Prawdziwa Historia Króla Skandali

„Seks będzie istniał zawsze - zawsze, zawsze, zawsze. Chodzi po prostu o to, że normalny, zdrowy facet lubi patrzeć na ładną, nagą dziewczynę". Paul Raymond

 

Film, który zawstydził Brytyjczyków...

Prawdziwe życie Paula Raymonda wydaje się wymyślone przez scenarzystów. Chłopiec z biednej robotniczej rodziny przyjeżdża do Londynu i kilkanaście lat później zostaje milionerem. Kobiety go kochają, a mężczyźni – zazdroszczą. Zostaje „królem Soho". Jego hedonistyczny styl życia, z którym absolutnie się nie kryje, obraża konserwatywnych Brytyjczyków. Film Prawdziwa historia króla skandali, opowiadający o jednym z najbardziej fascynujących mężczyzn XX wieku, przeznaczony jest tylko dla dorosłych widzów. Ten scenariusz napisało życie i na pewno nie jest to wzór godny do naśladowania dla innych.

 

W roli Paula Raymonda, który łamie obyczajowe tabu, zobaczymy doskonałego aktora – Steve'a Coogana. „Steve skontaktował się ze mną i oświadczył, że bardzo chciałby zagrać Paula Raymonda" – mówi reżyser filmu, Michael Winterbottom (9 Songs, Aleja snajperów). „ Zwrócił uwagę na to, że mają ze sobą wiele wspólnego – obydwaj pochodzą z północy Anglii, są katolikami, chodzili do katolickich szkół, po czym przeprowadzili się na południe kraju i zdobyli majątek. Pojawiły się też inne aspekty, dotyczące postrzegania ich przez opinię publiczną, jeśli chodzi o relacje z kobietami. Poza tym obaj mieli słabość do szybkich, luksusowych samochodów".

 

W Prawdziwej historii króla skandali obok Steve Coogana zobaczymy trzy piękne kobiety, najważniejsze towarzyszki życia Paula Raymonda grane przez Annę Friel (Jestem bogiem), Tamsin Egerton (Nauka jazdy) oraz Imogene Poots (Jane Eyre).

 

PRAWDZIWA HISTORIA KRÓLA SKANDALI – zobacz jak z miłości zrobił biznes!

 

KRÓTKO O FILMIE:

Witamy w skandalicznym świecie Paula Raymonda, przedsiębiorcy, impresario i „króla Soho". Raymond po otwarciu pierwszego „klubu dżentelmeńskiego" stopniowo budował swoje imperium klubów i czasopism erotycznych, które przyniosło mu ogromne bogactwo i przez lata skutecznie obrażało brytyjską obyczajowość. Hedonistyczny styl życia Paula Raymonda posłużył reżyserowi (Michael Winterbottom) do stworzenia olśniewającej historii człowieka, którego życie było naznaczone zarówno blichtrem i bogactwem, jak i skandalem oraz wielką tragedią.

 

Look of love1

RECENZJE:

„Stylowy, olśniewający i perwersyjny". Screen Daily

„Winterbottomowi udało się stworzyć wybitnie brytyjski i poruszający film". Empire

„Steve Coogan jest wyśmienity, a sam film fascynujący". New York Post

„Dynamiczne tempo narzucone przez Winterbottoma i jego oryginalne rozwiązania, nasycają film energią, zaś Coogan niesie ten film na swoich barkach od początku do końca". Variety

„Widzów czeka prawdziwa uczta". The Hollywood Reporter

„Sensacyjny i figlarny". What Culture


PROLOG: Kim był Paul Raymond?

Z punktu widzenia brytyjskich mediów życie Paula Raymonda to otwarta księga – stwierdzenie dość ironiczne, jako że Raymond przyznaje, iż w życiu nie przeczytał książki. Niemniej jednak, jego własna historia wydaje się czystą fikcją. Chłopiec z robotniczej rodziny, z północno-zachodniej Anglii stał się największym brytyjskim impresario lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Nagiął brytyjskie prawo, dotyczące nagości, ponieważ jego kultowy klub był dostępny tylko dla członków.

 

RRB usytuowany w londyńskiej dzielnicy domów publicznych, przekształcił koncepcję lokalu ze striptizem w wyrafinowany, znany na cały świat plac zabaw dla dorosłych, na którym zwyczajni bogacze stykali się ze sławami w rodzaju Beatlesów czy Petera Sellersa oraz gośćmi zza oceanu jak Judy Garland i Frank Sinatra. Raymond sprzedawał seks jako styl życia, najpierw w swoich lokalach, a potem przy pomocy wydawnictwa publikacji dla dorosłych, które traktował jak platformę dla swojej dziennikarskiej gwiazdy, wyzwolonej córki pastora, przechrzczonej przez niego na Fionę Richmond. Raymond był uosobieniem szyku playboya: nosił drogie, szyte na miarę ubrania, złotą i srebrną biżuterię, jeździł szybkimi samochodami, pił ekskluzywnego szampana – czasem wszystko jednocześnie – i rzadko fotografowano go z jedną piękną modelką, jeśli mógł uwieść dwie. Zarobione pieniądze mądrze inwestował; w połowie lat dziewięćdziesiątych stał się także magnatem nieruchomości i właścicielem tak wielu z nich na lukratywnym obecnie londyńskim West Endzie, że jego przezwisko – Król Soho – nabrało nowego znaczenia. W momencie śmierci w 2008 roku jego majątek oceniano na 650 milionów dolarów.

 

Look of love2

 

Z pozoru Raymond miał wszystko, lecz maska świetności ukrywała cierpienie. W okresie, kiedy dysponował największym bogactwem i wpływami, stracił swoją jedyną córkę, Debbie. Chociaż miał inne dzieci, Debbie była jego najbliższą powiernicą i to ją wyznaczył do kierowania Paul Raymond Organization oraz szeregiem czasopism dla panów, kiedy porzuciła marzenia o karierze piosenkarki. W roku 1992 Debbie zmarła przedwcześnie z przedawkowania narkotyków, w wieku 36 lat. Był to powód wycofania się jej ojca z życia publicznego, lecz mimo iż Raymond był bajecznie bogaty, nigdy nie brał swojej fortuny za pewnik. Przeglądając księgi rachunkowe, wciąż patrzył na świat oczami syna prowincjonalnego kierowcy, nieświadomy tego, iż waluta jego młodości już wyszła z użycia. 'Nieźle', mawiał, 'jak na chłopaka, który przyjechał tu z Liverpoolu z pięcioma szylingami w kieszeni'.

 

AKT PIERWSZY: Michael Winterbottom spotyka Steve'a Coogana

Przy okazji Prawdziwej historii króla skandali reżyser i główny aktor spotkali się na planie po raz czwarty. Współpraca tego duetu rozpoczęła się w roku 2002 filmem 24 Hour Party People, komediodramatem, pokazującym chaotyczny rozkwit sceny muzycznej Manchesteru na przełomie lat 70. i 80. XX wieku. Ta współpraca zaowocowała dwoma kolejnymi projektami – Tristram Shandy – Wielka ściema (2005) oraz The Trip (2011). Obydwa wykorzystywały barwne aspekty wizerunku publicznego tego aktora. Coogan zdobył rozgłos jako aktor komediowy, wcielający się w role charakterystyczne. Wszyscy doskonale znają jego kultowego już bohatera, nierozgarniętego gwiazdora radia i telewizji Alana Partridge'a. Chociaż wywodzą się z podobnych środowisk, pod wieloma względami Winterbottom stanowi przeciwieństwo Coogana. Po okresie pracy dla telewizji, reżyser zajął się filmem i w połowie lat 90. wypracował swobodny, wykorzystujący improwizację, realistyczny styl filmowania. Jego najdoskonalszym przykładem jest Wonderland z 1999 roku, rozgrywający się w Londynie dramat, który reżyser zrealizował z udziałem niewielkiej ekipy, kamer cyfrowych i maksymalnej ilości ujęć plenerowych.

 

„Kiedy pracowałem z Michaelem po raz pierwszy, było to dla mnie przełomowe doświadczenie" mówi Coogan. „Praca z nim mnie wyzwoliła pod względem artystycznym, zwłaszcza, że mam doświadczenie komediowe. Po części chcę być traktowany serio, a z drugiej strony nie cierpię lekceważenia komedii, więc mam z nią nieco schizofreniczną relację. Kocham ją, ale czasem nie znoszę jej upraszczającego wszystko charakteru. Dla wielu osób, które wywodzą się z komediowego środowiska, kontrola ma bardzo duże znaczenie – gdyż komedia często zasadza się na szczegółach i precyzji. Jednak współpracując z Michaelem nauczyłem się rozluźniać i czuć swobodnie nie mając kontroli, nie będąc do końca pewnym tego co robię".

 

AKT DRUGI: Dlaczego Paul Raymond?

W poprzednim projekcie zrealizowanym z Michaelem Winterbottomem, serialu BBC The Trip z 2011 roku, który poza Wielką Brytanią był pokazywany jako film fabularny – Steve Coogan grał bohatera, który nazywał się Steve Coogan, celebrytę, który jest singlem, nieco przytłoczonym samotnością. Wraz ze starym przyjacielem Robem (aktor Rob Brydon, także wcielającym się w postać będącą interpretacją jego własnej osoby) wyruszają w podróż. W swojej kreacji Coogan swobodnie czerpał z doświadczeń początków własnej kariery, kiedy to jego życie prywatne często było tematem popołudniówek, wyśmiewając nieco swoją reputację szpanera i podrywacza, który uwielbia luksusowe życie. Być może nie dziwi więc fakt, iż aktor zainteresował się postacią Paula Raymonda, który faktycznie prowadził hedonistyczny styl życia, przypisywany przez brytyjską publikę Cooganowi. Winterbottom wspomina: „Steve skontaktował się ze mną i oświadczył, że bardzo chciałby zagrać Paula Raymonda, po czym naprędce wcielił się w niego, robiąc na mnie duże wrażenie. Wyjaśniał też powody, dla których powinien zagrać tego bohatera, zwracając uwagę na to, że mają ze sobą wiele wspólnego – obydwaj pochodzą z północy Anglii, są katolikami, chodzili do katolickich podstawówek, po czym przeprowadzili się na południe kraju i zdobyli majątek. Pojawiły się też inne aspekty, dotyczące postrzegania ich przez opinię publiczną, jeśli chodzi o relacje z kobietami i tak dalej. Poza tym obaj mieli słabość do szybkich, luksusowych samochodów. Więc z pozoru wiele łączyło Steve'a, a raczej jego publiczny wizerunek z Paulem Raymondem".

 

Na prośbę Winterbottoma Coogan spotkał się ze scenarzystą Mattem Greenhalgh'iem w kawiarni mieszczącej się w manchesterskim kinie Cornerhouse. „Przez półtorej godziny naśladował Paula Raymonda", wspomina Greenhalgh „i powiedział, że bardzo mu zależy, żeby nakręcić film o tym człowieku. Wszyscy w kawiarni się śmiali, gdyż Steve nie pozwalał mi dojść do słowa, ja też zresztą się śmiałem. Wyjawił, że reżyserem projektu będzie Michael i spytał, czy nie chciałbym napisać scenariusza". Jak wielu Brytyjczyków rodzaju męskiego w pewnym wieku, Greenhalgh dokładnie pamięta postać Paula Raymonda. „Doskonale kojarzę go z lat 80.", mówi z szerokim uśmiechem, „ponieważ kupowałem wiele wydawanych przez niego tytułów. Znałem też ze słyszenia 'Raymond Revuebar'. Nie wiedziałem jednak dokładnie, jaka jest jego historia i jak zasadniczą rolę odegrał w liberalizacji Wielkiej Brytanii oraz zmienianiu naszego postrzegania seksu. Projekt wzbudził moją ciekawość, gdyż postać Paula Raymonda kryje w sobie coś więcej, niż się z pozoru wydaje. Ostatecznie przekonałem się do pomysłu, kiedy dowiedziałem się o śmierci jego córki, Debbie. Kiedy poznałem jej historię, zrozumiałem, że to nie jest zwyczajna opowieść o porno i kokainie".

 

Look of love3

 

Paul Raymond był człowiekiem ceniącym prywatność, paradoksalnie twórcy filmu znaleźli wiele materiałów na jego temat. „Przeglądałem stare kroniki filmowe i nagrania o Raymondzie" - mówi Coogan. „Rozmawiałem z jego byłą dziewczyną, partnerami w interesach, przyjaciółmi i znajomymi. Poza tym, sporo też o nim czytałem. Research musi być dokładny. Czasem słyszy się wykluczające się opinie, więc trzeba na własną rękę zdecydować, co wydaje się nam wiarygodne. Z drugiej strony, nie jest to film dokumentalny i nie podajemy czystych faktów. Nasz cel nadrzędny to nakręcenie dramatu z – miejmy nadzieję – elementami komedii. Dlatego też czułem się upoważniony do ubarwiania postaci przy pomocy humoru, swoistej błyskotliwości i cech własnej osobowości – starając się pozostać wiernym duchowi Paula Raymonda.

 

Jako twórca kilku filmów opartych na faktach – jak chociażby Cena odwagi z 2007 roku – opowiadającego o zabójstwie dziennikarza Daniela Pearla z perspektywy jego żony, Mariany – Winterbottom zdawał sobie sprawę z ciążącej na nim odpowiedzialności. Jak mówi producentka, Melissa Parmenter: „Realizacja filmu o losach prawdziwych ludzi pociąga za sobą ogromny stres emocjonalny, ponieważ zależy ci, żeby trafić w sedno i nie zafałszować ich historii. Chcesz być tak bliski prawdy, jak to tylko możliwe. Niemniej jednak, kręcisz film i pragniesz także dostarczyć rozrywki. Trudno jest więc połączyć wszystkie te elementy. Lecz Michael jest bardzo wyczulony na te sprawy, kiedy reżyseruje filmy o prawdziwych postaciach, wie jak się do tego zabrać".

 

AKT TRZECI: Paul Raymond i jego kobiety

Początkowo w legendzie Paula Raymonda, intrygowały Coogana – kobiety, pieniądze, drogie samochody – jednak szybko uświadomił sobie, że rzeczywistość była o wiele bardziej interesująca. Być może powodem, dla którego historia Raymonda wydawała się zbyt piękna, aby być prawdziwa był fakt, iż prawdziwa nie była: choć roztaczał wokół siebie aurę kosmopolity, mówiąc z akcentem z wyższych sfer i czasem dość ostentacyjne kładąc akcent na drugą sylabę nazwiska, Raymond w istocie przyszedł na świat w roku 1925 na skromnych przedmieściach Liverpoolu, jako Geoffrey Anthony Quinn. Jego ojciec porzucił rodzinę dla innej kobiety, kiedy Paul był małym chłopcem i wychowywała go matka oraz ciotki. To właśnie te doświadczenia Raymond przypisywał miłości oraz – jak przekonywał – głębokiemu szacunkowi, żywionemu wobec płci pięknej. Zanim Raymond dał się poznać w świecie erotyki, przez lata pracował w najbardziej wymagającej niszy branży rozrywkowej, wśród fałszywych uzdrawiaczy, a nawet prowadził show z partnerką, pod pseudonimem Pan i Pani Tree, udając jasnowidza.

 

Look of love4

 

Coogan mówi: „Jego postać budziła moją ciekawość, gdyż bez wątpienia wywodził się z bardzo skromnej rodziny, lecz stworzył dla siebie zupełnie nową osobowość. Zmienił nazwisko i do pewnego stopnia zbudował własny świat fantazji, który odnosił się do określonych męskich pragnień. Wiele można by mu też zarzucić z moralnego punktu widzenia. Zawsze szukam postaci niesympatycznych, a nawet takich, których w ogóle nie da się lubić i próbuję nadawać im ludzką stronę tak, by stały się bohaterami z krwi i kości". Oryginalny tytuł filmu The Look of Love pochodzi z piosenki Burta Bacharacha, którą tak wzruszająco zaśpiewała filmowa córka Raymonda, Debbie, grana przez Imogen Poots. Tytuł nawiązuje do więzi, łączącej Raymonda z trzema różnymi kobietami – żoną, kochanką i córką. Chociaż ich małżeństwo miało nie przetrwać, żona Raymonda, Jean (Anna Friel), odegrała ważną rolę w życiu i drodze Raymonda na szczyt.


„Historia zaczyna się na wczesnym etapie ich związku, kiedy wciąż byli szczęśliwym małżeństwem. Jean pracowała jako choreograf i przygotowywała od tej strony wiele pierwszych show w Raymond Revuebar. Ich związek trwał około dziesięć lat i miał raczej otwarty charakter. Jean przyzwalała, a raczej przymykała oko na liczne romanse męża, dopóki nie spotkał niejakiej Fiony Richmond. Wtedy Jean od niego odeszła – a w rezultacie dostała jedną z największych w historii Anglii fortun w ugodzie rozwodowej".

 

Para pozostała przyjaciółmi, lecz Raymond rozpoczął nowy rozdział w życiu z Richmond (graną w filmie przez Tamsin Egerton), aktorką, którą poznał w roku 1970 podczas przesłuchań do roli nagiej pływaczki w farsie Pyjama Tops, wystawianej przez Raymonda na West Endzie. Richmond, dwadzieścia lat młodsza od Raymonda, urodziła się jako Julia Rosamund Harrison, lecz zmieniła nazwisko, kiedy Raymond zaproponował jej pisanie pikantnych felietonów do swojego czasopisma, Men Only, opartych na jej osobistych doświadczeniach. „Byli razem przez jakieś siedem lat" - mówi Egerton. „A ona odegrała ważną rolę w jego życiu. Nie była zwykłą gwiazdeczką, jednonocną przygodą, czy jedną z tych dziewczyn, z którymi umawiał się przez kilka tygodni. Przez pewien czas byli autentycznymi partnerami. Nie tylko w życiu osobistym, ale też zawodowym. Pracowała w Men Only jako dziennikarka, ale także przy wielu sesjach fotograficznych oraz projektach teatralnych, które organizowali wspólnie.

 

Winterbottomowi zależało, żeby przedstawić Fionę Richmond jako silną kobietę w świecie Raymonda, stworzonym dla męskich przyjemności. „Fiona w żadnym razie nie jest ofiarą" - przekonuje reżyser. „To błyskotliwa i inteligentna osoba, która odnosi sukces i wydaje się nie być dotknięta brudem tego światka. Z łatwością można by nakręcić film o kimś, kto się w niego zapada bez reszty i daje się mu zniszczyć. Historia Fiony jest tego całkowitym zaprzeczeniem". Coogan uważa, że obydwie kobiety nadały postaci Raymonda wiele głębi. „Tamsin wydaje się trochę nie z tego świata, co idealnie pasuje do postaci Fiony" - mówi. „Fiona była bardzo piękna, olśniewająca i zabawna. Sprawiła, że Paul wiódł życie z marzeń z dziewczyną z marzeń". Z drugiej strony, Winterbottom uważa, że choć zupełnie inna od Fiony Richmond, Jean pokazywała bardziej ludzką stronę Raymonda. „Bardzo chciałem uzyskać wrażenie, iż żona była jego równoprawną partnerką" - mówi reżyser. „Kimś równie twardym jak on, równie ambitnym i zaangażowanym w biznes. Poza tym, mieli wspólne korzenie na północy Anglii".

Coogan dodaje: „Anna pochodzi z północy, podobnie jak ja, co okazało się bardzo przydatne, ponieważ szybko nawiązaliśmy nić porozumienia. Pod pewnymi względami rola Jean jest Annie bliska, więc z przyjemnością grała bohaterkę, która nie różni się od niej diametralnie. Nadała jej autentyczność i wiarygodność, skontrastowała z postacią, graną przez Tamsin".

 

Fiona Richmond i Jean Raymond były ważnymi postaciami w życiu Raymonda, lecz bez wątpienia najważniejszą była jego córka, Debbie, grana w filmie przez Imogen Poots. Raymond był jej oddany i spełniał wszystkie jej zachcianki, łącznie ze stworzeniem zupełnie niedochodowego show, by zaprezentować jej umiarkowany talent wokalny. „W filmie Debbie łączy z Paulem fantastyczna więź" - mówi Poots. „Stanowią niezwykle dynamiczny duet. Są raczej najlepszymi przyjaciółmi niż córką i ojcem. Praktycznie zawsze stawiała na swoim i z naszych informacji oraz rozmów z ludźmi z najbliższego kręgu Paula wynika, iż była miłością jego życia". Niestety, pobłażliwość Raymonda w stosunku do córki obejmowała też przyzwolenie na jej silne uzależnienie od kokainy i alkoholu. „Rola Debbie jest bardzo trudna i wymagająca" - mówi Coogan. „Jest zarówno charyzmatyczna, bezbronna, arogancka jak i pełna życia, zagubiona seksualnie, uzależniona od używek i pozostająca w nieco niezdrowym związku z ojcem. On uwielbiał ją niemal obsesyjnie, lecz z drugiej strony, Debbie była jedyną autentyczną i trwałą relacją w jego życiu. Jest zatem bardzo ważną postacią, a Imogen tchnęła w nią życie". Coogan chwali Poots za nadanie filmowi emocjonalnej głębi. „Debbie wiodła dość destrukcyjny styl życia" - mówi. „Czasem, pracując nad scenariuszem zadawaliśmy sobie pytanie 'Czy widzowie będą nią w ogóle zainteresowani, czy wzbudzi ich współczucie? Jak mają się z nią utożsamić, skoro ona rujnuje swoje życie?' Myślę jednak, że Imogen nadała tej bohaterce rysy, które sprawiają, że obchodzi nas jej los, nawet jeśli postępuje w sprzeczności z naszymi wartościami".

 

AKT CZWARTY: Witamy w Soho

Nie da się rozmawiać o Paulu Raymondzie nie wspominając o londyńskiej dzielnicy Soho, jego ulubionym miejscu jako showmana, a potem właściciela nieruchomości. Na przełomie XX wieku ten obszar wielkości mili kwadratowej był rajem dla bohemy pisarzy i malarzy, tłem dla pijaństwa i nieprzyzwoitości, że jeszcze w latach osiemdziesiątych uważany był za brytyjską mekkę ludzkich słabostek. To właśnie tutaj, przy ulicy Walker's Court w roku 1958 Raymond otworzył swój kultowy Revuebar, zachęcony sukcesami rewii o tak sprośnych tytułach jak We Strip Tonight, Piccadilly Peepshow i Paris After Dark (często mawiał „Tytuły to forma sztuki"). Imperium Raymonda szybko rozrosło się, obejmując bardziej „legalne" obiekty na West Endzie – Windmill Theatre oraz Whitehall Theatre – gdzie wystawiał skandalizujące spektakle typu Pyjama Tops, Let's Get Laid oraz wiele podobnych przedstawień, promujących aktorkę i modelkę, Fionę Richmond, która później miała pisać felietony w jego czasopiśmie Men Only.

 

Scenografka Jacqueline Abrahams przyznaje, że była zachwycona, kiedy Michael Winterbottom zaproponował jej pracę przy filmie. „Wróciły moje wspomnienia z dzieciństwa o Paulu Raymondzie" - mówi. „Revuebar z neonowym szyldem, podejrzana okolica, w jakiej się znajdował, a którą przechodziłam z mamą jako ośmiolatka. Pamiętam zasłonięte okna przy Walker's Court, to było niesamowite. Dla mnie jako dziecka, cała dzielnica miała w sobie magię. Dorastałam oglądając w telewizji 'Grandstand i wrestling', więc to co teraz określamy mianem 'glamour', wtedy było raczej sprośne i kiczowate. Jedną z zalet pracy przy filmie była możliwość wyjrzenia przez te zasłonięte okna przy Walker's Court w dół, na ulicę.

 

W charakterystyczny dla Winterbottoma sposób, film kładzie nacisk na autentyczność. Melissa Parmenter mówi: „Naszym priorytetem było zrealizowanie jak największej liczby scen w istniejących miejscach, a w Soho wiele z nich pozostało w dużym stopniu niezmienionych". Scenografka ma tu na myśli, przede wszystkim Ronnie Scott's, słynny lokal jazzowy, niemal równie stary jak Revuebar. „W przypadku Ronnie Scott's wystarczyło, że zmieniliśmy kurtynę z logo. Pracownicy Ronnie Scott's byli fantastyczni – wykorzystaliśmy miejscowy band, James Pearson Trio. Wystąpili w filmie i uczestniczyli w nagrywaniu ścieżki dźwiękowej. Kręciliśmy też w restauracji Kettners, przy Romilly Street, która zupełnie się nie zmieniła oraz w L'Escargot przy Greek Street. Człowiek czuje się tam, jakby się przeniósł w czasie, ponieważ wydaje się, że nigdy nic się tam nie zmienia".

 

Revuebar był jednym z planów, które trzeba było zbudować, gdyż lokal zbankrutował (wytrawny biznesmen Raymond sprzedał prawa do nazwy w 1997 roku, lecz zatrzymał prawo własności i gwałtowne podwyżki czynszu wykurzyły nowego właściciela w 2004 roku). Jego lustrzane odbicie powstało w Battersea Mess and Music Hall. „Znaleźliśmy tam wiele doskonałych tancerek" - wspomina Parmenter. „W tym także byłe striptizerki. Zabawne jest, że kiedy filmujesz je nago lub w skąpych strojach z lat pięćdziesiątych, właściwie nie zauważasz ich nagości. Sprawiają raczej olśniewające wrażenie. Dopiero, gdy stroje z lat osiemdziesiątych stają się coraz bardziej nieprzyzwoite, z domieszką S&M i perwersji, zaczynasz dostrzegać wulgaryzm sytuacji".

 

Look of love7

 

Obsada mówi też, że atmosferę realizmu wspierało też subtelne podejście Winterbottoma do sztuki filmowania. Coogan twierdzi: „Michael nie narzuca się aktorom, więc łatwo zanurzyć się w zbudowany przez niego świat. Kamery są ustawione tak, że ich nie zauważasz i rzadko musisz pilnować, żeby stanąć w konkretnym miejscu. Każdy, kto zna się na kręceniu filmów wie, że często masz głowę zajętą w równym stopniu szczegółami technicznymi jak i kreacją aktorską. Natomiast w przypadku Michaela, prawie nigdy nie musisz pamiętać o stronie technicznej, a tylko przekazać prawdę postaci. Nigdzie nie ma kabli, nie trzeba trzymać się określonego obszaru. [Winterbottom] preferuje jak najmniejszą ekipę na planie. W każdej scenie kamera musi mieć tyle miejsca, żeby dało się ją obrócić o 360 stopni, więc nie widzisz nic poza kilkoma osobami z ekipy. Nic cię nie rozprasza". Zdjęcia plenerowe w centrum Londynu zawsze stanowią wyzwanie i tak też było w przypadku Soho, zwłaszcza w tej części, która nigdy nie śpi. Producentka Melissa Parmenter wspomina, iż największym problemem podczas zdjęć był ruch uliczny. „Kręcenie scen w Soho było fantastycznym przeżyciem, ale ruch uliczny to był istny koszmar. Do scen na zewnątrz potrzebowaliśmy starych, czarnych taksówek, więc gromadziliśmy je w jednokierunkowej uliczce, czekaliśmy na sygnał 'akcja', po czym wysyłaliśmy je wszystkie na raz, żeby Steve Coogan mógł wejść do restauracji, na tle przejeżdżających taksówek i samochodów z epoki. Jednocześnie mieszkańcy Soho usiłowali załatwiać swoje codzienne sprawy. Lubię chaos, ale musi być zorganizowany".

 

AKT PIĄTY: Kostiumy

Kostiumograf Stephanie Collie od dawna marzyła o współpracy z Michaelem Winterbottomem i jak sama mówi „o szansie pracy przy Prawdziwej historii króla skandali, filmie rozgrywającym się na tle kilku dziesięcioleci i wielu trendów mody, co dla mnie jest fantastycznym wyzwaniem". Wskazówki, które dostała od Winterbottoma mówiły, iż ma być wierna duchowi czasu, lecz nie trzymać się niewolniczo modowych trendów tamtego okresu. „Zawsze celem nadrzędnym jest to, by aktor czuł się wygodnie w kostiumie, który ma na sobie" - wyjaśnia Collie. „Chcieliśmy stworzyć wrażenie, że ubrania należą do nich, a nie są sztucznymi kostiumami".

Collie poświęciła mnóstwo czasu na zapoznanie się z materiałami źródłowymi, zgromadzonymi przez ekipę i przeszukiwała Internet oraz albumy fotograficzne w poszukiwaniu zdjęć Soho oraz Paula Raymonda z tamtych czasów. Rezultatem tych poszukiwań były bardzo interesujące stroje, które powstały na potrzeby głównych aktorów. „Jednym z najważniejszych elementów garderoby Steve'a był futrzany płaszcz, w którym Paul był często fotografowany – mówi kostiumograf. „Dowiedzieliśmy się, że został wykonany w prawdziwego futra, a cudowny Carlo Manzi (właściciel wypożyczalni strojów w Londynie) wynalazł bardzo podobny w garderobie swojego brata".

