Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Idealna

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Magda Stachula
  • Tytuł Oryginału: Idealna
  • Gatunek: SensacjaThriller
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 390
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 144x205 mm
  • ISBN: 9788324037186
  • Wydawca: Znak
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    -

    5/6

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 74.5% - 2 votes
Akcja: 62% - 2 votes
Wątki: 59.33% - 3 votes
Postacie: 54% - 2 votes
Styl: 69.75% - 4 votes
Klimat: 85.5% - 2 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 61.5% - 4 votes

Polecam:


Podziel się!

Idealna | Autor: Magda Stachula

Wybierz opinię:

Michał Lipka

 KSIĄŻKA DALEKA OD IDEAŁU

 

Zaczęło się ciekawie, bo od blurba na okładce. Kobieta niewychodząca z domu nękana jest przez psychopatę – mniej więcej tyle dało się z tego wyczytać. Intrygujące, aczkolwiek fakt, że powieść stanowi debiut młodej polskiej autorki nie nastrajał zbyt optymistycznie. I niestety, ale „Idealna" w ostatecznym rozrachunku okazała się mocno przeciętną pozycją przeznaczoną tylko dla miłośników nie tyle thrillerów, co typowo kobiecych powieści obyczajowych.

 

Anita i Adam są młodzi, nieprzyzwoicie piękni i... pełni problemów. Taka niestety jest smutna prawda o nich i ich małżeństwie, które, choć swój starz posiada, nie jest wcale stare. Dobra praca i wykształcenie nie idą jednak w parze ze szczęściem w życiu prywatnym. Ich związek wisi na włosku, a oni stali się sobie zupełnie obcy i jedyne, co czują to ciągła irytacja na tę drugą połówkę. Czary goryczy dopełnia kropla w postaci niemożności zajścia w ciążę przez Anitę. Niby wszystko jest dobrze, a jednak mimo usilnych starań nie udaje im się dokonać zapłodnienia. I taki suchy, medyczny niemalże termin w ich sytuacji doskonale oddaje istotę sprawy. Adam ma już dość. Seks z żoną, z kalendarzykiem i koniecznością kopulacji na zawołanie przez wszystkie płodne dni, by potem znów w sypialni wiało chłodem nie jest już przyjemnością. Nieważne, że żona jest piękna, że oglądają się za nią inni mężczyźni, a od czasu, kiedy pożądał jej jak szalony tylko wyładniała. Przeważają negatywne emocje, których żądne z nich nie potrafi się wyzbyć. Adam, po awansie, ukrytym przed żoną, ucieka od niewygodnej sytuacji wolny czas spędzać w spokoju w fastfoodzie, Anita pogrąża się w podglądaniu świata przez kamery monitoringu. Stan psychiczny obojga odzwierciedla sytuację w małżeństwie, frustracja i złość narastają. Wkrótce zaczyna się dziać coś jeszcze gorszego, chociaż początki jak zawsze są niewinne. Agata w szafie znajduje sukienkę, której nie miała. Potem kosmetyki. Potem... Potem zaczyna się koszmar...

 

Kiedy zacząłem lekturę pomyślałem, że spodoba mi się warstwa obyczajowa tej powieści i na początku tak właśnie było. Psychologia rozpadu miłości, relacji międzyludzkich i samego umysłu wydawała mi się ciekawsza od głównego wątku z dreszczykiem. Niestety po kilkunastu stronach zaczęła nużyć. I to nie tylko opisami, chociaż styl autorki nie należy do szczególnie zajmujących (w prezentacji wyglądu bohaterów przybierając auto parodystyczne rozmiary), ale przede wszystkim podejściem do tematu. To wszystko bowiem już było. Nieradząca sobie para, niemożność zajścia w ciążę, problemy z irytującym sąsiadem-artystą, który stanie się pierwszym podejrzanym w całej sprawie... Sposobem na przełamanie tego miało być fascynujące z natury podglądanie przez kamery monitoringu życia wokoło i sam wątek kryminalny. Niestety i one nie zostały w pełni wykorzystane – a szkoda, bo potencjał był duży.

 

Ale tak to już bywa z thrillerami. Odtwórczość zastąpiła odkrywczość. Dobra odtwórczość ma swój urok, niestety w przypadku debiutu Magdy Stachuli jest ona co najwyżej niezła. Powieść ma swoje dobre strony, udane momenty i pewnie o wiele bardziej przemówi do kobiet, niż do mnie, ale jednak nie pogardziłbym czymś więcej, niż tylko kolejnym dreszczowcem, który można polecić tylko fanom gatunku. I, oczywiście, miłośnikom kobiecej literatury obyczajowej. Oni bawić będą się nieźle, choć bez większych refleksji. Ale czasem zabawa wystarczy, prawda?

Anena

Anita ma wszystko o czym może marzyć kobieta- urodę, przystojnego męża i pracę, którą może wykonywać w domu. Do pełni szczęścia młodym małżonkom brakuje tylko pulchnego maluszka, który byłyby ich oczkiem w głowie. Jednakże sielskie i idealne życie jest ułudą, kamuflażem dla sąsiadów i rodziny. Ich związek chyli się ku upadkowi i wystarczy już tylko zwykłe nieporozumienie lub nic nieznacząca kłótnia o porozrzucane skarpetki, aby zniszczyć wieloletni związek i zniweczyć miłość, którą darzyli się od lat. W dodatku Anita ma problemy z zajściem w ciążę, co powoduje frustrację i obsesyjną wręcz kontrolę poczęcia. Adam ma już dość ,,produkowania dziecka” na zawołanie zgodnie z instrukcjami zawartymi w kalendarzyku żony. Mężczyzna czuje się coraz bardziej pozbawiony kontroli nad własnym życiem i jest zmęczony wiecznie niezadowoloną żoną, którą denerwują błahostki. Anita całą energię skupia tylko na poczęciu- mierzeniu temperatury, sprawdzaniu dni płodnych i chowaniu w kosmetyczce testów ciążowych z negatywnym wynikiem (jak wyjaśnia samej sobie, czyni to, aby po latach pokazać dziecku jak bardzo było wyczekiwane). Poza tym kobieta znalazła sobie nową pasję, odskocznię od problemów. Anita całymi daniami siedzi wpatrzona w ekran monitora komputera i obserwuje pasażerów praskiego pociągu. Jej uwagę zwracają piękna rudowłosa dziewczyna i chłopak wyglądający na artystę, którego Anita nazywa Zo. Będący na skraju wytrzymałości i mający dość wybryków żony mąż wpada na idealny pomysł: wychodzi z domu dwie godziny wcześniej, by w zaciszu fastfoodowej restauracji pić kawę i czytać gazetę. Taka jest jego recepta na chwilowy spokój, który pozwala mu odpocząć od utyskiwań i pretensji żony. O właśnie tam spotyka Martę- kobietę będącą ucieleśnieniem marzeń niejednego mężczyzny. Marta jest seksowna i tajemnicza, a co najważniejsze nie liczy na stały związek. Nieświadomy zagrożenia Adam wikła się w przelotny romans, a atmosfera między małżonkami staje się coraz bardziej napięta. Anita w międzyczasie zauważa, że w jej garderobie przybyło kilku drobiazgów- kwiecista sukienka i szminka na pewno do niej nie należą. Kobieta nie jest w stanie przypuszczać, że ktoś pogrywa sobie z nią i za wszelką cenę pragnie ją zniszczyć. Czy tajemniczej osobie uda się skrzywdzić Anitę?

 

Idealna to niezwykła powieść na polskim rynku wydawniczym. Reklamowana jest jako thriller psychologiczny porównywalny z amerykańskimi odpowiednikami. Jednakże osoby znające zasady rządzące tym gatunkiem mogą poczuć się trochę nieswojo. Jeśli mają zbyt wygórowane oczekiwania względem tej powieści, to mogą się niestety zawieść. Cechą charakterystycznego thrillera jest poczucie stałego zagrożenia wynikającego z bycia obiektem zainteresowania osoby o psychopatycznych skłonnościach. Ten osobnik znacząco ingeruje w życie swej ofiary, powoli osacza ją i krzywdzi osoby z jej otoczenia. Jeśli spodziewacie się wielu ofiar śmiertelnych w tej powieści, to się przeliczycie. W książce jedyną ofiarą maniaka okazuje się ukochany kot głównej bohaterki. Mimo tego mankamentu ogromną zaletą powieści Magdy Stachuli jest psychologiczna strona. Autorka doskonale opisuje proces rozpadu małżeństwa i ukazuje stopniowe oddalanie się od siebie bohaterów.

 

Akcja powieści nie jest spektakularna i nie toczy się szybko. Wprost przeciwnie ciągnie się i rozwleka. Napięcie jest bardzo stonowane i dozowane w skromnych ilościach, by zaskoczyć czytelnika mocnym zakończeniem. Wraz z bohaterką odbiorca żyje w niepewności w oczekiwaniu na ostateczny cios ze strony przeciwnika. Pętla na szyi bohaterów powoli się zaciska, a zdezorientowany czytelnik nie może doczekać się finalnego rozwiązania, które ma ukazać tożsamość ostatecznej ofiary. Autorka bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę, dając mu możliwość snucia domysłów, co do ofiary. I to jest właśnie ogromny atut tej powieści- próbujemy zgadnąć kim będzie ofiara.

 

Kolejną zaletą tej powieści jest ukazanie fabuły z punktu widzenia trójki bohaterów. Dzięki ich spostrzeżeniom oraz uwagom czytelnik dowiaduje się wielu interesujących faktów z ich życia, co pozwala na lepsze zrozumienie ich czynów. Żaden z bohaterów nie jest ideałem. Każdy ma swoje dobre i złe strony, ukrytą naturę, która pcha ich ku konkretnym czynom. Również Anita raczej nie wzbudza sympatii czytelnika - jej zachowanie jest dziwne, bo spowodowane trudnymi przeżyciami. Główna bohaterka wzbudza swoisty kalejdoskop uczuć- od współczucia, żalu, złości, po zrozumienie, a nawet utożsamianie się z jej problemami.

 

Szczerze polecam powieść Idealna wielbicielom klasycznych dreszczowców. W tej książce znajdziecie znane motywy z filmów grozy, ciągły niepokój oraz niebanalnych bohaterów. Idealna to świetna lektura dla fanów powieści kryminalnych, a także interesująca lektura dla osób lubiących psychologiczne zmagania bohaterów. Jestem przekonana, że docenicie kunszt początkującej autorki i będziecie w napięciu oczekiwać jej kolejnej powieści.

Rudaczyta

Jeśli jest to jest thriller psychologiczny jakiego jeszcze nie było i genialny debiut, to ja jestem Scarlett Johansson i Miss Polonia jednocześnie...
Zawsze myślałam, że napis na okładce, to nie tylko chwyt marketingowy, ale także nawiązanie do przewodniego tematu książki. W przypadku Idealnej "zawsze jest ktoś, kto cię obserwuje" to tylko wabik, bo temat monitoringu został dosłownie liźnięty. I przede wszystkim – monitoring nie stanowi, moim zdaniem, centrum, wokół którego kręci się powieść.

 

Idealna ma tyle samo plusów ile minusów. Bilans zerowy. Czyli utrapienie do zrecenzowania, bo nie wyzwala bardzo negatywnych emocji i nie wprowadza w stan euforyczny. Słowa nie płyną wartkim strumieniem, dlatego będzie krótko.

 

Anita i Adam to młode małżeństwo, które od pewnego czasu nieskutecznie stara się o powiększenie rodziny. Anita od dwóch lat leczy się, skrupulatnie bada swój cykl, monitoruje owulację, wykonuje szereg badań, które w niewielkim chociaż stopniu mogą spełnić jej marzenie – zajść w ciążę. Ich pożycie małżeńskie, do niedawna jak najbardziej udane, sprowadza się tylko do kopulacji w dni płodne, wymiany informacji, krótkich zapytań odnośnie samopoczucia... ich drogi się rozchodzą. Anita nie radzi sobie psychicznie z trudną sytuacją. Ponieważ prowadzi jednoosobową firmę i pracuje w domu, coraz bardziej odcina się od świata zewnętrznego. Jej ucieczką od problemów i raniącej ją myśli, że może nigdy nie zostanie mamą, jest podglądanie świata za pomocą kamer monitoringu miejskiego. Ma swoich ulubionych "aktorów". I coraz bardziej zatraca się w spirali obłędu. Traci kontakt z rzeczywistością, odnajduje w swoich rzeczach ubrania, kosmetyki, które nie należą do niej...
I gdyby Autorka skupiła się na rozwinięciu tego tematu, to piałabym z zachwytu nad genialnym debiutem... ale nie. Pojawia się bowiem wątek tajemniczego artysty Eryka. I tu już nie jest tak ciekawie i wciągająco. Ten wątek kryminalny jest tak naciągany jak stringi w rozmiarze XS na tyłku Kim Kardashian :/

 

Rozwiązanie zagadki Anita&Adam&obłęd następuje za szybko! Przecież tę bombę można było spokojnie zostawić na koniec, bo było naprawdę ciekawie, zaskakująco i było "wow!". Ale w momencie kiedy, poznaliśmy wynik tego starcia napięcie akcji ucieka z książki, jak powietrze z przedziurawionego (celowo!) balona.

 

Część obyczajowa zasługuje na owacje na stojąco. Autorka bardzo plastycznym językiem, w świetnym stylu przestawiła problemy młodego małżeństwa. Etapy wyniszczania związku poprzez brak wsparcia, rozmowy i wzajemnej pomocy. Idealną warto przeczytać właśnie dla tego wątku, tym bardziej, że jego rozwiązanie to prawdziwy kubeł zimnej wody! Brawo, brawo, brawo!
Tym bardziej dziwi mnie fakt, jak bardzo nieciekawe i nierealne zakończenie może spartaczyć dobrą robotę. Świetny fachowiec (Autorka), dobrej jakości cegły (język), cement (styl) i projekt domu (pomysł na fabułę), a dom i tak się rozwalił...

 

Niemniej jednak, jak wspomniałam, tyle samo plusów, tyle samo minusów – powieść oceniam jako przeciętną, no dobra – dobrą na szynach. Z pewnością przeczytam kolejne książki Autorki, aby ocenić jak rozwinie się Jej talent. Bo go ma.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial