Nawet najpiękniejsze rzeczy bywają świadkami zbrodni Wałbrzych 1927. Przez cmentarz opętanych kroczy ponury kondukt pogrzebowy. Gdy z trumny wypada truchło świni, żałobnicy wpadają w furię. Herbert Anwaldt bada sprawę groźnej zarazy panoszącej się w okolicy. Młody psychiatra zasłynął już w mieście jako lekarz od samobójców, teraz los stawia go w roli detektywa. Osobliwe zlecenie od zrujnowanego przedsiębiorcy pogrzebowego Heinricha Rexnera poprzedza wizyta tajemniczej kobiety. Anwaldt ma ją uleczyć, tymczasem powoli się od niej uzależnia… W kryminale mistrza Marka Krajewskiego porcelana, białe złoto Wałbrzycha, spływa krwią, a jawa zamienia się w senny koszmar. II tom serii wałbrzyskiej
Opis pochodzi od wydawcy.
Dodaj komentarz