"LEARNING INSIDE OUT" - Łotwa

 

W dniach 10-18.09.2017r. wolontariusze Stowarzyszenia Sztukater – Hanna oraz Przemysław, uczestniczyli w Szkoleniu „Learning Inside Out” organizowanym w ramach programu Erasmus+. Projekt odbył się w Edole, Łotwa.

 

Poniżej przedstawiamy relacje naszych wolontariuszy!

 

Przemysław

W dniach 10-18.09 brałem udział w projekcie "Learning Inside Out", który odbywał się w samym środku łotewskiej głuszy, w pobliżu niewielkiej miejscowości Edole. Na szkolenie swoje reprezentacje wysłały takie kraje jak Polska, Estonia, Łotwa, Turcja, Włochy, Grecja, Macedonia, Bułgaria, Dania, Portugalia, Litwa, Rumunia i Czechy. Celem projektu było uświadomienie młodym ludziom (i nie tylko) jak ciekawym uzupełnieniem codziennego procesu nauki, nie tylko formalnej, ale i nieformalnej (a być może przede wszystkim nieformalnej) może być przebywanie na świeżym powietrzu na łonie natury. Poruszano też zagadnienia powiązane z team-buildingiem, tworzeniem ducha zespołu, budowaniem drużyny oraz wiele innych ciekawych tematów. Punktem kulminacyjnym wyprawy był hike, czyli całonocna wyprawa po dzikich łotewskich lasach.

 

My, reprezentanci Polski z ramienia Stowarzyszenia Sztukater, swą podróż rozpoczęliśmy we Wrocławiu, skąd pojechaliśmy do Warszawy, by następnie udać się wcałonocną drogę do Rygi. Spędziliśmy kilka godzin na ryskim dworcu autobusowym, a niebawem spotkaliśmy się z pozostałymi uczestnikami projektu, by potem ruszyć do miejsca, w którym odbywało się szkolenie.

 

Pierwszy dzień został poświęcony na zajęcia, mające na celu budowanie ducha zespołu, przełamywania lodów, nauki imion uczestników, poznawania siebie nawzajem itp. Organizatorzy przedstawili nam także szczegółowo założenia projektu, zamiary, cele, które mieliśmy wspólnie osiągnąć. Od samego początku w zasadzie przeszliśmy do zadań bardzo ambitnych, ściśle związanych z tematyką projektu, które miały wytworzyć w nas ducha drużyny przed wspomnianą wyprawą na hike. Pierwsze z nich było stricte techniczne, wymagające wiedzy niemalże inżynieryjnej i dobrej wyobraźni przestrzennej. Przy użyciu liny, paru uchwytów, piły i innych narzędzi, mieliśmy za zadanie umieścić kawałek drewna w wiadrze ulokowanym na środku jeziora. Nieco przekroczyliśmy czas przeznaczony na wykonanie zadania, jednak udało nam się. Drugim z nich było przejście po napiętej linie zawiązanej między drzewami, każdy z nas asekurował drugiego, by podtrzymać równowagę, przechodzący po linie trzymali się za ręce. Akurat to zadanie wykonaliśmy niemal śpiewająco, nikt bowiem nie tylko nie rozbił sobie głowy, ale wręcz nie spadł z liny. Kolejne ćwiczenie było odprężające - spędzić godzinę sam na sam z naturą, w w lasku nad brzegiem Morza Bałtyckiego, był to dobry moment na ucięcie szybkiej drzemki i zrelaksowanie się, nie bacząc na atakujące hordy mrówek. Kolejny dzień poświęciliśmy za to niemal w pełni na przygotowania do hike'u, by wieczorem wyruszyć w drogę, pożegnawszy się wcześniej na wszelki wypadek z najbliższymi, rodziną i współuczestnikami. Uczestników podzielono na dwie grupy, mieliśmy dotrzeć w umówione miejsce, różnymi trasami, jedna z nich liczyła sobie 6 kilometrów, druga osiem, po spotkaniu w wyznaczonym miejscu, mieliśmy powrócić drogą drugiej drużyny po znakach, które ta zostawiła. Warunki atmosferyczne były, delikatnie mówiąc niezbyt sprzyjające. Ostro zacinający deszcz, przenikliwy wiatr i błoto z pewnością nie pomagały. Nasza drużyna dotarła pierwsza na miejsce, choć nieco zbaczając z zaplanowanej trasy (przez co nasze oznakowanie drogi powrotnej dla drugiego zespołu było dość chaotyczne, co za tym idzie, nie wracali naszą trasą) i nie bez przygód, także rzecznych. Po dotarciu na miejsce rozpaliliśmy ognisko, co poszło nam zaskakująco szybko, zważywszy na pogodę i zagrzaliśmy na nim zupę w słoikach, które nabyliśmy wcześniej drogą kupna. Na drugą, jak się okazało, znacznie bardziej
zorganizowaną grupę, przyszło nam czekać bite dwie i pół godziny, na nudę nie mogliśmy jednak narzekać, spotkanie po rozłące i tylku przygodach miało bowiem duży efekt katharsis i podbudowało morale w znacznym stopniu. Droga powrotna, mimo bardzo dobrego oznakowania, nie była tak łatwa, jakbyśmy sobie życzyli, na domiar złego, pogoda jeszcze się pogorszyła, a deszcz stawał się coraz bardziej uciążliwy, nie brakowało też scen rodem z horrorów pokroju Blair Witch Project, takich jak nabitych głów lalek z wydrążonymi oczyma na gałęzie. Punktem kulminacyjnym było poszukiwanie zaginionej jabłoni, potem wszystko poszło już dużo łatwiej. Było to jedno z najciekawszych przeżyć w moim życiu. W kolejnych dniach w grupach trzyosobowych przygotowywaliśmy własne aktywności, co, moim skromnym zdaniem, wyszło nam całkiem nieźle, mieliśmy też okazję odwiedzić pobliską Kuldigę, gdzie zjedliśmy dobrą kolację i mieliśmy okazję pospacerować.

 

Ostatniego dnia przyszedł czas pożegnań, po uroczystej kolacji wręczono nam Youthpassy. Nazajutrz trzeba było wyruszyć w drogę powrotną.

 

Był to bodaj najlepszy w jakim brałem udział. W jego trakcie mieliśmy niepowtarzalną okazję, by poznać obce kultury i obyczaje, a także współpracować w grupach, z ludźmi, jak mogłoby się zdawać, zupełnie różnymi od siebie. Za możliwość wzięcia udziału w projekcie serdecznie dziękuję Stowarzyszeniu Sztukater.

Hanna

W dniach 10-18 września miałam przyjemność brać udział w szkoleniu”Learning Inside Out”, który odbył się w miejscowości Edole na Łotwie. W projekcie wzięli udział uczestnicy oraz trenerzy z 13 państw. Motywem projektu było tzw. „Outdoor Learning”, czyli zwyczajnie: nauka na świeżym powietrzu. Projekt zlokalizowany był na terenie oddalonym od aglomeracji, byliśmy otoczeni głównie przez lasy i pola, co idealnie komponowało się z założeniami programowymi. Aktywności odbywały się głównie na świeżym powietrzu, były to ćwiczenia integrujące zespół (np. umieszczenie kawałka drewna w plastikowej misce znajdującej się na środku jeziora, czy też spacer po linie). Ich cechą charakterystyczną było to, że ich samodzielnemu wykonaniu mogliby sprostać jedynie bardzo utalentowani ludzie, lub byłoby to po prostu niemożliwe. Mieliśmy również warsztaty na pogłębienie kontaktu z naturą.

 

Kulminacyjnym punktem projektu był „Night Hike”, czyli jak wynika z nazwy – nocna wyprawa. Pierwszym wyzwaniem tego dnia, było samodzielne przygotowanie się grupy na podstawie wskazówek i wytycznych trenerów. Był to burzliwy okres, ponieważ pozostawieni samym sobie, jako grupa początkowo byliśmy chaotyczni i niezorganizowani. Powoli proces zaczął się stabilizować i po kilku burzliwych dyskusjach, ustaleniach ról, zaplanowaniu trasy, zgromadzeniu niezbędnych rzeczy, w okolicach godz. 21:00, w końcu wyruszyliśmy. Należy pogratulować trenerom całej koncepcji ćwiczenia, ponieważ była ona bardzo przemyślana, dopasowana do poziomu grupy i pełna wyzwań. Mieliśmy ustalić dwie trasy o zbliżonej długości, zbiegające się w jednym miejscu i byliśmy podzieleni na dwie grupy. Każda grupa obrała jedną z tras, dochodząc do punktu wspólnego obu dróg za pomocą mapy. Następnie, grupy miały podzielić się wskazówkami odnośnie przebytej ścieżki i w drodze powrotnej zamienić się trasami – wyzwaniem był zakaz używania map w celu powrotu do ośrodka. Wszystkie zadania mocno wpłynęły na współpracę i integrację - nie było to już jedno z ćwiczeń - stykaliśmy się z prawdziwymi niebezpieczeństwami i świadomością, że musimy dbać o siebie nawzajem. Oczywiście każdej z grup towarzyszył trener, który czuwał i był gotów do interwencji. Tej nocy, wydarzyło się naprawdę wiele, każdy wrócił z pewnym balastem doświadczeń i przemyśleń, niejeden z nas wiele przeszedł, nie obyło się bez kąpieli w rzece, zagubienia drogi i innych rzeczy, natomiast z pewnością brakowało w naszej grupie suchych ubrań oraz butów. Zwłaszcza pod koniec wyprawy. Jednym z punktów dnia kolejnego była ewaluacja nocnej przygody w kontekście grupy oraz personalnym, która przyczyniła się do wyciągnięcia odpowiednich wniosków i wyciągnięcia z doświadczeń lekcji na przyszłość.

 

Projekt zaczął się ćwiczeniami w grupach, obcowania z naturą, natomiast wyprawa nocna była punktem, od którego zaczęliśmy koncentrować się na procesach grupowych w teorii. Dostaliśmy porcję doświadczeń, które mieliśmy przekuć na wnioski i nauczyć się zastosować wiedzę w praktyce. Jako osoby pracujące lub zamierzające zaangażować się w pracę z młodzieżą, mieliśmy nauczyć się efektywnie wdrażać podobne aktywności. Trenerzy przedstawili nam podstawowe koncepcje, które każda osoba pracująca z młodzieżą powinna znać, po czym podzieliliśmy się na grupy i mieliśmy samodzielnie zaprojektować oraz wdrożyć ćwiczenie na świeżym powietrzu, mające określone założenia edukacyjne i rozwojowe. Wykonywanie aktywności trwało cały dzień, zakończone opinią grupy i trenerów, jako dodatkowy aspekt dydaktyczny. Plany warsztatów zostały spisane, więc będziemy mogli z powodzeniem wykorzystać wszystkie koncepcje „na własnym podwórku”. Pomysły były kreatywne, a wykonywanie wielu z nich było wyzwaniem i faktycznie wpływało edukacyjnie, więc misja została zakończona z powodzeniem. Naszym „zadaniem domowym” z projektu jest przeprowadzenie warsztatów na świeżym powietrzu dla młodzieży po powrocie do domu.

 

Podsumowując, projekt uważam za udany, jego bardzo mocną stroną był dobór trenerów, którzy byli mocno zaangażowani w prowadzenie aktywności oraz bardzo starannie i równocześnie subtelnie, to znaczy, bez nadmiernej ingerencji, nadzorowali nasz proces grupowy. Są to osoby, od których można się wiele nauczyć na płaszczyźnie zawodowej, jak i osobistej. Wiele cennych uwag oraz wskazówek zapamiętam na długo. Podsumowując, serdecznie dziękuję organizacji Teku Taku za gościnność, profesjonalizm oraz zaangażowanie, jakie organizatorzy wykazali podczas projektu, będąc dostępnymi praktycznie bez przerwy i odpowiadając na bieżące potrzeby. Dziękuję Stowarzyszeniu Sztukater za merytoryczne przygotowanie oraz możliwość uczestnictwa, a każdemu z uczestników za wspólnie spędzony czas oraz możliwość nauki od siebie nawzajem.

 

GALLERY/GALERIA:

 

Podziel się!

Komentarze:

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial