Obóz Świętych

Autor: Jean Raspail

Okładka wydania

Obóz Świętych

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Lolek90

Ludzi zawsze interesowało to, co będzie się działo za pięć, dziesięć, czy też pięćdziesiąt lat z światem, a nawet nimi samymi. Stąd już od najdawniejszych lat bardzo dużą popularnością cieszyły się takie zawody jak wróżka lub mag. Osoby trudniące się tymi specjalnościami trudnili się przepowiadaniem przyszłości udających się do nich osób. Wraz z postępem cywilizacji pojawiły się książki, filmy, a nawet gry komputerowe, które przenoszą ludzi w bardziej lub mniej odległą przyszłość. Jedne z nich ukazują pozytywne aspekty czasów, które nadchodzą, inne zaś ich negatywny wymiar. Do tych ostatnich książek należy niedawno przeczytana przeze mnie książka autorstwa Jeana Raspaila zatytułowana „Obóz świętych".

 

Jean Raspail to mało znany w naszym kraju francuski pisarz. Mieszka w Paryżu. W swoim ojczystym kraju jest uważany za jednego z najwybitniejszych żyjących współcześnie pisarzy. Zresztą jego zainteresowania sięgają dużo dalej niż tylko w zakres literatury – oprócz tego jest podróżnikiem, rzecznikiem chrześcijańskich wartości społecznych, kulturowych oraz moralnych. Za swoje zasługi otrzymał wiele prestiżowych nagród. „Obóz świętych" jest uważane za jedno z jego największych dzieł. Przedstawia on realistyczny obraz Europy przełomu XX i XXI wieku.

 

Pewnego dnia na brzegu jednego z Indyjskich portów tłoczy się masa ludzi, którzy wykupili sobie bilet na rejs do lepszego życia, czyli do Europy. Ponieważ kontynent jest już przepełniony, aktualne władze nie chcą się zgodzić na przyjęcie nowych przybyszów. Na nabrzeżu wybucha bunt, ponieważ ludność zapłaciła niemałe pieniądze za tą podróż. Przewodzi nimi niejaki Ballan, ojciec potwornie zdeformowanego chłopca, który również wykupił podróż dla siebie i dziecka. I chociaż sam mężczyzna ginie jeszcze w indyjskim porcie, to udaje mu się doprowadzić do tego, aby wszyscy znajdujący się w nim ludzie wsiedli do zacumowanych portów. Flotylla powoli ruszyła do tylko pozornie lepszego świata, w którym nikt nie czeka na przesiedleńców z otwartymi ramionami, a władze zastanawiają się, jak zniechęcić innych do dalszego napływu na europejski ląd.

 

Akcja książki rozgrywa się w różnych miejscach: na statku, w francuskich miastach, w siedzibie prezydenta, a nawet w Watykanie. Zaskakujące jest to, że w wizji Raspaila papieżem przełomu tysiącleci jest Brazylijczyk... Benedykt XVI. Należy tutaj zaznaczyć, że książka powstała w czasach, kiedy Polakom nawet się nie śniło, że posadę Ojca Świętego będzie sprawował nasz rodak. Fikcyjny papież jednak w niczym nie przypomina Josepha Ratzingera, a już na pewno nie w jego poglądach. Podczas lektury należy też zwrócić uwagę na to, ile miejsca autor poświęca sprawie zdeformowanych ludzi. To tak, jakby chciał ostrzec czytelników przed zagrożeniami płynącymi z dobrodziejstw tego świata.

 

Zadziwiające w tek książce jest to, że chociaż została napisana blisko 40 lat temu, to w bardzo prorocki sposób przedstawia wydarzenia, których aktualnie jesteśmy świadkami. Nie ma się co oszukiwać, Europa powoli zaczyna umierać śmiercią naturalną, zalewana przez uchodźców, może nie z książkowych Indii, ale na pewno z Afryki. A państwa, do których zmierzają coraz częściej nie mogą sobie poradzić z ich napływem. Tak więc hasło widniejące na górze okładki – „Prorocza wizja agonii Europy" jest jak najbardziej prawdziwe. Jeżeli dodamy do tego ludzką twarz widniejącą pod powyższym hasłem, która zdaje się wręcz do nas krzyczeć, mamy prawdziwy obraz upadku ludzkości na naszym kontynencie. Możemy mu jednak zapobiec stosując pewne środki, a przede wszystkim mądrze dysponować zasobami ludzkimi i materialnymi, a także budując specjalne ośrodki dla uchodźców.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: