Magdalena Cielecka

Informacje Personalne:

  • Miejsce Urodzenia: Myszków, Polska
  • Narodowość: Polska
  • Język: Polski
  • Obywatelstwo: Polskie
  • Twórczość:

    "Dzień Czekolady"

    "Podwójny Ironman"

    "Serce Miłości"

    "Belle Epoque"

    "Belfer"

    "Pitbull. Niebezpieczne Kobiety"

    "Gwiazdy"

    "Pakt"

    "Córki Dancingu"

    "Max I Helena"

    "Prokurato"

    "Zjednoczone Stany Miłości"

    "Był Sobie Dzieciak"

    "Jezioro"

    "Bez Tajemnic"

    "Wenecja"

    "Hotel 52"

    "Mniejsze Zło"

    "Demakijaż"

    "Trzeci Oficer"

    "Czas Honoru"

    "Katyń"

    "Chaos"

    "Palimpsest"

    "S@Motność W Sieci"

    "Oficerowie"

    "Droga Wewnętrzna"

    "S@Motność W Sieci"

    "Boża Podszewka II"

    "Po Sezonie"

    "Magda M."

    "Oficer"

    "Trzeci"

    "Powiedz To, Gabi"

    "Defekt"

    "Wierna"

    "Listy Miłosne"

    "Egoiści"

    "Weiser"

    "Zakochani"

    "Jak Narkotyk"

    "Amok"

    "Siedlisko"

    "Sława I Chwała"

    "Uczeń"

    "Pokuszenie"

    "Karol. Papież, Który Pozostał Człowiekiem"

    "Broken Sword: Anioł Śmierci"

    "Maska"

    "Prawie Jak Gladiator"

    "Czarownica"

    "Kopciuszek"

    "Ich Czworo"

    "Don Kichote"

    "Operetka"

    "Ocaleni"

    "Peer Gynt"

    "Klątwa"

    "Iwona, Księżniczka Burgunda"

    "Magnetyzm Serca"

    "Hamlet"

    "Książę Myszkin Według"

    "Uroczystość"

    "4.48 Psychosis"

    "Burza

    "Dybuk. Między Dwoma Światami

    "Trzy Siostry"

    "(A)Pollonia"

    "Koniec"

    "Kabaret Warszawski"

    "Dzienniki"

    "Kobieta Z Zapałkami"

Biografia:

Dzieciństwo spędziła w Żarkach-Letnisku. Absolwentka VII Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Częstochowie. Jej ojciec zmarł, kiedy miała 19 lat. W 1995 ukończyła Wydział Aktorski PWST w Krakowie. Zadebiutowała w filmie Barbary Sass Pokuszenie (1995). Największą popularność zdobyła dzięki filmowi Samotność w sieci oraz roli w serialu Magda M., a przede wszystkim dzięki rolom teatralnym, szczególnie w Teatrze Rozmaitości w Warszawie. Od 2008 jest członkiem zespołu Nowego Teatru w Warszawie.

Występowała w Nowym Jorku (Dybuk, 2004; Krum, 2007 – spektakle w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego), Francji (Awinion), Belgii, na festiwalu w Edynburgu (wzbudzając entuzjazm brytyjskiej krytyki w 2008). W styczniu 2008 prezentowała dwa filmy ze swoim udziałem w Londynie (cykl „Polskie piękności”). W 2006 uczestniczyła w Festiwalu Polskich Filmów w Seattle. Na początku 2008 jako aktorka z filmu Katyń była obecna na festiwalu w Berlinie i na gali oscarowej.

Jest twarzą firmy Avon w Polsce. Reklamowała także gazetę „Dziennik”. W dwunastej serii programu TVN „Szymon Majewski Show” parodiowała Joannę Krupę w części „Rozmowy w tłoku”.

Przez kilka lat związana była z reżyserem Grzegorzem Jarzyną, a następnie z aktorem Andrzejem Chyrą.

Wywiad:

Kazimierskie „Cafe Kocham Kino" to miejsce którym można spotkać i porozmawiać z najwybitniejszymi postaciami polskiej kinematografii- bohaterką jednego z czwartkowych spotkań, była Magdalena Cielecka, wspaniała aktorka filmowa i teatralna, która zgodziła się opowiedzieć o swoich przygotowaniach do pracy, doborze ról oraz kondycji polskiego kina i teatru.

Przyglądając się Pani filmowym rolom, można stwierdzić że grała Pani postaci bardzo wyraziste i charakterystyczne, zarazem niezwykle różnorodne. Czy istnieje jakiś klucz, według którego wybiera Pani role?

Gdybym miała taki klucz i oczywiście, gdybym miała taki komfort wyboru, to myślę że wybierałabym postaci właśnie pod względem różnorodności, tak, żeby były jak najróżniejsze, bo to jest najciekawsze. Chciałoby się grać wiele różnych postaci i pokazać się z odmiennych stron, ale też dla mnie samej ważne jest, żeby spotykać się z różnymi postaciami, uczyć się od nich i czegoś w nich szukać. W praktyce wygląda to niestety inaczej i najczęściej o tym jakie postaci gram, decydują reżyserzy, którzy widzą mnie w konkretny, określony sposób. Sama także mam pewne kryteria, które jednak najczęściej odnoszą się do scenariusza i zwyczajnie odrzucam rzeczy które mi się nie podobają i które uważam za płaskie czy nieinteresujące. Nie zdecyduję się na zagranie roli, kiedy nie wierzę, że ja w tej postaci mogę coś istotnego powiedzieć i zaproponować lub gdy istnieje ryzyko, że nie będę wiarygodna. To dla mnie bardzo ważne, żeby widz uwierzył w to co dzieje się na scenie- do tego nie wystarczy na siłę zagrana rola.

Niedawno zadebiutowała Pani na deskach Teatru Narodowego w spektaklu „Kobieta z zapałkami". Czy nie miała Pani obaw, przed podjęciem decyzji o wcieleniu się w postać dzieciobójczyni?

Jestem aktorką i im bardziej moje postacie są skomplikowane i nieoczywiste, a zadania ryzykowne i kontrowersyjne tym lepiej. Nie muszę zgadzać się prywatnie i moralnie z postaciami, żeby móc je zagrać, to nie jest tak, że aktor musi zamordować, żeby zagrać, natomiast jest to oczywiście bardzo ciekawe- im większe monstrum, tym drążenie takiej postaci jest bardziej intrygujące. Sama szukam takich bohaterek, które są w jakiś sposób skażone i złamane.

Kilka dni temu, także na tym festiwalu, Robert Więckiewicz powiedział, że zarówno przygotowywanie się do roli jak i późniejsze z niej wychodzenie, zajmuje mu bardzo dużo czasu. Czy w Pani przypadku jest podobnie?

Nie, u mnie tak to nie wygląda. Przygotowania zależą w większości od materiałów i do pewnych rzeczy przygotowuję się dłużej, więcej mnie to kosztuje i nastręczają wielu problemów, a do innych mniej. Natomiast wychodzenie w moim przypadku jest niemalże natychmiastowe. Bardzo szybko się oczyszczam i rozstaję z postacią i albo wracam do normalnego życia, albo wcielam się w nową bohaterkę.

Ostatnio, za sprawą bloga Jacka Poniedziałka, rozgłosu nabrała kampania, a raczej protest środowiska teatralnego promowany hasłem: Teatr nie jest produktem, widzowie nie są klientami. Jak ocenia pani całą akcję i możliwości jej powodzenia?

Ja także podpisuję się pod tym protestem, byłam też jedną z aktorek które odczytywały ten apel podczas Warszawskich Spotkań Teatralnych i wierzę w jego słuszność. Chodzi nam głównie o to, żeby teatr w Polsce miał szansę funkcjonować jako teatr artystyczny. Protestujemy przeciw założeniu, że teatr musi się sam utrzymać, co w praktyce oznacza, że musi wyprodukować tak atrakcyjne i komercyjne przedstawienie, żeby nie trzeba było do niego dopłacać. To niemożliwe, ponieważ polski teatr stoi na bardzo wysokim poziomie- chodzi mi o ten artystyczny, nie mam na myśli fars oraz teatrów prywatnych i komercyjnych, które są w stanie utrzymać się same z nieco innego repertuaru. Mówię głównie o działaniach Krystiana Lupy, Grzegorza Jarzyny, Krzysztofa Warlikowskiego, także o Teatrze Narodowym, które są dotowane przez miasto czy państwo. Tak było zawsze i w momencie kiedy władze próbują z tych dotacji zrezygnować, my zaczynamy protestować, ponieważ jeśli zniknie teatr artystyczny, to w pewnym sensie tożsamość kulturowa naszego kraju zostanie zubożona a z czasem może kompletnie zaniknąć. Z tym chcemy walczyć i będziemy walczyć do końca.

Podczas niedawnej rozmowy z widzami, stwierdziła Pani że polskie kino jest w bardzo słabej kondycji, szczególnie pod względem scenariuszy. Zupełnie inaczej wypowiada się Pani na temat teatru, który w Polsce jest niekiedy na najwyższym światowym poziomie. Skąd Pani zdaniem bierze się tak wielka różnica w jakości polskiego kina i teatru?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale myślę, że może to być kwestia literatury. W teatrze najczęściej pracuje się na tekstach literackich, dramatach lub adaptowanych powieściach. Polskie kino odeszło od tej tradycji, a kiedyś bywało, że scenariusze tych najwybitniejszych filmów, powstawały na kanwie wspaniałych książek. Mimo wszystko nie czuję się na siłach, żeby doszukiwać się przyczyn takiego stanu rzeczy- sama się temu dziwię ponieważ środowisko jest przemieszane, pracując w teatrze, pracuje się także przy filmie, dotyczy to zarówno aktorów jak i reżyserów. Jesteśmy jedną wielką rodziną, jednak z jakichś, jak dotąd niezrozumiałych dla mnie powodów, lepsze rzeczy wychodzą nam na scenie niż na ekranie.

Wywiad Przeprowadzła Aleksandra Galant podczas 6-go Festiwalu Filmu i Sztuki DWA BRZEGI w Kazimierzu Dolnym, 2012r.

Współpracujemy z: