Patronat Sztukatera

Życie Jako Funkcja Czasu W Warunkach Stochastycznych  [2026] — okładka lub ilustracja
Kliknij, Aby Powiększyć

Życie Jako Funkcja Czasu W Warunkach Stochastycznych [2026]

Czas Czytania: Około 1 min

Informacje O Publikacji

Twórcy I Treść

Tytuł Oryginału
Życie Jako Funkcja Czasu W Warunkach Stochastycznych

Wydanie I Dystrybucja

Premiera
2026.07.27.
ISBN
9788380114197

Parametry I Szczegóły

Liczba Stron
210
Oprawa
Miękka
Wymiary
165 x 235 mm

Opis Wydawcy

W San Francisco jedna z firm zaprosiła mnie na kolację i jako miejscową specjalność zarekomendowała lobstera. Starałem się uściślić polskie znaczenie tego słowa na podstawie barwnego opisu, więc dowiedziałem się, że to zwierzę żyjące głównie w oceanie, które ma skorupę i chodzi powoli. Oceniłem, że jest to bez wątpienia żółw i nasunęło mi się wspomnienie z dzieciństwa. Kiedy na talerzu znalazłem apetycznie wyglądającą biało-różową tuszkę, zacząłem snuć gościnnym gospodarzom opowieść, jak to na stacji kolejowej w okupowanej Warszawie rozbito jeden lub kilka wagonów towarowych. Jak głosiła fama, Niemcy przewozili w nich lobstery pochodzące podobno z Grecji i być może przeznaczone na zupę dla żołnierzy. Zwierzęta te, wykradzione przez warszawskich cwaniaków, sprzedawane były na czarnym rynku w charakterze domowych pieszczochów, czyli pets dla dzieci. Również ja dostałem od taty takiego małego lobstera i nazwałem go Maciusiem. Spacerował sobie potem bardzo wolno po podłodze w pokoju i zajadał sałatę. Amerykanie potakiwali bardzo uprzejmie: Oh yes, oh yes…, ale wyglądali dość niewyraźnie. Po powrocie do motelu złapałem słownik i odkryłem, że… „lobster” to homar, a żółw to przecież „turtle”. Podano mi więc na kolację dokładnie oczyszczoną porcję ogromnego homara z Pacyfiku, którego grecki kuzyn Maciuś, według mojej opowieści, miał paradować niczym kot lub pies w naszym mieszkaniu przy ulicy Siennej.
 (fragment wspomnień)

Recenzje W Sztukaterze

Oczekujemy Na Głos Redakcji
Recenzja nie została jeszcze opublikowana. Gdy redakcyjne pióro postawi ostatnią kropkę, przeczytasz ją właśnie tutaj.

Dodaj komentarz

Wyślij