Z Pamiętnika Pomysłowego Belfra...

 

z-pamietnika-pomyslowego-belfra-1Część pierwsza: przygotowanie klasy przedszkolnej do kreatywnej pracy z dziećmi...

 

 

 

 

z-pamietnika-pomyslowego-belfra-2

 

Gdy jeszcze czynnie pracowałam w Kanadzie jako nauczyciel wychowania przedszkolnego w module rozrastającego się programu wg potrzeb i pomysłów dzieci, które to pomysły tworzyły podstawę programową wraz z mapą ich powiązań ze wszystkimi obszarami rozwoju dziecka (intelektualno-emocjonalno-socjalno-motorycznego), prowadziłam taką grupę, gdzie środowisko klasowe było tzw. trzecim nauczycielem. Trzeba było zatem przyłożyć wielu starań do jego wykreowania i takiego urządzenia klasy, by zachęcała i umożliwiała dzieciom kreatywny rozwój.

 

To, że nauczyciel powinien się ciągle dokształcać i zmieniać metody pracy w zależności od zmieniających się potrzeb dzieci oraz modelu wychowania w zmieniającej się rzeczywistości, nie wzbudza żadnych wątpliwości, a wręcz jest oczekiwane od rodziców, jak i samych uczniów, choć ci ostatni tego najczęściej nie wyrażają bezpośrednio, w zależności od wieku.

 

To, że dziecko, jako drugi nauczyciel, co już wzbudza pewne kontrowersje u tradycjonalistów, jest kopalnią pomysłów i innowatorskich rozwiązań, by uczynić procesy uczenia się jak najbardziej interesującymi, nie podlega dyskusji wśród samych zainteresowanych, jak i w świecie dorosłych, którym często brakuje cierpliwości w akceptowaniu eksperymentów ich własnych pociech.

 

Ale już to, że zarówno środowisko wewnętrzne jak i zewnętrzne, może zostać wykorzystane jako trzeci nauczyciel i dowolnie być używane – elementy z zewnątrz wnoszone do klasy, lub uczniowie wyprowadzani poza cztery ściany i czerpiący doświadczenie bezpośrednio z kontaktu z Naturą i infrastrukturą wykreowaną przez człowieka, to już nie jest takie oczywiste zarówno dla nauczycieli jak i rodziców, bo dla dzieci to istny raj i nic znowu innowacyjnego – one przecież biorą zastane warunki za oczywiste i normalne, nie mając stosunku roszczeniowego, przynajmniej do pewnego wieku. Tak więc od dorosłych i kreatywnych osób zależy, jak bogate będzie środowisko naszych własnych dzieci, jak i tych powierzonych naszej opiece i edukacji w zastępstwie rodziców.

 

z-pamietnika-pomyslowego-belfra-3

 

Wyjaśniwszy koncepcję Trzech Nauczycieli, przejdę więc do właściwego tematu – przygotowania klasy (lub pokoju dziecięcego w domu rodzinnym) do potrzeb kreatywnego przeżywania (nie)codziennej nauki i zabawy i gromadzenia doświadczeń wspomagających rozwój wyobraźni, kreatywnego myślenia i praktycznych umiejętności radzenia sobie z wieloma zadaniami i trudnościami.

 

Zanim zadamy sobie trud zorganizowania i wprowadzenia potrzebnych materiałów jako wyposażenia klasy, trzeba odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

 

Jaką niewerbalną impresję wywiera na dzieciach, rodzicach i innych nauczycielach przedszkolna sala/klasa (pokój dziecka) do którego wchodzą?

 

z-pamietnika-pomyslowego-belfra-4

 

Już sam widok klasowego środowiska, pełnego odniesień do codziennego życia i przedmiotów przynoszących komfort, czy narzędzi, które można wykorzystać do innowacyjnej zabawy i przywołać wspomnienia z wakacji, czy czasu wspólnie spędzonego z rodziną, nastraja optymistycznie i zachęca dzieci do bezproblemowego rozstania się z opiekunem po wejściu do przedszkola, uspokaja wątpliwości rodziców, czy aby dobrze wybrali miejsce dla swojego dziecka, oraz stwarza przykład i punkt odniesienia w twórczej lub co najmniej interesującej pracy z dziećmi dla mniej kreatywnych kolegów po fachu. Czerpanie inspiracji, przez mniej doświadczonych, z pracy i twórczości innych, jest źródłem doszlifowywania warsztatu dla tych pierwszych, a powodem do dumy i spełnienia dla tych drugich. Innowacyjne rozwiązania zawsze wzbogacają...

 

Czy sala zaprasza dzieci do eksploracji manualnej, zdobywania nowej wiedzy w wyniku manipulowania, łączenia materiałów, rozwiązywania problemów wynikających z zabawy dostępnymi materiałami i czy stymuluje naturalną ciekawość dzieci, stanowiąc wyzwanie dla myślenia i inwestygacji?

 

z-pamietnika-pomyslowego-belfra-5

 

Materiały dostępne dla dzieci w ciągu dnia powinny być łatwo dosięgalne, dobrej jakości, realistyczne, naturalne i „otwarte", czyli takie, by można było ich używać do wielu konstrukcji, prac i doświadczeń, a nie tylko w jeden sposób. Jakkolwiek przydatne dzieciom są puzzle, to jako „zamknięte", nie służą kreatywnemu myśleniu, a raczej utrwalają schemat. No, chyba że są wymyślone i przygotowane przez same dzieci – wówczas proces kreacji i wykonania poprzez zaangażowanie wielu umiejętności, przewyższa przydatność finalnego produktu edukacyjnego. Jakkolwiek bezpieczne są plastikowe talerzyki i sztućce, kupowane z kolorowych katalogów edukacyjnych, tak frustrujące dla dzieci są ich miniaturowe rozmiary i nienaturalna pojemność – jak już zabawa w udawanie „domu" to niech przynajmniej będzie satysfakcjonująca i oddająca prawdziwe obserwacje dziecięce, czekające na przeżycie w czasie odgrywania ról. Tutaj dzieci same mogą dopomóc w wyposażeniu sali i przynieść z domu niepotrzebne kuchenne gadżety, ubrania i ozdoby do przebierania się podczas zajęć dramy, czy recyklingowe opakowania po produktach spożywczych do wyposażenia kącika dramatycznego.

 

Jakie formy „Żywej Natury" klasa, sala przedszkolna, czy pokój ofiarowuje dzieciom?

 

z-pamietnika-pomyslowego-belfra-6

 

Nie jesteśmy sami na tej Ziemi i często w życiu rodzinnym towarzyszą nam zwierzęta domowe, a i dzikie są dzieciom znane z wypadów na łono natury. Wielu jednak rodziców z różnych powodów nie posiada zwierząt w domu – wspaniałym doświadczeniem wówczas jest hodowanie chomika czy świnki morskiej lub choćby ryb w akwarium w przedszkolnej sali. W klasie prowadzonej przeze mnie, mieliśmy stado chomików, dwie świnki morskie, ryby i przez jakiś czas kraby lądowe. Świetne pole do nauki o Kole Życia i emocjach z tym związanych – od narodzin do śmierci, w sposób naturalny, doświadczalny i przygotowujący dzieci na doświadczenia, jakich będą świadkami w normalnym życiu. W jednej z klas zaobserwowałam hodowlę pantofelków, które można było obserwować pod mikroskopem. Jeśli jednak jest to z wielu względów niemożliwe, to warto choć zadbać o zieloność i żywe kwiaty, a najlepiej pnącza rozwieszone pod sufitem na wcześniej umocowanych sznurkach, czy gałęziach przyniesionych z parku czy lasu. To drzewo widoczne na fotografii przybyło po spacerze na terenie kampusu – nie przyjęło się i uschło, i było przygotowane do wywiezienia. Na prośbę dzieci, oddano nam młode uschnięte drzewko, wraz z całym systemem korzeniowym, pniem i koroną – posłużyło do projektu ekologicznego, nauki o budowie drzewa oraz wzbogaciło wygląd naszej sali.

 

Czy sala jest na tyle komfortowo urządzona, że ma „cichy kącik" dla szukających odpoczynku od zgiełku klasowej pracy czy wyciszenia emocji?

 

z-pamietnika-pomyslowego-belfra-7

 

Każdy z nas musi umieć sobie radzić z różnymi emocjami, szczególnie z tymi negatywnymi, a dzieci w szczególności, intensywnie przeżywają stany emocjonalne i często nie potrafią rozpoznać targających nimi emocji, a cóż dopiero uporać się z nimi bez pomocy dorosłego. Wielu nauczycieli skarży się na coraz bardziej wzrastający poziom agresji u dzieci, być może wynikający z modnego prawie bezstresowego wychowania, patologii społecznych czy konsumpcyjnego modelu życia, zdominowanego obecnością i wpływem mediów, reklam i przemocy nawet w programach dla dzieci. Wielokrotnie jednak zwalanie winy na „czasy" w jakich przyszło nam żyć, kamufluje u dorosłych braki w wiedzy pomocnej w rozwiązywaniu sytuacji konfliktowych czy porozumieniu bez przemocy. A tak niewiele wystarczy, by pomóc dziecku w powrocie do stabilizacji emocjonalnej, przynajmniej w warunkach przedszkolnych – cichy kącik, z poduchami i kocykiem w pobliżu półki z książkami, gdzie można odpocząć, pozwolić sobie na pielęgnowanie uczuć i wyciszenie emocji powodujących złość. Albo stół wodny – genialna konstrukcja, nawet zrobiona domorosłym sposobem: balia z wodą i zabawkami – od dawna wiadomo, że woda pomaga w rozpraszaniu negatywnych emocji i myśli, pozwala im odpływać w czasie i relaksuje. Okazanie dziecku zrozumienia, pozwolenie na pobycie ze swoimi emocjami, nazwanie tych emocji dla dziecka, a potem umiejętne przekierowanie tych emocji poprzez działania wyciszające i relaksujące wspaniale działa w warunkach klasowych i domowych, miast krzyku, kar i emocjonalnego poniżania dziecka, czy pomniejszania ważności jego/jej uczuć. Dzieci potrzebują wskazania „narzędzi" do radzenia sobie ze stresem, każdy z nas czasami tego potrzebuje, dzięki czemu dobrzy psycholodzy nigdy nie zostaną bezrobotnymi.

 

Czy sala wysyła czysty sygnał pozytywnych obrazowo informacji, które pokrywają się z tym, co się do dzieci mówi w trakcie nauki?

 

z-pamietnika-pomyslowego-belfra-8

 

Ano, to ważne pytanie. Czy sala tylko wygląda, czy ten wygląd jest również użytkowy? To ważne dla dzieci, gdyż ich naturalna ciekawość i poznawanie sensoryczne nie powstrzyma ich odruchów do wzięcia do ręki i użycia materiałów w każdy możliwy do wyobrażenia sobie sposób. Kiedyś pisałam o „stu językach dziecka" i sposobach w jakich dziecko jest w stanie wyrazić swoją kreatywność i bezspornym jest tu fakt, że umożliwienie eksperymentowania z łączeniem różnorodnych materiałów by osiągnąć założony cel, jest najlepszą metodą poznawczą i prowadzącą do opanowania materiału narzuconego przez szkolnictwo czy naturalnie wynikającą z życiowych potrzeb.

 

Poprzez posiadanie w sali naturalnych materiałów, prawdziwych przedmiotów (często na co dzień niedostępnych dzieciom) do obserwacji i zastosowania w zabawie, zwierząt i roślin do opieki, wysyłamy dzieciom przekaz – Natura, ze wszystkimi żywymi elementami i My, ludzie posiadający siłę sprawczą, jesteśmy połączeni i zależni od siebie nawzajem. Takie podejście zwraca uwagę dzieci na konsekwencje podejmowanych działań sprawczych, a poprzez to poszanowanie i troskę dla środowiska naturalnego i społecznego, co wspomaga zrozumienie relacji pomiędzy i wewnątrz nich oraz naukę poprzez wyciąganie wniosków z przeżytych i przerobionych sytuacji.

 

Czy wyposażenie wpływa na podniesienie poziomu samo aktywacji, dokonywania wyborów, podejmowania odpowiedzialności oraz stymuluje i inspiruje kreatywne myślenie wśród dzieci?

 

z-pamietnika-pomyslowego-belfra-9

 

Dzieci muszą i przede wszystkim chcą czuć się gospodarzami własnej sali/klasy. I chcą też wiedzieć, że ich działania nie będą źródłem krytyki i niezadowolenia. W interaktywnej klasie, pełnej otwartych materiałów i przyzwolenia na łączenie ich w celach poznawczo-eksperymentalnych, czy jako rekwizytów w zabawach, jest to priorytetem – dzieci/uczniowie mają pełne prawo współzarządzania klasą i kreowania programem wg własnych zainteresowań. Czasem nawet kilka grup lub indywidualności jest zaangażowanych w swoje projekty, które powinny równolegle rozgrywać się w klasie. Nieporozumieniem jest sadzanie wszystkich dzieci do stolików i nakazywanie im malowania na żądanie, bo w programie jest plastyka. Jeśli klasa jest odpowiednio przygotowana i podzielona na sekcje zainteresowań, to dzieci samoistnie będą grawitować do obszaru zainteresowania w danej chwili, co pozostawia nauczycielowi dużą swobodę obserwacji, zadawania pytań i moderowania działalności podopiecznych w naturalny i przyjacielski sposób, często jako uczestnik danego projektu lub w roli instygatora działań, gdy dzieci utkną w martwym punkcie. W mojej kanadyjskiej sali przedszkolnej pięcio i sześciolatków, miałam sześć sektorów:

 

klocki (wszelkie materiały konstrukcyjne oprócz różnorakich klocków),

 

drama (dom, lekarz, fryzjer, poczta, teatr, itp.),

 

sztuka (glina, malowanie, collage, drewno, struktury przestrzenne),

 

nauka (eksperymenty, stół wodny, rampy, dźwigi pionowe i poziome, mikroskopy, lupy i obiekty do obserwacji, instrumenty, zwierzątka),

 

książki i relaksacja (cicha muzyka, miękkie zabawki)

 

matematyka i lingwistyka (kącik pisarski wyposażony w materiały piśmiennicze i papiernicze, maszynę do pisania, listę imion, komputer, alfabet, słowniki, materiały kreślarskie, liczmany, liczydła, zegar, zapis numeryczny, itp.

 

Czy dzieci są zachęcane do wzbogacania wyglądu sali i jak to jest wyeksponowane?

 

z-pamietnika-pomyslowego-belfra-10

 

Aby sala odzwierciedlała działalność dzieci i nosiła znamiona ich kontrybucji, należy wykorzystać dziecięcą sztukę do ozdoby klasy, czy zutylizować efekty ich pracy projektowej w funkcjonowaniu klasy. Ta konstrukcja widoczna na zdjęciu to „Dom Nadrzewny dla Chomika" – powstał w wyniku posiadania zwierzątek i umożliwienia im bezpiecznego wyjście poza klatkę. Było to okazją do poruszenia tematu wolności osobistej i odpowiedzialności w stosunku do Braci Mniejszych, gdy zdecydowaliśmy się na ich udomowienie. Ale o tym projekcie napiszę w osobnym artykule, gdyż ten dziecięcy pomysł jest ze wszech miar godny należytego wyeksponowania. Ta konstrukcja rozrosła się do niebywałych rozmiarów, pochłonęła zainteresowanie i współpracę wszystkich dzieci z tego rocznika, oraz służyła kilku następnym grupom dzieci odbierających tę salę od poprzedników, którzy wybyli do szkoły. Chomiki wszak żyją jakiś czas i do tego się mnożą:)

 

Jaki rodzaj dokumentacji z życia klasy/grupy jest prowadzony, by można było do niego powrócić, by korzystać w razie potrzeby z przeszłych pomysłów, projektów i zgromadzonych doświadczeń?

 

z-pamietnika-pomyslowego-belfra-11

 

Dokumentacja – ważna rzecz. Nie tylko dla zwierzchników z Wydziału Oświaty czy Ministerstwa Edukacji, ale przede wszystkim dla samych dzieci i ich rodziców. Dobrze wykonana i wyeksponowana dokumentacja pracy i życia grupy, to gwarant spokoju ducha, dobrze spełnionego obowiązku z powierzonego zadania i bezgraniczne zaufanie rodziców, mających okazję zobaczyć swoje dzieci w działaniu i efektach pracy, której przecież nie mogą obserwować w momencie jej odbywania się, choć wielu bardzo by chciało. Prawidłowa dokumentacja to: zdjęcia z procesu trwania projektu, zapisane historie i relacje dzieci w oryginalnej wersji – gdy dzieci zaczynają pisać – to nawet i w zapisie fonetycznym, a jak nie, to w wiernym zapisie nauczyciela, ze wszystkimi błędami językowymi i stylistycznymi, ekspozycja obrazów, prac plastycznych czy konstrukcji przestrzennych wykonanych podczas projektu, relacje z wyjść poza placówkę, w ramach poszerzania doświadczeń i doświadczania praktycznego czy porównania z aktualną rzeczywistością, czy w celu nabycia doświadczeń praktycznych, by móc rozwinąć temat zainteresowania (środowisko jako trzeci nauczyciel). To nie plan programu, wywieszony dla informacji, jest kluczowym elementem w komunikacji z rodzicami, kolegami po fachu czy zwierzchnikami, lecz wymierne i namacalne dowody działania i rezultaty wspólnej pracy z dziećmi pod nasza opieką, manifestujące się w ich kreatywnej działalności, sposobie wypowiadania się, konstruowania wypowiedzi i emocjonalnym zaangażowaniu oraz chęci opowiedzenia o tym innym. Dokumentacja służy również podnoszeniu poziomu poczucia własnej wartości u dzieci w grupie i zaangażowaniu się w życie lokalnej społeczności.

 

©Katarzyna Georgiou

Dzieci muszą i przede wszystkim chcą czuć się gospodarzami własnej sali/klasy. I chcą też wiedzieć, że ich działania nie będą źródłem krytyki i niezadowolenia. W interaktywnej klasie, pełnej otwartych materiałów i przyzwolenia na łączenie ich w celach poznawczo-eksperymentalnych, czy jako rekwizytów w zabawach, jest to priorytetem – dzieci/uczniowie mają pełne prawo współzarządzania klasą i kreowania programem wg własnych zainteresowań. Czasem nawet kilka grup lub indywidualności jest zaangażowanych w swoje projekty, które powinny równolegle rozgrywać się w klasie. Nieporozumieniem jest sadzanie wszystkich dzieci do stolików i nakazywanie im malowania na żądanie, bo w programie jest plastyka. Jeśli klasa jest odpowiednio przygotowana i podzielona na sekcje zainteresowań, to dzieci samoistnie będą grawitować do obszaru zainteresowania w danej chwili, co pozostawia nauczycielowi dużą swobodę obserwacji, zadawania pytań i moderowania działalności podopiecznych w naturalny i przyjacielski sposób, często jako uczestnik danego projektu lub w roli instygatora działań, gdy dzieci utkną w martwym punkcie. W mojej kanadyjskiej sali przedszkolnej pięcio i sześciolatków, miałam sześć sektorów:

klocki (wszelkie materiały konstrukcyjne oprócz różnorakich klocków),

drama ( dom, lekarz, fryzjer, poczta, teatr, itp.),

sztuka (glina, malowanie, collage, drewno, struktury przestrzenne),

nauka (eksperymenty, stół wodny, rampy, dźwigi pionowe i poziome, mikroskopy, lupy i obiekty do obserwacji, instrumenty, zwierzątka),

książki i relaksacja (cicha muzyka, miękkie zabawki)

matematyka i lingwistyka (kącik pisarski wyposażony w materiały piśmiennicze i papiernicze, maszynę do pisania, listę imion, komputer, alfabet, słowniki, materiały kreślarskie, liczmany, liczydła, zegar, zapis numeryczny, itp.

Czy dzieci są zachęcane do wzbogacania wyglądu sali i jak to jest wyeksponowane?

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Podziel się!

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: