Ostatni Rosjanin Jak Ocalić Ginący Naród

Autor: Oliver Bullough

Okładka wydania

Ostatni Rosjanin Jak Ocalić Ginący Naród


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pani M

Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy słyszałam, że Rosja to nie kraj, a stan umysłu. Patrząc na zachowanie niektórych mieszkańców tego kraju, trudno mi się z tym nie zgodzić. Po Ostatniego Rosjanina sięgnęłam z ciekawości. Chciałam przekonać się, co autor ma mi do powiedzenia na temat naszych wschodnich sąsiadów.

 

W latach 60. XX wieku, kiedy Związek Radziecki twierdził, że buduje niebo na ziemi, naród rosyjski zaczął zapijać się na śmierć. Przez jakiś czas dochody czerpane przez państwo z wódki były nawet wyższe niż zyski płynące z przemysłu naftowego. Teraz, pięćdziesiąt lat później, kiedy państwo sowieckie rozpadło się, mieszkańcy Moskwy nadal piją butelkę wódki przed śniadaniem, a Rosja jeszcze niedawno zmagała się z największym kryzysem demograficznym w historii.

 

Oliver Bullough stara się dociec przyczyn tego zjawiska przez pryzmat historii swojego ojca, Dmitrija, który był prawosławnym popem. Był to niezwykły mężczyzna. Udało mu się stworzyć zalążek prawdziwie chrześcijańskiej społeczności w sercu jednego z najbardziej zbrodniczych systemów w historii. Jego przesłanie głoszące, że jednym z największych nieszczęść Rosji jest alkohol, przysporzyło mu – oprócz rzeszy zwolenników – wielu wrogów wśród władz, które od czasów carskich uznawały alkohol za jedno z najważniejszych narzędzi manipulowania tłumem. Autor pokazuje nam, w jakim świecie przyszło mu żyć, zaznał klęskę głodu, okupację, wojnę, groźny bezkres gułagu, upadek komunizmu i lekkomyślne szastanie dobrami, jakie nastąpiło potem.

 

Opis tej publikacji zrobił na mnie wrażenie. Skusiłam się obietnicą poznania zupełnie innej historii Rosji i przyznam szczerze, że jestem nieco zawiedziona. Fakt, jestem pod wrażeniem tego, czego w życiu dokonał Dmitrij, ale opowieść autora niekoniecznie mnie porwała. Przyznam szczerze, że momentami nawet się nudziłam.

 

Nie uważam, że jest to zła książka, tego nie powiedziałam. Po prostu czegoś mi tutaj zabrakło. Liczyłam na to, że będę zbierać szczękę z ziemi, czytając kolejne strony, ale tak nie było. Fakt, Oliver Bullough stworzył coś innowacyjnego, lecz sporo nagimnastykowałam się, by dotrzeć do końca. Chyba jedno spotkanie z Ostatnim Rosjaninem w zupełności mi wystarczy.

 

Tą publikacją żywo zainteresowała się moja mama. Jej bardziej przypadła ona do gustu i szybciej się z nią uporała. Nie wiem, może to kwestia różnicy wieku. Prawdopodobnie ja jeszcze nie dojrzałam do tej lektury. Jednak trzeba mieć sporą wiedzę życiową, by zrozumieć to, co chce przekazać autor.

 

Wiecie, czego brakowało mi w tej powieści? Zdjęć. To było ponad 300 stron ciągłego tekstu. Taki przerywnik dobrze by zrobił czytelnikowi, chociaż teraz w sumie zastanawiam się, czy to jednak nie lepiej, że ich tutaj nie było? O tym musicie jednak przekonać się sami.

 

Zdecydowanie odradzam sięganie po tę książkę młodzieży. Nie wiem, czy nie lepiej byłoby, żeby studenci też na razie ominęli ją z daleka. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest zła książka, ale jednak trzeba do niej dorosnąć, inaczej czytelnik będzie się nudził w trakcie lektury. Muszę przyznać, że autor odwalił kawał dobrej roboty. Widać, że włożył w tę publikacje całe swoje serce. Jestem pełna podziwu dla niego. Mnie by się czegoś takiego nie chciało zrobić. Oliver Bullough miał jednak pewien cel do zrealizowania. Czy udało mu się to zrobić? Tego już musicie przekonać się sami.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!