Nieszablonowo o miłości i wdzięczności płynącej nawet z małych rzeczy
„Niezapominajki” to niewielkich rozmiarów tomik wierszy, który urzeka od pierwszego wejrzenia delikatnym kwiatowym motywem na okładce. Książeczka wygląda dość niepozornie, ale kryje w sobie sporo emocjonalnej głębi i jak się dowiadujemy
ze wstępu: jej publikacja to spełnienie marzeń autorki – Patrycji Kępczyk. Ten zbiorek składa się z 31 wierszy o różnej długości, które z powodzeniem można uznać za pamiętnik liryczny, wszak każdy z utworów przywołuje jakieś uczucia, refleksje i osobiste spostrzeżenia na temat ulotnych chwil zakochania, celebrowania codziennych radości, ale czasem także goryczy rozstania z ukochaną osobą. Nie miałam okazji poznać wcześniej twórczości
Patrycji Kępczyk, więc z tym większym zainteresowaniem przeczytałam słowo wstępne oraz wprowadzający w tematykę zbioru wiersz pt. „Niezapominajki”. Tytułowe błękitne kwiatuszki mają w tym tomiku wierszy znaczenie wielowymiarowe, bardzo symboliczne. Autorka odwołuje się tutaj do przemijania czasu, kruchości naszego życia, drobnych radości wynikających na przykład z wpatrywania się w oczy ukochanej osoby. Świat ukazany
w tomiku poezji „Niezapominajki” przywodzi nieskomplikowany pozornie obraz nastoletnich miłości, ale też pełnego entuzjazmu podejścia do życia, w którym człowiek ma jeszcze nadzieję na spełnienie nawet najbardziej szalonych marzeń, ale doświadczył już na tyle dużo, że jest świadom, iż wokół nie zawsze jest kolorowo… Autorka stosuje niezbyt skomplikowany styl wypowiedzi, niektóre z jej wierszy to zaledwie kilka wersów. Ale przyznam, że w tej pozornej prostocie tkwi jakaś subtelna elegancja, pastelowa delikatność, tak dobrze kojarząca się zarówno z wyglądem, kolorem, jak i symboliką kulturową niezapominajek. Wiersze ze zbioru Patrycji Kępczyk możemy śmiało uznać za coś na kształt lirycznych listów – miejscami można się poczuć dość osobliwie, gdy czytamy o „miłosnym zachwycie nad Tobą”, „zdradzaniu swoich sekretów”. Albo jesteśmy niejako świadkami jakże szczerego wyznania: o pragnieniu obietnicy bycia takim, o jakim marzyła autorka wiersza…
„Niezapominajki” to zbiorek wierszy, który można przeczytać w niecałą godzinę, ale polecam zabierać książeczkę ze sobą do torebki czy plecaka i raz po raz wracać do lektury poszczególnych utworów. Wówczas odkryjemy bardziej melancholijny nastrój wierszy, zdamy sobie sprawę, że autorka wskazuje na potrzebę pamiętania nawet o dawnych partnerach, dostrzegania wartości nawet minionych relacji i „zabierania ze sobą do trumny” bardziej pamięci o miłości niż…o gwałtownej złości, o dawnych rozczarowaniach. Wiersze Patrycji Kępczyk zostały opisane na okładce zbioru przede wszystkim jako te o tematyce miłosnej, choć może to być trochę zbyt mylące, trochę zbyt duże uproszczenie;
w rzeczywistości autorka dzieli się z czytelnikiem swoimi obawami natury egzystencjalnej. To przeplatanie wątków miłosnych z dojrzałą refleksją nad kondycją człowieka sprawia, że tomik zyskuje z każdym kolejnym wierszem dodatkowy ciężar gatunkowy. Doskonałym tego dowodem jest poruszający utwór „Zagubiona w XXI wieku”, w którym autorka bez ogródek konfrontuje się z presją otaczającej nas rzeczywistości. Wybrzmiewa tam cichy, ale jakże wyraźny sprzeciw wobec sztuczności i bezrefleksyjnego goniącego za ideałem świata. Pytając o to, jak można być tak „idealnie nieidealnym”, poetka wskazuje na dramatyczną pogoń za kanonami piękna, w której naturalne „pocałunki słońca”, nazywane piegami, zostają zasłonięte warstwą kosmetyków. Pod nimi kryje się przecież żywa, autentyczna skóra oraz zmarszczki będące zapisem uśmiechów, łez i lat cennego doświadczania życia. Zwraca też uwagę na to, jak zapomnieliśmy o klasycznym podziwie dla ludzkich kształtów, które niegdyś inspirując artystów, były powodem do dumy, a dziś bywają źródłem nieuzasadnionego wstydu. Autorka wierszy z tomu ,,Niezapominajki” skłania czytelników do refleksji nad tym, jak daleko nasz wykreowany przez social media styl życia odbiegł od prawdziwego ideału
i dokąd właściwie zmierzamy. Ten wątek przemijania i szukania ocalenia w pamięci rozwija się bez przeszkód w kolejnym wierszu oznaczonym jedynie gwiazdkami, który stanowi przepiękne rozwinięcie tytułowego motywu. Niezapominajki stają się tutaj symbolicznie określeniem dla chwil ulotnych niczym babie lato, dla przelotnego spojrzenia w oczy starszej kobiecie sprzedającej kwiaty czy dla uczuć, które mimo upływu lat wciąż wywołują jakże znajomy dreszcz nostalgii. Autorka redefiniuje te drobne kwiaty, nazywając nimi wyjątkowe, szlachetne osoby pojawiające się w naszym życiu po to, by oświetlać innym drogę. Przede wszystkim jednak przypomina nam o potężnej, niemal magicznej mocy ludzkiej pamięci, która potrafi podarować nieśmiertelność temu, co pozornie minione. Podczas gdy jako śmiertelnicy nieustannie zabiegamy o to, by mieć „więcej, szybciej, dla siebie”, to właśnie prosta pamięć i serce do małych rzeczy uwalniają nas od strachu przed zapomnieniem.
Całość tych rozważań domyka utwór „Iluzja”, trafnie podsumowujący ulotny charakter ludzkich wspomnień. Zastanawiając się nad tym, co było, a co jedynie mogło się wydarzyć, podmiot liryczny dotyka tego dziwnego uczucia, gdy dawne relacje i rozmowy zaczynają przypominać dawno zapomniany sen. Wiersz ten, choć krótki, doskonale komponuje się
z resztą zbioru, zostawiając czytelnika w nastroju lekkiej zadumy nad tym, co w naszym życiu było prawdą, a co jedynie wyobrażeniem szczęścia. Tomik Patrycji Kępczyk, mimo swojej skromnej formy, okazuje się lekturą niezwykle dojrzałą i wielowarstwową. Przypomina nam, że warto na chwilę przystanąć, rozejrzeć się wokół i dostrzec piękno w tym, co nieidealne, zachowując w sercu wdzięczność za każdy, nawet najmniejszy okruch przeszłości. Warto po ten tomik sięgnąć zwłaszcza wtedy, gdy potrzebujemy chwilowego wytchnienia i wyciszenia w pędzie codzienności. To pełna ciepła lektura, do której
z przyjemnością będzie się wracać przy wielu okazjach.
Dodaj komentarz