"Poznać, zrozumieć, ocalić od zapomnienia, budować lepszą przyszłość od przeszłości."
Nazywasz się Edward Łysiak. Czy masz drugie imię?
Tak, Jan
Gdzie się urodziłeś, gdzie obecnie mieszkasz?
Urodziłem się w Zajączkowie, małej wsi w gminie Oborniki Śląskie. Od 1981 roku mieszkam we Wrocławiu
Jakie jest Twoje wykształcenie?
Wyższe techniczne. Jestem absolwentem Wydziału Elektrycznego Politechniki Wrocławskiej z 1973 roku
Co robisz (robiłeś) zawodowo?
Przed emeryturą zajmowałem się automatyzacją krajowej energetyki
Wymień utwory Twego autorstwa: tytuł, rok wydania, wydawnictwo.
Kresowa opowieść, tom I – Michał, 2013, Novae Res
Kresowa opowieść, tom II – Julia, 2013, Novae Res
Napisz kilka słów o Twojej twórczości, określ swój target.
Relacje polsko-ukraińskie, to temat niezwykle skomplikowany. Mówi się o nich także teraz, a powodem jest sytuacja u naszego wschodniego sąsiada. Większość komentarzy ogranicza się jednak do ogólnych stwierdzeń, które dużej części Polaków nie rozjaśniają tego obrazu. Tak jest zawsze, jeśli na współczesną historię Polski i Ukrainy patrzy się głównie przez pryzmat ludobójstwa na Wołyniu i we Wschodniej Galicji.
W latach 2002-2011 zgłębiałem ten problem. Czytałem publikacje książkowe i internetowe, zapoznawałem się ze spisanymi wspomnieniami Polaków mieszkających wśród Ukraińców w okresie międzywojennym, ale przede wszystkim z nimi rozmawiałem. Starałem się uprzedzić czas, który systematycznie tych ludzi zabierał. Cztery razy byłem też na Zachodniej Ukrainie. Odwiedzałem miejsca znane z opowiadań moich rozmówców, obserwowałem przejawy współczesnego nacjonalizmu ukraińskiego, ale również realizowałem program „Łączy nas wspólna historia", którego celem była wymiana i wzajemne poznanie się młodzieży polskiej i ukraińskiej.
Równolegle do tych działań pisałem. Tę skomplikowaną polsko-ukraińską historię ostatnich 80. lat chciałem przedstawić rzetelnie, zgodnie z prawdą historyczną, ale w formie beletrystycznej. Tak powstała KRESOWA OPOWIEŚĆ (tom I – MICHAŁ, tom II - JULIA), która 2 września 2013 ukazała się na księgarskim rynku. Medialnym patronatem objęły ją Polskie Radio Katowice, Klub Inteligencji Polskiej z Wiednia, Urząd Gminy Oborniki Śląskie i dwumiesięcznik Lady
Piszesz o Ukrainie. Czy masz nadzieję na to, że za naszego życia uspokoi się tam?
Nadzieję mam, ale pewności już nie.
Czy często jeździsz na Ukrainę?
Byłem tam w latach 2004, 2005, 2008 i 2011.
Jakie masz wspomnienia z Ukrainy?
Jednym z nich jest wędrówka przez Góry Sokolskie w Karpatach Wschodnich. Wędrówka nieoznakowanymi płajami huculskich połonin przez wsie, gdzie czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu.
Innym, postawienie wspólnie z Ukraińcami we wsi Rybno nad Czeremoszem, gdzie są moje korzenie ze strony Mamy, pomnika upamiętniającego mieszkających tam kiedyś Polaków. W tym przypadku niezwykłe jest to, że pomnik stanął dokładnie w tym miejscu, gdzie był drewniany katolicki kościółek, spalony przez UPA w listopadzie 1944 roku.
Najbardziej wzruszające były jednak spotkania z rodzinami tych Ukraińców, którzy w czasie wojny albo uratowali Mamie życie narażając własne, albo pokazali, że Człowiekiem można być także w czasach, kiedy wartości humanitarne brutalnie deptano zgodnie z myślami nacjonalistycznej doktryny Dmytry Doncowa.
Kto jest pierwszym czytelnikiem Twojej twórczości?
Zawsze żona Wanda.
Pod koniec sierpnia wybierasz się do Strzelina na LITERA TURĘ II. Jak się dowiedziałeś o tej imprezie?
Od Kamili i Krzysztofa ze Sztukatera
Jakiej muzyki lubisz słuchać, jakiego wokalisty?
Spokojnej, z tekstami skłaniającymi do refleksji. Nie mam jednego ulubionego wokalisty. Jest nim każdy, którego piosenki spełniają te kryteria.
Wybierz fragmencik utworu (słowa) , który mógłby być puentą naszego wywiadu.
Jeśli pozwolisz, to zmodyfikuję Twoje pytanie i odniosę je nie bezpośrednio do puenty naszego wywiadu, ale do powodów, dla których napisałem Kresową opowieść. Wtedy odpowiedzią będzie fragment piosenki Moje Bieszczady w wykonaniu zespołu KSU:
Druty na granicy
Dzielą nacje dwie
Dzieli ściana nienawiści
I przeraża mnie
Dzieli, bo w stosunkach polsko-ukraińskich dominują stereotypy. Dzieli, bo brakuje powszechnej wiedzy o skomplikowanej historii obu narodów. Dzieli, bo w świadomości ludzi Kresów ciągle żywy jest dramat, jakiego pod koniec wojny doświadczyli ich najbliżsi z rąk ukraińskich nacjonalistów. W Kresowej opowieści poruszam te tematy z nadzieją, że będzie ona moim małym wkładem w dzieło normalizacji stosunków z naszym wschodnim sąsiadem.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
Wywiad prowadziła Maria Zofia Tomaszewska