Sofia Coppola życie Między Filmami...

*Coppola spełnia marzenia...*

 

Od 1 kwietnia będziemy oglądać w Polsce nowy film Sofii Coppoli – „Somewhere. Między miejscami". Córka słynnego Francisa Forda Coppoli od lat należy do czołówki amerykańskich reżyserów młodego pokolenia. Największy sukces artystyczny (Oscar za scenariusz) i kasowy odniosła kameralnym filmem „Między słowami" ze Scarlett Johansson i Billem Murrayem. Jej najnowsze dzieło zostało z entuzjazmem przyjęte na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji – wyróżniono je Złotym Lwem.

 

********************************

Już 1 kwietnia na nasze ekrany wejdzie nowy film Sofii Coppoli („Przekleństwa niewinności, „Między słowami", „Maria Antonina") – „Somewhere. Między miejscami". Przy okazji rozmów z aktorami wyszło na jaw, że laureatka Oscara jest kimś, kto spełnia marzenia. – Była to rola, o jakiej od dawna marzyłem – wyznał Stephen Dorff („Wrogowie publiczni", „World Trade Center"), któremu Coppola powierzyła główną rolę, nieco pogubionego w życiu hollywoodzkiego gwiazdora Johnny'ego Marco. – W dodatku, była to rocznica śmierci mojej mamy. Wiedziałem doskonale, że właśnie w takim filmie i w takiej roli chciałaby mnie zobaczyć. Mama zawsze pragnęła, bym zagrał postać w stylu Steve'a McQueena, człowieka upadłego, kobieciarza, ale o wielkim sercu. Taki był właśnie Johnny z tekstu Sofii. Dla Dorffa projekt Coppoli stał się początkiem nowego etapu w karierze: – Czuję, że być może potrzebowałem tyle czasu, żeby dojrzeć – zwierzał się – że musiało się wydarzyć coś tak bolesnego, jak utrata matki, żebym dorósł do momentu, w którym jestem gotowy na takie role. Nie sądzę, bym był gotów do tego trzy lata temu. Coppola spełniła także marzenie innego spośród swych dawnych znajomych, Chrisa Pontiusa, który dostał od niej propozycję objęcia roli przyjaciela Johnny'ego, Sammy'ego. – Sofia opisała go jako prawdziwego dzikusa, ale nie kogoś, kto jest naprawdę zły – wspominał aktor. – Gdy po tygodniu okazało się, że dostanę rolę – mówię wam, nieomal oszalałem z radości. Pontius znany jest głównie z kontrowersyjnego programu telewizyjnego „Jackass" i jego mutacji kinowych, prowadzi też własny reality show „Wildboyz". Powody do zadowolenia miała również 11-letnia Elle Fanning („Babel", „Droga do przebaczenia", „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"), która zagrała córkę Johnny'ego Cleo. Dzięki filmowi mogła pojechać do Mediolanu, o czym zawsze marzyła. – Nigdy przedtem nie byłam we Włoszech, a Mediolan to przecież światowa stolica mody, w dodatku dają tam świetną pizzę – mówiła zachwycona.

 

sofia-coppola-zycie-miedzy-filmami-1

 

Hollywoodzki gwiazdor Johnny Marco (Dorff) mieszka w dekadenckim hotelu Chateau Marmont. Jeździ czarnym ferrari, ma nieograniczony dostęp do wszelkich używek, a wokół niego kręci się pełno dziewczyn gotowych spełniać jego kaprysy. Nieoczekiwanie w życie tabloidowego celebryty wkracza jedenastoletnia Cleo (Fanning) – córka Johnny'ego z małżeństwa, które dawno się rozpadło. To dzięki niej Johnny odkrywa, jak pusty i nieciekawy jest świat, w którym się obraca. Czy znajdzie w sobie siłę, by to zmienić?

 

 

*Sofia Coppola – kobieca łagodność i żelazna konsekwencja...*

 

Pochodząca ze słynnego filmowego klanu Sofia Coppola („Przekleństwa niewinności, „Między słowami", „Maria Antonina") każdym kolejnym filmem udowadnia, że talent, upór i wrażliwość są sprzymierzeńcami kobiety w zdominowanym przez mężczyzn świecie Hollywood. Zresztą właśnie to dekadenckie, pełne pokus Hollywood jest miejscem akcji jej najnowszego dzieła, nagrodzonego Złotym Lwem w Wenecji filmu „Somewhere. Między miejscami", który na naszych ekranach pojawi się 1 kwietnia. – W rodzinie Coppola jestem jedyną dziewczyną – zdradza reżyserka. – Cała reszta to faceci. To zabawne, bo na planie, w towarzystwie ekipy zdjęciowej, czuję się znajomo – dorastałam otoczona samymi mężczyznami. Odkąd jednak mam dwie córeczki, jest zupełnie inaczej. Aktorzy Coppoli cenią sobie jej kobiecą rękę, ale przyznają jednocześnie, że za jej łagodnością i cierpliwością kryje się żelazna konsekwencja. Stephen Dorff („Wrogowie publiczni", „World Trade Center"), grający w „Somewhere. Między miejscami" rolę zblazowanego aktora Johnny'ego Marco, mówił: – Jest po prostu fantastyczna, słodka i elegancka, ale jednocześnie wie, czego chce i ma odwagę po to sięgać. Jest pełna uroku i na luzie, nigdy nie podniosła głosu. Jeszcze nie byłem na tak spokojnym planie filmowym! Z drugiej strony, Sofia kręci dopóty, dopóki nie uzyska tego, na czym jej zależy. Podobne wrażenia z planu zdjęciowego miała 11-letnia Elle Fanning („Babel", „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"), w filmie córka Johnny'ego: – Sofia jest bardzo łagodna, nawet kiedy każe ci coś zrobić, mówi to w bardzo miły sposób. Jednocześnie jednak czujesz, że ona doskonale wie, czego chce; wie, jak film ma wyglądać. Ale jest pełna słodyczy i świetnie przekazuje swoje myśli. Jest niesamowita. Nigdy nie słyszałam, żeby się zdenerwowała – nigdy!

 

sofia-coppola-zycie-miedzy-filmami-2

 

Hollywoodzki gwiazdor Johnny Marco (Dorff) mieszka w dekadenckim hotelu Chateau Marmont. Jeździ czarnym ferrari, ma nieograniczony dostęp do wszelkich używek, a wokół niego kręci się pełno dziewczyn gotowych spełniać jego kaprysy. Nieoczekiwanie w życie tabloidowego celebryty wkracza jedenastoletnia Cleo (Fanning) – córka Johnny'ego z małżeństwa, które dawno się rozpadło. To dzięki niej Johnny odkrywa, jak pusty i nieciekawy jest świat, w którym się obraca. Czy znajdzie w sobie siłę, by to zmienić?

 

*Legendarny Chateau Marmont – dekadencja i blichtr Hollywoodu*

 

Hotel Chateau Marmont w Hollywood to legenda. Wybudowany w 1927 roku przy Sunset Boulevard 8221, szybko stał się jednym z najmodniejszych lokali w mieście. Jest ściśle związany z historią Fabryki Snów. Zawsze lubiły tu mieszkać gwiazdy, od Grety Garbo i Jean Harlow w epoce div ekranu po współczesne aktorki jak np. Lindsay Lohan. Tu dochodził do siebie po wypadku samochodowym Montgomery Clift („Młode lwy"), tu John Belushi („Blues Brothers") śmiertelnie przedawkował narkotyki w 1982. Słynny fotograf Helmut Newton zginął na podjeździe do hotelu w 2004... To właśnie Chateau Marmont ma być słynnym „Hotelem California" z piosenki grupy The Eagles. I to tutaj toczy się akcja najnowszego filmu Sofii Coppoli („Przekleństwa niewinności, „Między słowami", „Maria Antonina") – „Somewhere. Między miejscami", ze Stephenem Dorffem („Wrogowie publiczni", „World Trade Center") i Elle Fanning („Babel", „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona") w rolach głównych. Tak o tym opowiadał menadżer hotelu Phil Pavel: – Powstawały u nas zdjęcia do kilku filmów, ale zgadzaliśmy się tylko na kręcenie krótkich scen. Sofia Coppola przekonała jednak właściciela Andre Balazsa o wyjątkowości swego projektu. To, co szczególnie do nas przemówiło, to osobiste wspomnienia Sofii związane z naszym śpiewającym kelnerem, zatrudnionym u nas od trzydziestu lat Romulo Lakim. Pamiętała, jak śpiewał dla niej piosenkę „Teddy Bear". Dla Sofii wybór Chateau Marmont jako miejsca zdjęć był od początku oczywisty. – Słyszałam o młodych aktorach cierpiących z powodu nałogów i zastanawiałam się nad ich stylem życia. Zadałam sobie pytanie: gdzie taki aktor może mieszkać? – tłumaczyła. – Natychmiast przypomniałam sobie Chateau Marmont. Tego typu człowiek prawdopodobnie nie ma własnego domu i tak jak wielu aktorów, stale przemieszkuje w hotelu. Chateau Marmont był kluczowy dla historii Johnny'ego. W tym przypadku inne miejsce w ogóle by się nie sprawdziło. Marmont to część kultury Los Angeles, wręcz jej ikona.

 

sofia-coppola-zycie-miedzy-filmami-3

 

Hollywoodzki gwiazdor Johnny Marco (Dorff) mieszka w dekadenckim hotelu Chateau Marmont. Jeździ czarnym ferrari, ma nieograniczony dostęp do wszelkich używek, a wokół niego kręci się pełno dziewczyn gotowych spełniać jego kaprysy. Nieoczekiwanie w życie tabloidowego celebryty wkracza jedenastoletnia Cleo (Fanning) – córka Johnny'ego z małżeństwa, które dawno się rozpadło. To dzięki niej Johnny odkrywa, jak pusty i nieciekawy jest świat, w którym się obraca. Czy znajdzie w sobie siłę, by to zmienić?

 

*Genialne siostry Fanning...*

 

Reżyserka Sofia Coppola przyzwyczaiła nas, że w jej filmach („Przekleństwa niewinności, „Między słowami", „Maria Antonina") aktorzy pokazują pełnię swoich możliwości. Nie inaczej jest w „Somewhere. Między miejscami" (w kinach od 1 kwietnia). Rolę jedenastoletniej Cleo zagrała tu Elle Fanning („Babel", „Droga do przebaczenia", „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"), kolejne „złote dziecko" – jak ogłosił „The New York Times" – a przy tym młodsza siostra dziecięcej gwiazdy Dakoty Fanning („Człowiek w ogniu", saga „Zmierzch"). „Wielu agentów od castingu w Hollywood przeklina zapewne Joy i Steve'a Fanningów, rodziców Dakoty i Elle, że nie byli bardziej płodni i poprzestali jedynie na dwóch utalentowanych córkach" – napisała nowojorska gazeta. O dziecięce gwiazdy nie jest łatwo, a dziewczynki szybko dorastają. Dakota skończyła właśnie 17 lat. Elle na planie „Somewhere. Między miejscami" rosła tak szybko, że w ciągu sześciu tygodni zdjęć trzeba jej było dwukrotnie dobierać nowy, większy rozmiar butów. Podczas festiwalu w Wenecji, gdzie Sofia Coppola prezentowała swój film, Elle straciła ostatni mleczny ząb...
Choć Fanningowie nie mieli nic wspólnego z show biznesem, Dakota wykazywała zdolności aktorskie od najwcześniejszego dzieciństwa. Gdy miała 6 lat, rodzina przeniosła się do Los Angeles. To właśnie wtedy, w wieku dwóch lat, zadebiutowała na ekranie także Elle, w filmie „Sam", z Michelle Pfeiffer, Seanem Pennem i Laurą Dern: zagrała „młodszą wersję" swej siostry, występującej w jednej z głównych ról. Reżyser filmu Jessie Nelson mówił wówczas, że na planie obie czuły się jak w domu. Dziewczynki wychwalała również Jodie Foster, która sama była niegdyś aktorką dziecięcą. – Jej kreacja dosłownie mnie powaliła – powiedziała o roli Elle w filmie „W krainie czarów" (2008). – Powinna była dostać za nią nominację do Oscara. Elle jest perfekcjonistką. Twierdzi, że to rodzice wpoili jej zasadę: Musisz robić to, co kochasz i robić to dobrze! – Nie wystarcza mi, jeśli to, co robię, jest tylko w porządku – mówi. – Chcę, by było doskonałe. Nie zgodziła się na dublerkę w scenach jazdy na lodzie w „Somewhere. Między miejscami". Przez 6 tygodni wstawała codziennie o 5. rano, by ćwiczyć przed lekcjami i wracała do treningów po szkole. – To było ekscytujące – zapewniała – w dodatku mogłam się pochwalić przed moimi przyjaciółmi.

 

sofia-coppola-zycie-miedzy-filmami-4

 

Hollywoodzki gwiazdor Johnny Marco (Stephen Dorff) mieszka w dekadenckim hotelu Chateau Marmont. Jeździ czarnym ferrari, ma nieograniczony dostęp do wszelkich używek, a wokół niego kręci się pełno dziewczyn gotowych spełniać jego kaprysy. Nieoczekiwanie w życie tabloidowego celebryty wkracza jedenastoletnia Cleo (Elle Fanning) – córka Johnny'ego z małżeństwa, które dawno się rozpadło. To dzięki niej Johnny odkrywa, jak pusty i nieciekawy jest świat, w którym się obraca. Czy znajdzie w sobie siłę, by to zmienić?
Reżyserka Sofia Coppola przyzwyczaiła nas, że w jej filmach („Przekleństwa niewinności, „Między słowami", „Maria Antonina") aktorzy pokazują pełnię swoich możliwości. Nie inaczej jest w „Somewhere. Między miejscami" (w kinach od 1 kwietnia). Rolę jedenastoletniej Cleo zagrała tu Elle Fanning („Babel", „Droga do przebaczenia", „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"), kolejne „złote dziecko" – jak ogłosił „The New York Times" – a przy tym młodsza siostra dziecięcej gwiazdy Dakoty Fanning („Człowiek w ogniu", saga „Zmierzch"). „Wielu agentów od castingu w Hollywood przeklina zapewne Joy i Steve'a Fanningów, rodziców Dakoty i Elle, że nie byli bardziej płodni i poprzestali jedynie na dwóch utalentowanych córkach" – napisała nowojorska gazeta. O dziecięce gwiazdy nie jest łatwo, a dziewczynki szybko dorastają. Dakota skończyła właśnie 17 lat. Elle na planie „Somewhere. Między miejscami" rosła tak szybko, że w ciągu sześciu tygodni zdjęć trzeba jej było dwukrotnie dobierać nowy, większy rozmiar butów. Podczas festiwalu w Wenecji, gdzie Sofia Coppola prezentowała swój film, Elle straciła ostatni mleczny ząb...
Choć Fanningowie nie mieli nic wspólnego z show biznesem, Dakota wykazywała zdolności aktorskie od najwcześniejszego dzieciństwa. Gdy miała 6 lat, rodzina przeniosła się do Los Angeles. To właśnie wtedy, w wieku dwóch lat, zadebiutowała na ekranie także Elle, w filmie „Sam", z Michelle Pfeiffer, Seanem Pennem i Laurą Dern: zagrała „młodszą wersję" swej siostry, występującej w jednej z głównych ról. Reżyser filmu Jessie Nelson mówił wówczas, że na planie obie czuły się jak w domu. Dziewczynki wychwalała również Jodie Foster, która sama była niegdyś aktorką dziecięcą. – Jej kreacja dosłownie mnie powaliła – powiedziała o roli Elle w filmie „W krainie czarów" (2008). – Powinna była dostać za nią nominację do Oscara. Elle jest perfekcjonistką. Twierdzi, że to rodzice wpoili jej zasadę: Musisz robić to, co kochasz i robić to dobrze! – Nie wystarcza mi, jeśli to, co robię, jest tylko w porządku – mówi. – Chcę, by było doskonałe. Nie zgodziła się na dublerkę w scenach jazdy na lodzie w „Somewhere. Między miejscami". Przez 6 tygodni wstawała codziennie o 5. rano, by ćwiczyć przed lekcjami i wracała do treningów po szkole. – To było ekscytujące – zapewniała – w dodatku mogłam się pochwalić przed moimi przyjaciółmi.

 

sofia-coppola-zycie-miedzy-filmami-5

 

Hollywoodzki gwiazdor Johnny Marco (Stephen Dorff) mieszka w dekadenckim hotelu Chateau Marmont. Jeździ czarnym ferrari, ma nieograniczony dostęp do wszelkich używek, a wokół niego kręci się pełno dziewczyn gotowych spełniać jego kaprysy. Nieoczekiwanie w życie tabloidowego celebryty wkracza jedenastoletnia Cleo (Elle Fanning) – córka Johnny'ego z małżeństwa, które dawno się rozpadło. To dzięki niej Johnny odkrywa, jak pusty i nieciekawy jest świat, w którym się obraca. Czy znajdzie w sobie siłę, by to zmienić?

 

*Sofia Coppola w „Playboyu"*

 

Znając dotychczasowe filmy laureatki Oscara Sofii Coppoli („Przekleństwa niewinności, „Między słowami", „Maria Antonina"), niełatwo jest wyobrazić ją sobie w Playboy Mansion, siedzibie magazynu „Playboy" i królestwie jego założyciela Hugh Hefnera. A jednak reżyserka udała się tam, w związku z przygotowaniami do swego filmu „Somewhere. Między miejscami" (w kinach w Polsce od 1 kwietnia). Chciała zobaczyć w akcji modelki „Playboya" – bliźniczki Kristinę i Karissę Shannon, które brały udział w kręconym w Playboy Mansion reality show. – Miałam pomysł na bohaterki, które byłyby bliźniaczkami, a moja koleżanka, która ogląda show „Króliczki Playboya", powiedziała, że muszę koniecznie je poznać – tłumaczyła Coppola. – Spotkałyśmy się więc z nimi, a one wręcz kipiały entuzjazmem wobec naszej propozycji, więc od razu uznałyśmy, że są idealne do tej roli. Są słodkie, ale i mają w sobie trochę bezczelności. Dziewczyny były zgodne, że udział w filmie to ekscytująca przygoda. – Sofia spytała nas tylko, czy umiemy tańczyć. Obie uwielbiamy taniec, więc świetnie się złożyło – mówiła Kristina. Jednak zadanie wcale nie okazało się takie łatwe. Dziewczyny musiały przez trzy tygodnie, po kilka godzin dziennie, ćwiczyć układy taneczne pod okiem choreografa Robina Conrada. – Byłyśmy posiniaczone dosłownie od stóp do głów, ale wynagradzała nam to praca w tak świetnym zespole – opowiadała Kristina. Coppola tak wyjaśniała swoją koncepcję ich postaci: – Chciałam przedstawić je bardziej jako czirliderki niż sprośne striptizerki. W filmie są raczej imprezowiczkami, które dobrze się bawią, niż profesjonalnymi tancerkami erotycznymi. Karissa nie kryła radości: – Poznałyśmy pracę nad filmem od A do Z, od kuchni. To było naprawdę fascynujące! Coppola zaś, pytana o wrażenia z Playboy Mansion, żartowała: – Pomyślałam: Nie wierzę, że to robię, ale w końcu jesteśmy w Los Angeles, więc trzeba żyć tak, jak żyje to miasto.

 

sofia-coppola-zycie-miedzy-filmami-6

 

Hollywoodzki gwiazdor Johnny Marco (Stephen Dorff) mieszka w dekadenckim hotelu Chateau Marmont. Jeździ czarnym ferrari, ma nieograniczony dostęp do wszelkich używek, a wokół niego kręci się pełno dziewczyn gotowych spełniać jego kaprysy. Nieoczekiwanie w życie tabloidowego celebryty wkracza jedenastoletnia Cleo (Elle Fanning) – córka Johnny'ego z małżeństwa, które dawno się rozpadło. To dzięki niej Johnny odkrywa, jak pusty i nieciekawy jest świat, w którym się obraca. Czy znajdzie w sobie siłę, by to zmienić?

 

*Stephen Dorff jak Travolta? Ale on wcale nie jest przebrzmiały!*

 

W najnowszym filmie Sofii Coppoli („Przekleństwa niewinności, „Między słowami", „Maria Antonina"), nagrodzonym w Wenecji „Somewhere. Między miejscami", główną rolę, zblazowanego aktora na rozdrożu życiowym, gra Stephen Dorff („Wrogowie publiczni", „World Trade Center"). – Gdy go sobie wyobraziłam – opowiadała reżyserka o bohaterze swego filmu – od razu przyszedł mi do głowy Stephen Dorff. Wiem, że jest naprawdę kochany i ma wielkie serce, co stanowiło dobry kontrast do tego, kogo miał zagrać. Stephen jest po prostu słodki, a gra typowego macho. Dorff w pełni docenił szansę, jaką ofiarowała mu Sofia: – Czuję, że właśnie teraz w moim życiu zachodzi zmiana. Sposób, w jaki Sofia obsadziła mnie w tej roli jest wyjątkowy – mówił. – Siedzę w tym biznesie całe życie, więc czuję się jak stary wyjadacz, choć mam zaledwie 37 lat. Wychowywałem się w świetle jupiterów, w tym wyścigu po sławę, kręcąc filmy takie, jak „Zew wolności" i „Backbeat". A potem zniknąłem, zrobiłem parę filmów, które nie odniosły większych sukcesów. Wzloty i upadki to chleb powszedni każdego aktora, ale Dorffa wyjątkowo ubodła opinia, sformułowana przez amerykańskie pismo „Esquire": – Znalazłem się w ich „gorącym" rankingu, co jest dobre – wspominał – ale napisano: „Przebrzmiały aktor Stephen Dorff, pamiętacie go? Podążając śladami Johna Travolty i Mickey'ego Rourke'a, w tym roku jest gorącym towarem". Tamci dwaj byli nominowani do Oscara, tak więc ta opinia jednocześnie obraża mnie i ekscytuje. Jestem o połowę od nich młodszy i wcale nie przebrzmiały! Podobnie jak jego bohater z „Somewhere. Między miejscami", Johnny Marco, Dorff doszedł do wniosku, że powinien poważnie zastanowić się nad swoją dalszą karierą. – Muszę teraz uważać na propozycje, które przyjmuję – powiedział. – Lubię grać, to jest moja praca, ale będę się starał podchodzić do wszystkiego spokojniej. Chcę pracować ze świetnymi twórcami i chcę się czuć dobrze z tym, co robię.

 

sofia-coppola-zycie-miedzy-filmami-7

 

Hollywoodzki gwiazdor Johnny Marco (Dorff) mieszka w dekadenckim hotelu Chateau Marmont. Jeździ czarnym ferrari, ma nieograniczony dostęp do wszelkich używek, a wokół niego kręci się pełno dziewczyn gotowych spełniać jego kaprysy. Nieoczekiwanie w życie tabloidowego celebryty wkracza jedenastoletnia Cleo (Elle Fanning) – córka Johnny'ego z małżeństwa, które dawno się rozpadło. To dzięki niej Johnny odkrywa, jak pusty i nieciekawy jest świat, w którym się obraca. Czy znajdzie w sobie siłę, by to zmienić?

 

„Somewhere. Między miejscami" na ekranach od 1 kwietnia!

 

*Sofia Coppola – życie między filmami...*

 

Od 1 kwietnia będziemy oglądać w Polsce nowy film Sofii Coppoli – „Somewhere. Między miejscami". Córka słynnego Francisa Forda Coppoli od lat należy do czołówki amerykańskich reżyserów młodego pokolenia. Największy sukces artystyczny (Oscar za scenariusz) i kasowy odniosła kameralnym filmem „Między słowami" ze Scarlett Johansson i Billem Murrayem. Jej najnowsze dzieło zostało z entuzjazmem przyjęte na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji – wyróżniono je Złotym Lwem. W roli głównej, zblazowanego hollywoodzkiego gwiazdora, pojawił się Stephen Dorff („Wrogowie publiczni", „World Trade Center"). – Wystąpiłem w kilkudziesięciu filmach, ale ten był wyjątkowy. Subtelny, poetycki, pełen słodyczy, choć nie przesłodzony. Rzecz w stylu Sofii – mówił. Dodawał też, że doskonale rozumie swego bohatera. – Sam miałem takie okresy, że żyłem w wielkim pędzie. Johnny zatraca się w monotonnym rytmie swego dekadenckiego życia. Dorffowi partneruje, jako jego córka Cleo, jedenastoletnia Elle Fanning („Babel", „Droga do przebaczenia", „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"), siostra słynnej dziecięcej gwiazdy Dakoty Fanning. – Okazało się, że mamy ze Stephenem sporo wspólnego – opowiadała. – Oboje pochodzimy z Georgii, chodziliśmy nawet do tej samej szkoły. I lubimy podobne jedzenie – bardzo chrupiące! Często rzeczywiście czułam się jak jego córka.
Hollywoodzki gwiazdor Johnny Marco (Dorff) mieszka w dekadenckim hotelu Chateau Marmont. Jeździ czerwonym ferrari, ma nieograniczony dostęp do wszelkich używek, a wokół niego kręci się pełno dziewczyn gotowych spełniać jego kaprysy. Niespodziewanie w życie tabloidowego celebryty wkracza jedenastoletnia Cleo (Fanning) – córka Johnny'ego z małżeństwa, które dawno się rozpadło. To spotkanie wywróci do góry nogami cały jego świat.

 

„Somewhere. Między miejscami" na ekranach od 1 kwietnia!

 

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Podziel się!

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: