Okładka wydania

Niedziela, Która Zdarzyła Się W Środę

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Mariusz Szczygieł
  • Tytuł Oryginału: Niedziela, Która Zdarzyła Się W Środę
  • Seria: Reportaż
  • Gatunek: ReportażeLiteratura Faktu
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 256
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 200 x 250 mm
  • ISBN: 978-83-7536-249-7
  • Wydawca: Czarne
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Sękowa
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Niedziela, Która Zdarzyła Się W Środę | Autor: Mariusz Szczygieł

Wybierz opinię:

Czytelnik7

Reportaż jest jednym z tych gatunków, o których wiem mało. Nigdy mnie nie ciekawił, więc nigdy po niego nie sięgałem. Jednak wszystko się zmieniło, gdy dowiedziałem się, że pod redakcją Mariusza Szczygła wychodzi antologia polskiego reportażu XX wieku. Postanowiłem, że muszę ją jak najszybciej zakupić. Niestety, nie zawsze chcieć to móc... to dwutomowe dzieło kosztuje ok. 150 zł. Muszę więc z tym zakupem się wstrzymać, wypatrując okazji, na którą mógłbym zażyczyć sobie tę pozycję.

 

"Niedziela, która zdarzyła się w środę" wpadła w moje ręce zupełnie przypadkiem, gdyż natrafiłem na nią w księgarni, w której dowiadywałem się o "100/XX". Nie mogąc kupić najnowszej pozycji Szczygła, zaopatrzyłem się w inną, znacznie tańszą. Zainteresowany piórem autora, jak i pięknym wydaniem (!), od razu zasiadłem do lektury.

 

"Niedziela, która zdarzyła się w środę" traktuje o polskiej rzeczywistości lat 90. XX wieku. Jest to zbiór reportaży poruszający szeroki wachlarz tematów - od szarej codzienności, przez bezrobocie, ludzką naturę, ogłoszenia, aż po kulturę. Szczygieł zaskakuje lekkością pióra i trafnością słów. Pisze w sposób autentyczny, używając ironii, nie narzucając czytelnikowi opinii.

 

Jedną z opisywanych historii jest los ludzi "dobrowolnie" zwolnionych (zdaje sobie sprawę, że brzmi to irracjonalnie) z wrocławskiego zakładu sprzętu komputerowego, Elwro. Jedną z postaci jest Grażyna Ozimek, która "na pożegnanie" dostała 25 pensji, około 41 milionów złotych. Zakład Elwro został wykupiony przez niemiecko koncern Siemens, jeden z największych producentów systemów telekomunikacyjnych na świecie. Choć nowi właściciele zobowiązali się do nie zwolnienia starych pracowników, to zaraz po przejęciu zakładu zaproponowali większości układ - wy piszecie podanie o "zwolnienie na własną prośbę", my Wam dajemy 25 miesięcznych pensji. Ci, którzy nie zgodzili się na tę ofertę, byli szykanowani i straszeni, co w rezultacie doprowadzało do przyjęcia oferowanej propozycji. Jedną z tych osób była Grażyna Ozimek. Zwolnienie przyniosło ze sobą katastrofalne skutki; po 19 latach rutyny: dom - przystanek - Elwro - dom, nie może odnaleźć się w rzeczywistości. Elwro powraca do Niej nawet w snach. Teraz, jako bezrobotna, mówi o sobie Jestem człowiekiem likwidacji, gdyż do emerytury zostało Jej pięć lat, a na utrzymaniu ma męża i osiemnastoletniego syna. My jesteśmy do likwidacji - powtarza.

 

Na kolejnych stronach pojawiają się historie innych byłych pracowników - Aliny Maciąg oraz Jej rodziny, Ryszarda Karolak, księgowej, kierowcy, pani z działu zaopatrzenia, mechanika oraz tych, którzy nie mieli nic wspólnego z zakładem z Wrocławia. Poznajemy "Polskę w ogłoszeniach", czyli jak zarobić milion w minutę, poszukujących pracy, sprzedających kamienie żółciowe, sposób na dorobienie się, sprzedających zużyte koperty... spotykamy się także z pokrzywdzonymi, walczącymi ze słowem pedał, kryzysem w stosunkach narzeczeńskich oraz z niepokojącą pieczątką. Dalsza lektura przynosi nam podróż po placu budowy Lichenia, kulturze lat 90. i po wielu chwilach tamtych lat.

 

Spotkałem się z opinią, że Mariusz Szczygieł to od ponad 10 lat najwybitniejszy reporter swojej generacji.... Za krótko obcuję z reportażem, by móc odnieść się do tej opinii, ale lektura "Niedzieli, która zdarzyła się w środę" pozwala mi wierzyć, że tak naprawdę jest. Pióro Szczygła jest niesamowite! Lekkie, płynne, pełne ironii i wyczucia. Pisze o przykrej rzeczywistości, pełnej kurzu i szarości, z intrygującego punktu widzenia. Czytając odnosi się wrażenie, że Szczygieł jest rzetelny i obiektywny. A to jest niezbędne w pisaniu reportaży. Podziw wzbudza także spostrzegawczość autora; "Niedziela, która zdarzyła się w środę" to leksykon osobowości. Poznajemy postacie o przeróżnych temperamentach, charakterach i postrzeganiu rzeczywistości.

 

Bardzo dobrym tekstom towarzyszą zdjęcia Witolda Krassowskiego, który dokumentował aparatem Polskę w tym samym czasie, co Szczygieł piórem. "Niedziela, która zdarzyła się w środę" zachwyca nie tylko treścią, ale i wydaniem - duży format, piękna okładka, zdjęcia dopełniające reportaże. Pozycja zdecydowanie godna polecenia.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto