Katarzyna Michalak

Informacje Personalne:

  • Miejsce Urodzenia: Warszawa, Polska
  • Narodowość: Polska
  • Język: Polski
  • Obywatelstwo: Polskie
  • Twórczość:

    "Amelia"

    "Bezdomna"

    "Cicha 5"

    "Czarny Książę"

    "Dla Ciebie Wszystko"

    "Gra O Ferrin"

    "Gra O Ferrin. Część 2"

    "Kawiarenka Pod Różą"

    "Każdego Dnia"

    "Lato W Jagódce"

    "Leśna Polana"

    Mistrz"

    "Nadzieja"

    "Nie Oddam Dzieci!"

    "Ogród Kamili"

    "Panda-Pies I Przyjaciele"

    "Pani Ferrinu"

    "Poczekajka"

    "Powrót Do Ferrinu"

    "Powrót Do Poziomki"

    "Przepis Na Szczęście"

    "Przystań Julii"

    "Rok W Poziomce"

    "Sekretnik, Czyli Przepis Na Szczęście"

    "Serce Ferrinu. Część 1"

    "Serce Ferrinu. Część 2"

    "Sklepik Z Niespodzianką. Adela"

    "Sklepik Z Niespodzianką. Bogusia"

    "Sklepik Z Niespodzianką. Lidka"

    "Spełnienia Marzeń!"

    "W Imię Miłości"

    "Wiśniowy Dworek"

    Wojna O Ferrin"

    "Wojna O Ferrin. Tom 1"

    "Wojna O Ferrin. Tom 2"

    "Zabajka"

    "Zachcianek"

    "Zacisze Gosi"

    "Zemsta"

    "Zmyślona"

Biografia:

Katarzyna Michalak (Katarzyna Lesiecka)
Rok I Miejsce Urodzenia: 10.09.1969, Warszawa
Oficjalna Strona Internetowa: www.katarzynamichalak.pl
Tematyka: Literatura Piękna, Powieść Współczesna, Fantastyka
Z zawodu lekarz weterynarii, z pasji pisarka, autorka bestsellerowych powieści. Pierwszą książkę, poświęconą drugiej największej pasji - zwierzętom, napisała w wieku... sześciu lat.
Debiutowała powieścią Gra o Ferrin wydaną w 2007 roku w niewielkim nakładzie 20 egzemplarzy sfinansowanym z własnych środków. Sława przyszła rok później wraz z wydaną powieścią obyczajową Poczekajka, która znalazła się na liście bestsellerów Empik'u. Kontynuacje powieści Zachcianek i Zmyślona powtórzyły sukces pierwszej części i umocniły pozycję autorki wśród najbardziej znanych, najpopularniejszych polskich pisarek literatury współczesnej.
W 2010 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się znakomicie przyjęta powieść Rok w Poziomce, która od razu trafiła na listę bestsellerów Empiku. Również najnowsza powieść autorki Lato w Jagódce, wydana w 2011 roku osiągnęła znaczący sukces i obecnie utrzymuje się na 10. miejscu Top 40 Empiku.

Dotychczas wydane powieści, jak również te w przygotowaniu, ukazują się w czterech seriach:
*seria poczekajkowa, zwana też słoneczną, do której należą „Poczekajka", „Zachcianek", „Zmyślona" oraz „Sekretnik" (premiera w czerwcu 2011)
*seria owocowa: „Rok w Poziomce", „Lato w Jagódce" oraz „Powrót do Poziomki" (przygotowany na jesień 2011) i „Wiśniowy dworek" (2012)
Kroniki Ferrinu, z których ukazał się tom I, „Gra o Ferrin", następne zaś („Powrót do Ferrinu", „Serce Ferrinu", „Wojna o Ferrin" i „Pani Ferrinu") zostaną wydane w latach 2012-2014
oraz najnowszy cykl,
*seria z kokardką, a w niej pierwszy tom pięciotomowej sagi „Sklepik z Niespodzianką. Bogusia" (czerwiec 2011), następne dwa tomy „Sklepik z Niespodzianką. Adela" oraz „Sklepik z Niespodzianką. Lidka" są przewidywane na wisonę-lato 2012.

Autorkę, oprócz miłości do polskiej wsi, dzieci i zwierząt, cechuje niepospolite, autoironiczne poczucie humoru, lekkie pióro, skłonność do dialogów i niechęć do opisów przyrody.
Prywatnie mama dwóch synów, autorka scenariuszy, felietonów a także grafik komputerowy, producent teledysków i kompozytor piosenek w jednej osobie.Wyprowadziła się z Warszawy i zamieszkała na wsi wraz z dziećmi i zwierzętami, w domu z marzeń zwanym Poziomką....

Wywiad:

Jak rodzą się pomysły na książki? Skąd czerpie Pani inspiracje?

Najczęściej ze snów. Niemal za każdym razem budzę się, cała podekscytowana, mając w głowie gotową opowieść: bohaterów, zalążek fabuły, tytuł... Wystarczy przysiąść i spisać opowieść... Tak powstała „Gra o Ferrin", „Poczekajka", „Rok w Poziomce", „Lato w Jagódce", Sklepiki, zaś całkiem niedawno wyśnił mi się „Wiśniowy dworek", którym od razu wzbudziłam zainteresowanie Wydawcy.

Którą pozycję ze swojego dorobku literackiego najchętniej widziałaby Pani na dużym ekranie? Dlaczego właśnie tę?

Marzyłam o ekranizacji „Poczekajki", jest taka... plastyczna, tak pięknie można by tę opowieść z jej kolorytem przenieść na ekran, ma tak sympatycznych, charakternych bihaterów, a zoo... Bardzo chciałabym, by sfilmowano moje przygody, oczywiście w wykonaniu Patrycji. Ujrzeć siebie sprzed nastu lat, powrócić na chwilę do tego magicznego miejsca – to byłoby niesamowite przeżycie.
Równie silnym sentymentem darzę Kroniki Ferrinu. Pisząc tę mroczną baśń widziałam każdą scenę, przeżywałam przygody głównej bohaterki jak swoje własne. Bardzo chciałabym zobaczyć i tę powieść na dużym ekranie. Jest niesamowicie emocjonująca, ma wspaniałych bohaterów, z których niektórzy – jak Amre - przeszli wśród moich Czytelniczek do legendy. Ujrzeć „na żywo" Amrego, Anaelę, czy Sellinarisa... Tak, to by było coś!

Proszę podać 3 tytuły ulubionych książek. Odegrały w Pani życiu ważną rolę? Darzy je Pani sentymentem? Proszę zdradzić szczegóły.

„Wychowałam się" na „Ani z Zielonego Wzgórza. Ponieważ jestem z wyglądu podobna do tytułowej bohaterki, wyobraźnię też miałam nieokiełznaną, silnie utożsamiałam się z Anią, co dawało mi wiarę, że i ja, kiedyś, spotkam mojego Gilberta i zamieszkam w pięknym domku na wzgórzu.
Drugą powieścią, z której bohaterką mam wiele wspólnego, jest „Przeminęło z wiatrem". Nie chodzi mi oczywiście o urodę, a o charakter. Jestem tak samo uparta, jak Scarlet, mam taką samą siłę wewnętrzną, która pomogła mi przetrwać kilka życiowych kataklizmów. Trzecią cechą jest miłość do ziemi i silna potrzeba przynależności do swego miejsca na ziemi. Bez domu czuję się niekompletna i najszczęśliwsza jestem w swoich czterech oswojonych ścianach.
Trzecią powieścią jest „Król szczurów" nieodżałowanego Clavella. Pamiętam, jak – lata temu – urzekł mnie piękny język, jakim została ona napisana. Tak jak „Cień wiatru" Zafona, tak powieści Clavella są dla mnie absolutnym wzorem literatury zwanej piękną.

Którego z pisarzy (polskich i zagranicznych) darzy Pani największym autorytetem?

Z autorytetami ci u mnie kiepsko, bo ostatnio niepokorna jestem i słucham tylko siebie, ale największym szacunkiem darzę troje pisarzy:
Katarzynę Grocholę, za to, że przetarła nam polskim pisarkom, drogę na księgarnianie półki – gdyby nie pani Katarzyna, nadal zalewałby nas amerykański chłam;
Carlosa Ruiza Zafona za „Cień wiatru", który jest dla mnie niedoścignionym wzorem wspaniałej, najwspanialszej książki oraz... Stephena Kinga za warsztat i wyobraźnię. Dzięki radom w „Podręczniku rzemieślnika" jego autorstwa zaistniałam jako pisarka (wykreślając 90% zaimków!).

Gdyby nie była Pani pisarką to... no właśnie, kim chciała Pani zostać?

Miałam od dzieciństwa dwie pasje: książki i zwierzaki. Pierwszą realizowałam od najmłodszych lat, pisując „powieści", którymi zaczytywała się cała klasa, drugą zrealizowałam, kończąc studia weterynaryjne i podejmując pracę w zawodzie lekarza. Kocham obydwa zawody, bo miłość do zwierząt mi nie przeszła, do książek tym bardziej nie. Gdybym myślała o czymś jeszcze... byłaby to produkcja filmowa. Bardzo chciałabym zrealizować moje marzenia o ekranizacji którejś z książek.
Z racji tego, że nasz portal to nie tylko książki, mamy jeszcze kilka pytań odnośnie innych zainteresowań...

Jaki jest Pani ulubiony film? Dlaczego właśnie ten?

Ukochaną książką mego autorstwa jest „Gra o Ferrin" – powieść fantasy, nie zdziwi więc chyba Czytelniczki, że ukochanym filmem jest „Władca Pierścieni" P. Jacksona. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że P. Jackson niebywałą wiarą w swoje marzenia i uporem w ich realizacji, zupełnie bez znaczącego dorobku, z nikogo, przynajmniej nikogo, o kim słyszałby świat stał się kimś, kto przeszedł do legendy. To, ile razy odesłano go z kwitkiem, gdy chodził od wytwórni do wytwórni błagając niemal by mu zaufano i powierzono ekranizację „Władcy", a potem poświęcenie, bezgraniczne oddanie się temu projektowi, co zaowocowało filmem wszech czasów mnie, wcale niezłą drimerkę, rzuca na kolana. Film, zrealizowany przepięknie i z dbałością o najdrobniejsze szczegóły, również.

A seriale? Lubi je Pani oglądać? Jeśli tak, to jaki jest Pani zdaniem najlepszy, oraz który z emitowanych obecnie zasługuje na uwagę.

Nie mam, przepraszam: do niedawna nie miałam telewizora w domu, gdy kupiłam, stał pół roku w składziku. Teraz mam TV i 865 programów, a oglądam... jeden. Seriale, które chcę obejrzeć, kupuję więc na płytach dvd (oryginalnych, nie pirackich, bo będąc autorką, szanuję prawa autorskie). Z zagranicznych seriali obejrzałam z ogromnym upodobaniem dwa: „Dr House" oraz „Lost" (przedwczoraj kupiłam ostatni sezon i już nie mogę się doczekać na jego kolej). Z polskich zaś z dużą przyjemnością oglądam „Rozlewisko". Wiem, że wielbicielki powieści pani Kalicińskiej wieszają psy na tym serialu, mi się on – mówię zupełnie szczerze –bardzo podoba. Mazurskie, przepiękne, niepowtarzalne krajobrazy, świetna gra aktorów, szczególnie drugoplanowych, ciekawy scenariusz... Naprawdę miło mi się go ogląda, a czynię to co wieczór, po jednym odcinku, nim zasiądę do pisania własnej powieści.

Jaki gatunek muzyki jest Pani najbliższy? Proszę podzielić się z nami swoimi ulubionymi wykonawcami.

Lubię... zastanowiłam się. Może nie tyle na tym, co lubię, ale dlaczego to. Uwielbiam Piotra Czajkowskiego – wychowałam się na jego muzyce, biegając do Teatru Wielkiego; bardzo lubię Enyę i nieco mocniejsze Within Temptation. Pokochałam metalowy zespół Sabaton, za ich (bardzo dobre zresztą) utwory sławiące polskich bohaterów. Oprócz tego Ennio Morricone i miłość z lat młodzieńczych (proszę się nie śmiać!) Modern Talking.

Domyślamy się, że największą pasję stanowi pisanie. A poza nim? Ma Pani inne hobby?

Mam w sobie coś z architekta, czy konstruktora, bo lubię aranżować wnętrza i ogrody. Tak samo godzinami mogę dłubać okładkę do książki, jak również montować, niemal klatka po klatce teledysk, czy trailer. Moja drobiazgowość w tych dwóch dziedzinach doprowadza współpracowników do szału, bo ileż można rzeźbić jedną okładkę, czy montować 3 minutowy filmik, ale... cóż, jestem perfekcjonistką, na dodatek nawiedzoną, więc oni cierpią w milczeniu, a ja... rzeźbię.

Największe marzenie? Już zrealizowane? Czy może jeszcze przed Panią?

Są dwa wielkie marzenia, jedno bardzo prawdopodobne, drugie nieco mniej. To pierwsze to dworek, który chciałabym odnaleźć i wyremontować, ocalić od zagłady (a potem będę w nim żyła długo i szczęśliwie), drugim jest oczywiście ekranizacja którejś z powieści.

Pani motto życiowe?

Za Zbigniewem Herbertem: „Bądź wierna. Idź."

Chciałaby Pani coś jeszcze powiedzieć naszym czytelnikom?

Marzenia naprawdę się spełniają. Trzeba tylko wiedzieć, czego się pragnie i uwierzyć w siebie. Reszta to kwestia czasu...

Współpracujemy z: