Łukasz Piotr Kotwicki

Informacje Personalne:

  • Narodowość: Polska
  • Język: Polski
  • Obywatelstwo: Polskie
  • Twórczość:

    "Pamiętnik"

    "Po drugiej stronie"

    "Siła Spokoju"

Biografia:

Łukasz Piotr Kotwicki - absolwent Wydziału Mechanicznego na Uniwersytecie Zielonogórskim. Jego pasją jest fotografia. W wolnych chwilach jeździ na rowerze. Uwielbia podróże. Jest autorem dwóch powieści: Kraina Snów oraz Pamiętnik. Jego książki łączą w sobie elementy takich gatunków literackich jak dramat, komedia, romans oraz kryminał. Twórczość dedykowana jest wszystkim tym, którzy znudzili się standardem i poszukują zupełnie nowych emocji.

Źródło: www.poczytajka.pl

Wywiad:

"Spełniło się moje marzenie. Zawsze chciałem, żeby moja twórczość dawała ludziom frajdę i tak też się stało. To niesamowite uczucie dzielić się z innymi szczęściem, które zyskuję podczas pisania."

 

ak zaczęła się Pana przygoda z pisarstwem? Czy zawsze chciał być Pan pisarzem?

acząłem pisać na drugim roku studiów, około pięć lat temu. Wcześniej nawet nie sądziłem, że tak mi się to spodoba i tak się w to „wkręcę". Teraz mam na półce cztery tytuły, które tylko czekają, aby je wydać. Kto wie, może kiedyś... Biorąc pod uwagę, że opublikowałem moją debiutancką powieść, myślę, że wszystko jest kwestią czasu.

Czy zaskoczył Pan swoją rodzinę i znajomych wydaniem książki? Jaka była ich reakcja?

Rodzinę raczej nie, ponieważ większość wiedziała, że spędzam długie godziny przed komputerem, przynajmniej ci najbliżsi. Inaczej sprawa wyglądała ze znajomymi. Niektórzy robili wielkie oczy, dlatego że nie mogli w to uwierzyć. Reakcja oczywiście była bardzo pozytywna. Świebodzin jest małym miasteczkiem na zachodzie Polski, więc wiadomość o moim debiucie bardzo szybko się rozniosła. Nie ukrywam, że jestem zaskoczony tak miłą reakcją ludzi. Naprawdę fajne uczucie, gdy ktoś obcy zaczepia cię na ulicy i mówi, że przeczytał twoją książkę.

Czy jest Pan zadowolony ze swojego debiutu? Jak książka została przyjęta?

Jestem i to bardzo. Spełniło się moje marzenie. Zawsze chciałem, żeby moja twórczość dawała ludziom frajdę i tak też się stało. To niesamowite uczucie dzielić się z innymi szczęściem, które zyskuję podczas pisania, podczas pracy nad książką. Nieraz mówiłem, że gdyby jednak mi się nieudało, wtedy i tak siedziałbym przed ekranem latopa i pisał, pisał i pisał. Pisanie jest poniekąd uzależnieniem i jak ktoś zacznie niełatwo jest ot tak z tym skończyć. Oczywiście pozytywnym uzależnieniem. Książka została bardzo dobrze przyjęta.

Nie ukrywajmy, że tytuł „Pamiętnik" nie zdradza nam zbyt wiele... Skąd pomysł na taki tytuł?

Pomysł zrodził się podczas pracy nad książką. Po napisaniu stu stron miałem tytuł.

Czytając opis „Pamiętnika", od razu pomyślałam o znanym filmie „Uprowadzona" z roku 2008, w którym główny bohater również poszukuje zaginionej córki. Podobieństwo przypadkowe? ;)

Czytając opis „Pamiętnika", od razu pomyślałam o znanym filmie „Uprowadzona" z roku 2008, w którym główny bohater również poszukuje zaginionej córki. Podobieństwo przypadkowe? ;)

Zupełnie przypadkowe. Poważnie. Pracując nad powieścią, nawet nie przyszedł mi do głowy ten film, chociaż oglądałem go raz, a może i dwa razy... Tak naprawdę to na powstanie książki składa się bardzo wiele czynników, zarówno tych z przeszłości, jak i z teraźniejszości.

Większa cześć wydarzeń rozgrywa się w słonecznej Chorwacji. Dlaczego właśnie ten kraj? Czy miał Pan możliwość zobaczenia wszystkich zabytków, jakie zostały ukazane na kartach powieści?

W Chorwacji spędziłem miesiąc czasu. Byłem tam wraz z małżonką w podróży poślubnej. Tak mnie ten kraj zafascynował, że po powrocie postanowiłem o nim napisać książkę. Moim hobby jest fotografia. Zwiedzając najróżniejsze miejsca zrobiłem mnóstwo zdjęć moją lustrzanką, które później okazały się nieocenioną pomocą podczas pisania. Tak, wszystkie opisane lokacje w książce istnieją naprawdę, we wszystkich byłem. No prawie wszystkie. ;) Na przykład port w Splicie - tam gdzie stoją rybackie speluny - został całkowicie wymyślony przeze mnie na potrzeby książki. Prostytutka baraszkująca w drewnianych skrzyniach też (śmiech).

Dlaczego czytelnik miałby sięgnąć akurat po Pana książkę? Co czyni ją wyjątkową?

Zanim przystąpiłem do pracy przeczytałem kilka książek na temat samej Chorwacji oraz jej zabytków. Chcąc uniknąć znudzenia czytelnika podczas czytania, wysłałem bohaterów w ciekawą podróż po Europie. Oprócz Chorwacji moi bohaterowie zwiedzą Niemcy oraz różne miasta w Polsce. W finale powieści wylądują na skutej lodem Syberii. Historia jest wielowątkowa, dzięki czemu jest ciekawa i niebanalna. Krystian wraz z Romkiem będą musieli rozwiązać kilka zagadek, aby dowiedzieć się, gdzie znajduje się kolejny krąg, bowiem każdy kręgów jest "kluczem" do skarbu... Przede wszystkim jest to powieść przygodowo-sensacyjna, gatunek zapomniany przez polskich autorów. Kolega powiedział mi, że czytając moją powieść, czuł się jakby grał w grę przygodową poin&click Broken Sword, co mnie bardzo cieszy.

Kto jest Pana pierwszym czytelnikiem i krytykiem podczas pracy nad książką?

Moja mama oraz najbliższa rodzina. Póżniej książka przechodzi przez ręce kilku przyjaciół.

Skąd czerpie Pan pomysły i inspirację na fabułę swoich książek? Czy polega Pan wyłącznie na swojej wyobraźni, czy też posiłkuje się historiami z własnego życia lub też życia Pana znajomych?

Z życia, zarówno własnego jak i znajomych. Inspirują mnie miejsca, ludzie i ogólnie życie, bo czyż życie nie jest ciekawe? Praktycznie każdy człowiek stępający po tej ziemi niesie na własnych barkach swoją własną historię. Każdy coś przeżył, dlatego warto słuchać innych i być dobrym obserwatorem tego, co dzieję się wokół. Dużo czytać. Ważna jest też cisza; im większy spokój wewnętrzny oraz skupienie, tym więcej można zaobserwować. Co w późniejszym terminie na pewno zaowocuje.

Jak wygląda Pana dzień? Czy dużo czasu poświęca Pan na pisanie?

Gdy pracuję nad książką, spędzam pełne cztery godziny przy latopie. Dzień w dzień. W niedziele również. Każda dłuższa przerwa wybija mnie z rytmu. Jako ciekawostkę dodam, że podczas pracy nad książka prawie wogóle nie czytam innych autorów. Powód? Nie mam po prostu czasu. Podczas tych czterech godzin zapisuję średnio cztery strony tekstu, czasem mniej, czasem więcej. Wszystko zależy od dnia. Praca twórcza jest fantastycznym zajęciem. Godziny spędzone przed komputerem mijają bardzo szybko. Oczywiście na co dzień pracuję w prywatnej firmie jako inżynier, więc zazwyczaj piszę popołudniami, choć zdarza się, że w ciągu dnia również uda się coś napisać.

Czy w Polsce łatwo zostać pisarzem? Jakie według Pana przymioty i atrybuty powinien mieć współczesny pisarz? Czy polscy pisarze dorównują poziomem swoim kolegom i koleżankom po fachu za granicą?

Nie jest łatwo. Sam rozsyłałem przez około półtora roku moje powieści do najróżniejszych wydawnictw. Pewnego dnia zadzwonił do mnie wydawaca i poinformował mnie, że wyda moją książkę. Nie wolno się poddawać, trzeba próbować na różne sposoby i oczywiście pisać, pisać, pisać. Nie kończyć na jednej książce! Ja mam ich pięć, a wydaną dopiero jedną (śmiech). Odnośnie pytania czy polscy pisarze dorównują zagranicznym... Ba! Są od nich nawet lepsi! Niestety większość czytelników nadal swojego nie zna, a cudze chwali...

Którzy pisarze i jakie książki wywarły na Panu największe wrażenie, jak i również wpłynęły na Pana twórczość?

Cykl „Diuna" Franka Herberta. Cała twórczość Stephena Kinga, którego wprost uwielbiam, choć sam nie piszę horrorów, lecz lubię je czytać. Ten autor ma niesamowity luz. Na przykład „Christine" jest moją ulubioną powieścią Kinga.

Jakie jest Pana największe marzenie – zarówno to literackie i to nieobejmujące literatury?

Aby moje książki dotarły do jak największego grona ludzi. Żeby moja twórczość dawała ludziom frajdę. Bo skoro ja czerpię mega przyjemność podczas pisania, więc czemu by niepodzielić się tym z innymi?

Domyślam się, że Pana największą pasję stanowi pisanie. A poza nim? Ma Pana inne hobby?

Tak. Uwielbiam jeździć na rowerze. Interesuje się grafiką 3d. Kiedyś próbowałem spełnić się w tym, lecz nie wyszło mi i odstawiłem to. Oczywiście pstrykam dużo, dużo, dużo zdjęć. Tak, fotografia jest moim drugim hobby. Pierwszym jest pisanie i czytanie.

Czy może zdradzić Pan czytelnikom swoje najbliższe plany pisarskie? Czy możemy spodziewać się kontynuacji losów Zuzy, Romana i Krystiana?

W maju skończyłem pisać "Po drugiej stronie". Tym razem akcję książki umiejscowiłem w Polsce. Zielona Góra, Świebodzin, Sulechów. Mogę zdradzić, że główną bohaterką tym razem jest kobieta. Choć akcja powieści rozgrywa się w Zielonej Górze, Dorota, przeniknie do innego świata, aby móc rozwiązać zagadkę z przeszłości. Fantastyka od zawsze mnie interesowała, więc postanowiłem napisać taką a nie inną książkę. Mam nadzieję, że czytelnikom się spodoba. Jako ciekawostkę dodam, że okładkę do mojej nowej powieści zaprojektował Darek Kocurek, wybitny grafik znany w środowisku z okładek do twórczości Stephana Kinga. Nawiązując do pytania: nie, nie będzie kontynuacji losów Zuzy, Romana i Krystiana. A przynajmniej na razie nic mi o tym nie wiadomo. Oprócz tego w październiku chcę ruszyć z nową powieścią. Już nawet mam "plan" rozpisany w moim notatniku. Tym razem wyśle bohaterów do Włoch, może do Hiszpanii... Życie pokaże. Pozdrawiam!

Wywiad przeprowadziła Kamila Graczyk.

Współpracujemy z: