Anna Tabak

Informacje Personalne:

  • Narodowość: Polska
  • Język: Polski
  • Obywatelstwo: Polskie
  • Twórczość:

    "Bursztynowy Anioł"

Galeria:

Biografia:

Szczęśliwa żona i mama, z głową pełną planów, kubkiem zimnej kawy w jednej dłoni i tabliczką czekolady w drugiej. Autorka powieści pt. „Bursztynowy Anioł”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka. 

Wywiad:

„Bursztynowy anioł” – literacki debiut Anny Tabak to powieść lekka, kobieca, ale poruszająca tematy bliskie każdemu z nas, takie jak miłość czy przyjaźń. Czy trudno było wydać książkę? Jak zareagowali na nią czytelnicy? Przeprowadziłam rozmowę na ten temat z autorką.

 

Proszę mi powiedzieć, skąd wziął się pomysł na napisanie książki? Czy Aśka ma swój pierwowzór?

Pomysł pojawił się bardzo dawno temu, gdy byłam jeszcze uczennicą liceum. Pamiętam, że były wakacje, a ja miałam mnóstwo wolnego czasu i kursowałam tam i z powrotem do biblioteki, za każdym razem przynosząc reklamówkę pełną książek. Właśnie wtedy, podczas czytania jakiejś lekkiej, kobiecej książki o miłości, po raz pierwszy pomyślałam: „a może ja też mogłabym coś podobnego napisać?”. Ogólny zarys historii powstał w mojej głowie bardzo szybko, jednak mnóstwo czasu minęło, zanim dokończyłam powieść i uwierzyłam, że warto podzielić się nią z innymi. Aśka jest postacią całkowicie fikcyjną, nie wzorowałam się na żadnej znanej mi osobie ani bohaterce literackiej.

"Bursztynowy anioł" to Pani literacki debiut. Czy trudno było go wydać? Jak Pani najbliżsi zareagowali na informację, że chce Pani opublikować swoją książkę?

Słyszałam, że trudno jest wydać pierwszą książkę… w takim razie mnie wyjątkowo się poszczęściło. Wysłałam tekst do kilkunastu wydawnictw i nastawiłam się na kilka tygodni/miesięcy czekania na odpowiedzi, o ile w ogóle jakieś otrzymam. Tu miła niespodzianka: Zysk i S-ka odpowiedziało pozytywnie już po ok tygodniu. Wzięłam to za dobry znak i właśnie z tym wydawnictwem nawiązałam współpracę. Zanim powieść została wydana, zamieszczałam jej fragmenty na swoim blogu annatabak.pl. Nigdy się z tym nie kryłam, więc rodzina i znajomi wiedzieli, że próbuję swoich sił w pisaniu. Zawsze mnie wspierali, a teraz gratulują i cieszą się razem ze mną.

Czy Pani mąż czytał tę książkę?

Tak. Choć jest to raczej „kobieca” lektura, mąż już od samego początku śledził fragmenty pojawiające się na blogu

Jak reaguje Pani na opinie czytelników na temat książki?

Większość opinii jest bardzo pozytywnych, to cieszy i motywuje do dalszego pisania. Natomiast jeśli chodzi o te nieliczne negatywne głosy, to kilka lat prowadzenia bloga nauczyło mnie odróżniać konstruktywną krytykę od hejtu – z tej pierwszej staram się wyciągać wnioski, tym drugim zupełnie się nie przejmuję.

Pani Anno, czy mogłaby Pani dać jakąś radę osobom, które chcą zadebiutować na naszym rynku wydawniczym? Na co powinny zwrócić uwagę?

Pozwolę sobie zacytować słowa pani Reginy Brett: „Pisarzem jest ten, kto pisze. Jeśli chcesz być pisarzem, pisz”. Dla osób marzących o literackim debiucie mam więc tylko jedną radę: pisać, pisać i jeszcze raz pisać. Nie poddawać się i nie zniechęcać, nawet jeśli trzeba trochę poczekać na efekty.

Co było dla Pani w trakcie pisania najtrudniejsze, a co przyszło Pani najłatwiej?

Książkę kończyłam pisać, gdy zostałam mamą. Trudno było mi znaleźć w ciągu dnia wolną chwilę, pisałam najczęściej w trakcie drzemek synka. A wtedy zwykle samej zamykały mi się oczy… Gdy teraz o tym myślę, to podziwiam samą siebie za motywację i upór. A najłatwiej? Staram się pisać o tym, co jest mi choć trochę bliskie i znane, dlatego stosunkowo łatwo przyszło mi opisywanie perypetii młodej dziewczyny studiującej w Krakowie – w końcu sama nie tak dawno byłam taką dziewczyną.

Czy ma Pani w planach kolejną książkę?

Tak, pracuję nad kolejną książką. Mogę zdradzić, że jest to powieść obyczajowa. Tym razem główna bohaterka jest dojrzalsza, bardzo ambitna i na pewno trudniej ją polubić niż roztrzepaną Aśkę z „Bursztynowego anioła”. W powieści poruszyłam kilka dość trudnych tematów i gorąco liczę na to, że przypadnie ona do gustu również nieco starszym czytelniczkom.

Z niecierpliwością czekam więc na kolejną Pani powieść. Życzę dużo weny twórczej

Wywiad przeprowadziła Maria Derejczyk-Zwierzyńska.

Współpracujemy z: