Joanna Jurgała-Jureczka

Informacje Personalne:

  • Narodowość: Polska
  • Język: Polski
  • Obywatelstwo: Polskie
  • Twórczość:

    "Dzieło Jej Życia. Opowieść O Zofii Kossak"

    "Kobiety Kossaków"

    "Siedem Spódnic Alicji"

    "Tajemnice Prowincji"

    'Witam Tę Ziemię Ze Szczególnym Wzruszeniem. Jan Paweł II W Skoczowie"

    "Zofia Kossak. Opowieść Biograficzna"

Biografia:

Joanna Jurgała-Jureczka - z wykształcenia historyk literatury, autorka publikacji dotyczących przede wszystkim okresu dwudziestolecia międzywojennego i czasów PRL-u. Interesuje się między innymi związkami znanych literatów ze Śląskiem Cieszyńskim a także historią i kulturą regionu.
Autorka m.in. książki „Zofia Kossak. Opowieść biograficzna", "Tajemnice prowincji".


Źródło: www.zysk.com.pl

Wywiad:

"Chciałabym udowodnić, jak ważne jest spoglądanie wstecz, portretowanie osób, których już nie ma, rozwiązywanie tajemnic"

Ma Pani w swoim pisarskim dorobku wiele publikacji o charakterze popularno - naukowym, powieść z elementami fantasy oraz najnowsze dzieło - "Tajemnice prowincji", które to jest powieścią obyczajową. Ciekawi mnie bardzo skąd zrodził się pomysł sięgnięcia po ten gatunek literacki?

Beletrystyka pozwala dotrzeć do szerszego kręgu czytelników, a ponieważ od dwóch lat pisanie jest moim jedynym zawodem, staram się nie ograniczać do publikacji o charakterze popularnonaukowym.

Przypuszczam, choć mogę się mylić, iż z racji wykształcenia najłatwiej pracuje się Pani nad pozycjami biograficznymi. Czy praca nad powieścią obyczajową wymagała od Pani szczególnych umiejętności, zmiany warsztatu pracy, innego spojrzenia na literaturę?

Powieść pisze się inaczej, niż prozę mającą charakter dokumentu. Z jednej strony łatwiej, ponieważ nie trzeba badać i opracowywać dokumentów i można stworzyć i dookreślić nieistniejące postacie, fakty i zdarzenia. Z drugiej zaś strony, praca ta wymaga innego rodzaju umiejętności. Na pewno jest to praca niełatwa.

Czego mogą spodziewać się czytelnicy po kolejnych Pani dokonaniach? Czy powrotu do książek biograficznych, historycznych czy też kolejnych powieści nurtu obyczajowo - sensacyjnego? Oczywiście nie mogę nie zapytać także o tytuł, temat i orientacyjną datę premiery Pani następnej książki?

Na pewien czas wróciłam do książek popularnonaukowych i wciąż znajduję się „w kręgu Kossaków", ale równolegle pracuję nad kolejną powieścią.

Wspominana już powieść "Tajemnice prowincji" to dla mnie przede wszystkim historia o powrocie do przeszłości i odkrywaniu jej tajemnic. Czym dla Pani jest ta opowieść i skąd zrodził się na nią pomysł?

Tak, to prawda. Moja powieść jest jakimś powrotem do przeszłości. Tę przeszłość od lat oswajam poprzez pracę naukową, dziennikarską, popularyzatorską. Chciałabym udowodnić, jak ważne jest spoglądanie wstecz, portretowanie osób, których już nie ma, rozwiązywanie tajemnic. Ponieważ spotykałam niezwykłych ludzi, byłam świadkiem tajemniczych zdarzań, takich jak odnalezienie obrazu Witkacego, chciałam o tym opowiedzieć.

Jeden z głównych wątków powieści wiąże się z autentyczna postacią hrabiny Doenhoff. Czy mogłaby by Pani w kilku zdaniach przybliżać postać tej niezwykłej kobiety i powiedzieć, co takiego zaintrygowało Panią w biografii tej osoby, iż uczyniła Ją Pani bohaterką swojej książki?

Hrabina jest postacią fikcyjną, ale na pewno charakteryzując ją, myślałam o kobietach z tzw. wyższych sfer, o niezwykłych arystokratkach, takich jak hrabina, której pałac i grób znajduje się w mojej rodzinnej miejscowości. Pałac niszczeje, niestety, ale pamięć o „Dobrej pani" jest żywa i ludzie opowiadają o tym, jak pozbawiona majątku po II wojnie światowej, zamieszkała w Cieszynie i tam umarła. Pochowano ją niedaleko pałacu, a ja odwiedzam ten cmentarz i często „rozmawiam" z hrabiną.

Czytając "Tajemnice prowincji" bardzo polubiłam główną bohaterkę tej historii - Justynę. Czy postać ta ma swój rzeczywisty pierwowzór, czy też jest to postać absolutnie fikcyjna, zrodzona Pani wyobraźnią. A być może w literackiej Justynie jest odrobina Joanny Jurgały - Jureczki..:)?

To chyba nieuniknione, ponieważ jakąś część siebie pisarz pozostawia w każdej książce. Wprawdzie Justyna nie jest mną, ale niektóre zdarzenia, jej przemyślenia, cechy, spotkane przez nią osoby, są prawdziwe.

Miejscem akcji powieści jest Brzozów i okoliczne rejony Śląska Cieszyńskiego. Przyznam szczerze, iż po raz pierwszy spotkałam się w literaturze popularnej z tym regionem Polski i jestem nim zauroczona. Jak i czym zachęciłaby Pani, jako mieszkanka tego regionu, wszystkich turystów do odwiedzania Śląska Cieszyńskiego:)?

Śląsk Cieszyński ma swój niepowtarzalny klimat. Tu przybywali ludzie z wielkiego świata i docenili urok górskiego i podgórskiego krajobrazu i folkloru; poznali historią miejsc, które potem sportretowali, o których opowiadali. Należeli do nich: M. Dąbrowska, J. Sztaudynger, M. Wańkowicz, Kossakowie, J. Przyboś, W. S. Reymont, B. Prus. Może więc warto pójść ich śladem i wybrać się do Cieszyna, Wisły, Górek Wielkich, Brennej, do Skoczowa i okolic.

"Tajemnice prowincji" to także, a być może przede wszystkim, opowieść o historii. Czy uważa Pani że dziś, gdy historia znika ze szkół, a wiedza młodych ludzi o historii jest zatrważająca, można właśnie poprzez takie publikacje jak Pani powieść, zainteresować młodego czytelnika historią nie tylko Polski, ale także jego własnego regionu?

Zależało mi na tym, żeby moja książka opowiedziała historię w sposób także dla młodych czytelników interesujący.

Jak wygląda Pani zwykły dzień z życia pisarza? Czy ma Pani jakiś z góry ustalony harmonogram pracy nad książką? Kto jest Pani pierwszym czytelnikiem, doradcą, krytykiem?

Kiedy zbliża się termin oddania książki do druku, dzień staje się dość monotonny. Piszę od rana do południa, potem robię przerwę, podczas której gotuję obiad i staram się „zaliczyć" niezbyt długą trasę rowerową. Potem znowu wracam do pracy. Pierwszym czytelnikiem, doradcą i krytykiem początkowych rozdziałów „Tajemnic prowincji" była pisarka, Małgorzata Gutowska-Adamczyk, której książkę zadedykowałam. Z innymi publikacjami bywało różnie. Na pewno znaczącą rolę spełnia osoba redagująca książkę w wydawnictwie. Jestem wdzięczna za każdą sugestię i podpowiedź, czuję się pewniej, jeśli ktoś wskaże drogę lub upewni, że droga jest właściwa. Wiele zawdzięczam redaktor prowadzącej Domu Wydawniczego PWN – Dąbrówce Mirońskiej. Znakomicie „prowadzi za rękę" autora.

Nie mogę odmówić sobie pytania o Pani pasje literackie, ulubione książki i najważniejszych autorów w Pani życiu?

Lubię różne książki, które czytam w zależności od sytuacji, od nastroju, od potrzeb. Czasem prace naukowe, czasem opowieści o Poirocie Agaty Christie, albo powieści Jane Austen. Niedawno odkryłam dla siebie wiersze Józefa Barana. Chętnie czytam poezje Jana Twardowskiego, Romana Brandstaettera. Cenię dobre biografie, książki o popularyzujące historię, historię literatury i sztuki.

Czy istnieje jakiś temat, wydarzenie, postać, o której chciałaby Pani napisać książkę?

Oczywiście. Nad niektórymi tematami pracuję, zbieram materiały, a inne są w planach. Zawsze jednak są to tematy „z historią w tle".

Jaką osobą prywatnie jest Joanna Jurgała - Jureczka? Jakie są Pani pasje, zainteresowania?

Na pewno trudno jednoznacznie zdefiniować siebie. Inaczej widzą mnie inni, inaczej sama siebie postrzegam. Jestem mamą dwóch synów i córki, jestem żoną, a te „funkcje" i zdania z nich wynikające dominują w moim życiu. Mieszkam „na końcu świata" i lubię czasem senną, czasem nieco zaściankową atmosferę tego miejsca, ale chętnie wyjeżdżam, poznaję i opisuję nowe miejsca. W życiu zawodowym mam za sobą czas sporej aktywności, teraz jestem „na pustelni" i pustelnia pozwoliła mi na pewien dystans, wyciszenie, a to na pewno sprzyja pisaniu.

Dziękuję serdecznie za rozmowę i poświęcony czas:)

I ja dziękuję - i pozdrawiam

Wywiad przeprowadziła Urszula Janiszyn.

Współpracujemy z: