Okładka wydania

Mati W Meksyku

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Mati W Meksyku | Autor: Mateusz Poślednik

Wybierz opinię:

Justyna

Trudnością w napisaniu dobrej książki podróżniczej z pewnością jest fakt, że nie ma tu miejsca na wyobraźnię. Opisywane są miejsca, które faktycznie istnieją. Czytelnik zainspirowany treścią w każdej chwili może chcieć zweryfikować zdobytą wiedzę w rzeczywistości. Często dobra książka podróżnicza jest inspiracją do wakacyjnych podróży, a gdy finanse turysty są ograniczone, pozwala na egzotyczną podróż bez wychodzenia z domu, palcem po mapie. Rzadko sięgam po tego typu literaturę, wszystkie dotąd czytane książki pozostawiały niedosyt, czegoś w nich brakowało. Albo było za dużo autora, a za mało podróży; albo były po prostu nijakie i nieciekawe.

 

Dla przypomnienia Meksyk to Państwo w Ameryce Północnej. Na północy sąsiaduje ze Stanami Zjednoczonymi, na zachodzie i południu oblewa je Ocean Spokojny, Zatoka Meksykańska i Morze Karaibskie od wschodu, a na południu i południowym wschodzie graniczy z Gwatemalą i Belize. Pod względem wielkości 14. państwo na świecie, zamieszkane przez 117 mln mieszkańców. Stolica miasto Meksyk (Mexico City), jedno z najgęściej zaludnionych miast świata.

 

„Mati w Meksyku” to zapis podróży Mateusza Poślednika. Na przełomie marca i kwietnia 2014 roku autor przebył 4234 km w 32 dni. Startuje z Wrocławia, przez Berlin, Zurych i Amsterdam, a meksykańską przygodę zaczyna i kończy w Mexico City, zataczając pętlę. Trafia do ciepłego kraju kiedy w Polsce marcowe przymrozki. Wyposażony w niewielki bagaż, odwiedza praktycznie wszystkie znane miejsca, takie must-see. Zwiedza ruiny pozostałe po cywilizacjach prekolumbijskich, kulturze Azteków i Majów, monumentalne budowle skryte w dżungli, kąpie się w gorących źródłach i nurkuje w jaskiniach. Zachwyca się przyrodą i roślinnością, tą na lądzie jak i w morzu. Płynie łódką, jedzie jeepem, autokarem, leci samolotem. Odwiedza barwne targi, kosztuje regionalnych potraw i alkoholi. Nocuje w tanich hostelach, opuszczonych domach, mieszkaniach przyjaciół. Spotyka Amerykanów, Australijczyków a nawet Polaków.

 

Książka to bardzo szczegółowy opis podróży, swoisty dziennik. Poślednik drobiazgowo opisuje miejsca, które odwiedza, opisy wzbogacając praktycznymi informacjami turystycznymi. W trakcie poruszania się po nieznanym wskazuje w którą stronę skręca, opisuje charakterystyczne cechy danego miasta czy wioski. Zdradza ile zapłacił za nocleg, bilety wstępu i na podróż, ile kosztowały zakupy czy posiłek w restauracji. Pisze jak się czuje, jak wpływa na niego zmiana czasu, przyznaje do Zemsty Montezumy. Przekonuje co zwiedzać, a co może się okazać stratą czasu. Z chęcią korzysta z rad ludzi, których spotyka. Prostym językiem przemyca szczyptę historii o praktycznie każdym miejscu, które odwiedził (jak wspomina na samym początku, nie miał dużo czasu na przygotowanie się do wyprawy; przewodniki czytał dopiero w samolocie). I choć każdy etap ma zaplanowany, nie brak tu spontaniczności.

 

Świetnym uzupełnieniem lektury jest film z wyprawy dostępny na internetowej stronie autora - blogu (http://www.tropematiego.pl/). Zgodny z chronologią książki, kręcony „z ręki”, bez reżyserowania, „na żywo”. Telegraficzny skrót fascynującej meksykańskiej wyprawy. W tle muzyka meksykańskiego rockowego zespołu Rubik 1138. Po lekturze – obowiązkowo.

 

Ze względu na szczegółowe opisy „Mati w Meksyku” można traktować jako fabularny przewodnik. Książka podzielona jest na rozdziały, każdy o innym mieście. Uzupełniona jest autorskimi zdjęciami. Osoby chcące odwiedzić Meksyk mogą zaplanować podróż z książką Poślednika, może ona stanowić szkielet do planowania wyprawy. Dużo miejsca dla Meksyku autor poświecił także na facebookowym profilu (TROPEMatiego).

 

Czyta się bardzo przyjemnie i dość szybko. Na każdej stronie wyczuwa się ogromną pasję autora i jego naturalność. Jak sam zdradza podróżuje od 13 roku życia, organizując ekskluzywne wyjazdy turystyczne czy niskobudżetowe. To nie tylko opis w kategorii „byłem-widziałem”, to odczucia autora, refleksje dotyczące poznanych osób czy obejrzanych miejsc. Zaraża otwartością i odwagą, przemyca entuzjazm i pozytywne odczucia. Czego mi zabrakło? Mocnego podsumowania. Kilka zdań zawartych w siedmiu linijkach to stosunkowo za mało. Liczyłam na to, że skoro Poślednik drobiazgowo dzieli się z każdym szczegółem podróży to skusi się na podliczenie całej wyprawy – poda ile pesos na co wydał, jaki budżet trzeba przygotować, jak z przewalutowaniem, podzieli się mocnymi i słabymi stronami wyjazdu. Pozostał lekki niedosyt.

 

Mocno pasuje do lektury cytat z wywiadu z Wojciechem Cejrowskim: „Na początek ostrzegam: z wyjazdem do Meksyku wiąże się bardzo poważne niebezpieczeństwo – kto tam raz pojedzie, będzie chciał wrócić. Kto wróci, będzie potem wracał wielokrotnie, a w końcu zechce się tam przenieść na stałe!”. Fanom gatunku, pasjonatom Ameryki Północnej oraz wszystkim tym jeszcze przed którymi Wielka Meksykańska Wyprawa, szczerze polecam.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial