Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Harry Potter I Czara Ognia

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 5 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 4 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Harry Potter I Czara Ognia | Autor: Joanne K. Rowling

Wybierz opinię:

Ag.

J.K. Rowling to autorka powieści młodzieżowych. Jej seria o Harrym Potterze okazała się być strzałem w dziesiątkę i do tej pory zaczytują się w niej tłumy młodych wielbicieli czarodzieja. Czwarta część z serii to „Harry Potter i Czara Ognia", wydana w 2001 roku.

 

Na Mistrzostwach Świata w Qudditchu pokazuje się Mroczny Znak – symbol Voldemorta. To początek powrotu czarnoksiężnika do świata żywych. Czwarty rok nauki w Hogwarcie przyniesie wiele zaskakujących przeżyć. Harry wracając do szkoły wie, że tu czuje się najbezpieczniej i to jedyne miejsce, w którym może być chroniony. Podczas roku szkolnego rozgrywa się Turniej Trójmagiczny z udziałem innych szkół – Beauxbatons i Durmstrangu. Zamiast trzech zawodników Czara Ognia wyłania czterech, z czego dodatkowym jest właśnie Harry. Przyjaciele nie mogą zrozumieć, jakim cudem udało mu się zgłosić do konkursu, skoro nie ma skończonych 17 lat. Harry musi stawić czoła trudnym i wymagającym zadaniom, które nie są dostosowane do jego wieku. Jednak dzięki sprytowi udaje mu się im podołać. Niestety, nie wszystko kończy się tak dobrze.

 

Czwarta część z serii jest przy okazji jedną z bardziej okazałych pod względem ilości stron. Jest też zdecydowanie bardziej mroczna niż poprzednie. Im starszy jest Harry, tym więcej złego go spotyka. W tej części ginie jeden z jego znajomych, a Harry widzi jego śmierć. Poza tym powraca Voldemort – odwieczny wróg Harry'ego. Okoliczności jego „zmartwychwstania" są wyjątkowo ciekawie przedstawione.

 

Język powieści jest bardziej rozbudowany niż w pierwszej części. Ładnie budowane zdania, dobrze dobrane dialogi – wszystko to sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością.

 

Bohaterowie są dobrze wykreowani. Dojrzewają, zmieniają się, ale ciągle wykazują się odwagą. Harry przyjmuje na siebie wiele, gdy zostaje wybrany do Turnieju Trójmagicznego. Mimo kłótni z przyjaciółmi jest silny i wytrwały. Nie boi się stawić czoła nowym wyzwaniom.

 

Pojawiają się też nowe postacie – Krum, Cedric, Cho i Fleur. Każde z nich to zupełnie inna osobowość. W tej części zwróciłam też uwagę na Hermionę – oderwała się ona od książek i zaczęła spotykać z Krumem – światowej sławy graczem quidditcha. Ron jest zazdrosny o jej nowego chłopaka, okazuje to w różny sposób, a Hermiona gra na jego uczuciach.

 

Wiele uwagi trzeba też poświęcić postaci Szalonookiego. Trudno przejść obok niego obojętnie – to charyzmatyczna postać, która zalazła za skórę niejednemu czarodziejowi.

 

Oprócz tego sam zamysł Turnieju, zadania, zagadki – to wszystko tworzy klimat powieści. Moim zdaniem jest to nieco mroczna atmosfera, która otacza zamek, a wszystko co Harry spotyka na swojej drodze zdaje się to potwierdzać.

 

Czwarta część to kolejny przykład na inwencję twórczą autorki. Mamy tu już dobrze znane duchy i smoki, ale są też nowe stworzenia – trytony, gryf czy sklątki tylnowybuchowe. Na dodatek pojawia się też świstoklik, który wcześniej w powieści nie występował.

 

Harry Potter to fantastyka młodzieżowa, która porwała tłumy do czytania książek. Dzięki serii o małym czarodzieju młodzież ruszyła do księgarni, zaczytywała w kolejne tomy. To niesamowite jak wiele dobrego mogła zdziałać Rowling – a jednak! Przy okazji dobrze sprawdzony motyw walki dobra ze złem jest tu mocno wyeksponowany, na każdym kroku widzimy ten fakt i przyznam szczerze, że w tym wydaniu nie jest on klepany. Autorka ubrała go w nowe dodatki, sprawiając, że czyta się z wypiekami na twarzy.

 

Komu polecam lekturę tej części? Warto wcześniej zapoznać się z poprzednimi tomami, by mieć orientację w tym kto kim jest i jak wiele zmieniło się w charakterach głównych bohaterów. To interesująca książka, która przenosi nas w zupełnie inny świat.

Wiktoria

„Nie jest ważne, kto kim się urodził, ale czym się stał!"

 

Harry Potter jest postacią, której nie trzeba przedstawiać, ale mimo wszystko pozwólcie, że to zrobię. Lord Voldemort zabił jego rodziców, jako jedyny przeżył - pamiątką po tym wydarzeniu jest blizna na jego czole. Przebywał u Dursley'ów, aż pewnego dnia przyszedł list z Hogwartu.

 

Harry Potter i Czara Ognia to 4 tom serii, czyli 4 rok w szkole dla czarodziejów. Tytułowy chłopiec będzie musiał się zmierzyć z wieloma sprawami - nawet tą, której się tak bardzo obawia. W tym roku organizowany jest Turniej Trójmagiczny, w którym mają wziąć udział 3 szkoły - Hogwart, Durmstrang i Beauxbatons. Chętni (którzy ukończyli 17 rok życia) wrzucą swoje nazwiska do Czary Ognia, która wytypuje 3 uczestników. Tylko że w tym roku weźmie udział 4, a jednym z nich będzie Harry. Jak to się stało? Przecież chłopiec jest za młody! Kto wrzucił jego nazwisko do Czary i ominął zabezpieczenia Dumbledora?

 

J.K. Rowling podziwiam za to, że mniej więcej utrzymuje poziom w każdej części (i to bardzo wysoko!). Uwielbiam tą serię i żałuję, że jako dziecko niechętnie czytałam książki. Przynajmniej teraz mam podwójną frajdę, poznając ten niesamowity świat! Myślałam, że będzie to moja ulubiona część, ale... O tym wspomnę później!

 

„Nadejdzie czas, w którym będziecie musieli wybierać między tym, co słuszne, a tym, co łatwe."

 

(Ta ciekawsza) fabuła zaczyna się od Mistrzostw Świata w Quidditchu, na które Harry został zabrany z rodziną Weasley'ów. Wszystko układa się przepięknie, do czasu aż na niebie pojawia się znak Sami-wiecie-kogo. Co więcej - został on wyczarowany różdżką Harrego. Kto to tak naprawdę zrobił? I co to oznacza? Czy Voldemort odzyskuje swoje siły?Cóż,tak.

 

Zawsze uważałam, że Harry to chłopiec, za którym przepada karma. Przecież znajduje wspaniałych przyjaciół, wszyscy mu współczują (no, Malfoy itd. się nie liczą) a teraz jeszcze został wybrany, by wziąć udział w Turnieju Trójmagicznym. To nieźle wkurzyło Rona. Mimo wszystko, czy to takie fajne reprezentować szkołę? Jak Harry poradzi sobie ze zadaniami?Czy wszystko dobrze się skończy?

 

„Co ma być to bedzie, a jak już bedzie to trzeba sie z tym zmierzyć - powiedział Hagrid."

 

JOANNE KATHLEEN ROWLING

Autorka bestselerowych powieści o czarodzieju Harrym Potterze. Z wykształcenia filolog klasyczny. [...] Przed publikacją Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego jej wydawca, Bloomsbury, w obawie przed odstraszeniem potencjalnych czytelników damskim imieniem na okładce, zasugerował, aby podpisać książkę inicjałami, dodając drugie imię. Rowling wybrała imię swojej babci, Kathleen, chociaż sama nigdy go nie nosiła. W ten sposób powstał pseudonim J. K. Rowling. Obecnie nazywa się Joanne Murray, po mężu. Sama o sobie mówi Jo i dodaje, że w dzieciństwie pełnym imieniem zwracali się do niej tylko ci, którzy byli na nią źli.

 

„Jeśli chcesz poznać człowieka, patrz jak traktuje podwładnych, a nie równych sobie."

 

Jeśli chodzi o ekranizację, to jest moim zdaniem bardzo się różni od książki. Albo zasnęłam, albo wycięto lub pozamieniano 1/4... To jasne, że gdyby wszystko miało być idealnie oddane, film trwałby 6 godzin zamiast 3. Chyba zdecyduję się obejrzeć film jeszcze raz, dla pewności.

 

Strasznie podoba mi się styl pisania autorki oraz lekkość, dzięki której szybko przeczytałam prawie 800 stron. Uciekło mi to nawet nie wiem kiedy! J.K. Rowling stworzyła ciekawą historię, która może i jest nieco schematyczna, ale piękna. Co mi się nie podobało w tej książce? Nie wiem, pierwszy raz podczas czytania/oglądania Harry mnie zaczął irytować. Czyżby to objaw dorastania? Oby nie.
Polecam!

 

„Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą."

 

Thalita

Czwarty tom przygód Harry'ego Pottera to tom graniczny pomiędzy w miarę łagodnymi jeszcze przygodami małych czarodziejów, a brutalnym światem czarodziejów dojrzewających.

 

Czwarty rok nauki w Hogwarcie zapowiada się dla Harry'ego Pottera niezwykle już w wakacje. W lato odbywają się bowiem czterysta dwudzieste drugie mistrzostwa świata w quidditchu, co dla fanów tego sportu stanowi nie lada gratkę, gdyż mają oni okazję nie tylko pokibicować swym ulubionym zawodnikom, ale też spotkać się czarodziejami z całego świata. Harry gości na nich po raz pierwszy w życiu, lecz niestety nie stają się one dla niego taką frajdą jakiej się spodziewał. Międzynarodowy spęd czarodziejów to bowiem świetna okazja do tego, żeby światu przypomniało o sobie ZŁO. Harry'ego jeszcze przed mistrzostwami zaczyna boleć blizna, zaś w ich trakcie jest świadkiem wyczarowania Mrocznego Znaku, znaku Lorda Voldemorta. Kto stoi za pojawieniem się go na niebie/ Kim są Śmierciożercy? Dlaczego Harry bierze udział w Turnieju Trójmagicznym i kto oprócz Voldemorta dybie na jego życie?

 

"Harry Potter i Czara Ognia" był swego czasu moją ulubioną częścią przygód małego czarodzieja. Gdy powróciłam do tej po latach spadł on na miejsce drugie na korzyść tomu pierwszego, nie mniej po raz kolejny przeczytałam ją z fascynacją. Część ta wyróżnia się od pozostałych otwarciem się w gruncie rzeczy hermetycznego świata angielskich czarodziejów i uczniów Hogwartu na magów z innych rejonów globu i innych szkół czarodziejstwa, których istnienie przyjmują z niedowierzaniem nawet niektórzy bohaterowie. Jednym z wątków powieści jest nawiązywanie współpracy pomiędzy wszystkimi czarodziejami świata, bo tylko wszechobecna zgoda może sprawić, że zło nie rozpleni się na masową skalę "(...) będziemy na tyle silni, na ile będziemy zjednoczeni, i na tyle słabi, na ile będziemy podzieleni", twierdzi Dumbledore i dodaje"Niczym są różnice w zwyczajach i języku, jeśli mamy takie same cele i otwieramy przed sobą serca." Czyż nie brzmi on tak jak rasowi politycy, zwłaszcza ci będący za tworzeniem wszelkich międzynarodowych unii, porozumień, stowarzyszeń? Książka Rowlling ukazała się w 2000 roku. Jakże prorocze okazały się słowa dyrektora Hogwartu w obliczu zdarzenia które dotknęło nasz realny, niemagiczny świat rok później, 11 września. Dzień ten zapoczątkował międzynarodową walkę z terroryzmem, walkę ze złem które pokonać może jedynie światowy pokój. Dzień ten pokazał także, że to co działo się do tej pory praktycznie wyłącznie na kartach literatury fantasy wydarzyć może się w prawdziwym życiu, dotknąć każdego Mugola. Poruszanie pod płaszczem magii i czarodziejstwa światowych problemów politycznych to pierwszy znak, że "Harry Potter" przestaje być książką dla dzidziusiów.

 

"Czara Ognia" to także pierwsza książka z serii w której ginie uczeń. J.K. Rowlling zrywa w niej z koncepcją Hogwartu jako miejsca nieco strasznego, lecz w gruncie rzeczy przyjaznego, a czasami wręcz idyllicznego środowiska dla kształcenia i wychowywania czarodziejskiej młodzieży. W tym roku jednak za jego murami pojawia się zbrodnia niosąca ze sobą śmierć. Z Hogwartu zostaje porwany i zamordowany uczeń. Czynu tego dokonał sam Lord Voldemort, Hogwart przestaje być zatem miejscem stuprocentowo bezpiecznym, Dumbledore nie stanowi już gwarancji ochrony przed złem. Czyżby więc ZŁO zaczynało powoli wygrywać?

 

Fanów sagi o Harrym Potterze do "Czary Ognia" przekonywać nie muszę. Polecam ją więc przede wszystkim tym, którzy do przygód małego czarodziej podchodzą sceptycznie, uważając je za bajeczki dla dzieci czy też kiczowatą i naiwną podróbkę "dojrzałego" fantasy. Czwarta część serii to już bowiem nie przelewki. To złożony, wielowątkowy i wielokulturowy świat magii i czarodziejstwa, pełen niezwykłych istot, postaci ze wszystkich stron świata, zaskakujących zwrotów akcji i coraz pewniej panoszącego się zła.

Olga Piechota

Większość swojego czytelniczego życia spędzam nad gonieniem książek, których jeszcze nie przeczytałam, które są cenione, popularne, znane lub nagradzane, które teoretycznie przeczytali wszyscy a ja nie. Liczę je i ustawiam na półkach, by zapomnieć o nich na rzecz nowej historii, która za chwilę zostanie ponownie przeze mnie zapomniana, bo pojawiła się jakaś jeszcze nowsza. W efekcie znam setki książek, ale raczej tylko jako ozdoba mojego pokoju niż konkretna historia. Czasami zapominam nawet o tych najbardziej wartościowych dla mnie. Przypadkowo trafią ponownie w moje ręce, a ja ze zdziwieniem i dozą sentymentu przypominam sobie, że kiedyś w zamierzchłej przeszłości, ta książka znaczyła dla mnie coś więcej. Ale co? – nie pamiętam. W końcu liczą się te nowe i niepoznane historie. Ale czy na pewno?

 

Harry rozpoczyna swój czwarty rok w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Rozpoczyna się on niesamowitą niespodzianką dla wszystkich uczniów. A jest nią Turniej Trójmagiczny, który od wielu lat nie miał miejsca w Hogwarcie. Szkoła gości uczniów z innych szkół magii. Jeden reprezentant każdej szkoły ma zmierzyć się z trudnymi i często niebezpiecznymi zadaniami. Harry jest jak wszyscy podekscytowany dobrze zapowiadającą się rywalizacją. Sam nie może wziąć w nim udziału, ponieważ jest jeszcze za młody. Ale czy na pewno tym razem wszystkie ustalone zasady będą przestrzegane? Czy turniej na pewno ma być tylko edukacyjną rozrywką?

 

Jak sami widzicie po pierwszym akapicie, jestem dość rozgoryczona swoimi małymi osiągnięciami w czytelnictwie. Postanowiłam przestać jak jakiś rajdowiec, czytać nowe książki. Kwiecień jest dla mnie miesiącem powrotu do starych opowieści, które kiedyś tak bardzo uwielbiałam. Jedną z nich jest na pewno mój ukochany cykl o Harrym Potterze. Tym razem ponownie zapoznałam się z częścią, którą kiedyś uważałam za najmniej ciekawą. I o dziwo wcale taka nie była.

 

Dla tradycji – trzeba oddać hołd stylowi Rowling. To musi być przy recenzji każdego tomu, ponieważ jest po prostu godne podziwu i chciałabym, żeby jak najczęściej wybrzmiewało. Pierwsze trzy części są stosunkowo krótkie przy następnych tomach. "Czara Ognia" zaczyna już wchodzić do kategorii tych literackich cegieł, które czyta się godzinami. Dlatego tutaj już w całej okazałości język, którego używa pisarka, pokazuje swój bardzo wysoki poziom. Czytelnik nie czuje, że przewraca stronę za stroną, że mijają całe długie minuty, które przemieniają się w godziny. Po prostu czas sobie biegnie, a historia wciąga tak bardzo, że nie można poczuć tego upływu czasu. Pasjonujące opisy pozwalają wejść w świat pełen magii i tajemnic, które trzeba rozwiązać. A zapewniam, że cały styl jest mocno rozbudowany i dopracowany pod względem każdego najmniejszego szczególiku.

 

Historia zaczyna się już rozwijać i tworzyć spójną opowieść z pozostałymi częściami – tymi przeszłymi, a jak później się okazuje i przyszłymi. Nie jest to już tylko kolejny rok w Hogwarcie, gdzie pewnego rodzaju schemat powtarzał się co roku. Tym razem autorka poszła znacznie dalej, a świat poza szkołą okazuje się równie pasjonujący i rozbudowany jak ten dotychczas. Pojedyncze wydarzenia nabierają rozpędu, by nas zaskoczyć lub pozostawić z niedosytem, który zostanie zaspokojony dopiero w następnych tomach. Szybka akcja dotycząca bezpośrednio wydarzeń ważnych i fascynujących przeplata się płynnie ze szkolną rzeczywistością i małymi anegdotkami, które w tak dojmujący sposób znajdują miejsce w sercu czytelników. Nie chcę zbyt dużo powiedzieć, ale dla mnie już sam początek powieści rozpoczyna nową erę – erę mroku, wojny i cierpienia. Jest to przełom w całej historii.

 

Z każdą następną częścią przywiązuję się coraz bardziej do Harry'ego. Lubię go za jego wyjątkowość, ale też naturalność i pewnego rodzaju normalność. Wszyscy wiemy, że jest tym chłopcem, który przeżył, ale jest też nastolatkiem z typowo nastoletnimi problemami. Tak samo jak każdy ma prawo się zakochać, pokłócić z przyjaciółmi, ulegać trendom i smakować życia. "Czara Ognia" podkreśla to i tym też dodatkowo mnie urzeka. Możemy też ponownie spotkać tutaj Zgredka, którego już nie muszę Wam przedstawiać. Nie ma, co wiele mówić – ubóstwiam tego skrzata domowego! Jego oddanie, wierność, otwarty umysł i poczucie humoru sprawiają, że obserwuję jego poczynania z oczarowaniem.

 

Mam za sobą kolejną część, choć tak naprawdę od czasu "Czary Ognia" przeczytałam już ponownie dwa kolejne tomy. Cieszę się, że oddałam się tej historii całym sercem i że postanowiłam przestać gnać i spojrzeć na nią jeszcze raz po tych wszystkich latach. Jestem zszokowano, ale i bardzo pocieszona, że w odbiorze tej książki tak mało się zmieniło. Gdy czytałam ją po raz pierwszy, byłam w podstawówce. Z mojej perspektywy są to wręcz wieki, wyblakłe wspomnienie. Dobrze wiedzieć, że te wspomnienie nadal trwa.

 
 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial