Patronat Sztukatera

Pożegnanie Jesieni (2020) — okładka lub ilustracja
Kliknij, Aby Powiększyć

Pożegnanie Jesieni (2020)

Czas Czytania: Około 1 min

Informacje O Publikacji

Twórcy I Treść

Tytuł Oryginału
Pożegnanie Jesieni

Wydanie I Dystrybucja

Rok Wydania
2020
ISBN
9788377796405
Miejsce Wydania
Warszawa

Parametry I Szczegóły

Oprawa
Miękka
Język Oryginału
Polski
Liczba Stron
384
Wymiary
145×205mm
Oprawa
Twarda

Opis Wydawcy

Najsłynniejsza powieść Stanisława Ignacego Witkiewicza.

Jak sam pisał są to: przeżycia bandy zdegenerowanych byłych ludzi na tle mechanizującego się życia. Erotyczno-intelektualny świat dekadencji przeżywający kryzys egzystencjalny pchany ku upadkowi przez nową ideę niwelizmu, rewolucji społecznej i dyktatury nowego człowieka. Jakże prawdziwa wizja upadku epoki i tego, co nadejdzie niebawem. Pisana w 1926 r. choć mniej szokuje dzisiaj ówczesną pornografią czy wyzwoleniem erotycznym, to zachwyca przenikliwością opisu przemian jakie nadejdą za paręnaście lat na świecie. Prawdziwie wizjonerski obraz historii pisany prawie sto lat temu.

Pożegnanie jesieni to powieść intelektualna, filozoficzna, a jednocześnie psychologizująca, w której najważniejszą rolę odgrywają analizy stanów psychicznych, przemyślenia i dyskursy metafizyczne, egzystencjalne i historiozoficzne. Część odbiorców odczytywała ją podobnie jak wystawiane wcześniej utwory dramatyczne Witkacego: na poły groteskowa proza skłoniła ich do traktowania utworu jako autorskiej zabawy, szyderstwa i żartu. Inni przeciwnie, zauważyli, że jest to utwór pisany serio, ale krytykowali powieść za to, że jest to „osobista spowiedź autora” i dlatego jest tylko „pseudopowieścią”. Nieprzychylne przyjęcie Pożegnania jesieni nie zniechęciło Witkacego do napisania następnej powieści podobnego typu, Nienasycenia.

Wydawnictwo MG
ul. Pruszkowska 29/188
02-119 Warszawa
www.wydawnictwomg.pl

Recenzje W Sztukaterze

❦ Recenzja Opublikowana

Pożegnanie Jesieni

Bacha85

Sięgając po „Pożegnanie jesieni” Stanisława Ignacego Witkiewicza miałam tylko mgliste pojęcie czego mogę się spodziewać. Wiedziałam z pewnością, że będzie to utwór niebanalny i nie najłatwiejszy w odbiorze. Powieść taką właśnie była i choć lektura tych niecałych czterystu stron zajęła mi relatywnie ujmując sporo czasu, to nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Potwierdziło się też, to co już o autorze widziałam, że był niezwykły, niesamowitością powoli przechodzącą w szaleństwo.

„Pożegnanie jesieni” to pozornie prosta opowieść o miłosnych zawirowaniach. Atanazy Bazakbal i Hela Bertz – to dwoje głównych bohaterów powieści. Połączeni silnym uczuciem od samego początku krążą wokół siebie w jakimś chorym zachwycie. Ślub Atanazego z ukochaną przez niego Zosią oraz Heli z księciem Prepudrech tylko skomplikowało ich, i tak niełatwą relację. Jednak ich cielesne popędy to tylko pretekst do rozważań o istocie bytu i o znaczeniu obecności każdego z nich an tym świecie. To przepełniona filozofią, metafizyką i poszukiwaniem sensu życia historia, opleciona wokół miłosnego czworokąta.

Etyka i moralność, dążenie do doskonałości, do czegoś nadającego życiu sens zostało skontrastowane z czysto zwierzęcym pożądaniem. Wzniosłość ducha i mierność ciała, któremu duch zawsze, wbrew sobie pozostaje poddanym. Nie zabrakło tu również używek. Litry alkoholu, którymi nie gardzi żaden z bohaterów opowieści, czasem tylko wzmacniane solidnymi dawkami kokainy. Uczty przeradzające się w orgie, popijawy i kokainowe mądrości to obraz dekadencji i zepsucia inteligenckiej warstwy społeczeństwa, w którym nawet, gdy pojawi się czysta uczucie, to po chwili parszywieje jak otaczająca je rzeczywistość.

Witkacy osadził swoją powieść gdzieś w okolicach przewrotu majowego, wykorzystując rozgrywającą się rewolucję w wykreowanym prze siebie, zbliżonym jedynie do rzeczywistego świecie. Już na wstępie odcina się od łączenie użytych realiów z tym, co działo się naprawdę, jednak idea rewolucji okazała się świetnym narzędziem do weryfikacji poglądów bohaterów.

Lektura „Pożegnania jesieni” nie jest łatwa. To często przeintelektualizowana proza, której fabuła jest tylko tłem dla psychologiczno-filozoficznych rozważań, rodzących się głównie w głowach Heli i Atanazego. O niewielkiej ilości bohaterów możemy powiedzieć, by stąpali twardo po ziemi, większość jest po uszy zanurzona w poszukiwaniu sensu w sztuce, filozofii lub religii, często do granic szaleństwa, a równie często z wsparciem narkotyków lub alkoholu.

Język powieści Stanisława Ignacego Witkiewicza również nie ułatwia odbioru. Znajdziemy tu bardzo długie, wielokrotnie rozbudowane zdania, często z wstawkami w innych językach, choćby francuskim, niemieckim, czy rosyjskim. Nie ułatwia lektury również fakt, że są one narzędziem nie służącym do opisu rozgrywających się wydarzeń – te przemijają jakby mimochodem, a skupione są wokół relacji z pogrążania się w filozoficznych głębinach celem odnalezienia nurtu, który byłby bliski bohaterom. To powieść, którą ciężko rozgryźć a kontekście tego na ile napisana została na poważnie. Z jednej stron groteskowość ujęcia relacji Atanazego i Heli oraz ich związków z innymi, z drugiej zaś jakiś ponury determinizm towarzyszący czytelnikowi już od pierwszej strony.

„Pożegnanie jesieni” to wymagająca powieść, przy której trzeba sporo skupienia, by śledzić przytaczane przez autora filozoficzne rozmyślania. To niełatwa w odbiorze i w interpretacji historia o poszukiwaniu znaczenia i sensu życia. To groteskowo wręcz przerysowana walka czystego ducha z nieczystością ciała i jego popędów, wiodących do zatracenia i moralnego upadku. To książka wyzwanie, ale z gatunku takich, które dają sporą satysfakcję.

Dodaj komentarz

Wyślij