy kochacie czas spędzony na niecierpliwym wyczekiwaniu czegoś cudownego? Ano niekoniecznie, a przynajmniej ja tak niestety nie mam. I nie chodzi o to, że jestem niecierpliwa, ale zwyczajnie denerwuje mnie czekanie, odliczanie czasu do "godziny 0". A Wy czy uważacie, że:

"kiedy się na coś czeka 
kocha się czas, który płynie"?

 

Znalazło się w "Sercu na pół" i miejsce na wiersz upamiętniający Paryż i zamordowanych w zamachach z 13 listopada 2015 roku. Zginęło wówczas 130 osób. To krwawe żniwo poetka stawia obok wyobrażenia Paryża jako miasta miłości i zakochanych. Tu "miłość ukrywa się w cieniu", a "paryżanie zbierają ciała zabitych". To także wiersz o nadziei, bo choć wspomniane wydarzenia są dramatyczne i bolesne, to jest też tam miejsce na wezwanie do nie poddawania się terrorowi. "a zamiast strzałów zapachnie kawa" - ten wers sprawił, że ciarki przeszły mi po plecach.

 

Każdy tomik wierszy to zaproszenie do niepowtarzalnej podróży. Także i ten Iwony Ivosse-Pinno, choć ewidentnie zabrakło chemii między mną, a twórczością poetki. "Serce na pół" to poezja, po której zostaje odczucie smutku, niespełnienia i przemijania, a liczne nawiązania do przyrody jesiennej, ponurej w ten listopadowy sposób je dopełniają.

 

Do poezji wraca się wielokrotnie, odnajdując w przeczytanych raz, pięć, czy dziesięć razy wierszach ciągle coś nowego, jakieś nowe brzmienie, pozwalając by miniony czas i zebrane doświadczenie pozwoliło dostrzec coś nowego, co umknęło nam za pierwszym razem. Z pewnością będę wracać do "Serca na pół", ale i z przyjemnością odkryję nowe ścieżki, wytarte przez ojca poetki, której wiersz tak bardzo spodobał mi się na początku.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!