Coogan uważa, iż taka dbałość o szczegóły ma zasadnicze znaczenie. „Przez większość czasu miałem na sobie garnitur lub byłem nagi" - mówi. „I bardzo pomógł mi cały ten rytuał polegający na przypinaniu spinek do mankietów, zakładaniu Roleksa i biżuterii – Raymond nosił wiele ozdób i był wyjątkowo zadbany. Kiedy masz na sobie coś tak pięknego, idealnie dopasowanego, jedwabne skarpetki, elegancką koszulę i spinki – inaczej się nosisz. To ubranie sprawia, że zaczynasz się zachowywać jak Paul Raymond. On zawsze był nienagannie ubrany. A każda zmiana, która dystansuje mnie od własnego, niezbyt oryginalnego stylu ubierania, jest korzystna, pozwala mi bowiem zdystansować się od samego siebie".

 

Jednym z bardziej pamiętnych strojów Jean był kostium ze spodniami z lat siedemdziesiątych w kolorze szkarłatu, który Collie znalazła dla niej do scen rozwodu. „Pasował na Annę [Friel] idealnie" - mówi kostiumograf. „Ponadto wyglądała w nim jak kobieta, która właśnie odzyskała kontrolę nad swoim życiem". Według Collie najważniejszą sceną Tamsin Egerton było jej pierwsze spotkanie z Paulem podczas przesłuchania do roli. „Pierwsze spotkanie z Paulem było bardzo ważne – chcieliśmy, żeby wyglądała seksownie, a jednocześnie niewinnie. Tamsin ma nogi do nieba, więc ubrałam ją w świetne krótkie spodenki typu 'hot pants', a resztę pozostawiliśmy naturze". Debbie stwarzała nieco większy problem, jako że w filmie oglądamy jej dorastanie od czasów szkolnych do dorosłości. Najlepszym przejawem tego procesu był strój, który Collie wybrała dla aktorki do scen z jej ostatnim wywiadem. „Jesteśmy świadkami jej dorastania do momentu, w którym ma swój określony styl ubierania się".

 

Z uwagi na to, iż film obejmował okres sprzed dziesięcioleci, potrzebne były stroje dla wszystkich statystów, które znaleziono w sklepach z odzieżą używaną, na targach vintage oraz na eBay'u. „Kupowaliśmy też ciuchy na kilogramy do scen zbiorowych, co wyjątkowo dobrze sprawdzało się w przypadku lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych" - wspomina Collie. O ból głowy przyprawiała ją konieczność zapewnienia kostiumów dla tłumów obejmujących różne epoki tego samego dnia zdjęciowego. „Bywały dni, które zaczynały się scenami z pracownikami biura z roku 1979, następnie przechodziliśmy do lat pięćdziesiątych i widowni teatrów na West Endzie, a kończyliśmy go ujęciami z udziałem dziennikarzy z roku 1990. Jednak patrząc z perspektywy, chyba największym wydarzeniem było dla mnie przygotowanie garderoby na ślub Debbie: uważam, że idealnie uchwyciliśmy styl ubierania się tego konkretnego okresu lat siedemdziesiątych".

 

Charakteryzacją i fryzurami zajmowały się odpowiednio Fiona Fellows i Laura (Loz) Schiavo. Zespół odpowiedzialny za charakteryzację i fryzury stanął przed podobnym wyzwaniem, jak Stephanie Collie, która musiała dobrać kostiumy do okresu rozciągającego się od lat pięćdziesiątych do początku lat dziewięćdziesiątych. „Całe szczęście, że mamy Internet!" - mówi Fellows. „Dzięki temu znalazłam wiele archiwalnych materiałów na temat Paula Raymonda oraz zdjęć zza kulis w różnych klubach. Przeglądałam też stare fotografie i wycinki z gazet. Gdy na początku lat siedemdziesiątych Paul zaczął się spotykać z Fioną Richmond, przeszedł całkowitą metamorfozę. Mieliśmy przy tym mnóstwo zabawy, ponieważ Steve nosił w tej części filmu wąsy i miał opaleniznę z solarium". Fellows dodaje: „Fakt, iż bohaterowie filmu są oparci na postaciach autentycznych, w równym stopniu ułatwiał i utrudniał zadanie – biedny Chris Addison musiał codziennie przechodzić charakteryzację, polegającą na doklejaniu brody, lecz był niezwykle cierpliwy. Wciąż pojawiały się nowe wyzwania, a jednym z największych było przechodzenie od epoki do epoki w bardzo napiętym harmonogramie zdjęć. Przeskakiwaliśmy przez lata pięćdziesiąte, sześćdziesiąte, siedemdziesiąte i osiemdziesiąte – czasem jednego dnia!". Anna Friel potwierdza te słowa: „W przechodzeniu między epokami trudne jest to, że czasem mieliśmy trzy zmiany wyglądu w ciągu jednego dnia. Bywało, że przechodziłam z mocno opalonej blondynki do koka z lat pięćdziesiątych, a potem postarzano mnie do 56-latki w ciągu 24 godzin".

 

Nacisk reżysera na aspekt realizmu dodatkowo utrudniał zadanie. „Michael jest zwolennikiem jak największej naturalności, więc niezbyt lubi peruki" - mówi Schiavo. W rezultacie, aktorka Tamsin Egerton zgodziła się ściąć swoje długie, naturalnie blond włosy i przefarbować je na ognistoczerwone, żeby móc zagrać Fionę Richmond. Schiavo dołożyła starań, by reszta obsady wyglądała równie autentycznie, gromadząc informacje na temat każdego z bohaterów. „W Internecie mogłam dowiedzieć się coś na temat ich rodzin, tego kim był Paul, jakiego rodzaju styl życia wiedli oraz jaki okres obejmuje akcja filmu" - mówi Schiavo. „Kiedy już to wszystko przyswoiłam, zagłębiłam się w lekturze materiałów na temat każdej z tych epok i charakterystycznych dla nich wizerunków". Według Schiavo fryzury i makijaż mają decydujące znaczenie w takich filmach jak Prawdziwa historia króla skandali. „Obmyślając fryzury i charakteryzację trzeba być otwartym na uwagi aktorów i ich odczucia odnośnie granych postaci" - mówi. „Wszyscy muszą być zadowoleni. Ostatecznie to aktorzy będą nosić ubrania, makijaż, peruki, brody i wąsy, które my z kolei przygotowujemy, więc współpraca w tej kwestii jest bardzo ważna. Filmy z epoki zawsze stanowią wyzwanie, zwłaszcza, gdy pociągają za sobą konieczność wielu zmian w krótkim czasie. Jednak końcowy rezultat daje ogromną satysfakcję".

 

AKT SZÓSTY: Rekonstrukcja życia i epoki Paula Raymonda

Jeden z najatrakcyjniejszych aspektów filmu był też najbardziej drażliwą kwestią: jak pokazać luksus i glamour lat siedemdziesiątych nie popadając w parodię i kiczowatość? Instrukcje Winterbottoma dla ekipy brzmiały, iż należy jak najmocniej osadzić film w realiach epoki, wyjaśnia kierownik produkcji Jacqueline Abrahams. „Michael chciał, żeby film miał autentyczny i współczesny klimat. Paul Raymond był jednym z najbogatszych ludzi w kraju i to trzeba było pokazać". Niestety, budżet filmu stanowił zaledwie ułamek fortuny Raymonda. „Kręcenie filmu, rozgrywającego się na przełomie czterech dekad samo w sobie jest wyzwaniem" - mówi Melissa Parmenter. „Na dodatek mieliśmy siedem tygodni i 4 miliony funtów do dyspozycji, więc musieliśmy uciec się do kreatywnych rozwiązań, by móc nakręcić film w ramach tych środków. W filmie potrzebna była flota klasycznych i historycznych samochodów, więc by uniknąć wysokich kosztów wynajmu, twórcy filmu odszukali entuzjastów tego typu pojazdów w całym kraju i zaprosili ich na plan filmowy, płacąc im dniówkę wysokości 100 funtów". Prawdziwa historia króla skandali pokazuje różne okresy życia Raymonda, lecz punktem wspólnym pozostaje Soho, dzielnica z którą nigdy do końca się nie rozstał (jak mówi Coogan: „Najdalej zapuścił się w okolice Wimbledonu"). Dlatego też, niezwykle ważne było zbudowanie wrażenia, iż widz naprawdę znajduje się w Soho w każdej z tych dekad. Abrahams zauważa: „To trochę przypomina sytuację, w której wchodzisz do pubu, gdzie pali się w kominku, a obok stoi ubrana choinka – natychmiast czujesz klimat gwiazdki".

 

Look of love6

 

„Kiedy kręciliśmy sceny w Walker's Court" - mówi dalej Abrahams - „ludzie mówili, że czują się jak za tamtych czasów. Kluczem do autentyczności jest wierność materiałom archiwalnym i harmonia strony wizualnej filmu. Trzeba stworzyć wrażenie autentyczności filmu i okresu historii, lecz niekoniecznie prawdziwego życia. W tym sensie, moje podejście polegało na znalezieniu równowagi pomiędzy rzeczywistością historyczną i własną intuicją". Gromadzenie materiałów i przygotowania do realizacji filmu wiązały się z oglądaniem mnóstwa nagrań archiwalnych i filmów dokumentalnych, z których dużą część wykopał spod ziemi szef nowych projektów w Revolution Films, Josh Hyams. Wśród nich znalazły się zarówno zaskakująco głębokie filmy dokumentalne, jak i stare dobre porno z lat siedemdziesiątych. Abrahams wykorzystała też bogactwo materiałów archiwalnych BFI Mediatheque, dotyczących Londynu z lat sześćdziesiątych. „Przy większości ujęć, największym wyzwaniem były ograniczenia budżetu" - mówi Abrahams - „zaletą natomiast siatka wsparcia, jaką cieszył się ten film – firmy oferujące wynajem rekwizytów, które były wprost wspaniałe i niezwykle szczodre, działy kreatywny, rekwizytów i scenografii".

 

Siedmiotygodniowy okres zdjęciowy przeniósł ekipę głównie w plenery, wyłączając niezwykle istotny plan zdjęciowy zbudowany w Elstree Studios, odgrywający rolę luksusowego gniazdka Mayfair, które Paul Raymond dzielił z Fioną Richmond, wyposażonego w kosmicznie wyglądające meble i bar. Akurat w tym przypadku oryginalny lokal się nie nadawał, gdyż z upływem lat wystrój stracił na świetności. Abrahams mówi: „Nigdy nie przygotowałam planu zdjęciowego w takim tempie, gdyż pierwotnie mieliśmy nadzieję kręcić w istniejącej lokalizacji". Abrahams przyznaje, że podobało się jej wyzwanie, polegające na presji czasowej i finansowej oraz tempo, w jakim pracuje Michael Winterbottom. „To mi bardzo odpowiadało, gdyż mam taką osobowość, że podejmuję decyzje instynktownie i stanowczo, co ostatecznie przynosi niezwykle kreatywne rezultaty".

 

EPILOG: Kurtyna w górę...

Choć film Prawdziwa historia króla skandali opowiada o sukcesach i życiowych tragediach, w zamyśle nie jest to prosta historyjka z morałem. Na przykład, film nie wykorzystuje często powtarzanej opinii, iż przed śmiercią Raymond stał się zdziwaczałym odludkiem. Michael Winterbottom zwraca uwagę na fakt, iż w wieku siedemdziesięciu lat Raymond miał prawo wycofać się z życia publicznego. Film nie przedstawia go też jako oportunistę; nie znosił, kiedy nazywano go 'pornografem' i jak zwraca uwagę Steve Coogan: „Paul Raymond był prawdziwym pionierem europejskiego podejścia do seksu w tym kraju, w czasach, gdy ludzie byli bardzo, ale to bardzo purytańscy w tym względzie". I dodaje: „Michael wyraźnie podkreślał, że życie Paula Raymonda ma wyglądać na świetną zabawę – przynajmniej w tamtym okresie i że powinno być dla widza pociągające. Grożenie palcem i moralizowanie odniosłoby odwrotny skutek. Nie chcieliśmy narzucać jakichś prawd ostatecznych w rodzaju „Jeśli za bardzo polubisz porno, to tak skończysz". Staraliśmy się z tym walczyć i nie podkreślać faustowskiego paktu, jaki Raymond zdawał się zawrzeć, żeby osiągnąć sukces". Tamsin Egerton zgadza się, iż pomimo mroczniejszych okresów „Był to niezwykle barwny świat. Życie czasem obiera zabawne kierunki, nawet jeśli wiele w nim bólu i cierpienia. Historia Debbie jest dość dramatyczna i widzimy, jak zniszczyła Paula, ale widzimy też barwny styl życia, jaki prowadzili i jak negatywnie to na nich wpłynęło".

 

Ten aspekt stylu życia Raymonda zajmował Winterbottoma w największym stopniu. Chociaż reżyser poruszał już temat seksu w kontrowersyjnym filmie 9 Songs, a życie nocne pokazał w filmie 24 Hour Party People, Prawdziwa historia króla skandali ma zupełnie inny charakter. „Dziwne w tym filmie jest to, że świat Paula Raymonda jest bardzo sztucznym tworem" - mówi reżyser. „Powiedziałbym, że w wielu moich filmach chodzi o stworzenie naturalnego środowiska, sytuacji i obserwowanie, jak ludzie się w nim zachowują. Jednak to zjawisko właściwie nie istnieje w świecie Paula Raymonda – jego świat ma otoczkę splendoru, lecz jest sztuczny. Istnieje głównie pod dachem i przede wszystkim w porze nocnej. „Mamy więc Revuebar, gdzie wszyscy są sztucznie mili tylko po to, żeby nakłonić klientów do kupowania drinków. Jest też czasopismo, w którym wszyscy udają, że są seksowni i olśniewający. Budowanie tego świata było dziwnym doświadczeniem, jako że trzeba nadać mu rys sztuczności, a jednocześnie uzyskać realistyczną wersję tego sztucznego świata".

 

Jako przykład reżyser podaje apartament Raymonda. „Wiele osób mówiło nam, że kiedy odwiedzali mieszkanie Raymonda czuli się jakby wchodzili do kolejnego klubu – nawet jego życie rodzinne przypominało życie w klubie. Cały świat filmu to świat efekciarskich klubów nocnych z lat siedemdziesiątych. Osobiście bym tego świata nie polecał!" - śmieje się reżyser. Chociaż Paul Raymond nadal jest swoistą zagadką, znaną tylko jego najbliższej rodzinie i przyjaciołom, Prawdziwa historia króla skandali przedstawia fascynujący portret współczesnego Midasa, króla z greckiego mitu, który miał moc zamieniania w złoto wszystkiego, czego się dotknął, lecz moc ta doprowadziła do tragedii, przynajmniej w jednej z wersji tej historii, gdy objął swoją ukochaną córkę. Winterbottom mówi: „Debbie nie dokonuje w filmie miliona szlachetnych czynów. Jednak ostatecznie widzimy, że Paul i tak ją kocha. A ona tę miłość odwzajemnia. Co ważniejsze, chociaż ją kocha, jego wybory przyczyniają się do jej upadku".

 

Look of love5

 

Tak czy inaczej, miłości życia Raymonda – i co równie ważne, różne przejawy tego uczucia – są sednem tej opowieści o kondycji człowieka. „Film kryje w sobie sprzeczność, a ja mam nadzieję, iż będzie to raczej jego zaletą niż wadą" - mówi Winterbottom. „Otóż, mimo że rozgrywa się w świecie, gdzie mężczyźni pożerają wzrokiem kobiety, a sprzedaż biletów zależy od obietnicy negliżu – w środowisku, zwykle kojarzonym z wykorzystywaniem i kobietami w roli ofiar – Prawdziwa historia króla skandali w istocie przedstawia relacje Paula Raymonda z trzema kobietami, z których przynajmniej dwie mają silne osobowości. A zatem w samym sercu tej historii znajdują się trzy kobiety, a nie biznes polegający na kupczeniu seksem i sprzedawaniu nagości".

 

„To opowieść o kimś, kto zdobywa fortunę" - mówi dalej reżyser „o najbogatszym człowieku w Wielkiej Brytanii, który pod względem materialnym zdobywa wszystko, co tylko jest możliwe, lecz traci bliskie osoby. W pewnym sensie traci każdego, kto kiedykolwiek był z nim blisko związany. A zatem, w gruncie rzeczy, jest to dramat. Steve'owi i mnie zależało na tym, żeby morał historii nie był zbyt oczywisty lub natrętny. Dlatego Paul Raymond po drodze świetnie się też bawi. Lecz kiedy to się kończy, dla niego kończy się tragicznie".

 

GŁÓWNE POSTACIE W HISTORII: Co się z nimi stało?

Córka Paula, Debbie Raymond zmarła 5 listopada 1992 roku.
W grudniu 1992 roku Paul Raymond został okrzyknięty najbogatszym człowiekiem w Wielkiej Brytanii. Zmarł w roku 2008.
Wnuczki Paula, Fawn i India Rose, odziedziczyły większą część jego imperium nieruchomości.
Howard Raymond, syn Paula oraz Jean, otrzymał mniejszy spadek, szacowany na 78 milionów funtów.
Nieślubne dziecko Paula ze związku z Noreen, syn Derry nie został ujęty w testamencie.
Jean Raymond wróciła do Nottinghamshire, gdzie prowadziła grupę taneczną o nazwie The Groovy Grannies.
Fiona Richmond jest właścicielką hoteli w Anglii i na Karaibach.
Tony Power zmarł w pożarze, po tym jak zasnął pijany w domu.
Carl Snitcher odszedł na emeryturę w roku 2006 i mieszka na Primrose Hill w Londynie.
Rev Edwyn Young wydał autobiografię, zatytułowaną, There's No Fun Like Work.
Jonathan Hodge zrobił karierę jako autor dżingli reklamowych.

 

OBSADA:

 STEVE COOGAN (Paul Raymond)
Steve Coogan urodził się i wychował w Manchesterze, gdzie studiował aktorstwo na Manchester Polytechnic School of Theatre.
W roku 1992 aktor zdobył wysoko cenioną nagrodę Perrier Comedy Award na festiwalu Edinburgh Fringe Festival za swój spektakl Steve Coogan in Character with John Thompson, w którym po raz pierwszy wcielił się w wykreowaną przez siebie postać Paula Calfa. Napisał też i wystąpił w The Paul Calf Video Diaries, spektaklu za który otrzymał nagrodę BAFTA.
Jest też twórcą kultowej postaci radiowej i telewizyjnej Alana Partridge'a, która odniosła taki sukces, iż z radia trafiła do telewizji i własnego show Knowing Me, Knowing You, którego gospodarzem był Alan Partridge, za który Coogan zdobył nagrodę w kategoriach Top Male Comedy Performer, Top Comedy Personality oraz Best New Television Comedy na British Comedy Awards. W 2002 zdobył nagrody BAFTA w kategorii Best Comedy Series oraz Best Comedy Performance. W roku 2011 napisał ponadto prześmiewczą autobiografię I, Partridge dla wydawnictwa Harper Collins.
Filmy fabularne z udziałem Steve'a Coogana to między innymi: 24 Hour Party People oraz Tristram Shandy: Wielka ściema w reżyserii Michaela Winterbottoma, Jaja w tropikach Bena Stilera, Zapętleni, Policja zastępcza z Markiem Wahlbergiem i Willem Ferrellem, Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna, Noc w muzeum, W 80 dni dookoła świata z Jackie Chanem, Kurator, Słodycz zemsty oraz O czym szumią wierzby. Ostatnio Coogan użyczył też swojego głosu Silasowi Ramsbottomowi w animowanym filmie Disneya, Minionki rozrabiają ze Steve'm Carellem i Alem Pacino.
W 2002 Coogan założył Baby Cow Productions z Henrym Normalem i zrealizował pod szyldem tej wytwórni wiele nagradzanych programów telewizyjnych, w tym Marion & Geoff, Human Remains, The Mighty Boosh, Gavin & Stacey, Sensitive Skin, Dr Terrible's House of Horrible oraz Cruise of the Gods.
W roku 2010 otrzymał kolejną nagrodę BAFTA w kategorii Best Male Comedy Performance za udział w serialu/filmie The Trip wyreżyserowanym przez Michaela Winterbottoma, który miał swoją premierę na międzynarodowych festiwalach filmowych w Londynie i Toronto.
Najnowsze projekty z jego udziałem to główna rola męska w filmie Philomena Stephena Frearsa z Judi Dench oraz planowany Untitled Alan Partridge Film, którego reżyserii podjął się Declan Lowney.

 

ANNA FRIEL (Jean Raymond)
Anna Friel jest jedną z niewielu brytyjskich aktorek, które z powodzeniem rozwijają błyskotliwą karierę teatralną i filmową po obu stronach Atlantyku.

Aktorka, urodzona w północno-zachodniej Anglii, w roku 1989 dołączyła do trupy
Oldham Theatre Workshop i wystąpiła w wielu spektaklach teatralnych wystawianych w całej Anglii, po czym zdobyła rolę w docenionym przez krytykę dramacie telewizyjnym autorstwa głośnego dramatopisarza Alana Bleasdale'a, G.B.H. Następnie wykreowała kultową postać Beth Jordache w najpopularniejszym serialu w Wielkiej Brytanii, Brookside, za którą w roku 1995, jako zaledwie 19-latka otrzymała nagrodę National Television Awards dla najlepszej aktorki. Friel zadebiutowała na Broadwayu w sztuce Closer Patricka Barbera, u boku Ciarana Hindsa, Ruperta Gravesa i Natashy Richardson, a za tę rolę została nagrodzona Drama Desk Award for Outstanding Featured Actress in a Play. Na deskach teatralnych można ją było także podziwiać, między innymi, w spektaklu Almeida Theatre Look Europe! oraz Lulu, za role w których otrzymała Helen Hayes Award for Outstanding Lead Actress w roku 2002. W roku 2010, Friel wcieliła się w postać Holly Golightly w docenionej przez krytykę nowej adaptacji sztuki Śniadanie u Tiffany'ego w reż. Samuela Adamsona, grając przez cały sezon w sali wypełnionej do ostatniego miejsca na londyńskim West Endzie.


Zdobyła też serca amerykańskiej widowni telewizyjnej oraz nominację do Złotego Globu za rolę Chuck w cenionym serialu Gdzie pachną stokrotki. W roku 2009 Friel zdobyła nagrodę Royal Television Society North Best Actress Award za The Street Jimmy'ego McGoverna. Wśród najnowszych, chwalonych kreacji aktorki w rolach telewizyjnych warto wymienić Without You, gdzie zagrała wdowę u boku Marca Warrena oraz Public Enemies z Romolą Garai, gdzie wcieliła się w rolę kuratorki. Obecnie aktorka występuje na deskach londyńskiego West Endu w adaptacji Wujaszka Wani Czechowa, w reżyserii Christophera Hamptona. Inne filmy fabularne z jej udziałem to: Nibylandia z Rhysem Ifansem, Londyński bulwar z Keirą Knightley i Colinem Farrellem, Jestem bogiem z Bradley'em Cooperem, Poznasz przystojnego bruneta Woody'ego Allena, Zaginiony ląd z Willem Ferrellem, Seks, miłość i rock 'n' roll z Michelle Williams, Wojenna panna młoda, Spekulant z Ewanem McGregorem, Sen nocy letniej z Kevinem Kline i Michelle Pfeiffer, Towarzystwo z Joely Richardson i Jeremy Northamem oraz Dziewczyny z farmy z Rachel Weisz i Catherine McCormack.

 

TAMSIN EGERTON (Fiona Richmond)
Urodzona w Hampshire w Anglii, Tamsin Egerton zaczęła karierę aktorską jako dziecko, kiedy zainteresowała się lokalnym teatrem młodzieżowym, a zadebiutowała w musicalu 'The Secret Garden', wystawionym przez Royal Shakespeare Company. Jako nastolatka karierę aktorską łączyła z pracą modelki. Następnie przyszły propozycje ról filmowych w Mgłach Avalonu, Wszystko zostaje w rodzinie z Maggie Smith i Patrickiem Swayze oraz Nauka jazdy z Rupertem Grintem. Egerton zwróciła na siebie uwagę widzów rolą Chelsea w filmie Dziewczyny z St Trinian, z udziałem Ruperta Everetta i Colina Firtha, zagrała też w kontynuacji St Trinian's II: The Legend of Fritton's Gold, 4.3.2.1 Noela Clarke, Na desce z Felicity Jones i telewizyjnym dramacie Camelot. Zanim Egerton weszła na plan Prawdziwej historii króla skandali, ukończyła zdjęcia do filmu Singularity w reż. Rolanda Joffe, gdzie zagrała u boku Josha Hartnetta i bollywoodzkiej gwiazdy Bipashy Basu. Inny nowy projekt z jej udziałem to film Grand Piano w reżyserii Eugenio Mira, z Elijah Woodem i Johnem Cusackiem.

IMOGENE POOTS (Debbie Raymond)


Imogen Poots, nominowana w 2007 roku w kategorii Most Promising Newcomer przyznawanej przez British Independent Film Awards, jest jedną z najbardziej pożądanych, młodych brytyjskich aktorek. Po debiucie w filmie fabularnym V jak vendetta dla studia Warner Bros, zdobyła powszechne uznanie za rolę w filmie 28 tygodni później dla studia Fox. Kolejne filmy z jej udziałem to Ja i Orson Welles Richarda Linklatera, Pęknięcia Jordana Scotta, Pokój na czacie, Centurion Neila Marshallsa, Jane Eyre Cary'ego Fukunagi, Postrach nocy dla Dreamworks, Comes a Bright Day oraz Filth. Najnowsze filmy aktorki to A Long Way Down i All is By My Side. Na małym ekranie Imogen Poots zagrała w Christopher and His Kind, A Bouquet of Barbed Wire oraz Miss Austen Regrets.

 

REŻYSERIA:

MICHAEL WINTERBOTTOM

Urodzony w Blacburn w Anglii, Michael Winterbottom studiował filologię angielską na Uniwersytecie w Oksfordzie. Filmy w jego reżyserii, to między innymi: Pocałunek motyla (w konkursie Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie, 1995), Więzy miłości (pokazywany na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes, nagrodzony Michael Powell Award na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Edynburgu), Aleja Snajperów (pokazywany w konkursie na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes, 1998), Pragnę cię (Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie, 1998), Wonderland (Cannes, 1999 i nagroda BIFA w kategorii Najlepszy Film Brytyjski), Królowie życia (Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie), 24 Hour Party People (pokazywany w konkursie na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes w roku 2002), Na tym świecie(zdobywca Złotego Niedźwiedzia, Berlin 2003), Kodeks 46 (Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji, 2003), 9 Songs (Najlepsze Zdjęcia, Międzynarodowy Festiwal Filmowy w San Sebastian, 2004), Tristram Shandy: Wielka ściema (Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toronto, 2005), Droga do Guantanamo (zdobywca Srebrnego Niedźwiedzia w kategorii Najlepszy Reżyser, Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie, 2006), Cena odwagi (pokazywany w konkursie na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes, 2007), Genua. Włoskie lato (nagroda w kategorii Najlepszy Reżyser, San Sebastian 2008), Doktryna szoku (Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Sundance, 2009), Morderca we mnie (film konkursowy, Berlin 2010), The Trip (Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toronto, 2010), Triszna. Pragnienie miłości (Toronto, 2011) oraz and Everyday (zdobywca nagrody Fipresci w kategorii Najlepszy Film na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Sztokholmie, 2012).

 

ZDJĘCIA:

HUBERT TACZANOWSKI

Hubert Taczanowski urodził się w latach sześćdziesiątych w Warszawie i dorastał w artystycznym środowisku. Jego ojciec prowadził kilka warszawskich teatrów i odnosił sukcesy jako dyrektor wielu programów telewizyjnych. Jego matka była krytykiem sztuki w jednej z wiodących polskich gazet. Hubert Taczanowski ukończył kierunek operatorski w Łódzkiej Szkole Filmowej, najbardziej prestiżowej szkole filmowej w Europie Wschodniej i w tym samym czasie zaczął intensywnie pracować jako operator przy polskich produkcjach filmowych. Karierę operatora kontynuował w Nowym Jorku, gdzie przeniósł się w latach osiemdziesiątych jako uchodźca polityczny. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, po zaledwie kilku miesiącach rozpoczął pracę przy filmach krótkometrażowych i wideoklipach muzycznych. Za jeden z pierwszych swoich klipów zdobył nagrodę MTV Music Video of the Year. Od tego czasu Hubert Taczanowski pracował jako operator przy dziewiętnastu filmach fabularnych i dwóch serialach telewizyjnych. Zrealizował, między innymi, zdjęcia do filmów: Wojna płci, ekscentrycznej komedii erotycznej i debiutu reżyserskiego scenarzysty Dona Roosa, z udziałem Christiny Ricci i Lisy Kudrow; oraz Debiutant w reżyserii Garry'ego Winicka z Sigourney Weaver i Johnem Ritterem. Filmy ze zdjęciami Huberta Taczanowskiego, pokazywane na festiwalach filmowych w Sundance, Wenecji, Toronto, Edynburgu i Berlinie, odnoszą także sukcesy kasowe.

 

Look of love8

 

Występują:

Steve Coogan
Anna Friel
Tamsin Egerton
Imogen Poots
Stephen Fry
Chris Addison
David Walliams

UK, USA 2013
Czas trwania filmu: 102 min
Dystrybucja: ITI Cinema
Tytuł oryginalny: The Look of Love
W kinach: 31 maja 2013 r.

TWÓRCY:

Reżyseria: Michael Winterbottom
Scenariusz: Matt Greenhalgh
Zdjęcia: Hubert Taczanowski
Scenografia: Carly Reddin
Kostiumy: Stephanie Collie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Podziel się!

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!