From Facebook to Entrepreneurship - wymiana w Rumunii

W dniach 25 listopada - 8 grudnia 2019 r. wolontariusze Stowarzyszenia Sztukater - Adam, Dagmara, Karol, Kinga, Mateusz, Oliwia, Patrycja K. oraz Patrycja L. uczestniczyli w wymianie młodzieży „From Facebook to Entreprenership", realizowanej w ramach programu Erasmus+. Projekt odbył się w miejscowości Fagaras w Rumunii.

 

PONIŻEJ PRZEDSTAWIAMY RELACJE NASZYCH WOLONTARIUSZY.

 

Adam

W dniach 24.11 - 06.12 2019 r. w Rumunii, a dokładnie w miejscowości Făgăraș, miałem okazję uczestniczyć w projekcie ,, From Facebook to entrepreneurship ’’, w ramach programu ERASMUS+. Oprócz zespołu z Polski, brali tam udział także grupy z Bułgarii, Portugalii, Turcji oraz oczywiście Rumunii. Mieszkaliśmy w centrum miasteczka, co było zdecydowanie na ogromny plus, ponieważ w okresie świątecznym to miejsce prezentuje się niesamowicie ładnie. Aktywności odbywały się w tamtejszym liceum.

 

W ciągu pierwszych dni oczywiście, nikt nikogo nie znał, jedynie zespoły siebie nawzajem, więc organizowane były przeróżne aktywności, żeby się ze sobą zapoznać i przełamać pierwsze bariery.

 

Każdy dzień zaczynał się od tzw. energizer’ów, których celem było pobudzenie nas i zmotywowanie do działania i wspólnej pracy. Głównym założeniem projektu było przekazanie młodym ludziom wiedzy na temat przedsiębiorczości, prowadzenia oraz zakładania własnej firmy. Podczas zajęć, najczęściej w formie projektu, w mieszanych grupach mieliśmy przedstawić zagadnienia związane z powyższym tematem, a później przed wszystkimi uczestnikami zaprezentować efekty naszej pracy. Były to między innymi takie terminy jak: advertising, branding. Mieliśmy również za zadanie stworzenie biznesplanu własnej, wymyślonej przez nas firmy i zaprezentowanie go w formie scenki. Nauczono nas jak stworzyć stronę własnej firmy na Facebooku i co jest potrzebne, aby przyciągała ona jak najwięcej potencjalnych klientów.

 

Oprócz zajęć mieliśmy też zaplanowane inne aktywności: zwiedzanie zamku czy szukanie skarbu, które nie było niczym innym jak lepszym poznaniem miasta i kultury kraju, w którym byliśmy. Mieliśmy za zadanie w grupach chodzić po mieście, odnajdywać budynki czy zabytki, które nam opisywali rumuńscy znajomi oraz odpowiadać na pytania dotyczące ich kraju. Odbył się również tzw. dzień kulturowy, w którym każdy zespół z danego kraju przygotował typowe dla swojego państwa dania, trochę opowiedział o kulturze oraz zaprezentował charakterystyczne tańce czy zwyczaje.

 

Projekt ten był niezwykle wartościowym doświadczeniem. Zdobyłem wiedzę, która w przyszłości może mi pomóc z rozwojem kariery, podziwiałem niesamowite widoki, miałem okazję podszkolić swój angielski, przełamałem swoje bariery oraz poznałem niesamowitych ludzi z którymi nadal utrzymuję kontakt. Poznanie tylu przeróżnych, odmiennych kultur skłoniło mnie do wielu refleksji. Mianowicie, że nawet mimo innej religii, zwyczajów czy zupełnie innej kuchni, człowiek z człowiekiem jest się w stanie świetnie dogadać i zawiązać bardzo silne przyjaźnie na wiele lat. Był to mój pierwszy projekt ERASMUS+ i na pewno nie ostatni, jeśli macie okazję, jeździjcie na tego typu projekty bo naprawdę warto.

Dagmara

W dniach od 26 do 8 grudnia 2019 r. miałam okazję wziąć udział w projekcie 'From Facebook To Entrepreneurship', który odbył się w Rumunii. Oprócz polskiej drużyny były grupy z: Rumunii, Bułgarii, Turcji oraz Portugalii. Udałam się tam dzięki Stowarzyszeniu Sztukater w ramach realizacji projektu Erasmus+. Podróż zaczęliśmy dwa dni wcześniej, lecąc do Bukaresztu. Po tym czasie wyruszyliśmy do miejscowości Fagaras, która była docelowym miejscem projektu. Dojechaliśmy jako drugie państwo. Pierwszy dzień, w związku z nieobecnością tureckiej grupy, spędziliśmy na zabawie, dzieląc się pary, a później grupy. W ciągu kolejnych dni, zaczęliśmy poznawać się coraz bardziej, pracowaliśmy w mieszanych składach, ale czasem także narodowych, musząc przygotować gazetkę lub prezentację o zwyczajach w kraju. Te zajęcia były bardzo merytoryczne, jeśli chodzi o poznawanie kultury naszych przyjaciół. Każdy dzień rozpoczynaliśmy zajęciami ruchowymi, które skutecznie nas rozbudzały. Trzeciego dnia projektu zaczęliśmy rozważania nad tematem całego projektu. Podczas całego wyjazdu, przygotowywaliśmy prace o przedsiębiorczości, mogliśmy stworzyć własny biznes, zagłębiając się w tajniki planowania, marketingu, dobrej reklamy. Każde z państw miało swój dzień, to znaczy, że w wyznaczonym przez koordynatorkę dniu ekipa musiała poprowadzić zajęcia. To doświadczenie było ciekawe i uczące. Najlepiej wspominam dzień kulturowy, gdzie każde z państw przygotowywało tradycyjne posiłki, ciekawostki o własnym kraju oraz taniec. My z okazji bliskiej odległości Andrzejek, zorganizowaliśmy tradycyjne zabawy andrzejkowe. Jako tradycyjne jedzenie udało nam się przygotować sałatkę jarzynową oraz poczęstować kolegów oscypkiem i piernikami, które bardzo przypadły nam do gustu. Jako taniec zaprezentowaliśmy belgijkę, bo choć nie polska, kojarzy się z naszym krajem. Mogliśmy przy okazji zabawy, poznać lepiej rodzinne państwa naszych współtowarzyszy. Mieliśmy zorganizowaną wycieczkę do miejscowości Bran, do Zamku Draculi, co bardzo mi się podobało. Podczas wyjazdu, razem z Rumunami mogliśmy spacerować po Fararaszu, zwiedzając zabytki miasta. Podczas rumuńskiego dnia, uczestnicy zorganizowali szukanie skarbu, które polegało na rozwiązywaniu zagadek o ich państwie i robieniu zdjęcia przy każdym punkcie. Grupy były mieszane, a nam towarzyszyła wola walki. Zajęcia odbywały się w przepięknym, wieloletnim liceum. Osoby, które były z nami na wymianie, pozostaną w naszej pamięci i sercach na zawsze. Osobiście bardzo przywiązałam się do tych ludzi, pomimo, że znałam ich niecałe dwa tygodnie.

 

Dagmara Koluszkowska

Karol

W dniach 24.11 - 06.12 2019 r miałem zaszczyt uczestniczyć w projekcie ,,From Facebook to Entrepreneurship” w miejscowości Făgăraș w centralnej części Rumunii w ramach programu ERASMUS+. W samym projekcie uczestniczyły takie państwa jak: Polska, Bułgaria, Portugalia, Turcja oraz sama Rumunia. Każdy z nas na samym początku wymieniał się tylko spojrzeniami,aby przełamać barierę nieśmiałości organizowano nam przeróżne aktywności,żeby zapoznać się ze sobą.

 

Mieszkanie w centrum miejscowości Făgăraș było ogromnym plusem, ponieważ blisko mieliśmy do liceum ,,Radu Negru” ,w którym odbywały się zajęcia na temat przedsiębiorstwa, prowadzenia oraz zakładania własnej firmy. Podczas zajęć, najczęściej w formie projektu, w mieszanych grupach mieliśmy przedstawić zagadnienia związane z powyższym tematem, a później przed wszystkimi uczestnikami zaprezentować efekty naszej pracy. Dzięki tym zajęciom poznałem takie terminy jak: advertising, branding oraz marketing. Moim ulubionym zajęciem było stworzenie własnego biznesplanu oraz zaprezentowanie go wraz z innymi uczestnikami w formie scenki. Także przy tym doświadczeniu pokazano nam jak stworzyć profil własnej firmy na platformie Facebook oraz co należy zrobić, aby nasza strona przyciągnęła jak najwięcej klientów.

 

Każde zajęcia zakończyliśmy podsumowaniem,gdzie opisywaliśmy zalety i wady dzisiejszych zajęć. Oprócz zajęć pojechaliśmy na zwiedzanie zamku w Făgăraș jak i wyprawę autobusem do Brașov, która mimo swojej deszczowej pogody będzie dla nas niezapomniana. Poznając Rumuńską kulturę, także każdy z krajów pokazał coś od siebie. Zrobiliśmy tzw. wieczór kulturowy gdzie pokazywaliśmy regionalne tańce, potrawy jak i zwyczaje.

 

Dzięki temu projektowi zdobyłem wiedzę, która pomoże mi w rozwoju mojej własnej firmy. Bardziej otworzyłem się do ludzi jak i podszkoliłem swoją mowę w języku angielskim. Poznałem tylu niezwykłych ludzi, z którymi kontakt mam nawet do dziś. Ponadto poznanie tylu kultur pokazało mi jak wszyscy odmienni jesteśmy. Jako pierwszy projekt ERASMUS+ będzie dla mnie niezapomnianym przeżyciem. Jeżeli ktokolwiek z Was ma szansę na skorzystanie z takiego wyjazdu to naprawdę warto.

Kinga

Od dnia 26 listopada 2019r. do 07 grudnia 2019r. byłam uczestniczką międzynarodowego projektu ,, From Facebook to Entrepreneurship'' odbywającego się w Rumunii a dokładnie w mieście Fogarasz. Razem z nami w projekcie uczestniczyli ludzie z Rumunii, Bułgarii, Turcji oraz Portugalii.

 

Nasza grupa wyruszyła w podróż wcześniej dzięki czemu 2 dni mogliśmy spędzić w stolicy- Bukareszcie. Po dotarciu na miejsce spotkania mieszkaliśmy wszyscy razem w jednym hotelu dzięki czemu mogliśmy szybciej lepiej się poznać i zacząć integrować poprzez wspólne spotkania, gry i rozmowy.

 

Projekty odbywały się w pobliskim liceum. Tam na każdych zajęciach poznawaliśmy swoje kraje, obyczaje, kulturę oraz siebie nawzajem lecz przede wszystkim uczyliśmy się o przedsiębiorczości prowadzonej przez internet. Tworzyliśmy plakaty i strony internetowe, graliśmy w scenkach oraz uczestniczyliśmy w zabawie poszukiwania skarbów dzięki czemu poznaliśmy miasto w którym mieszkaliśmy. Grupy były mieszane dzięki czemu mieliśmy zawsze okazję rozmawiać i pracować z różnymi ludźmi. Na zakończenie aktywności każdy dzielił się swoimi przeżyciami z całego dnia. Po zajęciach mieliśmy czas dla siebie. Zazwyczaj spędzaliśmy go wszyscy razem grając i rozmawiając.

 

Był to mój pierwszy projekt Erasmus+ i jestem bardzo szczęśliwa że miałam możliwość uczestnictwa w nim. Dzięki temu poznałam wielu fajnych ludzi oraz podszkoliłam się w komunikacji w języku angielskim. Z niektórymi poznanymi osobami nadal utrzymuje kontakt. Spędzony tam czas był niesamowity i na długo go nie zapomnę.

Mateusz

W dniach 24-11-2019 ~ 07-12-2019 dzięki Stowarzyszeniu Sztukater miałem przyjemność uczestniczyć w wymianie młodzieży w miejscowości Fagaras znajdującej się w Rumunii.

 

Podczas podróży na miejsce projektu zrobiliśmy przystanek w Rumuńskiej stolicy - Bukareszcie. Jest to wyjątkowe miasto i już na samym początku dostrzegłem wiele różnic pomiędzy nim a innymi europejskimi stolicami. Mieliśmy okazje zwiedzić miasto oraz sobaczyliśmy sławny budynek parlamentu wybudowany na zlecenie prezydenta Nicolae Ceaușescu. Spędziwszy dwa dni w stolicy nastał czas aby udać się na miejsce projektu . Było to dla mnie nowe przeżycie, ponieważ byłem zaskoczony rumuńskim transportem . Podróż nim będę wspominał na pewno jeszcze przez długi czas. Po drodze do Fagaras mieliśmy jeszcze okazje zwiedzić przepiękny zamek Peles, który zrobił na mnie duże wrażenie.

 

Gdy dotarliśmy na miejsce okazało się że oprócz nas na miejsce o czasie dotarła tylko jedna grupa . Po "odpowiednim" zakwaterowaniu liderka projektu zaprowadziła nas do restauracji gdzie będziemy spożywać posiłki oddalonej o ponad kilometr. Jednakże spora część zagranicznych grup nie przychodziła na posiłki co było nieco rozczarowujące gdyż podczas posiłków można dobrze się integrować.

 

Aktywności rozpoczęły się dzień póżniej, jednakże wciąż brakowało grupy z Turcji , która na miejsce dotarła dnia 3.

 

Projekt nazywał się " From Facebook to Entrepreneurship" i jego nazwa w pełni zgadzała się z aktywnościami , których uczestniczyłem. Zajęcia każdego dnia mieliśmy w dwóch turach . Od śniadania do luchu oraz po lunchu do godz.18. Dotyczyły one róznych aspektów przedsiębiorczości i każdego dnia dnia poruszany był inny jej zakres . Dowiedziałem się wiele ciekawych informacji na temat biznesu, komunikacji, marketingu oraz innych ważnych aspektów przedsiębiorczości.

 

Dzięki tematyce poruszanej na projekcie w przyszłości chciałbym otworzyć swój własny biznes.

 

Oprócz zajęć projektowych znaleśliśmy czas na wycieczke do Bran , zamku legendarnego Drakuli. Miejsce to jest wyjątkowe i ma swój klimat. W środku zamku znalazło się wiele ciekawych informacji o rzekomym wampirzym lordzie. Wycieczka ta z pewnością pozwoliła grupie nawiązać wiele nowych przyjaźni.

 

Warto mieć też na uwadze aktywności kulturowe przeprowadzone przez każdy kraj.

 

Było to świetne wydarzenie i wszyscy dobrze się bawili. Ponad to zobaczyłem że pomimo licznych różnic nasze kraje są też do siebie bardzo podobne.

 

Ciekawym zjawiskiem była aktywność "Secret Friends". Polegała ona na robieniu miłych rzeczy dla osoby, którą się wylosowało. Takim sposobem poznałem Valerie z Bułgarii, która jest cudowną osobą.

 

Najważniejszą częścią wymiany byli jednak dla mnie nowopoznani ludzie z innych krajów. Dzięki nim mogłem przełamać swoją niepewność i otworzyć się na świat. Podczas projektu zyskałem sporo przyjaciół i będę pamiętał ich na długi długi czas.

 

Podsumowując wymiana ta była znaczącym wydarzeniem w moim życiu. Wiele się nauczyłem i równie wiele nawiązałem przyjaźni. Wspomnienia z projektu będę pamiętał na długie lata a może i nawet na całe życie.

 

Był to mój pierwszy projekt i mam głęboki podziw dla tych, którym zawdzięczamy ideę projektów. Doskonała forma edukacji jak i rozrywki. Żałuję, że dopiero teraz mogłem wziąć udział w moim pierwszym projekcie, ale jestem wielce wdzięczny Stowarzyszeniu Sztukater.

 

Mateusz

Oliwia

W dniach 26 listopada – 6 grudnia uczestniczyłam w projekcie ,,From facebook to entrepreneurship" w Rumunii. Pracowaliśmy wspólnie z grupami z Rumunii, Bułgarii, Portugalii i Turcji.

 

Uczyliśmy się o Internecie i właściwym marketingu w miejscowym liceum w Fagarasie. Ważne, że była to nauka poprzez zabawę, dzięki której nie tylko zdobyliśmy ważne umiejętności, ale i mogliśmy się zintegrować. Razem poznawaliśmy dobre i złe strony internetu, robiliśmy różne scenki o reklamowaniu naszego wymyślonego przedsiębiorstwa, pracowaliśmy nad biznesplanem, uczyliśmy się o prawidłowym zachowaniu w biznesie, a nawet od podstaw projektowaliśmy stronę na facebooku wybranego produktu.

 

Nie zabrakło też poznawania naszych tradycji na nocy kulturowej. Podczas niej bawiliśmy się, tańcząc, śmiejąc i jedząc narodowe przysmaki. Rozluźniła ona atmosferę tak, że było w nas wszystkich coraz mniej stresu. Bardzo podobało mi się opowiadanie o swoim kraju, bo dowiedziałam się niesamowicie wiele nowych rzeczy o innych państwach.

 

Organizatorzy przygotowali też dla nas wycieczkę do zamku Draculi, którego nie można nie zobaczyć, będąc w Rumunii. W organizacji pomagała grupa uczniów z liceum, którzy brali udział w projekcie. Było to ciekawe doświadczenie i niesamowita możliwość poznania nieznane wcześniej kultury.

 

To był mój pierwszy wyjazd z Erasmusa, którego z pewnością nie zapomnę. Poznałam na nim niesamowicie dużo osób, które mimo tego, że nie znaliśmy się dobrze, cały czas mnie wspierało i podnosiło na duchu. Zrozumiałam też, że komunikacja w obcym języku wcale nie musi być trudna i ten wyjazd pomógł mi ją rozwinąć. Żałuję, że wszystko tak szybko się skończyło.

Patrycja K.

W dniach 26.11-06.12 uczestniczyłam w projekcie (From Facebook to Entrepreneurship) w Rumunii, w Transylwanii, w mieście Fagaras. Była to moja trzecia wizyta i drugi projekt w Rumunii, do której lubię wracać ze względu na przesympatycznych ludzi i niezapomniane widoki. Podobają mi się projekty w Rumunii, bo trwają dłużej, niż zwykle, bo około 10 dni a to sprzyja integracji uczestników projektu. Szkoda tylko, że projekt nie odbywał się, jak ten poprzedni wiosną, bo zielony kolor dodaje tylko uroku rumuńskim krajobrazom.

 

Dzięki uprzejmości naszej organizacji Stowarzyszeniu Sztukater i organizacji goszczącej Asociatia MIEZ z siedzibą w Voila, Rumunia mogliśmy wydłużyć nasz pobyt i zwiedzić Bukareszt, gdzie punktem obowiązkowym był osławiony Pałac Parlamentu, jeden z największych budynków na świecie i Stare Miasto. Młodzieży, ale i mnie, wyjątkowo spodobała się słynna księgarnia Carturesti Carusel. Piękne wnętrze, na kilku poziomach, miła atmosfera, pyszna kawa i wszystko to, co możesz znaleźć w naszym EMPIKu. W Bukareszcie nocowałam już trzeci raz i za każdym razem w bardzo klimatycznym miejscu jakim jest First Hostel Bucharest. Nocleg ze śniadaniem kosztuje 40 zł.

 

W drodze do Fagaras zatrzymaliśmy się na parę godzin w Sinaia. Jest to górski kurort i ośrodek narciarski. Tutaj też znajduje się zamek Peles, dawny pałac królewski - jeden z najpiękniejszych zamków w Rumunii, imponujące kasyno i zabytkowy dworzec, gdzie zakupiłam przepyszne covrigi - obwarzanki z nadziedziem czekoladowym. Panie na miejscu ugniatały ciasto, formowały obwarzanki i piekły na bieżąco.

 

Już w trakcie trwania projektu pojechaliśmy jeszcze na wycieczkę do zamku Bran (znany jako zamek Drakuli). Dla mnie najciekawsze były sekretne, bardzo wąskie schody łączące ze sobą piętra 1 i 3 i informacje na temat, jakże ważnej dla Rumunów, królowej Marii. Jeszcze jedno popołudnie udało się spędzić w najpiękniejszym mieście Siedmiogrodu, Braszowie i zobaczyć na własne oczy Czarny Kościół - uznawany za największą gotycką świątynię.

 

Jestem ogromnie wdzięczna za możliwość zobaczenia tych wszystkich miejsc, podobnie jak moi uczniowie. Dla nich i dla mnie ten projekt był również, jak widać, taką wielką lekcją geografii.

 

W projekcie brali udział studenci z Turcji, Portugalii i młodsi od nich uczniowie z Bułgarii i Rumunii. Dziesięć dni, jak wspomniałam wcześniej to optymalny czas, żeby się bliżej poznać, nawiązać przyjaźnie, zarówno w ciągu zajęć, jak i w czasie wolnym. Wieczór kulturowy, niestety tylko jeden dla wszystkich, sprzyjał integracji. Jak zwykle najwięcej emocji wywoływały tańce regionalne. My, jak przystało na naród wielu kultur uczyliśmy naszych braci rumuńskich, tureckich, portugalskich i bułgarskich belgijki, która, co prawda, nie ma korzeni polskich, ale za to bije rekordy popularności na wszystkich polskich imprezach.

 

Zajęcia w grupach, różne formy aktywności, codziennie prowadzone przez uczestników z innego państwa. Zajęcia odbywały się w szkole o 100-letniej tradycji - duży, wielopiętrowy, zabytkowy budynek. Ciekawostką był dla nas fakt, że uczniowie chodzili w mundurkach i muszę powiedzieć, że podobało się to moim uczniom. Na przerwach uczniowie ubierali się i wychodzili z budynku na kawę i ciastko do pobliskiej kawiarni, cukierni lub sklepiku. Bardzo mi smakowała placinta, placek z nadzieniem serowym. Jak już jestem przy jedzeniu, chciałabym wspomnieć o obiadach, na których mieliśmy okazję spróbować potraw regionalnych, takich jak ciorba, taki rosół z warzywami i sarmale, czyli gołąbki owijane w liście kiszonej kapusty i mamałygę - potrawa z mleka i mąki kukurydzianej.

 

Cieszę się, że znowu mogłam zabrać kilku swoich uczniów na projekt, bo mieli niepowtarzalną szansę na wykorzystanie swojej wiedzy, czysto podręcznikowej w praktyce i mówić, mówić po angielsku; przełamać barierę językową, przełamać nieśmiałość. Dla mnie, nauczyciela języka to forma odświeżenia umiejętności językowych w naturalnym środowisku, dalekim od sztucznego, klasowego; także szansa na wzbogacenie warsztatu o nowe, ciekawe metody i aktywności, które mogę wykorzystać na zajęciach w szkole, co pozwala mi na przełamanie rutyny. Ciekawe były opowieści o królowej Marii.

 

Ciepłe słowa i wyrazy uznania należą się koordynatorce projektu, Roxanie Marii Enache, osobie młodej, bardzo dynamicznej, z dużym doświadczenie i wielką wiedzą na różne tematy, którą się chętnie ze mną dzieliła. Okazało się, że obie zafascynowane jesteśmy królową Wiktorią.

 

Patrycja Krawczyk

Patrycja L.

Podczas swojego życia miałam wiele przygód, wyjazdów i kolonii. Zazwyczaj wracałam zadowolona, usatysfakcjonowana i szczęśliwa. Po powrocie z wymiany z Rumunii, czułam się jakbym była najszczęśliwszą osobą na ziemi. Można pomyśleć, że to tylko głupie gadanie, ale taka jest prawda. Przez wiele dni po powrocie nie mogłam się skupić na niczym i myślami wciąż byłam w Fogaraszu.

 

Gdy szykowałam się na tą wymianę myślałam sobie, że popełniam jeden z największych błędów w swoim życiu. Jechałam z przekonaniem, że nie dam sobie rady, nie dogadam się i nie zostanę zaakceptowana przez grupę. Gdy na peronie żegnałam się z przyjaciółmi, którzy mnie odprowadzili na pociąg popłakałam się i chciałam za wszelką cenę zostać z nimi. Moje nastawienie zmieniło się już w pociągu. Już wtedy zaczęłam rozmawiać z resztą uczestników z Polski i stwierdziłam, że nie ma się czego bać. Wraz z tą wymianą po raz pierwszy miałam możliwość lotu samolotem. To wspaniałe przeżycie. Pierwsze dwa dni wyjazdu spędziliśmy w Bukareszcie, gdzie mogliśmy już wtedy zwiedzić stolicę i poznać kulturę Rumunii. Po tym czasie wyjechaliśmy do miejsca docelowego- Fogaraszu. Dotarcie tam było dla nas prawdziwą przygodą, ponieważ źle sprawdziliśmy rozkład pociągów. Finalnie mieliśmy 3 przesiadki. Było naprawdę ciekawie dodając do tego 20-kilogramowe bagaże. W pociągu rozmawialiśmy z ludźmi i dowiadywaliśmy się wielu faktów o Rumunii. Dojechaliśmy do Fogaraszu bardzo późno. Było już ciemno, zimno, znajdowaliśmy się w obcym kraju i ludzie patrzyli na nas jak na przybyszy z innej planety. Nie wiedzieliśmy, jak mamy udać się do miejsca noclegu. Szliśmy dobre pół godziny, błądząc, ale dobrze się przy tym bawiąc. Gdy doszliśmy do pensjonatu byliśmy bardzo podekscytowani. Okazało się, że dotarliśmy jako jedni z pierwszych. Zameldowaliśmy się w pokojach i padliśmy ze zmęczenia. Następnego dnia poznaliśmy organizatorkę oraz grupę z Bułgarii, która przyjechała przed nami. Bardzo miło było poznać kogoś z innej narodowości. Na początku byliśmy lekko zestresowani i speszeni, ale z czasem zaczęliśmy się oswajać z nową sytuacją. Następnego dnia wszystkie narodowości dotarły i można było w pełni zacząć wymianę. Pierwsze zajęcia miały na celu poznanie się. Oczywiście ciężko było zapoznać wszystkich w jeden dzień. Tak naprawdę ciągle się poznawaliśmy. Atmosfera która panowała sprawiała wrażenie rodziny. Każdy czuł się dobrze, a z czasem coraz swobodniej. Śniadania i obiady i kolacje jedliśmy w oddalonej około kilometra od miejsca zamieszkania restauracji, a zajęcia odbywały się głównie w lokalnym liceum. Każdego dnia dowiadywaliśmy się nowych informacji na temat przedsiębiorczości, mediów społecznościowych i przedsiębiorstw. Tworzyliśmy mapy myśli, odgrywaliśmy różne sceny oraz przeprowadzaliśmy ciekawe debaty. Podczas tych aktywności zbliżaliśmy się do siebie coraz bardziej i bardziej zawiązując przy tym znajomości na lata. Dzięki tej wymianie powstała nawet para, chłopak z Bułgarii zakochał się w Turczynce z wzajemnością i teraz zamieszkali nawet razem. To niesamowite jak Erasmus+ łączy ludzi. Ja osobiście jestem w stałym kontakcie z Portugalką i dziewczynami z Rumunii. W wakacje planujemy nawet spotkanie, ale zobaczymy jeszcze czy uda nam się osiągnąć ten cel. Dwa tygodnie minęły bardzo szybko i już musieliśmy wracać do Polski. Po drodze zwiedziliśmy jeszcze piękne miejsca, zamki i zabytki Rumunii.

 

Po powrocie bardzo trudno było zapomnieć o ludziach i wydarzeniach z wymiany i zacząć żyć starym życiem. Ciężko było również przestawić się na rozmawianie w języku ojczystym, z racji tego, że przez ostatnie dwa tygodnie rozmawialiśmy głównie po angielsku. Wymiana była dla mnie najlepszą przygodą w życiu. Poznałam wiele osób, które mogę nazwać teraz spokojnie przyjaciółmi. Nabrałam również doświadczenia, jeśli chciałabym założyć przedsiębiorstwo. Jestem wdzięczna i bardzo szczęśliwa, że mogłam wziąć udział w tym projekcie. Niesamowicie chciałabym znów pojechać na tego typu wyjazd.

 

GALLERY/GALERIA:

 

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!