Benefits of Migration - wymiana w Rumunii

W dniach 10 - 19 maja 2019 r. wolontariusze Stowarzyszenia Sztukater - Ada, Adrianna, Daniel, Fabian, Ilona, Julia, Karol, Maciej, Natalia, Oliwia oraz Patrycja uczestniczyli w Wymianie Młodzieży "Benefits of Migration" realizowanej w ramach programu Erasmus+. Projekt odbył się w miejscowości Novaci w Rumunii.

 

PONIŻEJ PRZEDSTAWIAMY RELACJE NASZYCH WOLONTARIUSZY.

 

Ada

Dnia 10. maja na Lotnisku F.Chopina rozpoczęła się nasza podróż, najpierw do Bukaresztu, a następnie do malowniczej, górskiej miejscowości Novaci. Na miejscu przywitali nas przedstawiciele grupy rumuńskiej oraz organizatorzy ze Scout Society. W nocy tego samego dnia dołączyli do nas członkowie grup z Hiszpanii i Grecji.

 

Pierwsze dwa dni projektu spędziliśmy na grach integracyjnych, przełamywaniu bariery językowej i poznawaniu uroków Rumunii. Odbyliśmy wycieczkę do miejscowości Baia de Fier, gdzie wspinaliśmy się na skałkach, przeszliśmy via ferrate (górski szlak o charakterze wspinaczkowym) oraz odkrywaliśmy przepiękne formy skalne w Jaskini Kobiet.

 

Następne 4 dni poświęcone były kolejno każdej grupie. W trakcie tych dni uczestnicy mieli możliwość zaprezentowania tematu migracji z perspektywy swojego kraju, opowiedzenia o historii państwa oraz o innych aspektach, które warto było przedstawić. Na koniec dni organizowany był wieczór narodowy, na którym prezentowaliśmy kulturę i tradycję naszego państwa.

 

Prezentacja polskiej grupy rozpoczęła się od opowiedzenia o historii Polski. Następnie przeszliśmy do tematu migracji. Zaprezentowaliśmy wywiad z rodziną ukraińską, która mieszka w naszym mieście. Wieczór narodowy rozpoczęliśmy od odtańczenia poloneza. Następnie przedstawiliśmy film oraz prezentację ukazujące piękne polskie krajobrazy, miejsca warte zobaczenia, naszą stolicę i ciekawostki na temat Polski i Polaków. Zaprezentowaliśmy też nasze miasto oraz imprezy, które się w nim odbywają. Następnie opowiedzieliśmy o Janie Karskim, patronie Liceum Ogólnokształcącego w Wiśniowej Górze. Na koniec rozdaliśmy liderom oraz organizatorom prezenty od Stowarzyszenia Sztukater. Po prezentacjach przystąpiliśmy do degustacji narodowych potraw i słodyczy.
Następne dni pozwoliły nam zapoznać się z kulturą, historią oraz sytuacją migracji w krajach takich jak Rumunia, Hiszpania oraz Grecja.

 

Ostatnie dwa dni wyjazdu spędziliśmy na pisaniu certyfikatów uczestnictwa Youthpass oraz na wspinaczce po Transalpinie. Odbyliśmy również wycieczkę do Targu Jiu, gdzie zagraliśmy w grę miejską, w trakcie której zobaczyliśmy Stół Milczenia, Bramę Pocałunku oraz odwiedziliśmy Muzeum Historii.

 

Dnia 19. maja pożegnaliśmy się z naszymi przyjaciółmi i wróciliśmy do Polski, zabierając ze sobą wspaniałe wspomnienia. Udział w projekcie był możliwy dzięki Stowarzyszeniu Sztukater, któremu bardzo serdecznie dziękuję za możliwość przeżycia tak pięknej przygody.

Adrianna

10 maja wyruszyliśmy do Rumunii na projekt „Benefis of Migration” w ramach programu Erasmus+. Tego dnia wraz z moimi znajomymi ze szkoły, Adą oraz liderką panią Iloną pojechaliśmy do Warszawy na lotnisko Chopina. O godzinie 12:35 wystartowaliśmy. Czas w samolocie minął o dziwo bardzo szybko! Lecieliśmy około 1,5 godziny. Na lotnisku w Bukareszcie przywitał nas pan kierowca, który zaprosił nas do busa, spędziliśmy w nim 5 godzin. Podczas jazdy podziwialiśmy zza szyby piękne widoki- góry, rzeki, piękne zabudowania. Po przyjechaniu do uroczej wsi Novaci, przywitał nas Ciprian – organizator z Rumunii, który nas zaprowadził do przepięknego pensjonatu, gdzie zamieszkaliśmy. Cała grupa z Rumunii już czekała i ciepło nas przywitała. Myśleliśmy, że przyjedziemy ostatni,  a ku naszemu zdumieniu grupa z Grecji i z Hiszpanii przyjechała późną nocą. Po rozpakowaniu czekał na nas pyszny posiłek. Kolejny dzień zaczęliśmy od śniadania. Wszyscy siedzieliśmy przy stołach i przyglądaliśmy się naszym nowym znajomym z Hiszpanii i z Grecji. Po śniadaniu nadszedł czas na Energizer. Radu, leader z Rumunii przeprowadził ciekawe gry i zabawy, abyśmy mieli energię na cały dzień. Bawiliśmy się świetnie! Następnie losowaliśmy karteczki, na których były imiona uczestników. Wylosowane osoby były naszymi secret friend, musieliśmy codziennie do kopert z imionami wrzucać karteczki czy drobne upominki. Po tym zadaniu nastąpił czas na integrację. Zakryto nam oczy i zaprowadzono do stołów, gdzie czekali inni uczestnicy projektu. Rozmawialiśmy na każdy temat nie widząc siebie. Następnie przedstawiono nam prezentację na temat Yothpassa oraz rozdano nam zeszyty, które codziennie uzupełnialiśmy naszymi przemyśleniami i spostrzeżeniami o projekcie.  Rozwiązywaliśmy  różne zadania, wśród nich były m.in. zadania matematyczne oraz rozmawialiśmy na temat migracji. Następnego dnia pojechaliśmy na wycieczkę w góry do miejscowości Baia de Fier. Na miejscu przywitały nas osoby ze Scout Society. Podzieliliśmy się na trzy grupy. Każda w tym samym czasie robiła coś innego. Byliśmy w przepięknej jaskini, na ściance wspinaczkowej oraz wspinaliśmy się z uprzężami po górach! Podczas wspinaczki w górach mogliśmy zobaczyć przepiękne widoki. Na końcu wspinaczki musieliśmy przechodzić po linie nad przepaścią! Zadanie było bardzo ciekawe i ekstremalne, ale wszyscy daliśmy znakomicie radę! Po kilku godzinach w górach wróciliśmy do naszej kwatery i zjedliśmy kolację. Dzień czwarty należał do Polski. Wszyscy byliśmy przygotowani na 100% , ale odczuwaliśmy lekki stres, czy wszystko wyjdzie nam tak, jak zaplanowaliśmy . Rozpoczęliśmy od Energizera -  graliśmy w zbijaka, który się wszystkim bardzo podobał oraz zatańczyliśmy znany powszechnie taniec- makarenę. Po rozgrzewce pokazaliśmy przygotowane przez nas prezentacje na temat migracji w Polsce. Wszyscy uczestniczyli w naszych warsztatach,  pracowali w grupach i rozwiązywali ćwiczenia związane z migracją. Po obiedzie integrowaliśmy się podczas przygotowanych przez nas grach i zabawach,  wszyscy chętnie brali w nich udział. Graliśmy w gorące krzesełka czy w grę ,, Kto tak jak ja”. O godzinie 21 przyszedł najbardziej wyczekiwany przez nas czas – polska noc kulturowa. Zaczęliśmy od poloneza, do którego zaprosiliśmy wszystkich, kroki przećwiczyliśmy podczas gier i zabaw. Następnie pokazaliśmy prezentację o Polsce,  która wszystkich zafascynowała. Wybrane osoby musiały powiedzieć łamańce językowe oraz odpowiedzieć na kilka prostych pytań o naszym kraju. Uczestnicy zobaczyli kilka krótkich filmów z przepięknymi krajobrazami Polski oraz kiluminutowy filmik o Łodzi. Nasza koleżanka pokazała, co się dzieje w naszym mieście oraz zaprosiła do odwiedzenia Polski i Łodzi. Było nam bardzo miło, że kilka osób zadeklarowało swój przyjazd do Polski oraz także do Łodzi! Ostatnią rzeczą, jaką pokazaliśmy była krótka prezentacja o naszym patronie Janie Karskim, zakończona mini quizem, w którym do wygrania były książki oraz komiks o Janie Karskim. Na sam koniec zaprosiliśmy wszystkich do degustacji polskich potraw. Wypadła ona znakomicie! Wszystkim smakowały nasze narodowe potrawy. Najbardziej smakował chleb z powidłami czy ze smalcem, oscypki oraz nasze wafelki Grześki czy ptasie mleczko. Rozdaliśmy również prezenty przygotowane przez organizację Sztukater. Przez godzinę rozmawialiśmy z Grekami, Hiszpanami i Rumunami na różne tematy.  Dzień polski wyszedł niesamowicie! Organizatorzy gratulowali nam doskonałego przygotowania i przeprowadzenia tego dnia. Dzień piąty należał do Hiszpanii. Świetnie się bawiliśmy i integrowaliśmy podczas zajęć i warsztatów, wśród nich  była gra pod nazwą ,, La liga”. Wieczorem poznaliśmy hiszpańską kulturę, stroje i tradycje. Uczestniczyliśmy w quizie o Hiszpanii,  Do wygrania była nie lada gratka – koszulka hiszpańskiego piłkarza Iniesty. Podczas  degustacji można było spróbować sera, szynki, słodkości, które wszystkim bardzo smakowały. Dnia kolejnego warsztaty oraz zajęcia prowadziła grupa rumuńska. Rozmawialiśmy na temat plusów i minusów migracji. Integrowaliśmy się uczestnicząc w  zabawie, w której umawialiśmy się z różnymi osobami na konkretne godziny, podczas tych krótkich spotkań, rozmawialiśmy o sobie,  zainteresowaniach, naszych krajach i wszystkim, co chcieliśmy wiedzieć o nowych przyjaciołach.   Ta zabawa bardzo się wszystkim spodobała, gdyż dowiedzieliśmy się więcej o nas. Wieczorem podczas wieczoru rumuńskiego pokazano nam różne filmiki o Rumunii oraz też wykonywaliśmy quiz na temat Rumunii. Dowiedzieliśmy się bardzo dużo na temat kultury w tym kraju. Degustacja również była pyszna. Można było spróbować różnych ciast czy wędlin. Dzień kolejny należał do Greków. Bardzo mi się podobał dzień grecki. Rozmawialiśmy dużo o problemach Grecji z migrantami. Oglądaliśmy dużo filmów na ten temat oraz dyskutowaliśmy. Wieczorem pokazano nam kilka krótkich filmów o Grecji – ujrzeliśmy przepiękne widoki, ciekawostki o Grecji. Na degustacji można było spróbować sera feta czy chałwy.  Każdy kraj zorganizował doskonale swój dzień, każdy był pełen emocji, niespodzianek i bawiliśmy się świetnie. Następnego dnia wykonywaliśmy różne zadania. Tego dnia wszyscy poznali swojego secret friend. Każdemu z uczestników rozdano kartkę, którą musiał mieć na plecach. Pisaliśmy sobie nawzajem miłe słowa.  Nie widzieliśmy kto i co nam pisał. Kartki zebrano i rozdano dopiero nam w drodze powrotnej. Było to bardzo miłe. Wieczorem rozdano nam nasze Youthpass zawierające umiejętności nabyte podczas tego projektu. Dnia kolejnego zabrano nas do Targu-jiu.  Podzieliliśmy się na grupy i graliśmy w grę miejską, podczas której zwiedzaliśmy to urokliwe miasteczko.  Ta wycieczka bardzo mi się podobała. Mieliśmy czas wolny, mogliśmy zrobić zakupy, kupić pamiątki z Rumunii dla naszych rodzin. Odwiedziliśmy też miejscowe muzeum. Był to ostatni dzień spędzony razem. Wieczorem niestety musieliśmy się pakować. Grecy oraz Hiszpanie wyjechali w nocy na lotnisko. Rano jedliśmy śniadanie tylko z grupą rumuńską. Wyjazd na Erasmusa wspominam bardzo miło. Ogromnie cieszę, że mogłam w nim uczestniczyć, dziękuję Stowarzyszeniu Sztukater za organizację tego wyjazdu, a także mojej szkole, że dała mi szansę w nim uczestniczyć! Mam nadzieję uczestniczyć w kolejnym takim wyjeździe w ramach programu Erasmus +. Bardzo polecam wszystkim taki wyjazd, można poznać nowe osoby z różnych krajów, dowiedzieć się sporo nowych informacji na temat ich krajów oraz miło spędzić czas!

Daniel

W dniach 10-19. 05. 2019 r. uczestniczyłem w projekcie „benefis of Migration” w ramach programu Erasmus+ zorganizowanym przez Stowarzyszenie Sztukater.

 

Pierwszego dnia przylecieliśmy do Bukaresztu. Następnie nasza podróż busem do Novaci trwała ok. 5 godzin. Do pensjonatu przyjechaliśmy wieczorem, poznaliśmy się z częścią grupy rumuńskiej, zjedliśmy kolację i zmęczeni poszliśmy spać.

 

Drugiego dnia po śniadaniu nadszedł czas poznania się z Hiszpanami, Grekami i Rumunami. Wszyscy wzięli udział w zaproponowanym przez Radu (lider rumuński) Energizerze. Następne mieliśmy rozmowy w grupach z różnymi ludźmi i zasłoniętymi oczami, co pozwalało ocenić ludzi po ich słowach i poglądach, a nie po wyglądzie. Kolejną aktywnością było "osobowe bingo" co oznacza znalezienie osoby, która np. odwiedziła Chiny lub lubi czytać książki. Następnie losowaliśmy naszego "secret frienda", ta aktywność polegała na tym, że po wylosowaniu osoby trzeba było podrzucać do przygotowanej koperty miłe upominki, a na koniec wymiany zadaniem było odgadnięcie swojego sekretnego przyjaciela. Później mieliśmy przedstawienie Youthpass, omówienie całego projektu.
Po śniadaniu dnia trzeciego udaliśmy się do Baia de Fier. Na skałki, szczyt Sfinks i zwiedzanie jaskini poszliśmy chętnie. Wejście na szczyt był bardzo ekstremalny i dawał dużo adrenaliny, a szczególnie przepaść na szczycie mroziła krew w żyłach, ale było wspaniale. Następnie obejrzeliśmy jaskinię, gdzie poznaliśmy cudowne formy skalne .m.in stalaktyty, stalagmity i stalagnaty budowanie przez miliony lat. Na końcu poszliśmy na skałki, wspinaliśmy się na wysokość ok. 15 metrów na dwóch szlakach, co też nam zapadło głęboko w pamięć i będziemy to długo wspominać. Na koniec dnia mieliśmy niespodziankę - ognisko przygotowane przez jednego uczestnika z każdej grupy.

 

I w końcu nasz polski dzień. Na sam początek Energizer. Pokazaliśmy im zbijaka oraz nasz taniec narodowy – poloneza (uczyliśmy ich kroków). Jeśli chodzi o nasze warsztaty to zaprezentowaliśmy warsztat o historycznych migracjach Polaków i o współczesnej imigracji i emigracji w Polsce. Przedstawiliśmy wywiad przeprowadzony z rodziną ukraińską mieszkającą w Polsce. Na naszych team-building activities graliśmy w grę "Kto tak jak ja…". Ta gra tak wciągnęła uczestników, że nie mieliśmy możliwości pokazania innych przygotowanych zabaw, ponieważ czas nam się skończył.
Naszą noc kulturową zaczęliśmy od poloneza, następnie były prezentacje, filmy, quizy o Polsce, Łodzi i patronie Janie Karskim. Następnie zaprosiliśmy do polskiego stołu – nastąpiło próbowanie polskich specjałów narodowych - kiełbasy krakowskiej, ogórków kiszonych, smalcu, dżemu, krówek, mieszanki krakowskiej oraz czas wręczania prezentów od nas i przygotowanych przez Sztukatera. Polski dzień po późniejszych rozmowach z uczestnikami zaliczyliśmy do udanych.

 

Następny dzień następny kraj - Hiszpania. Zaproponowali nam Energizer z piłką, gry i zabawy oparte na piłce nożnej oraz limbo. Następnie warsztaty "Co rozumiesz przez...." opierało się to na przykład na tym co rozumiesz przez różnorodność, była to praca plastyczna w grupach. Wymagało to od nas kreatywności i plastycznych zdolności. W ramach team building activities grupa hiszpańska zaoferowała grę "La Liga" Podzielili nas na grupy, każda grupa to inny klub piłkarski. Rywalizowaliśmy w różnych konkurencjach i zdobywaliśmy punkty. Natomiast na nocy kulturowej Hiszpanie opowiedzieli nam o kulturze Hiszpanii, a szczególnie o Andaluzji i ich rodzinnym mieście Maladze oraz o tradycyjnych tańcach i jedzeniu z tej części Hiszpanii. Następnie było próbowanie rodzimych potraw hiszpańskich. Później do późnych godzin wieczornych była zabawa z hiszpańską muzyką i tańcami.

 

Szósty dzień to rumuński dzień. Zaraz po śniadaniu na warsztatach mieliśmy zadane pytanie, "Czy migracje są dobre dla społeczeństwa?", każdy mógł powiedzieć swoje zdanie oraz przedstawić argumenty. W podsumowaniu okazało się, że migracje są potrzebne i niezbędne dla współczesnego świata, a migracja jest niezbywalnym prawem i elementem życia ludzi. W ramach team building activities Rumuni zaproponowali nam" Randki w ciemno” . A podczas nocy kulturowej dowiedzieliśmy się dużo więcej o Rumunii i poznaliśmy ich specjały narodowe tzn. kiełbasę, zakuske, salami i ser.
Dzień grecki czyli dzień siódmy. W ramach Energizera graliśmy m.in. w" Long Donkey ", a sprawę migracji Grecy zaprezentowali pokazując sytuację swojej ojczyzny i główne kierunki migracji do Grecji oraz problemy z tym związane, a także przerażające sceny z obozów dla uchodźców i bierność tamtejszych polityków. Na swojej nocy razem z Grekami tańczyliśmy Zorbę oraz inne tańce narodowe. A oliwki i grecki ser feta były po prostu doskonałe.

 

Dzień ósmy to kolejne aktywności czyli rozwiązanie gry "Secret Friend", gry pobudzające grupę, pisanie miłych słów na kartkach na plecach. Następnie zwiedzanie okolicy i przejście się drogą Transalpiną - najwyżej położoną drogą w Rumunii. Na koniec dnia dostaliśmy certyfikaty Youthpass.

Dzień dziewiąty to zwiedzanie miasteczkaTârgu Jiu i obecna tam gra miejska - poznaliśmy twórczość Constantina Brâncuși, symbolikę jego dzieł oraz jego historię. Następnie czas wolny i chwila na małe zakupy. Później poznawaliśmy historię Rumunii dzięki miejskiemu muzeum i jego wolontariuszom, którzy nam to umożliwili.

 

Przez cały pobyt w Rumunii nie mieliśmy czasu na nudę, działo się bardzo wiele, poznaliśmy ciekawych ludzi, ich kraje, kulturę, tradycję. Nauczyliśmy się bardzo dużo, nabyliśmy wiele umiejętności, które na pewno wykorzystamy w szkole i w życiu. To był piękny czas i żałowaliśmy, że tak szybko się skończył.

Fabian

W dniach 10-19.05.2019r. odbywał się projekt Erasmus+: BENEFITS OF MIGRATION w miejscowości Novaci w Rumunii. W projekcie brały udział kilkuosobowe grupy z 4 państw: Grecji, Polski, Hiszpanii i Rumunii.

 

Dzień pierwszy, 10 maja, był dniem na dotarcie do miejsca odbywania się projektu. O godz.8 mieliśmy zbiórkę przy szkole. Po tym jak każdy dotarł na miejsce zbiórki, udaliśmy się na lotnisko. Po przejściu przez odprawę, weszliśmy na pokład samolotu i chwilę później wystartowaliśmy. Lot trwał ok. 1,5 h. Po wylądowaniu i odebraniu bagaży poszliśmy do busa, który miał nas zabrać do Novaci. Podróż trwała jakieś 5 h. Na miejscu przywitał nas prowadzący. Okazało się że byliśmy pierwsi, bo Hiszpanów i Greków jeszcze nie było. Później poszliśmy do pokoi, żeby zostawić walizki, a chwilę potem zeszliśmy na kolację. Po kolacji wróciliśmy do pokoi i poszliśmy spać.

 

Dzień drugi, 11 maja, był dniem integracyjno-organizacyjnym. Tego dnia było wiele zabaw i gier, dzięki którym mogliśmy się lepiej poznać, ale też kilka rzeczy które miały nas wprowadzić w temat projektu. Na koniec dnia była też noc filmowa.

 

Dzień trzeci, 12 maja, był dniem mocnych wrażeń. Tego dnia pojechaliśmy autobusem do miejscowości Baia de Fier, gdzie czekały na nas 3 atrakcje. Pierwszą była ekstremalna wspinaczka na szczyt góry, drugą było przejście 2 km przez jaskinie, a trzecią ścianka wspinaczkowa. Po tym wszystkim wróciliśmy na kolacje. Po kolacji czekała na nas niespodzianka w postaci ogniska. Wszyscy siedzieliśmy wokół niego, nad ogniem piekliśmy kiełbaski i pianki i śpiewaliśmy piosenki, a jeden z prowadzących pokazał nam nawet taniec z ogniem w swoim wykonaniu. Po ognisku zmęczeni dniem pełnych aktywności poszliśmy spać.

 

Dzień czwarty, 13 maja, od tego dnia do dnia siódmego, dzień był ułożony według pewnego schematu:
8:30-9:15 Breakfast

9:30-10:00 Energizer

10:00-11:30 Workshop - Migration

11:30-12:00 Break

12:00-13:30 Workshop - Game

13:30-15:30 Lunch + Free time

15:30-17:00 Workshop - GTKEO ( Get To Know Each Other )

17:00-17:30 Break

17:30-19:00 Workshop - Debate

19:00-19:30 Evaluation + Reflection

19:30-20:30 Dinner

21:00-23:00 Cultural Night

 

Tego dnia warsztaty prowadziła grupa polska. Pokazaliśmy prezentacje na temat migracji, przeprowadziliśmy warsztaty, a na nocy kulturowej zaprezentowaliśmy materiały o Polsce, festiwalach mających miejsce w Łodzi, sławnych Polakach i patronie naszej szkoły Janie Karskim. Zatańczyliśmy również poloneza oraz uczyliśmy innych uczestników projektu jak się go tańczy. Na koniec zaprosiliśmy ich do degustacji polskiego jedzenia.

 

Dzień piąty, 14 maja, ten dzień był prowadzony przez grupę hiszpańską. Przedstawili prezentacje o migracjach, Hiszpanii, mieście z którego pochodzili czyli Maladze i o sławnych Hiszpanach. Potem zaprosili nas do degustacji i tańca.

 

Dzień szósty, 15 maja, ten dzień był prowadzony przez grupę rumuńską. Przedstawili nam prezentacje o migracjach i Rumunii która w tym roku będzie obchodziła 100 lat istnienia. Potem zaprosili nas do degustacji i tańca.

 

Dzień siódmy, 16 maja, tego dnia warsztaty prowadziła grupa grecka. Pokazali prezentacje na temat migracji, Grecji i sławnych Greków. Na koniec była degustacja i tańczyliśmy zorbę.
Dzień ósmy, 17 maja, tego dnia po lunchu mieliśmy niespodziankę w postaci wyjścia na spacer po górach. Pogoda była ładna do chwili, w której wyszliśmy na zewnątrz. Było pochmurno i zaczęło grzmieć, ale to nam nie przeszkadzało. Poszliśmy na oddalone o ok. 200 metrów od naszego domu pastwisko i zeszliśmy drogą w dół, prowadzącą do rzeki. Później musieliśmy znaleźć sposób żeby przekroczyć rzekę, bez zamoczenia się. Wpadliśmy na pomysł, żeby ułożyć kamienie w taki sposób, aby wystawały ponad poziom wody. Po przejściu przez rzekę czekała na nas droga w górę. Po tym wyszliśmy na polanę, a przed nami była autostrada, którą można było dojechać do Transylwanii. Udaliśmy się nią w stronę punktu widokowego. Gdy w końcu dotarliśmy na miejsce, zaczęło padać. Deszcz towarzyszył nam prawie przez całą drogę powrotną. Droga w dół była dość trudna, a błoto i śliskie od deszczu kamienie nie ułatwiały nam zejścia dość stromą ścieżką. Później przeprawa przez rzekę i wejście drogą pod górę na pastwisko, z którego czekała na nas prosta droga do domu. Po tym zjedliśmy kolację i zmęczeni poszliśmy spać.

 

Dzień dziewiąty, 18 maja, tego dnia pojechaliśmy busami do Targu-Jiu. Naszym zadaniem było odwiedzenie charakterystycznych dla tego miasta miejsc i odpowiedzenie na pytania związane z tymi miejscami w aplikacji na telefonie. Po tym wybraliśmy się do centrum handlowego by coś zjeść i kupić pamiątki. Ostatnią atrakcją było Muzeum Alexandru Stefulescu. Potem poszliśmy do miejsca, z którego zaczynaliśmy zwiedzanie i czekaliśmy na busa. Gdy wróciliśmy mieliśmy czas na pakowanie. Na koniec poszliśmy się pożegnać z innymi grupami.

 

Dzień dziesiąty, 19 maja, dzień wyjazdu. Rano zeszliśmy na śniadanie przed drogą powrotną. Byliśmy ostatnią grupą, ponieważ Hiszpanie i Grecy wyjechali o 4 rano. Dostaliśmy prowiant i pożegnaliśmy się z prowadzącymi. Wsiedliśmy do busa i zaczęła się nasza pięciogodzinna podróż do Bukaresztu. Po dotarciu na lotnisko jeszcze raz spotkaliśmy część grupy greckiej. Przeszliśmy przez odprawę, weszliśmy na pokład samolotu i odlecieliśmy. Po przylocie odebraliśmy bagaże, pożegnaliśmy się i wszyscy odjechali do domu.

 

Według mnie wyjazd na ten projekt był bardzo dobrą decyzją. Pogłębiłem moją umiejętność pracy w grupach, jestem teraz bardziej otwarty i pewny siebie, jeśli chodzi o konwersację w innym języku, dowiedziałem się także nowych informacji o migracjach oraz innych kulturach i zwyczajach. Jeśli będę miał możliwość pojechania na kolejny taki projekt, na pewno ją wykorzystam, ponieważ jest to świetna okazja by dowiedzieć się czegoś nowego o c innych kulturach i by poznać wspaniałych ludzi takich, jakich spotkałem na projekcie Erasmus+: BENEFITS OF MIGRATION. Dziękuję Stowarzyszeniu Sztukater na możliwość przeżycia tak wspaniałej przygody.

Ilona

Nasze przygotowania do wyjazdu były bardzo pracochłonne, potrzebowaliśmy dużo czasu, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Zarówno ja jak i moi uczniowie byliśmy nieco zestresowani i pełni obaw, czy to, co przygotowaliśmy spotka się z akceptacją innych grup projektowych oraz organizatorów. Oczywiście wszyscy byliśmy też bardzo zadowoleni z nadchodzącego wyjazdu i otwarci na nowe możliwości i wyzwania.

 

W piątek 10 maja po zbiórce pod szkołą wyruszyliśmy na lotnisko Chopina w Warszawie, aby przed godziną 13 wylecieć do Bukaresztu. Po wylądowaniu przebyliśmy niemalże pięciogodzinną podróż busem do miejscowości Novaci. Ze względu na na późną porę przybycia do pensjonatu tego dnia nie odbyły się żadne zajęcia. Wszyscy zmęczeni ale szczęśliwi udaliśmy się na spoczynek.

 

W poniedziałek po śniadaniu braliśmy udział w zajęciach Energizer, które były również integracją. Następnie zagraliśmy w ,,Bingo”ta gra sprawiła nam wiele radości, mogliśmy się przy tym lepiej poznać oraz szereg aktywności integrujących uczestników projektu. Po obiedzie wraz z moimi uczniami wybraliśmy się na spacer, podczas, którego doszliśmy do rzeki Dragor. Po naszej krótkiej wycieczce odbyły się zajęcia, które przybliżyły nam to, w jaki sposób uczestnicy projektu powinniśmy napisać youthpassy.

 

W niedzielę przed godziną 10 pojechaliśmy do miejscowości Baia de Fier. Podzieliliśmy się na kilka grup i kolejno zwiedzaliśmy jaskinię, wspinaliśmy się na ściance, a także wchodziliśmy na szczyt Sfinks. Mimo tego, że były to dość ekstremalne czynności to wszystkim dopisywały humory.

Po powrocie do Novaci okazało się, że organizatorzy przewidzieli dla nas niespodziankę w postaci ogniska. Mogliśmy piec pianki, a punktem kulminacyjnym tego wieczoru był pokaz ognia przygotowany przez lidera rumuńskiego.

 

W poniedziałek nadszedł dzień przygotowany przez moją grupę, poprowadziliśmy Energizera, który cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Przedstawiliśmy kilka prezentacji na temat migracji Polaków, od wątków historycznych po czasy współczesne , pokazaliśmy wywiad, który nagraliśmy z ukraińska rodziną mieszkającą i pracującą w naszym mieście. Prezentacje przeplatane były warsztatami związanymi głównym tematem. Wieczorem przedstawiliśmy prezentacje o Polsce, Łodzi i patronie Janie Karskim. Zaprezentowaliśmy też filmy pokazujące piękno naszej ojczyzny, przeprowadziliśmy też quiz wiedzy o Polsce. W międzynarodowych parach zatańczyliśmy poloneza, a dla uczestników z innych krajów przygotowaliśmy tradycyjne polskie przekąski. Rozdaliśmy również przygotowane przez stowarzyszenie Sztukater prezenty, obdarowaliśmy uczestników projektu biało-czerwonymi kokardami.

 

We wtorek swój dzień miała Hiszpania, rano graliśmy w ich tradycyjne gry, największym zainteresowaniem cieszyła się gra, w której musieliśmy przechodzić coraz to niżej pod poprzeczką. Moi uczniowie byli wniebowzięci. Następnie braliśmy udział w warsztatach, w których musieliśmy się wykazać kreatywnością i stworzyć plakat dotyczący migracji. Czas po obiedzie spędziliśmy aktywnie, ponieważ Hiszpanie zorganizowali dla nas ,,sportowe rozgrywki”. Podczas wieczoru kulturowego mieliśmy okazję dowiedzieć się kilku interesujących informacji o Hiszpanii, spróbować ich lokalnych przekąsek, a także zatańczyć do bardzo rytmicznych utworów hiszpańskich.

 

W środę prezentowali się Rumuni. Rano podczas codziennej rozgrzewki zaproponowali nam zabawę, przy której doskonale się bawiliśmy, zwłaszcza, że w centrum całej gry była jedna z moich uczennic. Następnie każdy z nas musiał określić i uzasadnić swoje stanowisko na temat migracji. Po obiedzie nadszedł czas na najbardziej integrujące zajęcia ,,Szybkie randki” , które jak zauważyłam były wspaniałą formą spędzenia czasu, wszyscy byli bardzo zadowoleni i nie chcieli kończyć tej gry. Wieczorem skosztowaliśmy lokalnych przysmaków i obejrzeliśmy kilka prezentacji na temat goszczącej nas organizacji oraz Rumunii.

 

W czwartek podczas dnia greckiego wzięliśmy udział w Energizerze, który był dość nietypowy, ponieważ były to zajęcia na orientację dla całej grupie. W prezentacji Greków znalazło się wiele emocjonalnych i krytycznych słów dotyczących polityki migracyjnej rządu greckiego. Wiele osób uroiło łzy podczas tych warsztatów. Podczas greckiego wieczoru zostaliśmy zaznajomieni z 25 ciekawostkami o Grecji, należy przyznać, że o wielu z nich wcześniej nie wiedzieliśmy. Zostaliśmy poczęstowani najpopularniejszymi reckimi przekąskami , a później mieliśmy okazję nauczyć się ich tradycyjnego tańca. Cieszyłam się, gdy widziałam moich uczniów tańczących z innymi i świetnie się bawiących.

W piątek po rozgrzewce dowiedzieliśmy się kogo ,, sekretnym przyjacielem byliśmy” i pisaliśmy sobie nawzajem miłe słowa na kartkach umieszczonych na plecach, mogliśmy przeczytać je dopiero w drodze powrotnej. Dostałam wiele ciepłych słów od moich uczniów, ale także innych uczestników projektu.
Podczas czasu wolnego każdy z uczestników pisał swojego youthpassa.

Po obiedzie udaliśmy się na długi spacer, który mimo załamania pogody był świetny, a wszyscy w kapitalnych humorach wróciliśmy do naszego ośrodka.

 

W sobotę rano pojechaliśmy do miasta Targu Jiu, braliśmy tam udział w grze miejskiej, podczas, której mieliśmy okazję poznać historię miasta. Zwiedziliśmy także miejscowe muzeum pokazujące skróconą historię państwa rumuńskiego.

Bardzo zmęczeni wróciliśmy do Novaci i niestety nadszedł czas na pakowanie się...

Pożegnaliśmy się ze wszystkimi uczestnikami żałując, że czas spędzony w Novaci minął tak szybko.

W niedzielę niestety nasza przygoda dobiegła końca. Po śniadaniu chłopcy znieśli nasze bagaże, zapakowali je do busa i udaliśmy się w długą podróż na lotnisko. Około godziny 18 byliśmy już w Warszawie, gdzie czekały na nas nasze rodziny.

Spotkanie w ramach warsztatów „Benefis of Migration”było dla mnie bardzo ciekawe i inspirujące, przywiozłam z niego wiele pomysłów, które chcę wdrożyć w swojej pracy. Poznałam interesujących młodych ludzi z różnych stron Europy, z ogromnym zainteresowaniem słuchałam ich poglądów na temat migracji i sytuacji Europy borykającej się z tym problemem, brałam udział w nieszablonowych zajęciach skłaniających do refleksji i zastanowienia się nad tematem migracji.

Składam ogromne podziękowania stowarzyszeniu Sztukater za możliwość uczestniczenia w tak niezwykłym projekcie. Grupa, której była liderem sprawdziła się na medal. Byli profesjonalni, dobrze przygotowani do swoich zadań, otwarci na nowe wyzwania i znajomości. Doskonale funkcjonowali w grupie, współpracowali ze sobą, uczestniczyli we wszystkich zajęciach, nigdy się nie spóźniali. Dla mnie było to niezwykłe przeżycie. Po powrocie do szkoły pobyt w Rumunii nadal jest tematem żywym i wracamy do niego przy każdym spotkaniu, czyli kilka razy dziennie.

Julia

Podczas przygotowań do naszego wyjazdu na projekt „Benefits of Migration” w ramach programu Erasmus+ czuliśmy ogromny stres i obawy przed tym jak zaprezentujemy się będąc na miejscu. Ponadto byliśmy bardzo podekscytowani faktem, że mamy okazję poznać bliżej osoby innych narodowości i przedstawiać zajęcia na temat, którym się interesujemy. Zaczynając od początku...

 

10 maja wraz z moimi przyjaciółmi ze szkoły i liderką Panią Iloną po godzinie 12 wylecieliśmy z lotniska z Warszawy do Bukaresztu. Do naszego hotelu przyjechaliśmy przed godziną 22, ponieważ podróż ze stolicy Rumunii do miasteczka Novaci trwała niemal 5 godzin. Zjedliśmy kolację, poszliśmy rozpakować nasze bagaże i zmęczeni udaliśmy się spać.

 

Następnego dnia rano udaliśmy się na śniadanie podczas, którego poznaliśmy naszych przyjaciół z Rumunii, Grecji i Hiszpanii. Po posiłku mieliśmy zorganizowane zajęcia, które miały na celu zjednoczenie i zintegrowanie grupy. Wszyscy świetnie się bawiliśmy, graliśmy w zabawę ,,Romeo i Julia”, ,,Bingo” . Następnie w międzynarodowych grupach rozwiązywaliśmy zadanie matematyczne dotyczące walut, a także rozmawialiśmy z zawiązanymi oczami, aby jak najwięcej dowiedzieć się o sobie. Tego samego dnia po obiedzie każdy z nas wylosował karteczkę z imieniem osoby, która była naszym sekretnym przyjacielem, a żeby było łatwiej każdy z nas dostał identyfikator, na którym napisał swoje imię. Później mieliśmy czas wolny, który wykorzystaliśmy bardzo aktywnie, ponieważ wraz z naszym liderem udaliśmy się na spacer po okolicy. Wieczorem mieliśmy warsztaty, które przygotowywały nas do napisania naszego Youthpassa. Późnym wieczorem przyszedł czas na wspólny odpoczynek, ponieważ oglądaliśmy razem film.

 

W niedzielę po śniadaniu wyruszyliśmy na wycieczkę, podczas której każdy z nas przeżył niesamowitą przygodę. O godzinie 9.30 przyjechał po nas autokar, którym przyjechaliśmy do miejscowości Baia de Fier. Będąc na miejscu zostaliśmy podzieleni na trzy grupy, ze względu bezpieczeństwa cały polska drużyna była w jednej grupie, a razem z nami było dwóch kolegów z Rumunii. Wchodziliśmy na szczyt, który nazywa się Sfinks, przechodziliśmy na linie, pod którą była przepaść, nasze uczucia były wtedy nie do opisania, każdy czuł się fantastycznie, chociaż trochę się obawialiśmy, czy damy radę. Następnie udaliśmy się do jaskini, w której mogliśmy zobaczyć przepięknie uformowane przez naturę stalaktyty, stalagmity i stalagnaty. Po zaliczeniu wszystkich atrakcji postanowiliśmy chwilę się zrelaksować i pooddychać świeżym powietrzem odpoczywając na trawie, ponieważ musieliśmy czekać, aż reszta naszej całej grupy wykona swoje zadania. Po chwili okazało się, że reszta przyjaciół, która zrezygnowała ze wspinaczki przyłączyła się do nas i spędziliśmy ten czas bardzo miło, rozmawialiśmy oraz puszczaliśmy piosenki w swoim języku. Około godziny 19 wróciliśmy do Novaci, zjedliśmy kolację, a następnie okazało się, że czeka na nas niespodzianka - ognisko. Lider Rumunii zrobił dla nas pokaz ognia, grzaliśmy pianki z czekoladą, śpiewaliśmy wszystkim znane hiszpańskie i angielskie piosenki, ponieważ jeden z uczestników grał na gitarze.

 

Poniedziałek rozpoczął się od nieco nerwowych emocji, ponieważ był to nasz dzień.

Wspólnie prowadziliśmy energizera, który pozwolił nam trochę się rozruszać jak i zintegrować.

 

Podzieliliśmy się na dwa zespoły, wyznaczyliśmy środek boiska i graliśmy w zbijaka, następnie zaproponowaliśmy taniec, który jest wszystkim bardzo dobrze znany, mianowicie- makarenę.
Po zajęciach ruchowych przeszliśmy do warsztatów, podczas których uczestnicy musieli dobrać się w grupy poprzez kolorowe karteczki na plecach nie używając słów. Warsztaty polegały na wypisaniu skojarzeń do słów związanych z migracją, następnie zleciliśmy zadanie, w którym uczestnicy musieli napisać pozytywne i negatywne skutki migracji. Naszym następnym poleceniem było przedstawienie historii 5 migrantów, a grupy musiały podać pomysły,w których uwzględniali jak lokalna społeczność może pomóc takim osobom. W międzyczasie przedstawiliśmy prezentację o historii polskiej migracji. Zaprezentowaliśmy także prezentację dotyczącą współczesnej emigracji polaków oraz imigracji do naszego kraju, a także wywiad, który wcześniej przygotowaliśmy z rodziną ukraińską mieszkającą w naszym mieście. Ostatnim zadaniem w ramach warsztatów było wykonanie żywej rzeźby, która miała na celu udowodnienie, że na Ziemi jest miejsce dla każdego i nie powinniśmy bać się migracji. Po obiedzie przyszedł czas na gry i zabawy, podczas, których przedstawiliśmy znaną nam grę ,,Baba Jaga patrzy” nasi nowi przyjaciele byli bardzo zafascynowani tą grą i nie chcieli jej kończyć. Następnie dobraliśmy uczestników w pary i związaliśmy im nogi balonami, naszym zadaniem było przebicie balonika innej pary, a zwycięzcami była para, której udało się utrzymać balona jak najdłużej. Wykorzystując fakt, że byliśmy na zewnątrz postanowiliśmy nauczyć wszystkich kilku kroków poloneza. Gdy weszliśmy do środka zaproponowaliśmy grę, która nazywa się ,, każdy kto tak jak ja...” zabawa polegała na tym, że siedzieliśmy w kole, a osoba, dla której zabrakło miejsca musiała wypowiedzieć kluczowe zdanie, podczas gdy dane osoby zmieniały swoje miejsce. Okazało się, że ta gra cieszyła się wielkim zainteresowaniem, a co najważniejsze była świetną formą integracji.

 

O godzinie 21 rozpoczęliśmy nasz polski wieczór. Przygotowaliśmy kanapki ze smalcem i kiszonymi ogórkami, kanapki z powidłami, oscypki i kiełbasę, ale na naszym stole nie mogło zabraknąć naszych tradycyjnych słodyczy. W międzynarodowych parach zatańczyliśmy poloneza. Przedstawiliśmy kilka prezentacji, pierwsza z nich była na temat stereotypów i ciekawostek o Polsce, druga o turystyce naszego kraju, pokazaliśmy również filmik o naszym państwie i mieście. Trzecia prezentacja dotyczyła patrona naszej szkoły- Jana Karskiego. Podczas naszego wieczoru rozdaliśmy wszystkim uczestnikom prezenty przygotowane przez Stowarzyszenie Sztukater.

 

Po naszym wieczorze zaczęliśmy rozmawiać z innymi uczestnikami, a na koniec okazało się, że niepotrzebnie stresowaliśmy się naszymi wystąpieniami, ponieważ wszyscy byli bardzo zadowoleni i nas chwalili.

Dzień hiszpański rozpoczęliśmy od rozgrzewki podczas, której braliśmy udział w grze ,,Limbo'' dobieraliśmy się w pary i przechodziliśmy pod kijem jak najniżej dawaliśmy radę. Następnie ustawiliśmy się w kole i obijaliśmy piłkę podczas gdy grała muzyka, natomiast gdy muzyka przestała grać osoba pozostająca z piłką w rękach odpadała, wszystkim bardzo podobała się ta gra, a zwłaszcza mnie, ponieważ dwukrotnie wygrałam. Później zostaliśmy podzieleni na kilka grup i musieliśmy przygotować plakaty związane z migracją, każda grupa dostała dany temat pracy i potrzebne do tego materiały. Po obiedzie Hiszpanie zorganizowali dla nas ,, La Ligę” zostaliśmy podzieleni na kilka zespołów o nazwach znanych hiszpańskich klubów piłkarskich, dostaliśmy zadania, aby za pomocą dwóch ołówków zbudować piramidę z 15 plastikowych kubeczków, naszym następnym zadaniem było przeniesienie balona do miejsca mety, wydaje się to łatwym zadaniem, ale jednak musieliśmy z osobą z pary wylosować części ciała za pomocą, których mamy wykonać to polecenie. Na koniec dostaliśmy najtrudniejsze zadanie, ponieważ osoba z zawiązanymi oczami musiała wyciąć siatkę kwadratu, a następnie go złożyć. Na wieczorze hiszpańskim mieliśmy okazję skosztować ich lokalnej szynki, nachosów oraz sosu salsy. Hiszpanie przygotowali dla nas obszerną prezentację na temat ich kraju, obyczajów i jedzenia. Po prezentacji braliśmy udział w quizie, w którym jedna z polskich uczestniczek wygrała koszulkę hiszpańskiego piłkarza.
Po oficjalnej części wieczoru, puściliśmy muzykę i wszyscy fantastycznie bawiliśmy się w rytmie bardzo tanecznych i wpadających w ucho hiszpańskich piosenek, później bardzo zmęczeni poszliśmy spać.

Piątego dnia naszego pobytu odbywał się dzień rumuński. Na rozgrzewce graliśmy w grę ,,Romeo łapie Julię” gra polegała na tym, że Romeo miał zawiązane oczy, aby nic nie widzieć, jego zadaniem było złapanie Julii i przytulenie jej, a Julia miała zawiązane nogi, aby nie mogła zbyt szybko uciekać. Jako, że moje imię idealnie pasowało do tej gry, to zostałam poproszona do zostania Julią, natomiast Romeo został grecki lider, zabawa była świetna.

 

Później odbywały się warsztaty, podczas, których każdy miał wypowiedzieć się na temat tego, co myśli o migracji, czy jest dobra czy zła. Aby nie odpowiadać jak większość osób,że ludzie za granicą mogą mieć lepsze życie, postanowiłam odpowiedzieć, że uważam, że migracja jest bardzo dobra, ponieważ w przyszłości chcę pracować za granicą, więc mam wolny wybór, co do tego jaki kraj wybiorę do osiedlenia się i prowadzenia życia. Po obiedzie braliśmy udział w zajęciach typowo integracyjnych, pozwalających na złamanie bariery językowej i bliższe poznanie się uczestników.
Zajęcia nazywały się ,,szybkie randki'' dostaliśmy kartki, na których musieliśmy narysować swój zegar i co pięć minut umawialiśmy się z kimś innym na rozmowę. Bardzo dobrze odnalazłam się w tej zabawie, zwłaszcza, że starsi ode mnie Hiszpanie byli pozytywnie zaskoczeni dobrą znajomością przeze mnie języka angielskiego. Pod koniec tej gry cała grupa usiadła razem i rozmawialiśmy we większych grupach, było to świetne ćwiczenie na integrację zespołu. Podczas rumuńskiego wieczoru mieliśmy szansę skosztować ich lokalnych przysmaków, zostaliśmy poczęstowani salami, serem i innymi tradycyjnymi przekąskami. Zostaliśmy zapoznani z najważniejszymi informacjami o kraju, w którym przebywaliśmy. Nasza wiedza została potem sprawdzona w formie quizu. Obejrzeliśmy także film o stowarzyszeniu Skautów i ich różnorodnych działaniach.

 

Dzień grecki zaczęliśmy od dość nietypowego energizera, ponieważ zostaliśmy podzieleni na dwie grupy i budowaliśmy coś na wzór piramidy z własnych ciał. Następną zabawą wymyśloną przez Greków było ustawienie się w kole na krzesłach w kolejności od najmniejszego do największego, następnie w przeplatance chłopak dziewczyna. Podczas warsztatów niejedna osoba uroiła łzy, ponieważ Grecy poruszyli temat uchodźców, którzy przybywają do ich kraju, z dużym naciskiem na sytuację małych dzieci. Gdy na ekranie pojawiło się zdjęcie zmarłego chłopca i wywiad z dziewczynką, której rodzina próbuje się uratować, wielu osobom z oczu poleciały łzy. Dzięki temu możemy śmiało powiedzieć, że jesteśmy osobami, które są wrażliwe na sytuację uchodźców i w razie możliwości chcielibyśmy im pomóc. W tym dniu wszyscy otrzymaliśmy koszulki z napisem ,, Benefits of migration” , w których zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcie. Po obiedzie przyszedł czas na zabawy, wszyscy usiedliśmy w kole i wybieraliśmy ,,miss i mistera”, a osoba z zamkniętymi oczami wymyślała dla nich zadanie. Następnie zostaliśmy podzieleni na grupy i graliśmy w grę ,,Derdianie” zabawa polega na tym, że grupa inżynierów musi nauczyć grupę Derdian jak zbudować most, niestety nie było to łatwe zadanie, ponieważ Derdianie są innym plemieniem i mieli inny sposób komunikowania się. Wieczorem Grecy przygotowali dla nas prawdziwą ucztę, naszykowali greckie sery, tzatziki, zrobili dla nas nawet grilla... oczywiście nie mogło również zabraknąć greckich słodyczy. Później obejrzeliśmy kilka filmików na temat Grecji np. 25 rzeczy, których nie wiedziałeś o Grecji. Po świetnej prezentacji kraju wszyscy tańczyliśmy zorbę, kapitalnie się przy tym bawiąc.

 

W piątek po śniadaniu mieliśmy trochę czasu na napisanie umiejętności zdobytych podczas tego projektu, które zostały umieszczone na naszych certyfikatach. Później mieliśmy czas przeznaczony na odgadnięcie kto jest naszym ,,sekretnym przyjacielem''. Wszyscy stanęliśmy w kole, a osoba w środku zamykała oczy i poprzez dotyk musiała rozszyfrować, kto jest naszym przyjacielem, nie sprawiało nam to żadnych trudności Zrealizowaliśmy jeszcze jedną grę, która polegała na tym, że każdy miał kartkę na plecach i pisaliśmy sobie na nich miłe rzeczy, a zobaczyć mogliśmy je dopiero w drodze powrotnej, ponieważ zachowała je dla nas nasza liderka. Po obiedzie i odpoczynku udaliśmy się na spacer, podchodziliśmy pod górę aby dotrzeć do drogi, która nazywa się Transalpina. W trakcie spaceru poruszaliśmy tematy, które dotyczą naszego społeczeństwa i zasad panujących w naszych państwach. W drodze powrotnej niestety były trochę gorsze warunki, ponieważ spadł deszcz i wszędzie było błoto. Zaliczyłam kilka wywrotek w sam środek najsoczystszego błota. Do naszego miejsca zamieszkania wróciliśmy brudni, mokrzy ale bardzo zadowoleni i szczęśliwi. Podczas wyprawy udało nam się zrobić kilka grupowych zdjęć, które są teraz dla nas świetną pamiątką.

 

W sobotę niestety mieliśmy gorsze humory, ponieważ zdawaliśmy sobie sprawę z tego,że to już ostatni nasz dzień razem, ale udaliśmy się na wycieczkę do miasta oddalonego od Novaci o około 50 km, mianowicie do Targu Jiu. Dzień wcześniej zostaliśmy podzieleni na kilka zespołów, także szybko się odnaleźliśmy i w lepszych humorach braliśmy udział w grze miejskiej, która miała na celu zwiedzanie miasta. Zobaczyliśmy wiele pięknych historycznych miejsc. Było to świetne zadanie, ponieważ musieliśmy wykazać się znajomością historii i geografii oraz umiejętnościami obsługiwania mapy i zarządzaniem grupą. W czasie wolnym mogliśmy kupić drobne upominki dla naszych bliskich. Następnie poszliśmy do miejscowego muzeum, w którym poznaliśmy historię Rumunii. Zobaczyliśmy ciekawe rekwizyty, wystawy i usłyszeliśmy wiele ciekawych historii.

 

Po wizycie w muzeum udaliśmy się do parku, w którym musieliśmy poczekać na nasz autobus, także usiedliśmy razem i dyskutowaliśmy na wiele tematów. Po powrocie do Novaci mieliśmy czas na spakowanie się i posprzątanie naszych pokoi. Gdy wykonaliśmy nasze obowiązki około godziny 1 w nocy wszyscy się pożegnaliśmy, niestety było to bardzo trudne i niełatwo było powstrzymać się od łez. Po dniu pełnym emocji poszliśmy spać.

 

W niedzielę wstaliśmy o godzinie 6 rano i szykowaliśmy się do wyjazdu, niestety zostaliśmy już tylko my i grupa z Rumunii. Po śniadaniu wsiedliśmy w busa i udaliśmy się w pięciogodzinną podróż na lotnisko. W międzyczasie otrzymaliśmy nasze kartki z gry ,,lustro”, które poprawiły nasze humory. Mieliśmy chwilę opóźnienia, ale nawet tego nie odczuliśmy. Po wylądowaniu w Warszawie i odebraniu naszych bagaży, czekali już na nas stęsknieni rodzice. Wszyscy bezpiecznie wróciliśmy do swoich domów. Ta niesamowita podróż mogła odbyć się dzięki Stowarzyszeniu Sztukater, któremu bardzo dziękuję.

Karol

W dniach 10- 19 maja 2019 r. wyjechaliśmy do miejscowości Novaci  w  Rumunii na projekt Erazmus+ zorganizowany przez Stowarzyszenie Sztukater, któremu należą się ogromne podziękowania za organizację tego wyjazdu. Dnia pierwszego po wyczerpującej podróży zostaliśmy miło ugoszczeni przez organizatorów. Otrzymaliśmy ciepły posiłek, po czym udaliśmy się od pokoi. Następnego dnia uczestniczyliśmy w zabawach zapoznawczych i integracyjnych z osobami z innych krajów mówiąc tylko w języku angielskim. Trzeciego dnia wyszliśmy w góry. Założyliśmy uprzęże, po czym wyszliśmy na stromy i trudny szlak. Po wspinaczce zwiedziliśmy jaskinię , a następnie udaliśmy się na skałkę wspinaczkową, gdzie się wdrapywaliśmy się na górę. Po tej męczącej aktywności udaliśmy się na odpoczynek. W tym dniu nie było już przewidzianych dalszych aktywności. Dzień następny był dniem polskim. Zaczęliśmy od Energizera i pokazując polskie zabawy podwórkowe m. in zbijaka. Później rozpoczęliśmy warsztaty dotyczący migracji w Polsce. Zaczęliśmy od ukazania historii emigracji w Polsce i jej wpływu na nasz kraj. Później przedstawiliśmy współczesne oblicze migracji. Pokazaliśmy wywiad z rodziną ukraińską mieszkającą w Polsce. Po krótkiej przerwie rozpoczęliśmy integrację w stylu polskim. Pokazaliśmy kolejne zabawy, które integrowały nasz wyjazd. Ostatnim elementem dnia polskiego była polska noc kulturowa. Promowaliśmy nasz kraj a także nasz region i patrona naszej szkoły – Jana Karskiego. Zatańczyliśmy polski taniec narodowy – poloneza. Rozdaliśmy także kotyliony i prezenty przygotowane przez Sztukatera. W dalszych trzech dniach po kolei: hiszpańskim, rumuńskim i greckim uczestniczyliśmy w zajęciach organizowanych przez uczestników z innych krajów i uczyliśmy się o ich kulturze. Dnia ósmego wykorzystując dobrą pogodę wyszliśmy w góry, zwiedzać okolice. Wróciliśmy wieczorem, zmęczeni, lecz zadowoleni. W ostatnim dniu zwiedzaliśmy okoliczne miasto Târgu Jiu uczestnicząc w grze miejskiej. W mieście kupiliśmy pamiątki oraz zwiedziliśmy lokalne muzeum historii, gdzie poznaliśmy historię Rumunii. Następnego dnia w godzinach popołudniowych wróciliśmy do Warszawy.

Maciej

Projekt „Benefits of Migration” w Rumunii, będący częścią programu „Erasmus+” rozpoczął się dnia 10.05.2019 r. Wzięło w nim udział 44 uczestników z Rumunii, Grecji, Hiszpanii oraz Polski. Jedenastoosobowa grupa z naszego kraju została wybrana przez Stowarzyszenie Sztukater, które zorganizowało nam ten wyjazd.

 

Pierwszego dnia odbyliśmy podróż z lotniska im. Fryderyka Chopina w Warszawie do Bukaresztu. Stamtąd udaliśmy się do miejsca zakwaterowania w Novaci. Następny dzień upłynął nam na grach i zabawach mających na celu integrację z innymi uczestnikami projektu. W niedzielę udaliśmy się na wycieczkę, podczas której mieliśmy okazję wziąć udział we wspinaczce górskiej oraz zwiedzić jaskinię.

 

Poniedziałek był dniem polskim. Przeprowadziliśmy prezentacje, pracę w grupach gry i zabawy oraz noc kulturową. Następny dzień należał do grupy z Hiszpanii, która przybliżyła wszystkim swój kraj dzięki prezentacji oraz nocy kulturowej. Za organizację środy odpowiadała grupa rumuńska. Najpierw prowadzili zajęcia związane z tematem projektu, następnie gry i zabawy, zwieńczeniem jak zwykle była noc kulturowa. W podobny sposób przebiegał kolejny dzień przygotowany przez grupę grecką.

 

Po zaprezentowaniu się wszystkich krajów, w piątek nastąpiło wręczenie certyfikatów „Youthpass”, atrakcją była również wycieczka drogą „Transalpina”. Ostatni dzień pobytu w Rumunii upłynął na zwiedzaniu Targu Jiu, gdzie wszyscy uczestnicy projektu wzięli udział w grze miejskiej, odwiedziliśmy również miejscowe muzeum.

 

Projekt zakończył się 19.05.2019 r. powrotem do Warszawy. Podczas projektu poznałem wielu ciekawych ludzi z różnych krajów, dowiedziałem się wiele o korzyściach migracji, nauczyłem się prowadzić zajęcia i warsztaty, podszkoliłem także swoje umiejętności językowe, poznałem kulturę i tradycję innych krajów. Wyjazd był bardzo ciekawy i inspirujący. Dziękuję Stowarzyszeniu Sztukater oraz mojej szkole za możliwość uczestniczenia w tym projekcie.

Natalia

Dnia 10 maja bieżącego roku wraz z grupą kolegów i koleżanek z Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Karskiego w Wiśniowej Górze rozpoczęłam przygodę z projektem Erasmus+ pt. „Benefits of migration” realizowanym w Rumunii, a zorganizowanym przez Stowarzyszenie Sztukater. Wśród uczestników wyjazdu znaleźli się trzej przedstawiciele każdego ze szkolnych profili (mundurowego, ogólnego i turystyczno-prozdrowotnego), a także jedna studentka. Grupą kierowała ucząca w naszej szkole pani Ilona Janowska.

 

Pierwsze dwa dni pobytu w Rumunii poświęcone były wdrożeniu uczestników w cele projektu, a także zapoznaniu ich z planem działań na nadchodzący tydzień. Ponadto przeprowadzono różnego rodzaju aktywności mające zintegrować przedstawicieli każdego z krajów ,biorących udział w projekcie- Grecji, Hiszpanii, Rumunii i Polski. Po raz pierwszy musiałam wówczas wykorzystać język obcy w bezpośrednich kontaktach z innymi. Wykonywane przez nas ćwiczenia pozwoliły mi nawiązać nowe znajomości i otworzyć się na ludzi. Poza rozrywką w ośrodku organizatorzy przygotowali dla nas także wycieczkę w góry złożoną ze wspinaczki po ekstremalnych szlakach, ściankach skalnych oraz wędrówki przez mroczną jaskinię, co było niezwykle ekscytującym przeżyciem.

 

W ciągu kolejnych dni członkowie każdej z zamieszkujących ośrodek narodowości musieli podjąć główną tematykę spotkania zogniskowaną wokół migracji na świecie, ich wad i zalet ,przyczyn i skutków, sposobów pomocy osobom opuszczającym swój kraj itp. Należało również zaproponować zabawy i aktywności związane z tematem projektu i nie tylko, a także przedstawić swoją kulturę i regionalne przysmaki. Uważam, że reprezentanci wszystkich państw należycie wywiązali się ze swoich obowiązków i przygotowali ciekawe dni poświęcone swoim krajom. W trakcie ich trwania nauczyłam się wielu interesujących, a czasem nawet zaskakujących rzeczy, poszerzyłam swoją wiedzę o wędrówkach ludności na świecie, a przede wszystkim zebrałam szereg pięknych wspomnień i nowych umiejętności, takich jak choćby greckie i rumuńskie tańce narodowe. Prezentacja naszego państwa także wypadła oszałamiająco. Moje zadowolenie z naszej pracy dodatkowo potęgowały pozytywne komentarze pozostałych uczestników i organizatorów całego wyjazdu.

 

Ostatnie dni, gdy wycieczka niestety nieuchronnie zbliżała się do końca, wypełnione były spacerami po okolicznych terenach. Odwiedziłam malownicze góry, poznałam zabytki i historię znajdującego się nieopodal ośrodka miasteczka Targu Jiu, spotkałam kolejne wspaniałe osoby, a także zrobiłam zakupy w rumuńskiej galerii handlowej. Zrozumiałam też jak wspaniałych ludzi poznałam, zdałam sobie sprawę, co nas łączy, a co zupełnie różni. W chwili pożegnania pierwszy raz tak bardzo żałowałam rozstania z osobami, które znam zaledwie tydzień. 19 maja nadszedł czas powrotu do domu.
Doświadczenie to przyniosło mi nowe umiejętności i poszerzyło mój zasób wiedzy o świecie, a także nauczyło wykorzystywać język angielski w praktyce, co będzie zdecydowanie bardzo pomocne w przyszłości. Przeżyłam niesamowite chwile, próbowałam wielu zupełnie nowych dla mnie rzeczy, pokazałam sobie, że potrafię przejąć inicjatywę, poprawiłam swoją pewność siebie i umiejętność współpracy. Co najważniejsze jednak, poznałam osoby o niezwykłych charakterach, którzy dali mi jedną z najcenniejszych rzeczy, jaką są wspomnienia. Na zawsze pozostaną oni w mojej pamięci. Cały projekt oceniam jako dobrze zorganizowany, zawierający w sobie nie tylko przekazanie wiedzy, lecz także świetną zabawę. Nie żałuję spędzonego tam czasu i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś dostanę szansę, aby to powtórzyć . Wiele podziękowania dla Stowarzyszenia Sztukater z a organizację tego wyjazdu.

Oliwia

W dniach 10-19. 05. 2019 r. uczestniczyłam w projekcie „Benefis of Migration” w ramach programu Erasmus+. Wyjazd zorganizowało Stowarzyszenie Sztukater.

 

Dzień 1

Dnia 10 maja wyruszyliśmy do Rumunii. Z Warszawy polecieliśmy do Bukaresztu. Lot był krótki ale pełen wrażeń. Podróż z Bukaresztu do miejsca docelowego Novaci trwała aż 5 godzin. Gdy dojechaliśmy przywitał nas lider grupy rumuńskiej - Ciprian. Pokazał nam pokoje i zaprosił na kolację. Po zjedzeniu kolacji rozeszliśmy się do swoich pokoi i poszliśmy spać.

 

Dzień 2

Dzień ten został poświęcony integracji. Gry i zabawy poświęcone były poznaniu innych uczestników. Prowadziliśmy też dyskusje w międzynarodowych grupach na temat problemów w naszych państwach.

 

Dzień 3

Dzień ten był bardzo intensywny . Pojechaliśmy na wycieczkę w góry. Zwiedzaliśmy piękną jaskinię przepełnioną formami skalnymi. Przeszliśmy szlak górski a także wspinaliśmy się na skałkach. Ten pełen wrażeń dzień zakończył się ogniskiem na którym piekliśmy pianki i kiełbaski.

 

Dzień 4

Odbył się dzień polski. Rozpoczęliśmy go od rozgrzewki, podczas której zagraliśmy w zbijaka. Następnie przedstawiliśmy prezentacje dotyczące migracji w Polsce i przeprowadziliśmy warsztaty. Pokazaliśmy też wywiad z rodziną ukraińską. Po obiedzie prowadziliśmy gry i zabawy m.in. „Baba Jaga patrzy”
Uczyliśmy też innych naszego tańca narodowego- poloneza .
Na sam koniec odbył się wieczór polski. Pokazaliśmy prezentacje dotyczące polskich tradycji, filmy o Polsce a także przedstawiliśmy postać naszego patrona- Jana Karskiego. Pod koniec wieczoru zaprosiliśmy wszystkich do degustacji polskich przysmaków.

 

Dzień 5.

Dzień ten upłynął pod znakiem hiszpańskiej zabawy. Została przeprowadzona „La Liga”. Zostaliśmy podzieleni na grupy i braliśmy udział w różnego rodzaju konkurencjach. Na koniec dnia odbyła się noc hiszpańska. Poznaliśmy ich kulturę, tradycję i pyszne jedzenie.

 

Dzień 6.

Był to dzień rumuński i rozpoczęliśmy go od zabawy „ Romeo i Julia”. Następnie odbyły się warsztaty o migracji ­– przedstawiliśmy swoje zdanie na temat tego czy migracja jest zła czy dobra. Kolejnym ciekawym ćwiczeniem było odnajdywanie cytryn , które nawiązywało do różnorodności. Następnym zadaniem były konwersacje każdego z każdym tzw. „Clock date challenge”. W tym dniu poznaliśmy kulturę i zwyczaje rumuńskie oraz nauczyliśmy się tradycyjnego tańca rumuńskiego.

 

Dzień 7.

Dzień grecki rozpoczął się od rozgrzewki na której graliśmy w grę „Long donkey”. Zabawa ta dostarczyła na dużo śmiechu i poprawiła nam humory. Grecy przedstawili nam sytuacje imigrantów i uchodźców w swoim kraju. Wieczór grecki dostarczył nam informacji o tradycjach i ukazał piękno tego kraju. Próbowaliśmy pysznego greckiego jedzenia i tańczyliśmy greckie tańce.

 

Dzień 8.

Był to dzień podsumowujący projekt. Otrzymaliśmy certyfikaty uczestnictwa w/w projekcie. Poznaliśmy swoich sekretnych przyjaciół. Graliśmy w grę „Mirror”. Mieliśmy na plecach naklejone kartki na których pisaliśmy sobie miłe słowa. Odbyła się też piesza wycieczka pełna wrażeń. Dotarliśmy aż na Transalpinę. Było męcząco ale wesoło i ciekawie.

 

Dzień 9.

Odbyliśmy wycieczkę do miasteczka Targu Jiu. Zagraliśmy tam w grę miejską dzięki której poznaliśmy ciekawe miejsca w miasteczku. Odwiedziliśmy muzeum gdzie oglądaliśmy eksponaty z różnych epok. Ten dzień był niezapomniany. Pogoda dopisała – termometry pokazały 32 stopnie C.

 

Dzień 10.

Pożegnaliśmy się Rumunią. To była fantastyczna przygoda. Poznaliśmy ciekawych ludzi i inne kultury i wyruszyliśmy w drogę powrotną do Polski.

Patrycja

Dnia 10 mara 2019 roku kilkoro uczniów Liceum Ogólnokształcącego w Wiśniowej Górze wraz z liderem prof. Iloną Janowską dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem Sztukater wyjechało na 10-dniowy projekt "Benefits od migration"-Erasmus+ w Rumunii.

 

  Pierwszy dzień wyjazdu wszyscy troszkę zestresowani, lecz pełni zachwytu wyruszyliśmy w podróż. Dla niektórych z nas był to pierwszy w życiu lot samolotem. Na miejscu przywitał nas główny organizator Ciprian i pokazał nam nasze pokoje. Ten dzień spędzaliśmy głównie w podróży. Dnia drugiego wypoczęci i pełni energii udaliśmy się na śniadanie, a tam po raz pierwszy zobaczyliśmy się z innymi uczestnikami z Rumunii, Hiszpanii, Grecji. Następnie odbyły się zajęcia integracyjne, gdzie każdy mógł bliżej się poznać. To był dzień integracyjno-organizacyjny. Następne dni przynosiły wiele nowych informacji, ciekawostek związanych z tematem tego wyjazdu. Prezentacje, quizy, debaty czy konkursy. Nie zabrakło czasu również na rozrywkę, zabawy, gry integracyjne. Był też czas na posiłek, kawę oraz odpoczynek. Każdy kraj mógł się zaprezentować z jak najlepszej strony. Dni – polski, hiszpański, rumuński, grecki- odkrywał przed nami coś nowego. Rozmawialiśmy o migracji, poznawaliśmy się nawzajem, mogliśmy spróbować wspaniałych przysmaków, porozmawiać o ważnych dla nas sprawach.

 

  Przez dni spędzone na tym projekcie przede wszystkim poznaliśmy wspaniałych ludzi, kulturę i zwyczaje w ich kraju. Wróciliśmy z nowym doświadczeniem oraz wiedzą przekazaną nam przez innych. Przeżyliśmy wspaniałą przygodę, która na długo zostanie nam w pamięci, a wspomnienia przyniosą wiele uśmiechu na twarzy.

 

GALLERY/GALERIA:

 

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!