"Tylko o historii" to zbiór tekstów Pawła Jasienicy z lat 1956–1961, publikowanych w miesięczniku „Twórczość”, w „Przeglądzie Kulturalnym” „Nowej Kulturze” w kwartalniku „Kultura i Społeczeństwo”. To także teksty powstałe na podstawie prac historycznych i utworów literackich (Trylogia, Quo Vadis),pamiętników i biografii (Schmidt, Herriot, Bobrzyński).
Wydawać by się mogło, że pisane ponad 60 lat temu eseje nam współczesnym nie mają wiele do powiedzenia. Nic bardziej mylnego. Kwestie stawiane przez Jasienicę są bowiem nieprzemijalne, to sprawy tak samo istotne dziś jak były wcześniej. Spory o historię, o jej interpretacje, o jej prawdę i fałsz mają to samo znaczenie tu i teraz. Publicystyka, literatura, działalność naukowa – wszystkie mają nam służyć do rozumienia wyciągania wniosków i polemik, bo jak pisze autor: „Nie wyobrażam sobie większego nieszczęścia dla kultury niż zaniechanie sporów na temat dziejów narodu. Bo taka święta zgoda dowodziłaby niezbicie, że własna przeszłość przestała nas obchodzić”.
Szkoda tylko, że nasze współczesne zmagania z przeszłością nie są hamowane niegdysiejszą normą kultury wypowiedzi.
Patronat Sztukatera
Tylko O Historii [2026]
Czas Czytania: Około 1 min
Informacje O Publikacji
Twórcy I Treść
- Tytuł Oryginału
- Tylko O Historii
- Autor
- Paweł Jasienica
Wydanie I Dystrybucja
- Premiera
- 2026-09-23
- ISBN
- 9788382414028
- Wydawca
- Wydawnictwo MG
Parametry I Szczegóły
- Liczba Stron
- 240
- Oprawa
- Twarda
- Wymiary
- 150 x 210 mm
Opis Wydawcy
Recenzje W Sztukaterze
Tylko O Historii
Pteracantha
Czy recenzja może się nie zestarzeć?
Recenzje starzeją się szybko. Piszemy je o nowościach, a po kilku latach mało kto pamięta, o jakiej książce była mowa. Dlatego zaciekawiło mnie, jak po latach broni się zbiór „Tylko o historii” Pawła Jasienicy, w dużej części złożony właśnie z tekstów o cudzych książkach. Wydawnictwo MG wznowiło go w twardej oprawie ponad sześćdziesiąt lat po pierwszym wydaniu z 1962 roku. Czy da się go dziś czytać z przyjemnością, skoro większość omawianych tam tytułów dawno zniknęła z półek?
Co czytał Jasienica
W tomie jest czternaście esejów ogłoszonych w prasie między 1956 a 1961 rokiem. Ukazywały się głównie w „Twórczości”, ale też w „Przeglądzie Kulturalnym”, „Nowej Kulturze” i „Kulturze i Społeczeństwie”. Jasienica pracował wtedy nad „Polską Piastów”, więc czytając ten zbiór, trochę zaglądamy mu przez ramię i sprawdzamy, co akurat ma na biurku. A miał tam wszystko: nowości wydawnicze, wspomnienia polityków, książki o starożytnym Rzymie, ale też „Balladynę” i „Ogniem i mieczem”. Przy lekturze co chwilę zdumiewało mnie, ile ten człowiek wiedział.
Jedna data rzuca na te teksty dodatkowe światło. Po Marcu 1968 Jasienica stanął w obronie studentów i dostał zakaz druku, a jego książki zniknęły z księgarń. Te szkice pochodzą więc z czasów, kiedy o teraźniejszości dało się jeszcze mówić, przebierając ją w historyczny kostium.
Taki sposób pisania miał w PRL swoją tradycję. Podobną drogą szedł choćby Marian Brandys, który również wolał opowiadać historię przez losy konkretnych ludzi niż przez statystyki i procesy. Jasienica nie udawał przy tym naukowca. W zamykającym tom szkicu o „Pochwale historii” Marca Blocha pisze, że historyk-literat „nie powinien udawać nauki, ani nawet jej popularyzacji”. Czytam więc ten zbiór przede wszystkim jako literaturę i sprawdzam czy da się go śledzić bez znajomości omawianych książek i czy autor ma nam dziś coś do powiedzenia.
Gra w skojarzenia
Trumna pod Beresteczkiem
Jasienica potrafi jednym obrazem powiedzieć więcej niż niejeden wykład. Najlepiej widać to w szkicu o „Ogniem i mieczem”. Bitwa pod Beresteczkiem, na której Sienkiewicz kończy powieść, była według niego wielkim zwycięstwem wojskowym, ale politycznie przypominała „układanie się za życia w trumnie”. Wcześniej tłumaczy, że Kozacy byli ostatnią realną siłą, na której król mógł się oprzeć przeciw wszechwładnym magnatom, a metafora trumny zamyka ten wywód jednym obrazem. Po takim zdaniu na scenę triumfu z Trylogii patrzę już zupełnie inaczej.
Car znaczy Stalin
Jasienica pisał pod okiem cenzury, więc o PRL często mówił, opowiadając o dawnych czasach. Nazywa się to językiem ezopowym. Najlepiej pokazuje go tekst z 1956 roku o odwilży w carskiej Rosji po śmierci Mikołaja I, „okrutnika i tyrana”. Każdy ówczesny czytelnik wiedział, że chodzi o Stalina i o to, co działo się wtedy w Polsce. Cenzura tekst zatrzymała, więc w tym tomie go nie znajdziemy.
Muszę uczciwie przyznać, że w „Tylko o historii” takich aluzji sama nie wychwyciłam. Urodziłam się wiele lat po tamtych sporach i nie znam realiów, do których Jasienica mógł nawiązywać, puszczając oko do swoich czytelników. Podejrzewam, że sporo z tej gry mnie ominęło. Osobom, które pamiętają PRL albo dobrze znają tamtą epokę, może ona dać dodatkową przyjemność, a młodszym czytelnikom przydałby się przewodnik.
Kurz na cudzych okładkach
Największą słabością zbioru jest to, że starzeje się razem z omawianymi książkami. Większości z nich nikt już dziś nie czyta, więc momentami trudno się w rozważaniach Jasienicy odnaleźć i robi się nużąco. Najmocniej poczułam to przy eseju „Niegdyś” o pamiętnikach francuskiego premiera Édouarda Herriota. Ten tekst zwyczajnie mi się dłużył. Autor lubi też dygresje i anegdoty, a wtedy główny wątek potrafi się rozmyć.
Warto również wiedzieć, że zawodowi historycy, między innymi Aleksander Gieysztor, zarzucali mu przykładanie zbyt dużej wagi do pojedynczych postaci. Ten zarzut dobrze mieć w pamięci także przy tej lekturze.
Wydanie MG ma 252 strony, przypisy przy części esejów i indeks osób, który przydaje się przy takiej liczbie nazwisk. Brakowało mi za to posłowia, które wyjaśniłoby, w jakich okolicznościach powstały te teksty i czym były omawiane w nich książki. Takie wprowadzenie mocno ułatwiłoby lekturę, zwłaszcza czytelnikom z mojego pokolenia.
Kłóćmy się o historię
Odpowiedź na pytanie z początku brzmi: tak, choć nie każdy szkic przetrwał tak samo dobrze. Książki omawiane przez Jasienicę pokrył kurz, ale były dla niego tylko pretekstem do rozmowy o tym, po co nam w ogóle historia. Najlepiej oddaje to zdanie z eseju o akademickiej „Historii Polski”, z której autorami Jasienica zaraz potem wdaje się w spór: „Nie wyobrażam sobie większego nieszczęścia dla kultury niż zaniechanie sporów na temat dziejów narodu. Bo taka święta zgoda dowodziłaby niezbicie, że własna przeszłość przestała nas obchodzić”.
Ta myśl trafia do mnie szczególnie dziś, kiedy historię tak często wciąga się w bieżącą politykę. A ironia Jasienicy wciąż działa, czego najlepszym przykładem jest trumna spod Beresteczka.
W dorobku Jasienicy to pozycja poboczna wobec jego wielkiego cyklu o dawnej Rzeczypospolitej, ale jej wznowienie ma sens. Najwięcej dostaną z niej ci, którzy czytali „Polskę Piastów” albo „Rzeczpospolitą Obojga Narodów” i chcą zobaczyć, jak Jasienica pracował. Tym, którzy Jasienicy jeszcze nie czytali, radzę zacząć właśnie od nich. Kto jednak już go zna, dostanie tu zapis czasów, w których rozmowa o przeszłości była jednym z niewielu sposobów, żeby powiedzieć coś o teraźniejszości.
Inne Publikacje Tego Wydawcy · Nasze Patronaty
Wydawnictwo MG
- Patronat Sztukatera

Zielona Rdza [2026]
Poznaj Publikację → - Patronat Sztukatera

Magellan Człowiek I Czyn [2026]
Poznaj Publikację → - Patronat Sztukatera

Młokos [2026]
Poznaj Publikację → - Patronat Sztukatera

Kubuś Fatalista I Jego Pan [2026]
Poznaj Publikację → - Patronat Sztukatera

Anna Od Gwiazd Miłość Mikołaja Kopernika [2026]
Poznaj Publikację → - Patronat Sztukatera

Morderstwo Na Gęsiej Szyi Tatrzańskie Zmory Bolesława Prusa [2026]
Poznaj Publikację → - Patronat Sztukatera

Duma I Uprzedzenie Wydanie Ilustrowane [2026]
Poznaj Publikację → - Patronat Sztukatera

Myśli O Dawnej Polsce [2026]
Poznaj Publikację → - Patronat Sztukatera

Polowanie Na Księżycową Kukułkę [2026]
Poznaj Publikację → - Patronat Sztukatera

Philo Vance Tom 4 Piosenka Śmierci [2026]
Poznaj Publikację →
Dodaj komentarz