Agnieszka Trąbka

Informacje Personalne:

Biografia:

Biografia zotnanie wkrótce uzupełniiona

Wywiad:

Pani Ewo, Ludzie honoru to niezwykła powieść. Nawet coś więcej niż powieść, to epopeja, która rzuca światło na toczący się od wielu lat konflikt na Kaukazie, prawda?

Tak, dla nas jest to publikacja bezcenna, dlatego że dzięki tej powieści możemy sięgnąć do źródeł konfliktu. Nawet zaryzykuję taki termin – do jego mitologii. Wiemy dobrze, co się dzieje na, należącym do Rosji, Kaukazie Północnym. Wiemy o konflikcie Czeczenia, Dagestan i Rosja, ale nie czujemy do końca jakie emocje tkwią u źródeł tego konfliktu. Książka pozwala nam sięgnąć do korzeni w malowniczy, działający niezwykle silnie na wyobraźnię sposób. Możemy wniknąć w mentalność mieszkańców Północnego Kaukazu. Podczas lektury Ludzi honoru zaszokowało mnie to, że napięcie między tymi dwoma światami, tzn. pomiędzy Imperium Rosyjskim a tymi ludami, które również między sobą żyją w pewnym konflikcie, jest do dzisiaj aktualne. Dzięki powieści możemy uchwycić i zrozumieć to, co się tam dzieje teraz.

Ta książka, mimo że jest powieścią zawiera bardzo bogatą bibliografię. Autorka spędziła wiele czasu weryfikując wszystkie dokumenty, badając archiwa; jeździła po różnych wnioskach, sprawdzała wszystkie fakty.

Tak, można powiedzieć, że Alexandra Lapierre czuje się w archiwach jak ryba w wodzie. To, co dla nas może się wydawać martwym środowiskiem, dla niej jest czymś niesłychanie żywotnym. Ma doskonałe przygotowanie akademickie, sięga po obszary nieznane, ale niezwykle atrakcyjne. Potrafi połączyć niesamowitą zadziorność w poszukiwaniu tematów badawczych, z tą żmudną wielomiesięczną pracą, która przypomina taką archeologię badawczą. Po prostu autorka nie lekceważy żadnych źródeł i potrafi je w sposób perfekcyjny wykorzystać. Alexandra Lapierre jest znana na rynku polskim z powieści poświęconej Artemisii Gentileschi, która była bardzo dobrze przyjęta przez czytelników i cieszę się, że z tą powieścią wraca na polski rynek.

Pani Ewo, panuje stereotyp, że powieści historyczne czytają przede wszystkim mężczyźni. Jednak w przypadku tej książki chyba tak do końca nie jest, ponieważ Ludzie honoru to powieść historyczna, zawierająca wątki, które z pewnością zainteresują każdego czytelnika, niezależnie od płci i wieku.

Same fakty, z którymi autorka miała do czynienia pozwoliły jej stworzyć klasyczną powieść historyczną. Mamy w niej połączenie prawdy ze zmyśleniem; silny, dobrze udokumentowany plan historyczny oraz niezbędny w powieści historycznej wątek miłosny. Występują również znamiona gatunku takie jak: porwania, pościgi, zdrady i bitwy. Alexandra Lapierre nie naciągając, nie sztukując fabuły mogła tak ściśle wykorzystać historyczne wątki żeby stworzyć klasyczną powieść gatunku. Nie powiedziałabym, że jest to powieść przesycona faktami historycznymi. Czytelnik nie jest zarzucony detalami; autorka pisze językiem bardzo oszczędnym, klarownym, ale potrafi budować niezwykle sugestywne obrazy, które pozostają na długo w wyobraźni. Wydaje mi się, że to jest siła jej prozy. Nie epatowanie historycznymi detalami, ale właśnie szkicowanie świata.

Efektem tego, o czym Pani powiedziała jest to, że książkę czyta się jednym tchem.

Jako redaktor odbierałam ją zupełnie inaczej, ale rzeczywiście, dochodzą do mnie głosy czytelników, którzy dali się porwać tej powieści.

Dziękuję Pani za rozmowę.

Współpracujemy z: