Przejdź do głównej treści

Marek Adamkowicz


Biografia


Marek Adamkowicz – z urodzenia gdańszczanin. Dziennikarz, publicysta, prozaik. W latach 2005–2008 sekretarz miesięcznika „Pomerania", obecnie redaktor „Polski. Dziennika Bałtyckiego" i miesięcznika „Nasza Historia". Dwukrotny laureat Ogólnopolskiego Konkursu Prozatorskiego im. Jana Drzeżdżona, zwycięzca konkursu na najlepsze opowiadanie kryminalne o Gdańsku, stypendysta Funduszu im. Izabelli Trojanowskiej dla dziennikarzy zajmujących się tematyką regionalną. Publikował między innymi w „Pomeranii", „Latarni Morskiej" oraz w zbiorze Tajemnica Neptuna. Jest autorem książki Szepty.

Źródło: oficynka.pl

Wywiad


"Jestem kolekcjonerem wspomnień"

Sztukater

Nazywasz się Marek Adamkowicz. Czy masz drugie imię?

Marek Adamkowicz

Mam: Jerzy, ale go nie używam.

Sztukater

Gdzie się urodziłeś, gdzie obecnie mieszkasz?

Marek Adamkowicz

Urodziłem się w Gdańsku. Teraz mieszkam w jego okolicach, ale kontaktu z miastem nie utraciłem, chociażby z tego względu, że w Gdańsku pracuję.

Sztukater

Co robisz zawodowo?

Marek Adamkowicz

Jestem dziennikarzem i redaktorem. To pokrewne zajęcia, które jednak wzajemnie się dopełniają. Z jednej strony mam luksus opisywania świata, z drugiej wpływania na kształt gazety.

Sztukater

Nie martwi Cię to, że żywot codziennej gazety jest bardzo krótki i Twój misternie opisany świat następnego dnia spada z tablicy newsów?

Marek Adamkowicz

Jeżeli mówimy o informacjach bieżących, tzw. newsach, to faktycznie szybko tracą one na aktualności. Znaczna część mojej pracy polega na pisaniu większych tekstów, np. reportaży, a te starzeją wolniej. Albo wcale. Bywa, że są jedynym śladem po ludziach, którzy odeszli. Pamiętam, jak któregoś razu, po śmierci jednego z moich bohaterów, dostałem maila od młodej dziewczyny: „Chciałam podziękować za artykuł o dziadku, który teraz zapewne nie tylko dla mnie, ale i dla całej naszej rodziny zyskał wielką wartość". To słowa, które najlepiej oddają sens mojej pracy.

Sztukater

Faktycznie, bardzo budujące. Jakie książki napisałeś: tytuł, rok wydania, wydawnictwo.

Marek Adamkowicz

Jeżeli mówimy o beletrystyce, to debiutancką książką był zbiór opowiadań „Szepty", który ukazał się w 2010 roku nakładem wydawnictwa Oficynka. Wcześniej jedno z opowiadań zostało zamieszczone w antologii „Tajemnica Neptuna", będącej pokłosiem konkursu na kryminał gdański. W tym roku pojawiła się powieść „Oblężenie". Wydawcą ponownie jest Oficynka. Tak się złożyło, że zaczynała ona działalność od publikacji „Szeptów", więc mamy do siebie sentyment.

Sztukater

Napisz kilka słów o Twojej twórczości, określ swój target.

Marek Adamkowicz

Generalizując, zajmuję się historią Gdańska i Pomorza, więc siłą rzeczy moimi czytelnikami są osoby zainteresowane tematyką pomorską. Inna sprawa, że „Szepty" znalazłem w katalogach zagranicznych bibliotek, więc być może zanadto upraszczam sprawę.

Sztukater

Podobno otrzymałeś wiele sygnałów od czytelników z głębi Polski którzy mówili, że dzięki „Szeptom" zaczęli inaczej patrzeć na rejon Pomorza. Co uświadomiłeś im na stronach swoich opowiadań?

Marek Adamkowicz

Patrząc na Polskę, postrzegamy ją przez pryzmat pewnego uniwersalizmu, gdzie wspólnym mianownikiem są wódka i bociany (śmiech). Dopiero podróżując po kraju widzimy, że każdy region ma swoją specyfikę. Zastanówmy się, ile mieszkańcy Pomorza wiedzą o Śląsku? Albo Ślązacy o Kaszubach... Opowiadania zawarte w „Szeptach" pokazują skomplikowaną historię naszego regionu, która bynajmniej nie jest biało-czarna. Przez lata przekonywano nas, że Niemcy zawsze są źli, a Polacy dobrzy. W rzeczywistości sprawa jest bardziej skomplikowana.

Sztukater

Czy znasz wielu Pomorzan, którzy zostali powołani do Werhmachtu? Czy potrafili się otrząsnąć z tej traumy?

Marek Adamkowicz

Niemało. Tyle że traumą u tych ludzi była nie tyle służba w Wehrmachcie, co samo doświadczenie wojny. Do dziś niektóre z tych osób nie mogą zrozumieć, jak to się stało, że ni stąd, ni zowąd znalazły się w rosyjskim stepie albo w Afryce. Widać, wichry wojny rzucają człowieka daleko...

Sztukater

Dostałeś nagrody w różnych konkursach literackich. Jakie to wyróżnienia?

Marek Adamkowicz

Owszem, zdobyłem kilka nagród, ale najchętniej przyznaję się do wygranej w konkursie na gdański kryminał. Stała się ona dla mnie impulsem do zajęcia się literaturą na poważnie. Poza tym znalazłem się wśród szczęściarzy, którzy nie muszą rozsyłać maszynopisów po wydawnictwach. Od razu dostałem propozycję publikacji.

Sztukater

Kto jest pierwszym czytelnikiem Twoich tekstów?

Marek Adamkowicz

Zawsze żona. Też jest redaktorem, więc potrafi spojrzeć na teksty naprawdę krytycznym okiem.

Sztukater

Czy masz czytnik e-booków? Czy czytasz e-booki?

Marek Adamkowicz

Nie mam, chociaż podobno to użyteczny gadżet.

Sztukater

Pod koniec sierpnia wybierasz się do Strzelina na LITERA TURĘ II. Jak się dowiedziałeś o tej imprezie?

Marek Adamkowicz

Zostałem zachęcony do przyjazdu przez jedną z uczestniczek.

Sztukater

Jakie jest Twoje hobby?

Marek Adamkowicz

Oglądanie brytyjskich seriali kryminalnych. Sprawia mi to równie wielką przyjemność, co słuchanie opowieści ludzi starszych. Jestem kolekcjonerem wspomnień.

Sztukater

Jakiej muzyki lubisz słuchać, jakiego wokalisty?

Marek Adamkowicz

Pink Floyd. I to się chyba już nie zmieni (śmiech)

Sztukater

Wybierz fragmencik utworu, który mógłby być puentą naszego wywiadu.

Marek Adamkowicz

Niedawno wróciłem do „Pieśni ostatniego minstrela" Waltera Scotta w przekładzie Jana Kasprowicza. Podobała mi się w czasach licealnych, a teraz zaczyna mnie inspirować literacko. Jak? Tego nie mogę na razie zdradzić.
Ponad Roslinem noc się pali:
Światłość, nad zamkiem gorejąca,
Szersza od watry w górskiej hali,
Stokroć czerwieńsza od miesiąca.
Żar nad Roslinem ponad żary
Zrumienił w okrąg leśne zręby:
Hawthorndzkie widzą go pieczary,
Drydenskiej puszczy widzą dęby.
Kościół zamkowy cały w łunie,
Roslińskich grób to jest rycerzy:
Każdy z baronów miast w całunie,
W zbroi, bez trumny tutaj leży.
Snadź wszystko pali się dokoła,
Zakrystia, ołtarz w ogniach płonie,
Kolumn liściaste płoną czoła,
Umarłych wojów płoną bronie!
Goreją blanki i wierzeje,
W rozety arkad strojne mury:
Tak się to zawsze tutaj dzieje,
Gdy ma z Saint Clairów umrzeć który.
Dwudziestu panów na Roslinie
Jest pogrzebionych w tym kościele,
Morze ma tylko w swej głębinie
Umiłowaną Rozabellę.
Gromnice, dzwony, psalmów tony
Wszyscy z Saint Clairów zmarłych mieli;
Jęk li ponury wód i wichury
To pogrzeb był lubej Rozabelli.

Sztukater

Dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadziła Maria Zofia Tomaszewska


Marek Adamkowicz

Informacje:

  • Miejsce urodzenia:
  • Narodowość:
    Poland
  • Twórczość:
    Kryminalny Olsztyn. Koszary
    Oblężenie
    Szepty
    Tajemnica Neptuna. Gdańskie Opowiadania Kryminalne
  • Strona:

Galeria: