Przejdź do głównej treści

Monika Sokół-Rudowska


Biografia


Mam na imię Monika i całe życie uważam, że to imię zwyczajnie do mnie nie pasuje. Nie i już, i nie pytajcie mnie dlaczego, bo nie wiem. Z nazwiskiem nie miałam już takiego problemu – Sokół, konkretne i na temat. Urodziłam się w dawnej stolicy polskiej siarki – Tarnobrzegu. (...) Od wielu lat żyję sobie z małżonkiem i kotem w norweskich górach, hodując w ogródku łosie i wypasając woły piżmowe. Letnie temperatury to w porywach do 25 stopni Celsjusza (kilka dni w roku).
W wolnych chwilach piszę prozę, głównie fantastyczną, a nawet czasami ją publikuję. Przy odrobinie dobrej woli mój doktorat z antropologii kulturowej chyba również można byłoby podciągnąć pod fantastykę naukową... Jego przynależność gatunkową określę, gdy już go skończę. Na razie jest w fazie pobożnych życzeń. Nie mam natomiast wątpliwości, co do orientacji literackiej innych moich prac – to zdecydowanie fantastyka, która jest nieodłączną częścią mojego życia od wczesnego dzieciństwa.(...)
Jak do tej pory na koncie mam 10 opowiadań opublikowanych w czasopismach papierowych i internetowych, jedno opowiadanie w zbiorku wydanym w formie elektronicznej (e-book) i jedną książkę w bardziej tradycyjnej formie. Za to w głowie całe mnóstwo jeszcze niewydanej literatury. Jeszcze.


Źródło: monikasokol.pl

Wywiad


"Moje pisanie jest dla ludzi, którzy nie oczekują prostych i oczywistych odpowiedzi"

Sztukater

Nazywasz się Monika Sokół-Rudowska

Monika Sokół-Rudowska

Tak, ale publikuję pod moim panieńskim nazwiskiem – Monika Sokół.

Sztukater

Ile masz lat?

Monika Sokół-Rudowska

Mam 38 lat.

Sztukater

Spod jakiego jesteś Znaku Zodiaku?

Monika Sokół-Rudowska

Jestem baranem.

Sztukater

Co sądzisz o Znakach Zodiaku?

Monika Sokół-Rudowska

Nie przywiązuję szczególnej uwagi do znaków zodiaku i nie odgrywają w moim życiu jakiejś specjalnej roli. Chyba, że mówimy o horoskopie chińskim, który bezpośrednio wpływa na moją twórczość. Według niego urodziłam się pod znakiem ognistego smoka i ta mityczna istota najbardziej odpowiada mojemu charakterowi. Smoki dosyć często pojawiają się w moich opowiadaniach. Motywu smoka nie mogło zabraknąć także w powieści Serce kamienia.

Sztukater

Kim jesteś z wykształcenia?

Monika Sokół-Rudowska

Jestem antropolożką kultury, a w chwili obecnej czekam na wyznaczenie terminu mojej dysertacji doktorskiej.

Sztukater

Jaka jest tematyka Twojej pracy doktorskiej?

Monika Sokół-Rudowska

Piszę o tym, co znam najlepiej - o migracji.

Sztukater

Jak wyglądała Twoja droga zawodowa?

Monika Sokół-Rudowska

Pracowałam w życiu w bardzo różnych zawodach – od mycia szyb samochodów na stacji benzynowej we wczesnej młodości po organizowanie wystaw i konferencji naukowych czy prowadzenie badań naukowych. Jak to się powszechnie mówi – "z niejednego pieca chleb jadłam" i doszłam do wniosku, że zawodem, który do mnie pasuje najlepiej to pisarstwo (z tego jednak trudno wyżyć) i praca naukowa (to już bardziej lukratywny zawód). Przez ostatni rok, ze względu na doktorat, pierwszeństwo miała zdecydowanie praca naukowa, a pisanie musiało zejść na dalszy plan.

Sztukater

Gdzie obecnie mieszkasz?

Monika Sokół-Rudowska

Od kilku lat mieszkam w Norwegii, w przepięknej okolicy, która powoli stała się moim domem. Mówię po norwesku, chociaż nie tak dobrze jakbym chciała i całkiem dobrze odnajduję się w realiach życia norweskiego społeczeństwa. Norwegia to niezwykły kraj, który zapada w serce niemal każdemu, kto ją odwiedził, toteż czuję się wdzięczna losowi za to, że pozwolił mi zamieszkać w takim niezwykłym miejscu.

Sztukater

Wymień utwory Twojego autorstwa.

Monika Sokół-Rudowska

Jak do tej pory publikowałam przede wszystkim opowiadania. Można było je znaleźć zarówno w czasopismach poświęconych fantastyce wydawanych w formie papierowej, jak nieistniejące już Magazyn Fantastyczny czy Science Fiction Fantasy i Horror, czy wciąż dostępna Nowa Fantastyka (Wydanie Specjalne), jak również w periodykach internetowych – Fahrenheit czy Creatio Fantastica. Jedno z moich opowiadań trafiło w tym roku także do zbiorku "Szablą i wąsem" wydanym w formie elektronicznej. Jednak najnowszym i najbardziej znaczącym dla mnie samej osiągnięciem literackim jest wydanie powieści fantasy osadzonej w realiach mitów celtyckich, wspomniane już wcześniej, wydane w tym roku przez wydawnictwo Novae Res, Serce kamienia. Niemal wszystkie opowiadania, a także fragmenty powieści można znaleźć na mojej stronie autorskiej.

Sztukater

Jak mogłabyś scharakteryzować Swoją twórczość? Kto jest jej odbiorcą?

Monika Sokół-Rudowska

Moje pisanie przeznaczone jest dla ludzi, którzy lubią myśleć podczas czytania i którzy nie oczekują prostych i oczywistych odpowiedzi. Dużo miejsca zostawiam czytelnikowi dla jego wyobraźni i własnej interpretacji. Piszę fantastykę, jednak bardzo nie lubię często spotykanych w tej literaturze stereotypów, toteż staram się je łamać, gdy tylko mam ku temu okazję. Białe nie zawsze jest u mnie białe, a czerń ma całe mnóstwo odcieni. Spotkałam się z opinią, że moje teksty powinno się czytać co najmniej dwa razy, bo za każdym razem odkrywa się w nich coś nowego. To był dla mnie wielki komplement.

Sztukater

Kto jest pierwszym czytelnikiem Twoich tekstów?

Monika Sokół-Rudowska

Moje teksty często jako pierwsi czytają mąż i przyjaciele. Z tym, że mój mąż jest dosyć krytyczny, co do mojej twórczości, a nasze gusty są w tym względzie dosyć różne. Jednak jego opinia jest dla mnie ważna. Toteż, gdy oznajmił, że przy drugim czy trzecim czytaniu Serca kamienia wciąż ciarki chodziły mu po plecach, chociaż wiedział jak cała historia się skończy, uznałam, że mogę się nią podzielić z czytelnikami. Inaczej ma się sprawa z moimi przyjaciółmi nazywanymi przeze mnie pieszczotliwie "beta-czytaczami", którzy są w różnym wieku i nie zawsze interesują się fantastyką. Przez nich przechodzi niemal każdy mój tekst – to oni wyłapują niejasności, nieścisłości lub błędy językowe. Ich opinie są dla mnie nieocenione.

Sztukater

Jak to sie stało, że zainteresowały Cie celtyckie legendy?

Monika Sokół-Rudowska

Z mitami celtyckimi zetknęłam się po raz pierwszy w młodości, gdy w ręce wpadła mi powieść Adrienne Martine-Barnes Ognisty miecz. I chociaż pierwszy raz czytałam o irlandzkich bogach i tamtejszej magii, to poczułam się, jakbym trafiła do domu. Od tamtej pory irlandzcy Celtowie na stałe zagościli w mojej duszy i głowie. Czytałam na ich temat zarówno opracowania naukowe, jak i baśnie i legendy z tamtego okresu, a wiedzę na ten temat starałam się dodatkowo pogłębiać podczas studiów.

Sztukater

Zdarza Ci się, że gdy czytasz wiadomości, nagle w Twoim mózgu przeskakuje pewna zapadka i nawet nie zauważasz, kiedy historia sama zaczyna się snuć.Czy przerywasz wówczas ogladanie wiadomości i idziesz zapisać pomysł?

Monika Sokół-Rudowska

To nie zupełnie tak. Historie w mojej głowie dojrzewają, aż w pewnym momencie czuję, że muszę je zapisać, bo nadszedł właśnie TEN moment – moment zbioru. Nie zapisuję surowego pomysłu, ale zazwyczaj opowieść, która ma już swój początek, środek i koniec. Czasami zapisuję też moje sny, ale tylko te, które mają spójną i sensowna strukturę. W ten sposób powstało opowiadanie Rubin, które zostało wysoko ocenione przez czytelników.

Sztukater

Całe życie walczysz z przeszkodami, jakie stawia na Twojej drodze patriarchalne spojrzenie na rolę kobiety w społeczeństwie. Czy wygrywasz chociaż małe bitwy?

Monika Sokół-Rudowska

Teraz już nie muszę o to walczyć w taki sposób, w jaki musiałam robić to w Polsce. Obecnie mieszkam w kraju, który ma współczynnik równouprawnienia na poziomie jednym z najwyższych na świecie, więc nikt nie narzuca mi co mogę, a czego nie mogę robić, bo to nie wypada, bo to nie kobiece, bo jaki facet będzie mnie później chciał? Kto ustala co wypada, co jest kobiece? Decydują o tym pewne mechanizmy społeczno-kulturowe, które dla mnie, jako dla badacza takich zjawisk, są oczywiste i jasne jak słońce, i którym absolutnie nie zamierzam się podporządkowywać.

Sztukater

Zawodowo zajmujesz sie teorią gender. Popierasz ją, czy negujesz?

Monika Sokół-Rudowska

Chyba jeszcze nie spotkałam się z badaczem zajmującym się gender, który negowałby tę teorię. Wpływy kulturowe na to, w jaki sposób postrzegamy męskość czy kobiecość są niepodważalne. Najprostszy przykład – w naszej kulturze mężczyzna chodzący w spódnicy jest piętnowany za zachowanie uważane za niemęskie, podczas gdy dla Szkotów chodzenie w kiltach to tradycja narodowa, a na Malajach sarongi noszą zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Rzymscy legioniści podbijali świat w sukienkach dowodzeni przez wybitnych wodzów – też facetów w sukienkach. Wynika z tego, że wbrew pozorom nie ma odgórnie danych reguł, co jest męskie, a co kobiece – to my sami ustalamy te reguły, a często ustalamy je niewłaściwie, siłą narzucając swój punkt widzenia ludziom widzącym te sprawy inaczej. Wracając do Twojego pytania, tak – podpisuję się pod teorią gender wszystkimi moimi kończynami.

Sztukater

Prowadzisz stronę. Czy nie szkoda Ci tracić energii na pisanie na blogu, zamiast tworzenia nowej książki?

Monika Sokół-Rudowska

Piszę dwa blogi – autorski (www.monikasokol.pl) i o moim życiu w Norwegii (www.koszmara.pl) i absolutnie nie uważam tego za stratę czasu. Dzięki mojemu blogowi autorskiemu mam ciągły kontakt z czytelnikami i cieszę się, gdy dzielą się ze mną swoimi opiniami. Z drugiej strony dzięki wpisom na blogu staję się dla nich mniej anonimowa – poznają mnie lepiej, a także mają stały dostęp do moich tekstów.

Sztukater

Pod koniec sierpnia tego roku wybierasz się na imprezę LITERA TURA II. Skąd dowiedziałaś się o tej akcji?

Monika Sokół-Rudowska

O LITERA TURZE II dowiedziałam się z Facebooka. Ktoś z moich znajomych podesłał mi zaproszenie na tę imprezę, a ja jej przeczytawszy niezwykle bogaty i różnorodny program, zdecydowałam się wziąć w niej udział. Zapowiada się świetna zabawa, na którą wszystkich serdecznie zapraszam!

Sztukater

Podaj fragment utworu (wiersza), który mógłby być puenta naszej rozmowy.

Monika Sokół-Rudowska

Tak się czuję, gdy piszę (śmiech)
Bolesław Leśmian, Zmory wiosenne:
Biegnie dziewczyna lasem. Zieleni się jej czas...
Oto jej włos rozwiany, a oto - szum i las!
Od mrowisk słońce dymi we złotych kurzach - mgłach.
A piersi jej rozpiera majowy, cudny strach!
Śnił się jej dzisiaj w nocy wilkołak w głębi kniej,
I dwaj rycerze zbrojni i aniołowie trzej!
Śnił się jej śpiew i pląsy i wszelki ptak i zwierz!
I miecz i krew i ogień! Sen zbiegła wzdłuż i wszerz!...
A teraz biegnie w jawę, przez las na lasu skraj -
A za nią - Maj drapieżny! Spójrz tylko - tygrys-maj!...

Sztukater

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadziła Maria Zofia Tomaszewska


Monika Sokół-Rudowska

Informacje:

  • Miejsce urodzenia:
  • Narodowość:
    Poland
  • Twórczość:
    Serce Kamienia
    Szablą I Wąsem
  • Strona:

Galeria: